Mamy 10 655 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Nowe prawo, stare problemy – czyli ochrona przed nieuczciwymi sprzedawcami wobec nowych przepisów o ochronie konsumentów

Autor: Jakub Bonowicz, Filip Janeczko • Opublikowane: 27.08.2014

Ostatnio namnożyło się doniesień medialnych poruszających problem firm – oszustów, które na różne sposoby (najczęściej telefonicznie czy poprzez serwisy WWW) nachalnie proponują osobom trzecim niechciane przez nich towary czy usługi. Co najczęściej sprzedaje się w ten sposób? Zaskakująco wiele produktów, takich jak np. urządzenia RTV czy artykuły wyposażenia domowego, albumy, książki, gadżety do kolekcjonowania i inne. Oprócz tego coraz częściej słyszy się o oferowaniu w ten sposób usług, takich jak np. usługa założenia konta w płatnym serwisie WWW. Sposób działania (zwany przez prawników: modus operandi) tych firm jest zasadniczo podobny: po właściwym poprowadzeniu rozmowy telefonicznej przez telemarketera (nierzadko odpowiednio „zaaranżowanej” na podstawie specjalnego scenariusza sprzedaży), klient otrzymuje przesyłkę z „zamówionym” towarem, wraz z dołączonym rachunkiem, który w niektórych przypadkach wynosić może nawet ponad tysiąc złotych! Nieszczęśliwi nabywcy reagują w takich sytuacjach różnie: część z nich płaci, aby mieć problem z głowy, znowuż niektórzy inni odmawiają zapłaty, a ostatnia grupa nie robi nic – narażając się tym samym firmom na windykację należności. Czy działania takich firm są w ogóle legalne, czy umowy zawarte w ten sposób są ważne i skuteczne oraz jak się przed nimi bronić – o tym piszemy w poświęconych problematyce prawa konsumenckiego dwóch artykułach, w szczególności w kontekście zmian, które wchodzą w życie w grudniu 2014 roku.

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Oszukańcze metody, ważne umowy, realny problem?

 

Praktyka nieuczciwych firm wysyłkowych w zakresie, w jakim pozyskują one klientów, jest w rzeczywistości dość zróżnicowana. Wskazać można wiele sposobów działania tych firm: od nagabywania telefonicznego, poprzez formularze internetowe, czy specjalne serwisy, po organizację całych spotkań, podczas których przedstawiana jest oferta. Można jednak ogólnie stwierdzić, że firmy prowadzą sprzedaż w sposób przemyślany i zorganizowany, tak aby wykorzystać słabości czy nieuwagę klienta. W tym celu najczęściej używają one w swej działalności odpowiednio przygotowanych scenariuszy rozmów telefonicznych lub też wysyłają wiadomości e-mail lub SMS o określonej treści.

 

Wobec tego można przedstawić następujący schemat działania:

 

I. Firma X za pomocą swojego przedstawiciela kontaktuje się z klientem, przeważnie telefonicznie, i w odpowiedni sposób przedstawia swoją ofertę.

II. Pracownik firmy następnie ponagla klienta, aby niezwłocznie potwierdził on zamówienie oferowanych mu produktów lub usług, wskazując, że oferta jest ograniczona, a towar jest na wyczerpaniu lub – jeszcze częściej – wskazując, iż jest to specjalna promocja, która kończy się np. za kilka godzin. Na pytanie klienta, czy np. może zadzwonić jutro, odpowiada, że promocja będzie już nieaktualna.

 


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

III. Klient w tym momencie jest najczęściej zdezorientowany i działając w stresie często potwierdza zamówienie. Nie wie jednak, że rozmowa była od początku nagrywana i przedsiębiorca tym sposobem uzyskuje dowód zawarcia umowy, który może być później w różny sposób wykorzystany.

IV. Po uzyskaniu potwierdzenia złożenia zamówienia sprzedawca dostarcza klientowi usługi lub towary, które ten lekkomyślnie zamówił.

V. Następnie, po przybyciu pod wskazany adres przesyłki klient stoi przed wyborem – przyjąć przesyłkę, czy odmówić przyjęcia? W razie odmowy przyjęcia zamówionych produktów przedsiębiorca wszczyna windykację należności wynikających z umowy (np. 1000 zł za kolekcję książek z przepisami), a konsument albo dobrowolnie zapłaci podaną kwotę, albo odwołuje się do sądu, gdzie przedsiębiorca przedłoży jako dowód wspomniane wyżej nagranie rozmowy przez telefon lub też inne jeszcze dowody, jeżeli takie posiada.

 

Czy zawieranie takich umów jest dopuszczalne?

Po omówieniu podstawowych kwestii należy się zastanowić, czy w ogóle taki schemat sprzedaży jest zgodny z prawem, a zawarta umowa – ważna i skuteczna?

 

Jeżeli chodzi o kwestię ważności przedstawionych wyżej typów umów, to najogólniej rzecz ujmując w większej części przypadków będą one prawnie ważne i wiążące (prawnie doniosłe). Wynika to z faktu, iż prawo polskie po pierwsze nie zakazuje zawierania umów w formie innej niż pisemna (ustnej, telefonicznej, elektronicznej, poprzez e-mail czy specjalny formularz). Oczywiście zawarcie takiej umowy trudniej jest potem udowodnić, ale nie jest to niemożliwe; wystarczą przecież: nagranie rozmowy telefonicznej czy utrwalone e-maile.

 

Dlatego przynajmniej w założeniu takie zawierane przez telefon czy Internet umowy wywołują wszystkie unormowane w nich, czy w prawie powszechnie obowiązującym, skutki, chyba że przedsiębiorca naruszy któryś ze spoczywających na nim obowiązków prawnych, lub dopuści się naruszenia czy nadużycia prawa. W następnej części artykułu dokładnie przeanalizujemy, o jakich sytuacjach może być w praktyce mowa.

 

Już teraz trzeba zaznaczyć, że poruszana problematyka obejmuje kwestie związane z prawem konsumenckim, które aktualnie przechodzi w Polsce gruntowną przebudowę w związku z zastąpieniem kilku dotychczasowych aktów prawnych jedną ustawą o prawach konsumenta1, która zacznie obowiązywać od 25 grudnia 2014 r. Z tego względu, aby zachować przejrzystość opracowania, prawne instrumenty ochrony wynikające z tej nowej ustawy omówimy w odrębnym artykule.

 

Jak już wskazano, na chwilę obecną zagadnienia powiązane z zawieraniem tego typu umów regulują dwie ustawy: o tzw. sprzedaży konsumenckiej2 oraz o ochronie niektórych praw konsumentów przy umowach zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość3 (w stosunku do nich używa się też czasami określenia „ustawy konsumenckie”). Obydwie zawierają pewne szczególne unormowania w odniesieniu do przepisów Kodeksu cywilnego o umowie sprzedaży (tzw. lex specialis). Podkreślić musimy, że obie ustawy mają charakter bezwzględnie obowiązujący w stosunku do przedsiębiorcy, co oznacza w tym konkretnym przypadku, że konsument nie może się zrzec swoich uprawnień nadanych mu przez ustawę (chyba że przepis szczególny stanowi inaczej). Jak podkreślono w pierwszych przepisach obydwu ustaw, regulują one stosunek sprzedaży pomiędzy konsumentem oraz przedsiębiorcą w zakresie towarów konsumenckich, tj. takich, które nie są związane z działalnością gospodarczą tego klienta – konsumenta. Oznacza to, że aby klient korzystał z ochrony prawnej przewidzianej w ustawie konsumenckiej, konieczne jest, żeby nie dokonywał on nabycia w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej lub zawodowej, tj. aby posiadał status konsumenta.

 

Dla przykładu: Sprzedawca oferuje nabywcy kupno skanera, który nabywca ma zamiar kupić na firmę i wykorzystać następnie w prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, np. jako szkoła językowa. Wówczas w ogóle nie stosuje się przepisów ustawy o sprzedaży konsumenckiej, a ogólne przepisy Kodeksu cywilnego o umowie sprzedaży.

 

Po drugie, ustawa o sprzedaży konsumenckiej obejmuje wyłącznie warunki sprzedaży towaru konsumenckiego. Co to jest za towar? Otóż przez towar konsumencki polskie prawo rozumie wyłącznie rzecz ruchomą (a zatem zarówno nie chodzi o sprzedaż nieruchomości, jak i praw). Z drugiej strony ustawa nie obejmuje również tych przypadków, gdy zawieramy umowę o świadczenie usług – tutaj bowiem przedmiotem umowy jest usługa, tj. pewne świadczenie niematerialne. Najogólniej rzecz ujmując, przez usługi rozumie się wszystko to, co nie jest towarem (w rozumieniu prawa podatkowego), a do czego zobowiązuje się usługodawca–zleceniobiorca wobec usługobiorcy–zleceniodawcy (w rozumieniu prawa kontraktów).

 

Dla przykładu: Usługodawca oferuje osobie X przez wiadomość SMS zamieszczenie danych tej osoby w prowadzonej przez siebie wyszukiwarce mieszkańców powiatu, udostępnianej na specjalnej stronie internetowej, co kosztuje 400 zł/rok. W przypadku zawarcia takiej umowy będzie ona podlegała odpowiednim regulacjom Kodeksu cywilnego (najprawdopodobniej przepisom o umowie- zleceniu lub umowie o dzieło), a nie ustawie o sprzedaży konsumenckiej.

 

Jeżeli jednak w danym przypadku umowa będzie dotyczyć sprzedaży towaru konsumenckiego, to wówczas znajdą zastosowanie przepisy ustawy o sprzedaży konsumenckiej. Do podstawowych obowiązków sprzedawcy na gruncie tej ustawy zalicza się:

 

  • obowiązek poinformowania konsumenta o cenie nabywanego towaru oraz jego cenę jednostkową;
  • przy sprzedaży na raty, na przedpłaty, na zamówienie, według wzoru lub na próbę oraz sprzedaży za cenę powyżej dwóch tysięcy złotych sprzedawca jest obowiązanypotwierdzić w formie pisemnej wszystkie istotne postanowienia zawartej umowy;
  • wreszcie, na sprzedawcy spoczywają określone obowiązki prawne w zakresie informowania klienta o przedmiocie zakupu, w tym udzielenia prawdziwych, pełnych i rzetelnych informacji o przeznaczeniu oraz sposobie używania towaru. Nadto, sprzedawca ma również obowiązek podać nazwę towaru, określenie producenta oraz importera, informację o dopuszczeniu towaru do obrotu w Polsce itp. – ale uwaga: sprzedawca nie musi wcale podawać tych informacji przez telefon, wystarczy bowiem, aby zostały one zamieszczone na opakowaniu towaru.

 

Natomiast należy równocześnie pamiętać, że klient posiada także określone uprawnienia wynikające z ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów. Ustawa ta reguluje m.in. prawa przysługujące w razie zawierania umów na odległość – i to zarówno dotyczących sprzedaży towarów, jak i świadczenia usług. Do zawarcia umowy w taki sposób dojdzie wtedy, gdy jest ona zawierana bez obecności obydwu stron oraz przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, takich jak poczta e-mail, strony internetowe, czy rozmowa telefoniczna (art. 6 ust. 1 ustawy – warto zaznaczyć na marginesie, że ustawa nie przewiduje zamkniętego katalogu takich środków porozumiewania się). Podstawowym wymogiem, jaki nakładany jest na przedsiębiorcę w takiej sytuacji, jest, aby jednoznacznie i w sposób jasny poinformował on klienta, że ma zamiar dążyć do zawarcia z nim umowy.

 

Dla przykładu: Do spełnienia powyższego wymogu informacyjnego dojdzie wówczas, gdy przedsiębiorca wprost oferuje swój towar rozmówcy przez telefon i zaznacza, że wyrażenie przez konsumenta zgody na zakup oznaczać będzie zawarcie umowy sprzedaży np. sprzętu AGD. Natomiast wymóg ten nie zostanie spełniony, jeżeli przedsiębiorca będzie opowiadał o swoich towarach, po czym poprosi klienta o potwierdzenie, czy w jego ocenie są one dobrej jakości, a oferta jest atrakcyjna, po czym dokona on dostawy tych towarów klientowi i zażąda zapłaty, twierdząc, że zawarł z nim ważną umowę.

 

Natomiast zdecydowanie jednym z najistotniejszych przepisów ustawy o niektórych prawach konsumenta jest artykuł, zgodnie z którym konsument może w każdym przypadku odstąpić od umowy zawartej na odległość, bez podania przyczyny, w terminie 10 dni (tzw. ustawowe prawo do odstąpienia od umowy). Przy czym zgodnie z przepisem dla zachowania terminu konsument musi tylko wysłać sprzedawcy wiadomość z oświadczeniem przed upływem tego terminu. Termin powyższy biegnie w przypadku sprzedaży towaru od dnia wydania rzeczy, a w przypadku świadczenia usług – od dnia zawarcia umowy.

Dodatkowo prawo nakłada na przedsiębiorcę obowiązek, w razie wykorzystywania w swej działalności urządzeń do porozumiewania się na odległość, aby uzyskał on zgodę klienta na złożenie mu w ten sposób oferty. Warto tutaj zaznaczyć, że zgoda taka powinna być wyrażona przez klienta w sposób jasny – można wątpić, czy niewyraźnie wypowiedziane zdanie przez telefon czy tzw. pusta wiadomość e-mail czy SMS będą dostatecznymi dowodami w tym zakresie. Kolejnym istotnym przepisem ustawy jest obowiązek informacyjny przedsiębiorcy, który uregulowany jest znacznie szerzej, niż w ustawie o sprzedaży konsumenckiej i obejmuje informowanie o:

 

  1. imieniu i nazwisku (nazwie), adresie zamieszkania (siedziby) przedsiębiorcy oraz organie, który zarejestrował działalność gospodarczą przedsiębiorcy, a także numerze, pod którym przedsiębiorca został zarejestrowany (najczęściej podaje się NIP lub KRS);
  2. istotnych właściwościach świadczenia i jego przedmiotu;
  3. cenie lub wynagrodzeniu obejmujących wszystkie ich składniki, a w szczególności cła i podatki;
  4. zasadach zapłaty ceny lub wynagrodzenia;
  5. kosztach oraz terminie i sposobie dostawy;
  6. prawie odstąpienia od umowy w terminie dziesięciu dni;
  7. kosztach wynikających z korzystania ze środków porozumiewania się na odległość, jeżeli są one skalkulowane inaczej niż wedle normalnej taryfy;
  8. terminie, w jakim oferta lub informacja o cenie albo wynagrodzeniu mają charakter wiążący;
  9. minimalnym okresie, na jaki ma być zawarta umowa o świadczenia ciągłe lub okresowe;
  10. miejscu i sposobie składania reklamacji;
  11. prawie wypowiedzenia umowy;

 

Dla przykładu: Jeżeli dojdzie do zawarcia umowy sprzedaży kompletu urządzeń kuchennych na odległość, to termin 10- dniowy rozpoczyna swój bieg od dnia otrzymania tych urządzeń przez konsumenta, np. w dniu otrzymania paczki od firmy kurierskiej czy Poczty Polskiej. Natomiast jeżeli umowa dotyczy świadczenia przez przedsiębiorcę usług, to termin rozpoczyna swój bieg już od daty zawarcia umowy.

 

Co ważne, jeżeli przedsiębiorca nie przekaże nam wymienionych wyżej informacji (w tym o cenie, specyfice, przeznaczeniu towaru, prawie do odstąpienia od umowy itd.), to termin na odstąpienie ulega wydłużeniu do 3 miesięcy.

 

W tym miejscu jednak musimy zapamiętać, że powyższe uprawnienie do odstąpienia od umowy nie przysługuje, jeżeli przedsiębiorca rozpoczął świadczenie usług przed chwilą zawarcia umowy na odległość. Jest to pewna sytuacja szczególna, którą próbują wykorzystywać nieuczciwi usługodawcy. Dodajmy, że wyjątek ten dotyczy tylko i wyłącznie umów o świadczenie usług.

 

Dla przykładu: Usługodawca prowadzi internetowy serwis, który polega na gromadzeniu forum fanów wędkarstwa. Usługa polega w tym wypadku na zarejestrowaniu w serwisie konta dla danego użytkownika, zawierającego dane osobowe jakiejś osoby. Z regulaminu serwisu wynika, że usługa jest odpłatna, przy czym jej świadczenie rozpoczyna się już z chwilą zamieszczenia danych informacji w serwisie. W takim wypadku, jeżeli przedsiębiorca skontaktuje się z daną osobą (konsumentem) telefonicznie i zaoferuje jej zawarcie umowy o świadczenie usług, a osoba ta wyrazi zgodę na taką umowę, to w takim wypadku prawo odstąpienia nie będzie przysługiwać klientowi.

 

Środki ochrony konsumentów przed nieuczciwymi przedsiębiorcami

 

Zacznijmy od kwestii podstawowych, jeżeli otrzymujemy telefon od nieznanej osoby, która przedstawia nam ofertę swojej firmy i zachęca do zamówienia określonych produktów, najlepiej jest od razu się rozłączyć i nie pozwolić na „wciągnięcie” w rozmowę. W szczególności nie należy odpowiadać rozmówcy twierdząco ani nie akceptować żadnych warunków, bo później może dojść do ich niekorzystnego dla nas wykorzystania, w tym nawet do prób manipulowania nagraniami audio.

 

Jeżeli jednak zamówiliśmy już od takiej nieuczciwej firmy określone produkty i otrzymaliśmy przesyłkę kurierską z zamówieniem, to pamiętajmy, że mamy 10 dni na odstąpienie od umowy – wtedy możemy odmówić przyjęcia paczki, ale należy również złożyć sprzedawcy odpowiednie oświadczenie o odstąpieniu – mamy na to 10 dni lub 3 miesiące, jeżeli sprzedawca nie poinformował nas przez telefon m.in. o prawie do odstąpienia. Zwróćmy uwagę, że oświadczenie powyższe wcale nie musi w terminie dojść do sprzedawcy – wystarczy, że zostanie ono w tym czasie wysłane, aby dochować terminu. Skuteczne złożenie takiego oświadczenia oznacza, że umowę uważa się za nigdy niezawartą. Podkreślamy raz jeszcze, że prawo odstąpienia jest niezbywalne – co oznacza, że sprzedawca nie może nas tego prawa pozbawić (i nie mogą tego zmienić jakiekolwiek odmienne postanowienia umowy czy regulaminu).

 

Co jednak, jeżeli umowa dotyczy świadczenia usług lub też po prostu przegapiliśmy termin na złożenie oświadczenia o odstąpieniu? W takim wypadku pozostaje nam możliwość skorzystania z ogólnych środków ochrony opisanych w Kodeksie cywilnym, w tym – prawo uchylenia się od skutków zawarcia umowy wskutek wady oświadczenia woli. Możemy wtedy argumentować, że sprzedawca wprowadził nas w błąd (np. w rozmowie zapewniał, że chodzi o sprzedaż garnków za 100 zł z możliwością ich bezpłatnego zwrotu w terminie 2 miesięcy, gdy tymczasem kurier przynosi nam komplet obrusów za 500 zł). Innym sposobem jest np. wykazanie, że przedsiębiorca zawarł umowę ze schorowanym członkiem rodziny (lub osobą w podeszłym wieku), który nieświadomie odebrał telefon, o ile osoba taka jest w stanie wyłączającym świadome lub swobodne składanie oświadczeń woli (chodzi tutaj zwłaszcza o osoby starsze, upośledzone czy nieporadne, ale także np. małe dzieci) – w takim wypadku w świetle prawa umowa jest w ogóle nieważna.

 

Ponadto, jeżeli słyszeliśmy o naciągaczu, który wydzwania z oszukańczymi ofertami do przyjaciół czy rodziny lub sami jesteśmy przez niego poszkodowani, to warto zgłosić taką sprawę na Policję – w praktyce bowiem często czyny takie noszą znamiona oszustwa karalnego na gruncie art. 286 K.k. Ponadto w razie podejrzenia, że sprzedawca ten uzyskał nasze dane kontaktowe w sposób nielegalny, warto złożyć odpowiednie powiadomienie do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych – nieuprawnione gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych także stanowi przestępstwo. Przede wszystkim jednak, aby uniknąć podobnych problemów w przyszłości, w praktyce najważniejsza okazuje się prewencja i zdrowy rozsądek – należy nie odbierać połączeń od nieznanych numerów, lub w razie stwierdzenia, że rozmówca chce nam sprzedać jakiś towar lub usługę, należy się rozłączyć i ostrzec na wszelki wypadek najbliższych. W razie wątpliwości zalecany jest również kontakt z prawnikiem, który pomoże wyjaśnić dany problem pod względem prawnym.



Stan prawny obowiązujący na dzień 27.08.2014

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • IV - dziesięć =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

 

 

»Podobne materiały

Prawna ochrona konsumenta – praktyka i regulacje prawne

Na czym polega szczególna ochrona prawna konsumenta w grze rynkowej – praktyczne omówienie podstawowych regulacji ustawowych.

Rzecznik konsumentów – kim jest i co robi?

Ciągle za mało jest informacji o powiatowym (miejskim) rzeczniku konsumentów. Nadal konsumenci niewłaściwie kojarzą jego zadania i nie wiedzą, gdzie go szukać. Artykuł wyjaśnia, kim faktycznie jest rzecznik i jakie są jego zadania ustawowe.

Zajmujesz się akwizycją? Sprawdź, co powinieneś o niej wiedzieć!

Zawieranie z konsumentami umów poza lokalem przedsiębiorstwa, zwane akwizycją, wymaga od przedsiębiorcy spełnienia szeregu obowiązków informacyjnych. W szczególności należy poinformować konsumenta o prawie odstąpienia od umowy.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »