Mamy 11 279 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odpowiedzialność Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego

Autor: Monika Wycykał • Opublikowane: 08.01.2017

Mam pytanie odnośnie odpowiedzialności członków zarządu oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego na okoliczność wypadku w górach osoby, która pojechałaby na wycieczkę organizowaną przez PTT. Przy wyjeździe w góry wykupowane jest oczywiście dla wszystkich uczestników wycieczki ubezpieczenie.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

UWAGA! Poniższy tekst stanowi jedynie fragment dłuższej odpowiedzi.

 

Pytania, które Pan zadał, dotyczą niezwykle rozbudowanej materii, regulującej wzajemną odpowiedzialność między podmiotami, przy czym na ten temat napisano setki tekstów oraz wydano tysiące orzeczeń. Każda z sytuacji faktycznych, która zaistnieje, jest nieco inna i wymaga indywidualnej kwalifikacji prawnej, dlatego poniższe rozważania będą miały charakter czysto hipotetyczny i z pewnością nie wyczerpią zakresu pytania. Niestety, nie można rozstrzygnąć na przyszłość, bez cienia wątpliwości, które przepisy znajdą zastosowanie w danej sytuacji. Postaram się jednak przedstawić ogólne zasady rządzące ponoszeniem odpowiedzialności oraz wskazać jak najwięcej zagrożeń. Jeszcze jedno zastrzeżenie: przyjmuję, że chodzi Panu o inną odpowiedzialność niż odpowiedzialność karna, której nie da się wyłączyć w statucie czy umowie, dlatego tę kwestię pominę w poniższych rozważaniach.

 

Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, w którym jest Pan członkiem zarządu, działa na podstawie ustawy Prawo o stowarzyszeniach z dnia 7 kwietnia 1989 r. (j.t. Dz. U. 2015, poz. 1393 z późn. zm. — dalej: Pr.s.). Z uwagi na fakt, że możliwość tworzenia oraz uczestnictwa w dobrowolnych stowarzyszeń jest jednym z fundamentów społeczeństwa demokratycznego i obywatelskiego, ustawodawca w niewielkim stopniu ingeruje w sposób funkcjonowania tego typu podmiotów. Dlatego w treści ustawy można znaleźć stosunkowo niewiele przepisów odnoszących się chociażby do kompetencji czy zakresu odpowiedzialności poszczególnych organów. Zgodnie z art. 10 Pr.s. „sposób funkcjonowania stowarzyszenia powinien być jasno i precyzyjnie określony w statucie, przy czym statut musi zawierać w szczególności:

 

1) nazwę stowarzyszenia, odróżniającą je od innych stowarzyszeń, organizacji i instytucji;

2) teren działania i siedzibę stowarzyszenia;

3) cele i sposoby ich realizacji;

4) sposób nabywania i utraty członkostwa, przyczyny utraty członkostwa oraz prawa i obowiązki członków;

5) władze stowarzyszenia, tryb dokonywania ich wyboru, uzupełniania składu oraz ich kompetencje;

6) sposób reprezentowania stowarzyszenia oraz zaciągania zobowiązań majątkowych, a także warunki ważności jego uchwał;

7) sposób uzyskiwania środków finansowych oraz ustanawiania składek członkowskich,

8) zasady dokonywania zmian statutu;

9) sposób rozwiązania się stowarzyszenia”.

 

Powyższe oznacza, że ciężar samookreślenia i sprecyzowania zasad funkcjonowania spoczywa przede wszystkim na stowarzyszeniu i jego członkach. Statut może być kształtowany ze znaczną swobodą, choć oczywiście, w pewnych granicach dozwolonych prawem. W pierwszej kolejności trzeba jednak ustalić, jaki charakter ma statut stowarzyszenia i w konsekwencji przystąpienie do niego przez członka.

 

P. Suski wskazuje, że taki akt można rozpatrywać w trzech porządkach:

 

  1. jako akt prawa administracyjnego,
  2. jako organizacyjny akt korporacyjny, gdzie znajdują się normy społeczne ustanowione przez organizację społeczną,
  3. jako umowę zawieraną przez członków stowarzyszenia, ujmowaną w kategoriach cywilnoprawnych.

 

Rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ pozwala ustalić, jakie przepisy należy stosować do relacji między stowarzyszeniem a jego członkami. „Cele i działalność konkretnego stowarzyszenia oceniane są na podstawie jego statutu. Znaczenie statutu stowarzyszenia podkreśla także jego charakter prawny. Mimo różnic w teoretycznym ujęciu przeważa pogląd, że zarówno sam statut, jak i akt przystąpienia - przyjęcie do stowarzyszenia - jest umową prawa cywilnego, rodzącą po obu stronach prawa i obowiązki. Podkreśla się, że cywilnoprawny charakter członkostwa w stowarzyszeniu jest pochodną przyjęcia koncepcji wyjaśniającej istotę statutu jako umowy. Umowę tę zawierają założyciele, uchwalając statut, który ma określić m.in. zasady dokonywania jego zmian. W konkluzji można więc przyjąć, że koncepcja cywilistyczna dominuje obecnie w doktrynie i orzecznictwie” (P. Suski, Stowarzyszenia i fundacje, LexisNexis 2011).

 

(…)

 

Należy jeszcze wyjaśnić, że przez „czyny niedozwolone” trzeba rozumieć takie działania lub zaniechania, które prowadzą do wyrządzenia szkody danej osobie, i jednocześnie nie mają źródła w umowie łączącej strony. Warunki powstania odpowiedzialności deliktowej są następujące:

 

  1. powstanie szkody (rzeczywistej straty i/lub utraconych korzyści);
  2. popełnienie czynu niedozwolonego;
  3. istnienie związku przyczynowo-skutkowego między czynem a powstaniem szkody;
  4. wina sprawcy (wina umyślna lub nieumyślna).

 

Jeżeli którakolwiek z powyższych przesłanek nie jest spełniona, odpowiedzialność deliktowa nie powstaje w ogóle. Ponadto obowiązek przeprowadzenia dowodu na ich istnienie obciąża tego, kto twierdzi, że poniósł szkodę, a nie osobę, która potencjalnie ma być pociągnięta do odpowiedzialności.

 

W sytuacji, którą Pan opisuje, przy odpowiedzialności deliktowej mogą wchodzić w rachubę następujące przepisy:

 

„Art. 429. Kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności.”

 

„Art. 430. Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności”.

 

„Art. 444. § 1. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.

 

§ 2. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.

 

§ 3. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa”.

 

„Art. 445. § 1. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

§ 2. Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.

§ 3. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego”.

 

„Art. 446. § 1. Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł.

 

§ 2. Osoba, względem której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.

 

§ 3. Sąd może ponadto przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.

 

§ 4. Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”.

 

Niech Pana nie przerazi liczba przepisów — ustawodawca musi unormować jak najwięcej potencjalnych sytuacji, ale to wcale nie oznacza, że każdy i zawsze będzie ponosił pełną odpowiedzialność deliktową. Jak wskazałam powyżej, do jej zaistnienia niezbędne jest spełnienie wszystkich przesłanek, od której ona zależy. Ponadto w samych przepisach, jak i w orzecznictwie czy literaturze prawniczej można znaleźć wiele okoliczności, które wyłączają taką odpowiedzialność, mimo powstania szkody i mimo podjęcia lub niepodjęcia określonego działania. Do takich okoliczności należy np. powierzenie określonych czynności przedsiębiorcy, który trudni się tym zawodowo (przykład: powierzenie organizacji wycieczki biuru turystycznemu), jak również udzielenie zgody przez samego poszkodowanego oraz działanie na własne ryzyko.

 

(…)

 

Teraz należy połączyć wniosek z początku analizy z powyższymi spostrzeżeniami: skoro zarówno statut stowarzyszenia, jak i przystąpienie do niego, mają charakter umowy cywilnej (jak wywodzi się w doktrynie i orzecznictwie), to nie ma przeciwwskazań, aby w treści statutu uregulować kwestie odpowiedzialności zgodnie z ogólnymi zasadami prawa cywilnego, czyli np. określić, jakie są granice tej odpowiedzialności, za co stowarzyszenie odpowiedzialności nie ponosi, wyłączyć możliwość dochodzenia odszkodowania za czyny niedozwolone, jeżeli wystąpi w zbiegu z odpowiedzialnością kontraktową i tak dalej.

 

Należy zauważyć, że w przypadku odpowiedzialności kontraktowej zobowiązanym w stosunku do poszkodowanego będzie stowarzyszenie PTT – jako podmiot posiadający osobowość prawną może być stroną wszelkich stosunków cywilnoprawnych.

 

W przypadku odpowiedzialności deliktowej będzie nieco inaczej: jeżeli szkodę spowodował organ osoby prawnej (stowarzyszenia PTT), to stowarzyszenie odpowiada za tę szkodę, zgodnie z art. 416 Kodeksu cywilnego. Natomiast w sytuacji, kiedy czy niedozwolony zostanie popełniony nie przez organ, czyli osobę wchodzącą w jego skład i w związku z wykonywaniem przypisanych funkcji, to szkodę powinien usunąć ten, kto ją spowodował. (…)

 

Informujemy, że świadczymy pomoc prawną z zakresu przedstawionej tematyki.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 6 + 8 =

»Podobne materiały

Rozwiązanie stowarzyszenia

Istnieje stowarzyszenie, członkowie są już nieaktywni, wszyscy porozjeżdżali się po świecie i nie ma z nimi kontaktu. Chciałbym rozwiązać stowarzyszenie, ale nie jestem osobą z zarządu. W wyniku przemian powinienem być, ale ostatnio okazało się, że przesłane kilka lat temu zmiany nie przeszły i zarz

 

Jakie opłaty i podatki płaci fundacja?

Zamierzam założyć fundację, przekażę na nią działkę, natomiast zaprzyjaźniona firma – dom, który na tej działce postawi. Będzie to siedziba fundacji i miejsce spotkań. Moje pytanie: czy fundacja będzie musiała zapłacić jakieś podatki (dochodowy, od darowizny) w związku z uzyskaniem działki i b

 

Przychody fundacji

Prowadzę działalność gospodarczą i chcę założyć fundację. Czy mogę sprzedać jej serwis przynoszący niewielkie, ale stałe dochody? Zależy mi, by fundacja miała środku na realizację swoich celów. A czy można w fundacji wytwarzać wyroby i je sprzedawać? Jak wtedy wyglądają jej podatki? Czy mogę być pre

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »