Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Nieuprawnione skorzystanie z karty kredytowej a kwalifikacja czynu i jego konsekwencje karne

Autor: Karol Jokiel • Opublikowane: 12.01.2010

Od kilku tygodni borykam się z pewnym problemem, mianowicie moja dobrze sytuowana kuzynka zaprosiła mnie na wyjazd urlopowy (na jej koszt) do Francji. Od pewnego czasu bardzo się przyjaźniłyśmy, czego wyrazem niech będzie fakt, że miałam dostęp do jej kart płatniczych, debetowych, kluczy od jej francuskiego mieszkania, zachęcała mnie do robienia zakupów na jej koszt, po prostu wszystko. Coś mnie podkusiło i skorzystałam z jej karty kredytowej, pobierając 200 euro, niestety jeszcze tego samego dnia strasznie się pokłóciłyśmy i następnego dnia wróciłam do kraju, nic jej o tych pieniądzach nie mówiąc. Niedawno pogodziłyśmy się, ale ja już nie miałam odwagi się przyznać do pobrania tych pieniędzy. Tymczasem wczoraj zadzwoniła, mówiąc, że ktoś zdefraudował jej pieniądze z karty, kiedy byłyśmy we Francji, zgłosiła to do banku, ale nie ma się co martwić, bo bank (brytyjski) oddał jej te pieniądze! Przeraziło mnie to na tyle, że się nie przyznałam, iż to byłam ja, zresztą to chyba jest już za późno, skoro bank jej już oddał te pieniądze, nie wiem, jaka jest procedura banku w tej sprawie, obawiam sie potwornie, że zostanę aresztowana pod zarzutem kradzieży karty. Co powinnam zrobić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Nie poinformowała nas Pani szczegółowo o okolicznościach „pobrania” 200 euro z karty kredytowej swojej przyjaciółki. Tymczasem takie okoliczności jak ta, czy podpisała Pani jakiś dokument potwierdzający pobranie środków swoim podpisem, czy też było to tylko pobranie jakiejś sumy anonimowo np. z bankomatu może mięć duże znaczenie dla sprawy i możliwości jej powiązania z Pani osobą przez bank i ewentualnie organy ścigania.

 

Zasada ogólna jest jednak taka, że jeśli bank będzie miał jakiś dokument, z którego będzie wynikać, iż to Pani pobrała określoną kwotę z karty osoby uprawnionej, to spróbuje ją od Pani ściągnąć, jeżeli jednak takiego dokumentu mieć nie będzie, wtedy, z uwagi na niezbyt dużą kwotę debetu, zapewne odstąpi od szukania sprawcy.

 

Równocześnie uprzejmie informuję, że procedura bankowa przynajmniej w Polsce jest taka, że bank po ewentualnym ustaleniu osoby, która pobrała pieniądze bez uprawnienia, zwraca się do niej o dobrowolny zwrot pobranej sumy. W przypadku niespełnienia żądania może zwrócić się do właściwych organów ścigania o wszczęcie postępowania karnego wobec takiej osoby. Uspokajam jednak, że nawet w przypadku zainicjowania takiego postępowania policja nie przyjdzie Pani aresztować. W pierwszej kolejności zostanie Pani wtenczas zaproszona na posterunek i poproszona o wyjaśnienie sprawy. W dalszej, skrajnie negatywnej dla Pani wersji wydarzeń, policja postawiłaby Pani zarzut np. przywłaszczenia kwoty 200 euro, skierowałaby do sądu akt oskarżenia, a sąd w przypadku stwierdzenia Pani winy najpewniej i tak poprzestałby na orzeczeniu jakiejś krótkiej kary pozbawienia wolności w zawieszeniu, ewentualnie z obowiązkiem naprawienia przez Panią wyrządzonej bankowi szkody. W żadnym razie nie widzę jednak ryzyka orzeczenia wobec Pani prewencyjnego czy też ostatecznego środka w postaci aresztu (pozbawienia wolności), jeżeli uwzględnić niską szkodliwość społeczną Pani czynu.

 

Ma Pani rację przypuszczając, że w sytuacji, gdy Pani czyn miał już miejsce, nic Pani nie zyska, ujawniając go wobec banku czy przyjaciółki.

 

Na wypadek zaś ustalenia Pani jako osoby, która w sposób nieuprawniony skorzystała z karty przyjaciółki zawsze może Pani przyjąć wobec policji wersję wydarzeń, w której Pani przyjaciółka, udostępniając Pani (zapewniając wolny dostęp) do kart kredytowych, debetowych (w tym jak rozumiem numeru PIN), a nawet własnego mieszkania, udzieliła Pani dorozumianego upoważnienia do korzystania z nich w celu zaspokojenia Pani potrzeb bytowych – tak Pani przynajmniej odebrała ogół okoliczności sprawy. W takiej sytuacji może Pani utrzymywać, że nie ma podstaw dla przypisania Pani żadnego przestępstwa, skoro działała Pani za dorozumianą zgodą przyjaciółki. Wszak osobie nieupoważnionej nie udostępnia się tego typu danych ani operowania własnymi kartami płatniczymi czy innymi.

 

Jeśli przyjmiemy, że pobrała Pani tę kwotę z bankomatu, bank nigdy do Pani nie dotrze, ani też nie będzie próbował poszukiwać osoby, która wypłaciła pieniądze, bo zwyczajnie nie ma środków do ustalenia tożsamości tej osoby (czyli Pani), zwłaszcza gdy nie podała im jej Pani przyjaciółka. Zresztą jestem przekonany, że nawet gdy kiedyś być może Pani przyjaciółka domyśliła się, kto skorzystał z jej karty, nie ujawni tego, bo musiałby jednocześnie wytłumaczyć bankowi, skąd Pani miała dostęp do karty i PIN, a gdyby to ujawniła, bank potraktowałby jej zachowanie jako jej zaniedbanie.

 

Jeżeli dobrowolnie chciałaby Pani zwrócić bankowi (jak rozumiem dopiero na jego wezwanie, po ewentualnym dotarciu do Pani) pobrane środki, to jestem w zasadzie przekonany, że bank odstąpiłby od kierowania jakichkolwiek oskarżeń pod Pani adresem.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 7 plus cztery =

»Podobne materiały

Posiadanie marihuany – czy mam szansę na umorzenie postępowania?

Kiedy zatrzymała mnie policja, miałam przy sobie 1 gram marihuany (wcześniej nigdy nie byłam karana). Dobrowolnie poddałam się karze, ale teraz uważam, że kara ustalona z prokuratorem jest zbyt surowa. Czy w mojej sytuacji istnieje możliwość umorzenia postępowania? Posiedzenie sądu w mojej sprawie o

 

Wypadek – potrącenie rowerzysty

Wyjeżdżałam z drogi podporządkowanej z nakazem jazdy w prawo na główną i zatrzymałam się częściowo na pasach, częściowo na drodze rowerowej. Niestety nie podjechałam do samej linii łączącej obie drogi i zostawiłam trochę miejsca przed sobą. Patrzyłam w lewo na jadące pojazdy. Kiedy było już wolne, z

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »