Mamy 10 655 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odpowiedzialność dostawcy hostingowego za dane przechowywane na serwerze

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 17.04.2009

Hosting możemy określić najprościej jako „wynajem internetowy”. Polega on na tym, iż dostawca usług (hoster) udostępnia zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę. Czy też bardziej potocznie – jest to udostępnianie przez jeden podmiot (dostawcę usług, hostera) drugiemu podmiotowi (usługobiorcy) fizycznego miejsca (pamięci, dysku) dla pomieszczenia różnych form informacji dostępnych przez internet (strony WWW, grupy dyskusyjne, chat-roomy itp.). W artykule tym przedstawię zagadnienie odpowiedzialności dostawcy hostingowego za dane, które są przechowywane na jego serwerze przez usługobiorcę.

Jakub Bonowicz

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Ponieważ nie każdy rozumie istotę hostingu, konieczne jest poczynienie kilku uwag wstępnych. Najlepiej wytłumaczyć to w następujący sposób: Otóż wyobraźmy sobie, że ktoś (A) jest właścicielem budynku, w skład którego wchodzi ściana. Inny podmiot (B), prowadzący biuro reklamowo-ogłoszeniowe, spostrzega, że ta ściana byłaby dobrym miejsce na reklamy i ogłoszenia innych osób czy organizacji. B najmuje więc od A określoną część powierzchni ściany za zapłatą czynszu np. rocznego. Na tej najętej powierzchni klienci biura B mogą zamieszczać ogłoszenia, np. C1 zamieszcza tablicę promującą sieć sklepów mięsnych, które prowadzi, C2 – ogłoszenie o mającym się odbyć za kilka miesięcy koncercie znanego zespołu muzycznego, zaś C3 – ogłoszenie o tym, iż poszukuje pracowników do swej firmy. Naturalnie za zamieszczenie reklamy lub ogłoszenia C1, C2 i C3 również muszą zapłacić B pewną kwotę. W ten sposób wszyscy odnoszą korzyści. Podmiot A – za wynajem części powierzchni ściany, B – za zamieszczanie reklam i ogłoszeń, zaś C1, C2 i C3 osiągają efekt marketingowy.

 

Zastąpmy teraz właściciela budynku dostawcą hostingowym, który dysponuje określoną przestrzenią (pamięcią) powszechnie dostępnego komputera, czyli zasobami serwerowni (czyli naszą „ścianą”). Część miejsca w tej pamięci (część powierzchni ściany) udostępnia on innemu podmiotowi (usługobiorcy, prowadzącemu serwis – czyli naszemu biuru reklamowo-ogłoszeniowemu), który chce stworzyć – wykorzystując udostępnione miejsce – stronę WWW, na której zamieszczane są reklamy i ogłoszenia. Zainteresowany (czyli klient biura reklamowo-ogłoszeniowego) płaci prowadzącemu serwis (biuru) ustaloną kwotę i jego ogłoszenie (np. iż poszukuje on pracy, wraz z podaniem kwalifikacji) trafia na stronę. Jeśli teraz zastąpimy przechodniów przechodzących obok budynku i patrzących na ścianę internautami odwiedzającymi stronę WWW, to z pewnością skomplikowane i niezrozumiałe do niedawna pojęcie stanie się dla nas w pełni jasne.

 


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Ważne jest to, aby pamiętać, iż przy hostingu mamy do czynienia zwykle z czterema rodzajami podmiotów:

 

  1. dostawca hostingowy (usługodawca; właściciel budynku i ściany) – nazwijmy go A;
  2. usługobiorca – ten, któremu dostawca udostępnia część miejsca na serwerze i który tworzy, wykorzystując owo udostępnione miejsce, stronę WWW (najemca części powierzchni ściany) – nazwijmy go B;
  3. osoby, które przysyłają usługobiorcy dane, które mają być umieszczone na stronie WWW (użytkownicy czynni, dający ogłoszenia i reklamy) – nazwijmy ich C1, C2, C3 itd.;
  4. pozostali użytkownicy, którzy w sposób bierny korzystają ze strony WWW, przeglądając jej treść (użytkownicy bierni; przechodnie przechodzący obok ściany i czytający ogłoszenia i reklamy) – nazwijmy ich D1, D2, D3 itp.

 

Oczywiście dokonano tu pewnych uogólnień. W szczególności zamiast strony WWW usługobiorca może stworzyć np. grupy dyskusyjne czy chat-roomy. Czasem może nie występować w ogóle trzecia kategoria podmiotów (punkt 3); np. ktoś na swojej stronie zamieszcza filmy i muzykę wyłącznie samemu, a inni mogą jedynie je oglądać czy przesłuchiwać. Istotne jest jednak zrozumienie samej zasady działania.

 

Teraz wyobraźmy sobie następującą sytuację. Na naszej ścianie pojawiło się ogłoszenie następującej treści: „Poszukuję młodych, atrakcyjnych kobiet do pracy w barze”. Okazało się, iż w istocie zamieszczającym ogłoszenie (C1) był właściciel agencji towarzyskiej, który poszukiwał prostytutek. Kto powinien ponieść odpowiedzialność za to, iż na ścianie znalazło się sprzeczne z prawem ogłoszenie o pracę? Zamieszczający (C1)? Biuro reklamowe – najemca części ściany (B), bo to na tej najętej przez niego części ogłoszenie się pojawiło? Czy może właściciel budynku (A) – w końcu to jego ściana? Znów przenieśmy tę sytuację do rzeczywistości wirtualnej. Kto ma ponosić odpowiedzialność za to, że na serwerze, którego część A (dostawca hostingowy) udostępnił prowadzącemu serwis (usługobiorcy – B) pojawiło się wprowadzające w błąd ogłoszenie. Czy np. w serwisie znalazły się materiały o charakterze pedofilskim?

 

My ograniczymy się na razie tylko do kwestii odpowiedzialności dostawcy hostingowego, czyli A. Zagadnienie to reguluje ustawa z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną1 w art. 14. Przepis mówi, jakie są skutki tego, że na serwerze udostępnionym usługobiorcy znajdą się dane o bezprawnym charakterze lub też działalność związana tymi danymi ma charakter bezprawny. Przy czym należy tu rozróżnić dwie kwestie.

 

Pierwszą jest odpowiedzialność dostawcy wobec osób trzecich (tj. innych niż usługobiorca najmujący miejsce na serwerze pod naszą stronę WWW). Czyli np. na serwisie prowadzonym przez B znalazły się materiały o treści pedofilskiej, które obejrzało przez przypadek dziecko i domaga się ono (działając przez przedstawicieli, czyli rodziców) zadośćuczynienia od dostawcy (bo w końcu to jego serwer). Ponadto oczywiście wchodzi w grę odpowiedzialność karna.

 

Drugą kwestią jest odpowiedzialność dostawcy wobec usługobiorcy, w sytuacji, kiedy dostawca uniemożliwi dostęp do takich danych. Np. na serwisie pojawiło się ogłoszenie: „Zatrudnię młode, atrakcyjne dziewczyny do pracy”. Dostawca usług, który powziął o tym wiadomość, zablokował dostęp do treści ogłoszenia, uznając, iż ogłoszenie to w rzeczywistości zawiera ofertę pracy prostytutki. Tymczasem okazało się, iż chodziło o ofertę pracy kelnerki w zwykłej restauracji. Usługobiorca (B) domaga się odszkodowania od dostawcy za to, że ten zablokował dostęp do ogłoszenia. Gdyby bowiem dający ogłoszenie (C1) znalazł dzięki niemu pracownika (D1), to zapłaciłby – zgodnie z umową – prowadzącemu serwis, czyli usługobiorcy (B) prowizję.

 

Co do pierwszej kwestii, to rozstrzyga ją art. 14 ust. 1 wymienionej ustawy. Zgodnie z tym przepisem: „nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane, kto, udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę, nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych”. Jeśli więc dostawca otrzymał np. od prokuratury zawiadomienie, iż na serwisie prowadzonym przez B znajduje się np. materiał zawierający treść pedofilską, to ma on obowiązek niezwłocznego uniemożliwienia dostępu do treści takiego materiału. Wtedy jest zwolniony od odpowiedzialności – zarówno karnej jak i cywilnej wobec osoby, która bez swej woli taki materiał obejrzała.

 

Co do drugiej kwestii, to rozstrzyga ją art. 14 ust. 2 i 3 tejże ustawy. Otóż tutaj skutki zależą od tego, skąd dostawca otrzymał wiadomość o bezprawnej treści lub związanej z nią działalności na serwisie usługobiorcy.

 

Jeśli dostawca otrzymał urzędowe zawiadomienie (najczęściej od prokuratury czy policji) o tym, iż dane są bezprawne, wówczas może (musi) od razu uniemożliwić dostęp do takich danych i nie odpowiada za szkodę wobec usługobiorcy powstałą wskutek uniemożliwienia dostępu do tych danych.

 

Jeśli natomiast dostawca otrzymał inne zawiadomienie (wiadomość) niż urzędowe, to – o ile jest ono wiarygodne – powinien on przed uniemożliwieniem dostępu do takich danych zawiadomić o takim zamiarze usługobiorcę (art. 14 ust. 3). Wówczas nie ponosi odpowiedzialność odszkodowawczej wobec usługobiorcy. Może tutaj chodzić np. o zawiadomienie użytkownika serwisu, który natknął się na stronie WWW usługobiorcy na „podejrzaną” ofertę pracy i od razu zawiadomił o tym dostawcę usług, by ten zablokował dostęp do podejrzanego ogłoszenia.

 

Tak więc przepisy są dość korzystne dla dostawcy usług. Jednakże jest od tego jeden wyjątek. Otóż wskazane wyłącznie nie obejmuje sytuacji, kiedy dostawca przejął kontrolę nad usługobiorcą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów (art. 14 ust. 4).

 

Niezwykle ważną regułę formułuje art. 15. Zgodnie z tym przepisem dostawca nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych. Dostawca nie musi zatem z własnej inicjatywy kontrolować, co znajduje się na tej części serwera, którą udostępnił usługobiorcy pod stronę WWW. To tak jakby właściciel budynku nie miał obowiązku sprawdzać, co wywieszono na jego ścianie, którą wynajął komu innemu. Dopiero, jeśli dostawca poweźmie urzędowe zawiadomienie lub wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze danych, wówczas powinien odpowiednio zareagować. Cel tej regulacji jest jasny – usługi świadczone przez dostawców obejmują tak olbrzymie ilości przechowywanych treści, że ich kontrola i analiza pod kątem legalności byłaby bardzo utrudniona.

 

 

 

 


 

  1. Dz. U. z 2002 r. Nr 144, poz. 1204.



Stan prawny obowiązujący na dzień 17.04.2009

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • II + VI =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

 

 

»Podobne materiały

Kolejne zmiany w VAT

Z dniem 1 kwietnia 2013 roku wejdą w życie kolejne zmiany w podatku od towarów i usług.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »