.
Mamy 13 359 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne porady prawne

Pliki można dodać w kolejnym kroku
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!

Odpowiedzialność pracownika za nieprawidłowo wykonane polecenie pracodawcy, które wykraczało poza normalny zakres obowiązków

Pracownica odpowiedzialna jest w firmie za kontrakty typu A. Nie jest to oficjalnie stanowisko kierownicze. Kontraktami typu B zajmuje się pracodawca – właścicielka firmy. To ona ustala szczegóły, wysyła zwykle e-maile i rozmawia z kontrahentami typu B. Na ustne polecenie pracodawczyni pracownica wysłała do kontrahenta prośbę o anulację jednego z kontraktów typu B. Odpowiedzi nie było, więc pracownica wysłała kolejnego e-maila z ponagleniem. Kontrahent nie anulował jednak tego kontraktu i prawdopodobnie wynikną z tego tytułu wysokie straty. Pracodawczyni uważa, że pracownica nie dopilnowała należycie tej sprawy. Czy i jaka odpowiedzialność grozi pracownicy, która zajmowała się głównie, i nadal zajmuje, kontraktami typu A? Co dziwne, wczoraj pracodawczyni proponowała tej pracownicy awans na stanowisko kierownicze, wiedząc już o możliwej stracie rzędu 200 tys. zł. Może to sugerować, że kierowniczka chce zrzucić odpowiedzialności na pracownicę i obciążyć ją kosztami.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Odpowiedzialność pracownika za nieprawidłowo wykonane polecenie pracodawcy, które wykraczało poza normalny zakres obowiązków

Zakres obowiązków pracownika

Kluczowe jest, co pracownica ma w zakresie obowiązków, bez tego trudno ustalić, czy jest odpowiedzialna za niedopilnowanie uzyskania potwierdzenia, że kontrahent typu B anulował kontrakt. Jeśli w zakresie obowiązków pracownica ma wskazane, że obsługuje dane typy kontraktów i jest za nie odpowiedzialna, to sprawa jest prosta. Jeśli jednak takiego wyraźnego rozgraniczenia nie ma albo, co więcej, jest wskazanie „wykonywać inne polecenia przełożonego (pracodawcy)”, to, co do zasady – skoro otrzymała polecenie anulowania kontraktu – jest odpowiedzialna za dopilnowanie, aby faktycznie został on anulowany, nie tylko za wysłanie maila z prośbą o anulowanie i ponaglenia.

 

Zasady odpowiedzialności pracownica za szkodę

Natomiast zasady odpowiedzialności pracownica reguluje Kodeks pracy (K.p.). Zgodnie z art. 115 K.p.: „Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda”. Art. 116 K.p. wskazuje zaś, że to pracodawca jest obowiązany wykazać okoliczności uzasadniające odpowiedzialność pracownika oraz wysokość powstałej szkody. Dalej, art. 119 K.p. wskazuje, iż: „Odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody”. Tym samym, nawet jeśli przyjąć, że pracownica jest winna i nie wykonała zadania do końca, to jej odpowiedzialność nie może przekroczyć kwoty jej 3-miesięcznego wynagrodzenia. Art. 122 wskazuje bowiem, że tylko jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, jest obowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości. W tym przypadku nie ma mowy o umyślności, czyli celowym działaniu pracownicy. Wręcz przeciwnie, jest to typowa nieumyślność: nagłe przyjęcie nowego obowiązku na polecenie pracodawcy, przyjęcie go: wysłanie maila, ponaglenia, ale finalnie niedopilnowanie, aby kontrahent anulował kontrakt. Jest to typowa nieumyślność, jeśli w ogóle mówić o jakimkolwiek rodzaju winy. Tym samym maksymalna wysokość odpowiedzialności to wysokość 3-miesięcznego wynagrodzenia pracownicy, natomiast zanim zostanie ona do niej pociągnięta, pracodawca musi wykazać, że miały miejsce okoliczności wskazujące na ową winę (nawet nieumyślną uzasadniającą odszkodowanie) pracownicy.

 

Szkoda w firmie, do której powstania przyczynił się pracodawca

Nadto art. 117 K.p. wskazuje, iż pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia. Tutaj zaś właścicielka nagle zlecając nowy obowiązek, którym dotychczas pracownica się nie zajmowała i nie koordynowała tych kontraktów, przyczyniła się w mojej ocenie w jakimś stopniu do powstania szkody, tym bardziej że pracownica nie była kierownikiem, a zatem kierowniczka zobowiązana była zadbać o to, by dopilnować, co dzieje się z kontraktem, za który jest jako kierownik odpowiedzialna i czy polecenie zlecone pracownicy zostało finalnie zakończone przez kontrahenta zgodnie z jej wolą i wolą firmy.

Masz problem prawny? Opisz swoją sprawę, wypełniając  formularz poniżej  ▼▼▼

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 4 minus V =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl