Mamy 10 605 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Nieuprawnione skorzystanie z karty kredytowej a kwalifikacja czynu i jego konsekwencje karne

Autor: Karol Jokiel • Opublikowane: 12.01.2010

Od kilku tygodni borykam się z pewnym problemem, mianowicie moja dobrze sytuowana kuzynka zaprosiła mnie na wyjazd urlopowy (na jej koszt) do Francji. Od pewnego czasu bardzo się przyjaźniłyśmy, czego wyrazem niech będzie fakt, że miałam dostęp do jej kart płatniczych, debetowych, kluczy od jej francuskiego mieszkania, zachęcała mnie do robienia zakupów na jej koszt, po prostu wszystko. Coś mnie podkusiło i skorzystałam z jej karty kredytowej, pobierając 200 euro, niestety jeszcze tego samego dnia strasznie się pokłóciłyśmy i następnego dnia wróciłam do kraju, nic jej o tych pieniądzach nie mówiąc. Niedawno pogodziłyśmy się, ale ja już nie miałam odwagi się przyznać do pobrania tych pieniędzy. Tymczasem wczoraj zadzwoniła, mówiąc, że ktoś zdefraudował jej pieniądze z karty, kiedy byłyśmy we Francji, zgłosiła to do banku, ale nie ma się co martwić, bo bank (brytyjski) oddał jej te pieniądze! Przeraziło mnie to na tyle, że się nie przyznałam, iż to byłam ja, zresztą to chyba jest już za późno, skoro bank jej już oddał te pieniądze, nie wiem, jaka jest procedura banku w tej sprawie, obawiam sie potwornie, że zostanę aresztowana pod zarzutem kradzieży karty. Co powinnam zrobić?

Karol Jokiel

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Nie poinformowała nas Pani szczegółowo o okolicznościach „pobrania” 200 euro z karty kredytowej swojej przyjaciółki. Tymczasem takie okoliczności jak ta, czy podpisała Pani jakiś dokument potwierdzający pobranie środków swoim podpisem, czy też było to tylko pobranie jakiejś sumy anonimowo np. z bankomatu może mięć duże znaczenie dla sprawy i możliwości jej powiązania z Pani osobą przez bank i ewentualnie organy ścigania.

 

Zasada ogólna jest jednak taka, że jeśli bank będzie miał jakiś dokument, z którego będzie wynikać, iż to Pani pobrała określoną kwotę z karty osoby uprawnionej, to spróbuje ją od Pani ściągnąć, jeżeli jednak takiego dokumentu mieć nie będzie, wtedy, z uwagi na niezbyt dużą kwotę debetu, zapewne odstąpi od szukania sprawcy.

 

Równocześnie uprzejmie informuję, że procedura bankowa przynajmniej w Polsce jest taka, że bank po ewentualnym ustaleniu osoby, która pobrała pieniądze bez uprawnienia, zwraca się do niej o dobrowolny zwrot pobranej sumy. W przypadku niespełnienia żądania może zwrócić się do właściwych organów ścigania o wszczęcie postępowania karnego wobec takiej osoby. Uspokajam jednak, że nawet w przypadku zainicjowania takiego postępowania policja nie przyjdzie Pani aresztować. W pierwszej kolejności zostanie Pani wtenczas zaproszona na posterunek i poproszona o wyjaśnienie sprawy. W dalszej, skrajnie negatywnej dla Pani wersji wydarzeń, policja postawiłaby Pani zarzut np. przywłaszczenia kwoty 200 euro, skierowałaby do sądu akt oskarżenia, a sąd w przypadku stwierdzenia Pani winy najpewniej i tak poprzestałby na orzeczeniu jakiejś krótkiej kary pozbawienia wolności w zawieszeniu, ewentualnie z obowiązkiem naprawienia przez Panią wyrządzonej bankowi szkody. W żadnym razie nie widzę jednak ryzyka orzeczenia wobec Pani prewencyjnego czy też ostatecznego środka w postaci aresztu (pozbawienia wolności), jeżeli uwzględnić niską szkodliwość społeczną Pani czynu.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Ma Pani rację przypuszczając, że w sytuacji, gdy Pani czyn miał już miejsce, nic Pani nie zyska, ujawniając go wobec banku czy przyjaciółki.

 

Na wypadek zaś ustalenia Pani jako osoby, która w sposób nieuprawniony skorzystała z karty przyjaciółki zawsze może Pani przyjąć wobec policji wersję wydarzeń, w której Pani przyjaciółka, udostępniając Pani (zapewniając wolny dostęp) do kart kredytowych, debetowych (w tym jak rozumiem numeru PIN), a nawet własnego mieszkania, udzieliła Pani dorozumianego upoważnienia do korzystania z nich w celu zaspokojenia Pani potrzeb bytowych – tak Pani przynajmniej odebrała ogół okoliczności sprawy. W takiej sytuacji może Pani utrzymywać, że nie ma podstaw dla przypisania Pani żadnego przestępstwa, skoro działała Pani za dorozumianą zgodą przyjaciółki. Wszak osobie nieupoważnionej nie udostępnia się tego typu danych ani operowania własnymi kartami płatniczymi czy innymi.

 

Jeśli przyjmiemy, że pobrała Pani tę kwotę z bankomatu, bank nigdy do Pani nie dotrze, ani też nie będzie próbował poszukiwać osoby, która wypłaciła pieniądze, bo zwyczajnie nie ma środków do ustalenia tożsamości tej osoby (czyli Pani), zwłaszcza gdy nie podała im jej Pani przyjaciółka. Zresztą jestem przekonany, że nawet gdy kiedyś być może Pani przyjaciółka domyśliła się, kto skorzystał z jej karty, nie ujawni tego, bo musiałby jednocześnie wytłumaczyć bankowi, skąd Pani miała dostęp do karty i PIN, a gdyby to ujawniła, bank potraktowałby jej zachowanie jako jej zaniedbanie.

 

Jeżeli dobrowolnie chciałaby Pani zwrócić bankowi (jak rozumiem dopiero na jego wezwanie, po ewentualnym dotarciu do Pani) pobrane środki, to jestem w zasadzie przekonany, że bank odstąpiłby od kierowania jakichkolwiek oskarżeń pod Pani adresem.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • osiem plus VI =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Wypadek – potrącenie rowerzysty

Wyjeżdżałam z drogi podporządkowanej z nakazem jazdy w prawo na główną i zatrzymałam się częściowo na pasach, częściowo na drodze rowerowej. Niestety nie podjechałam do samej linii łączącej obie drogi i zostawiłam trochę miejsca przed sobą. Patrzyłam w lewo na jadące pojazdy. Kiedy było już wolne, zaskoczył mnie rowerzysta, który znalazł się nie wiadomo skąd przed maską mojego wozu, bo całą drogę rowerową w poprzek zajmował mój samochód. Z zaskoczenia puściłam hamulec i samochód zahaczył o rowerzystę, ten się przewrócił i stłukł sobie rękę. Przyjechało pogotowie, policja. Zabrali mi prawo jazdy i do tygodnia mają się ze mną skontaktować. Czy będę oskarżona o spowodowanie wypadku? Jak się ewentualnie bronić? Powinnam dodać, że w pokwitowaniu napisano, że spowodowałam zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Na tym zastępczym dokumencie mogę prowadzić przez tydzień, ale co dalej? Bez prawa jazdy nie będę mogła pracować.

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »