Mamy 10 755 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odpowiedzialność za psa

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 11.12.2014

Jestem właścicielem psa. Jaki jest zakres mojej odpowiedzialność za psa, jeśli pogryzł on innego psa? To zdarzenie miało miejsce w zorganizowanej grupie na szkoleniu psów. Mój pies przypadkowo wysunął się z uwięzi i zaatakował innego psa biorącego udział w szkoleniu. Po zdarzeniu nie stwierdzono obrażeń (oględziny tresera i właściciela psa), oba psy kontynuowały udział w lekcji. Jednak następnego dnia właściciel poszkodowanego psa zgłosił roszczenie dotyczące zwrotu kosztów leczenia pogryzionego psa, tłumacząc, że pies zaczął krwawić po powrocie z lekcji. Leczenie trwa. Koszty poniesione na leczenie psa dotychczas sięgają ok. 350 zł i będą rosły, gdyż przewidziane są kolejne wizyty u lekarza. Udział w szkoleniu jest płatny, organizator nie przedstawił żadnego regulaminu szkolenia. Jak uchronić się od zapłaty kosztów leczenia? Jak wygląda odpowiedzialność szkoły prowadzącej tresurę?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Jakub Bonowicz

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Zgodnie z treścią art. 431 § 1 Kodeksu cywilnego: „kto zwierzę chowa, albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody, niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zbłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy”.

 

W związku z treścią przytoczonego powyżej przepisu odpowiedzialność w tej sytuacji ponosi osoba, która opiekuje się zwierzęciem (dba o nie, karmi, pielęgnuje itd.). Dotyczy to zwierząt, nad którymi człowiek sprawuje kontrolę (niezależnie od tego czy są to zwierzęta dzikie, czy domowe – przepis ten obejmuje także zwierzęta znajdujące się w zoo lub w cyrku.) Przepis nie obejmuje natomiast zwierzyny łownej, żyjącej na wolności, nawet w sytuacji, gdy jest ona okresowo dokarmiana przez człowieka, gdyż kwestię odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez zwierzynę łowną regulują przepisy ustawy Prawo łowieckie. Odpowiedzialność ponosi także osoba, która się zwierzęciem w chwili wyrządzenia szkody posługuje (np. wyprowadza na prośbę właściciela psa na spacer). Jest to odpowiedzialność na zasadzie winy w nadzorze, która jest domniemana (culpa in custodiendo).Nie ma przy tym znaczenia, czy w chwili zdarzenia zwierzę znajdowało się pod bezpośrednim nadzorem osób wymienionych powyżej, czy też się zbłąkało lub uciekło. Istotna jest kwestia, czy zwierzę działało z własnego popędu, tzn. czy jego zachowanie, które doprowadziło do powstania szkody, było wynikiem samoistnego, niezależnego od człowieka zachowania się, czy też było jedynie skutkiem celowego działania człowieka, który np. szczuł drugą osobę psem, gdyż w tym drugim przypadku wchodzi w grę jedynie odpowiedzialność na zasadach ogólnych, określonych w art. 415 K.c: „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Wówczas nie mamy do czynienia z domniemaniem winy i należy ją udowodnić sprawcy (I ACr 69/90, I CR 148/68 – wyrok SN – Izba cywilna z dnia 06-06-1968).

 

Z przytoczonego przez Pana stanu faktycznego wynika, że pies będący Pana własnością wysunął się z obroży i zaatakował innego psa uczestniczącego w szkoleniu. W tej sytuacji wszystko wskazuje na to, iż Pański pies działał z własnego popędu, a Pan jako osoba sprawująca nadzór nad psem ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez Pańskiego psa. Niestety wynika również z przytoczonego przez Pana stanu faktycznego, że ponosi Pan winę w sprawowaniu nadzoru nad zwierzęciem, gdyż pies nie wysunąłby się najprawdopodobniej z obroży, gdyby została ona założona w sposób prawidłowy.

 

Nie wyjaśnił Pan natomiast, czy w chwili, gdy pies wysunął się z obroży, znajdował się pod Pańskim nadzorem, tzn. czy był przy Panu, czy też w tym momencie pieczę sprawował nad nim np. treser (co jest bardzo istotne), gdyż nadzór polega na bieżącej kontroli. Zdarzenie nie musiało zostać wywołane celowo przez Pana. Gdyby tak się stało, odpowiadałby Pan na zasadach określonych w wymienionym przeze mnie artykule 415 K.c. Co do kwestii odpowiedzialności osób prowadzących tresurę grupową należałoby przyjrzeć się regulaminowi szkolenia, na którym Pański pies zaatakował innego psa uczestniczącego w rzeczonym szkoleniu, gdyż z reguły tego typu regulaminy zawierają zakres odpowiedzialności podmiotu organizującego szkolenie za szkody wyrządzone przez zwierzęta biorące w nim udział. Jeśli regulaminu szkolenia nie było, to należy ocenić taką odpowiedzialność na zasadach ogólnych. Współodpowiedzialnymi za szkodę byliby wówczas treser oraz sam organizator szkolenia. W takim wypadku mógłby Pan żądać od nich pokrycia części wypłaconego odszkodowania.

 

Fakt, że szkoda ujawniła się później, może jedynie stanowić dla powoda trudność w postaci udowodnienia związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem, które według powoda wywołało szkodę, a samą szkodą, natomiast nie ma większego znaczenia z punktu widzenia odpowiedzialności za szkodę, czy ujawniła się ona natychmiast po zdarzeniu, czy dopiero później. Mógłby Pan uwolnić się od odpowiedzialności w sytuacji, gdyby udowodnił Pan, że szkoda powstała pomimo braku Pana winy w nadzorze nad zwierzęciem.

 

Pojawia się bowiem wątpliwość, czy rzeczywiście pies innego właściciela poniósł szkodę w wyniku ugryzienia przez Pańskiego psa, czy też być może przyczyna była inna. Istotne będą tutaj zeznania świadków – a jak rozumiem, świadkiem był przede wszystkim treser. Jeśli poszkodowany pies brał dalej udział w szkoleniu, to może pojawić się wątpliwość, jakie jest źródło szkody i czy rzeczywiście jest nim pogryzienie przez Pańskiego psa.

 

Kolejna rzecz, o której musi Pan pamiętać: Gdyby właściciel poszkodowanego psa zgłosił na policję sprawę o wykroczenie z art. 77: „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany” – to w żadnym wypadku nie może Pan przyznawać się do winy. Miałem jedną sprawę, gdzie zwierzę kopnęło kobietę i właściciel zwierzęcia zgodził się na dobrowolne ukaranie grzywną 250 zł, chcąc „mieć święty spokój”. Było to równoznaczne z przyznaniem się do winy. Pokrzywdzona kobieta później wytoczyła proces cywilny o odszkodowanie i zadośćuczynienie przeciwko właścicielowi zwierzęcia i wygrała sporo pieniędzy. Gdyby właściciel nie popełnił fatalnego błędu i nie przyznał się do winy, to kobieta miałaby znacznie utrudnione zadanie w sądzie cywilnym. Pan również takiego błędu popełnić nie może i jeśli np. wszczęte zostałoby postępowanie o wykroczenie, to nie może się Pan przyznawać do winy. Oczywiście jest to jedynie postępowanie wykroczeniowe, więc w najgorszym wypadku może Pan zostać ukarany tak jak za wykroczenie drogowe.

 

Kolejna sprawa – czy ma Pan ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej od szkód w tzw. życiu prywatnym? Takie ubezpieczenia często obejmują właśnie szkody wyrządzone przez psy i inne zwierzęta. Jeśli Pan nie ma, a Pana pies jest np. agresywny, czy jest to pies takiej rasy, która stwarza duże ryzyko wyrządzenia szkód, to byłoby dobrze takie ubezpieczenie wykupić. Jest sporo spraw o szkody wyrządzone przez pogryzienie przez psa i osoby, które nie ubezpieczyły tego rodzaju ryzyka, narażone są potem na wysoką odpowiedzialność odszkodowawczą. Oczywiście kolejną kwestią jest to, czy organizator imprezy miał ubezpieczenie OC od szkód wyrządzonych podczas szkolenia przez uczestniczące w nim zwierzęta.

 

Ponadto czy są jeszcze inni naoczni świadkowie zdarzenia oprócz tresera? Dla powoda udowodnienie, że zdarzenie powodujące szkodę nastąpiło w czasie szkolenia może być dość dużym problem, jeśli treser dokonywał oględzin i nic nie stwierdził. Inni świadkowie mogliby potwierdzić tę wersję. Rozumiem, że szkolenie nie było monitorowane ani nagrywane.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 minus 1 =

»Podobne materiały

Pogryzienie przez psa a odpowiedzialność właściciela zwierzęcia

Dwa miesiące temu byłam u kuzynki, która ma psa (pół mieszaniec, pół rottweiler). Zwierzę zachowywało się spokojnie i przyjaźnie, więc podeszłam, by je pogłaskać. W tym momencie pies nieoczekiwanie mnie zaatakował i pogryzł mi twarz. W szpitalu założono mi szwy, na zwolnieniu był
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »