Mamy 11 258 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Obrona konieczna jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność karną

Autor: Karol Jokiel • Opublikowane: 11.03.2013 • Zaktualizowane: 11.03.2013

Artykuł omawia warunki wyłączenia odpowiedzialności karnej w sytuacji działania w obronie koniecznej.



Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Istotę instytucji prawnej działania w obronie koniecznej normuje przepis art. 25 Kodeksu karnego – ustawy z dnia 06.12.1997 r. (Dz. U. Nr 88, poz. 553 z późn. zm.), zgodnie z którym, „nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”.

 

Obrona konieczna jest jednym z podstawowych praw człowieka. W świetle cytowanego przepisu działanie w obronie koniecznej jawi się jednak także jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność karną sprawcy czynu. Pomimo że czyn jest przestępstwem. Przykładowo, jeżeli ktoś kogoś zabija, to odpowiada za przestępstwo z art. 158 K.k. – tj. za zabójstwo. Gdy jednak okaże się, że uczynił to w odpowiedzi na atak zagrażający życiu np. z użyciem broni palnej czy noża, wtenczas nie poniesie odpowiedzialności za swój czyn, albowiem w świetle prawa karnego nie stanowi on przestępstwa.

 

Dla uznania, że sprawca czynu działał w obronie koniecznej, należy stwierdzić występowanie w danej sprawie – łącznie – kilku elementów, a to:

 

  1. zamachu na określone, chronione przez prawo dobro (np. życie, ale również wolność czy nawet mienie);
  2. okoliczności, że ów zamach miał charakter bezpośredni;
  3. okoliczności, że ów zamach miał charakter bezprawny;
  4. okoliczności, iż korzystający z obrony koniecznej odpierał zamach; a wreszcie
  5. nieprzekroczenia granic obrony koniecznej.

 

Zamachem jest umyślne, jak i nieumyślne, zachowanie się człowieka realnie (a nie tylko w wyobraźni osoby czującej się zaatakowaną) godzące w prawem chronione dobro. Zamach upoważniający do obrony koniecznej musi być zachowaniem się człowieka (nie zaś np. zwierzęcia). Pojęcie „zamachu” nie musi być rozumiane wyłącznie jako zachowanie niebezpieczne, czyli związane ze stosowaniem przymusu fizycznego stanowiącego potencjalne niebezpieczeństwo dla zdrowia czy życia ludzkiego. Może nim być również zachowanie bierne (bierny opór), bądź agresja słowna (wypowiadanie obelżywych słów i wszelkiego rodzaju gróźb) zmierzające do wywołania zmiany w świecie zewnętrznym (tak: wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna, z dnia 22 sierpnia 1996 r., IV KKN 48/96).

 

Nie ma żadnego wpływu na prawo do stosowania obrony koniecznej to, czy zamach skierowany jest na dobro osoby broniącej się, czy też na dobro dowolnej osoby trzeciej. Pomoc konieczna nie wymaga przy tym uzyskania zgody osoby, której dobro zostało zaatakowane, a pomoc jest udzielana. Obrona konieczna jest bowiem swojego rodzaju działaniem w obronie prawa czy też porządku prawnego.

 

Zamach jest bezprawny wtedy, gdy zachowanie napastnika jest sprzeczne z normą prawną, innymi słowy, gdy napastnik narusza zakaz prawny podejmowania określonych zachowań lub stanowi niewykonanie prawnego nakazu ich podjęcia, przy czym odpowiedni zakaz lub nakaz wynikać może nie tylko z normy prawnokarnej, ale również z normy prawa powszechnego (cywilnego, administracyjnego itp.).

 

Bezpośredniość zamachu oznacza bliski związek czasowy pomiędzy zamachem a obroną. Obrona winna być zatem podjęta natychmiast, tj. w czasie, w którym zachowanie napastnika (zamach) wciąż jeszcze zagraża dobru prawnie chronionemu. Wykluczone z ram rozpatrywanego tu pojęcia są wszelkie działania uprzedzające zamach, jak też akty odwetu następujące po pewnym czasie od zamachu na domniemanym sprawcy.

 

Broniący się, w świetle przepisu art. 25 K.k., musi nadto działać w celu odparcia zamachu, co oznacza, że niezbędnym elementem obrony koniecznej jest, aby akcja broniącego się, skierowana wyłącznie przeciwko dobru napastnika, wynikała ze świadomości, że odpiera on zamach i podyktowana była wolą obrony (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1997 r., IV KKN 292/96). Stąd wszelkie działania – przedsięwzięte w celu odwzajemnienia prowokowanego wcześniej zamachu lub krzywd doznanych w przeszłości – nie mają charakteru obronnego. Jeszcze raz należy podkreślić, iż niezbędnym elementem obrony koniecznej jest działanie z woli obrony, a nie z woli odwetu, co eliminuje wszelkie akty zemsty, samosądu itp.

 

W przypadku obrony koniecznej wymaga się, aby sposób obrony i zastosowane po temu środki były współmierne do niebezpieczeństwa zamachu. Nie oznacza to oczywiście, że pomiędzy dobrem zaatakowanym przez napastnika a dobrem naruszonym wskutek zastosowania obrony, jak również pomiędzy narzędziami użytymi do zamachu z jednej strony a do obrony z drugiej, nie może zachodzić żadna dysproporcja.

 

W odróżnieniu od stanu wyższej konieczności (art. 26 K.k.) samo dobro zagrożone zamachem może być wartości niższej od naruszonego dobra napastnika, a równocześnie narzędzia użyte do obrony i ataku nie muszą stanowić swoich odpowiedników w zakresie ich intensywności. Dysproporcja nie może tylko być nadmierna. Przykładowo, jeżeli dla obrony przed zgwałceniem koniecznym będzie spowodowanie śmierci napastnika, napadnięta ma prawo to zrobić, powołując się na obronę konieczną. Jednakże nie będzie tego mógł uczynić staruszek strzelający do dzieci w celu ochrony swojego sadu.

 

W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może jednak, choć nie musi, zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

 

Nigdy nie podlega przy tym karze ten kto przekracza granice obrony koniecznej na skutek strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. Ocena, czy sprawca działał pod wpływem strachu lub wzburzenia, należy wyłącznie do sądu, który ma obowiązek wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności zdarzenia, które strach ów mogą wywołać (tak: m.in. wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 5 listopada 2002 r., II KKN 50/2001). W każdym jednak razie pokusić się tutaj można o ogólną uwagę, że strach i wzburzenie w rozumieniu cytowanego przepisu są zjawiskami ze sfery psychiki napadniętego, które, uwzględniając ogół okoliczności zamachu (w tym np. noc, zaskoczenie, obawa o życie itp.) winny być usprawiedliwione.


Stan prawny obowiązujący na dzień 11.03.2013


Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • osiem + pięć =

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »