.
Mamy 13 116 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne porady prawne

Pliki można dodać w kolejnym kroku
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!

Odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 28.06.2013

W 2007 r. kupiłem działkę pod Warszawą. Na kawałku tej działki pewien postronny człowiek uprawiał sobie kwiatki (za zgodą poprzednich właścicieli). Chciałem, aby ten człowiek usunął swój płot, ponieważ planowałem budowę domu. Wspomniany człowiek odmówił opuszczenia działki, wystąpił do sądu o zasiedzenie i wygrał sprawę! Odwołanie nic nie dało, tak samo wezwanie poprzednich właścicieli do zwrotu części kwoty, którą zapłaciłem za działkę. Czuję się oszukany, zabrano mi część mojej własności. Jak odzyskać ten kawałek ziemi? Czy należy mi się odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości przez tego człowieka uprawiającego kwiatki? W załączniku przesyłam dokumenty – proszę o ich analizę, to naprawdę skomplikowana (a jednocześnie niedorzeczna) sprawa.

 


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zasadniczo nie ma Pan jak odzyskać części nieruchomości, w tym temacie został wydany wyrok i jest niewzruszalny.

 

Wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej.

 

Powaga rzeczy osądzonej wyklucza możliwość ponownego rozpoznania tej samej sprawy, także w postępowaniu pojednawczym (orz. SN z 30 sierpnia 1966 r., I CR 485/66, OSPiKA 1967, nr 9, poz. 224).

 

Jeśli w 2008 roku zawezwałby Pan owego człowieka uprawiającego kwiatki do opuszczenia działki poprzez próbę ugodową, to powinno być to potraktowane jako przerwanie biegu zasiedzenia nieruchomości.

 

Jednak Pan wezwał go do usunięcia płotu, a nie wydania nieruchomości. To był pierwszy i podstawowy błąd.

 

Obecnie mógłby Pan wnosić o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości (działki) przez rzeczonego posiadacza za okres, od kiedy był Pan właścicielem do daty stwierdzenia zasiedzenia.

 

Tylko i wyłącznie.

 

Mógłby Pan żądać zwrotu części pieniędzy od sprzedających, gdyby zasiedzenie „niechcianego gospodarza” zostało stwierdzone przed datą Pana zakupu.

 

Rzecz sprzedana ma wadę prawną, jeżeli stanowi własność osoby trzeciej lub gdy jest obciążona prawem osoby trzeciej (np. zastawem lub prawem obligacyjnym, które nie wygaśnie wskutek sprzedaży rzeczy, zob. wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 12 maja 1980 r., I CR 107/80, OSPiKA 1981, nr 11, poz. 194).

 

Fakt, że sprzedawca nie był właścicielem rzeczy, sam w sobie nie powoduje bowiem nieważności umowy sprzedaży (wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 30 października 1969 r., II CR 430/69, OSNCP 1970, nr 9, poz. 152). Na sprzedawcy, który nie jest właścicielem sprzedawanej rzeczy, ciążą wszystkie obowiązki wynikające z zawartej umowy sprzedaży, włącznie z obowiązkiem przeniesienia na kupującego własności sprzedanej rzeczy.

 

Jednak ta wada nie istniała w momencie zawierania umowy sprzedaży. Nabycie przez zasiedzenie nastąpiło dopiero w 2009 roku, czyli po zakupie nieruchomości.

 

Od momentu zakupu mógł Pan skutecznie wnosić o wydanie nieruchomości, a każdy sąd potraktuje to jako zaniedbanie z Pana strony. Nawet gdy tamten człowiek wniósł o zasiedzenie, Pan mógł wnieść o wydanie nieruchomości. Ważne było, aby przerwać zasiedzenie.

 

Przykro mi, ale przy całym skomplikowaniu sprawy jedyne, o co może Pan wnosić, to odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Komentarze (2):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • VII plus IV =

12.09.2013

"art. 172 kodeksu cywilnego stawia wymóg dla nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, aby posiadanie było samoistne. Posiadaczem samoistnym jest osoba nie będąca właścicielem rzeczy, faktycznie władająca rzeczą tak jak właściciel, z wolą takiego władania. Natomiast użytkownik nieruchomości, najemca, dzierżawca lub osoba mająca do nieruchomości inny tytuł prawny (np. umowa z właścicielem), z którym łączy się określone władztwo nad tą nieruchomością, są posiadaczami zależnymi i jako tacy nie nabędą nieruchomości przez zasiedzenie.
/.../ Posiadacz winien więc wykonywać wszelkie czynności wskazujące na samodzielny, niczym nie skrępowany stan władztwa, bez jednoczesnej legitymacji prawnej w postaci prawa własności.
/.../Posiadaniem takim jest niewątpliwie władztwo uzewnętrzniające się poprzez np.: uprawę ziemi, oddawanie działki w dzierżawę sąsiadom, płacenie za działkę podatków, ujawnianie swojego stanu posiadania w ewidencji gruntów.
/.../ Warto zaznaczyć ponadto, że posiadaczem nieruchomości jest nie tylko ten, kto efektywnie wykonuje nad nią władztwo, lecz również ten, kto ma tylko możliwość wykonywania tego władztwa, choćby z tej możności nie korzystał (post. SN z 7 maja 1986 r., III CRN 60/86, OSNC 1987/9/138)."
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/zasiedzenie-nieruchomosci-3_2_7_17.html

Oloch

12.09.2013

To kto opłacał podatek od nieruchomości nie miało dla sądu znaczenia?
Liczyło się kto sadził kwiatki niczym dzierżawca?
W końcu sprzedaży dokonał prawowity właściciel!
I nabył ktoś kto wg prawa polskiego stał się nowym właścicielem.
Czy wobec tego dla sądu najważniejsze było kto uprawiał kwiatki?
Nie zaś wpisy o właścicielach w księdze wieczystej.
Przecież sąd ma kierować się prawem.
Gdy je łamie, to jego decyzje mają być prawomocne?
Bo to sąd?
Z opisanej decyzji sądu wynika, że księgi wieczyste i płacenie podatków nie mają sensu ani żadnego znaczenia.
Czy rzeczywiście taka błędna decyzja sądu (sędziego - też omylnego człowieka) może być ostateczna?
Jednocześnie będąc decyzją okradajacą kogoś z jego nieruchomości w imieniu "prawa"?

Oloch

.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl