Mamy 10 833 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Niedozwolony zapis umowny w regulaminie sklepu internetowego

Autor: Wioletta Dyl • Opublikowane: 05.05.2014

Otrzymałem pozew do sądu okręgowego z kancelarii, która znana jest z tego typu spraw. Wnosi o uznanie zapisu z regulaminu mojego sklepu internetowego: „sklep nie odpowiada za opóźnienia w dostarczeniu towarów spowodowane błędami firm kurierskich” za niedozwolony zapis umowny. Co mam dalej robić? Moim zdaniem taki zapis jest już w rejestrze klauzul niedozwolonych.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Sprawa niedozwolonego zapisu umownego nie jest tak prosta, jak by się to wydawało, ponieważ samo orzecznictwo w tym zakresie nie jest jednolite.


Najnowsze orzecznictwo mówi, że pozew warto składać tylko w sprawach niestandardowych, gdy kwestionowana klauzula spełnia kryteria określone w art. 3853 Kodeksu cywilnego, ale niczego podobnego nie ma jeszcze na czarnej liście UOKiK-u.

 

Niemniej jednak trudno nie zauważyć, że w aktualnym stanie prawnym zarysowują się dwie całkowicie różne linie orzecznicze w tej sprawie. W jednych wyrokach Sąd Najwyższy wskazywał, że powaga rzeczy osądzonej w tego rodzaju sprawach wyłącza – po wpisaniu danego postanowienia do rejestru – ponowne wytoczenie powództwa w tym przedmiocie (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2003 r., sygn. akt III CZP 95/03, OSNC 2005/2/25, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 listopada 2005 r., sygn. akt VI ACa 473/05 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 2 grudnia 2005 r., sygn. akt VI ACa 760/05). W innych sprawach wyrażono zapatrywanie, że wyroki w tych sprawach wiążą jedynie strony tego procesu (wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 22 sierpnia 2005 r., sygn. akt XVII Ama 21/05, Dz. Urz. UOKiK 2005/3/45).

 

W kolejnym postępowaniu sąd jest zatem związany prawomocnym orzeczeniem, rozumianym jako określona wypowiedź sądu rozpoznającego poprzednią sprawę, będącą syntezą ustaleń faktycznych i prawnych (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 19 maja 2005 r., sygn. akt I ACa 1848/04, LEX nr 166820).

 

W mojej ocenie w przypadku, gdy w rejestrze znajduje się już klauzula o identycznym lub równoważnym brzmieniu, sprawa jest bezprzedmiotowa i sąd nie powinien jej prowadzić, ale umorzyć.

 

Stosowanie przez innego przedsiębiorcę zapisów, które zawierają treści jednakowe z tymi już zakwestionowanymi, może być uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, ale w związku z tym nie jest potrzebne każdorazowe uznawanie przez SOKiK za niedozwoloną klauzuli np. różniącej się tylko kosmetycznie, a nie istotnie. To tzw. prawomocność rozszerzona, którą powód w Pana sprawie zdaje się interpretować na swoja korzyść, na co mu pozwala niestety fakt, iż od czasu słynnej uchwały SN z 13 lipca 2006 r. (sygn. akt III SZP 3/06) jej rozumienie znacznie się zmieniło. Stąd tez w praktyce bywa różnie.

 

Niemniej np. poza obroną swojego stanowiska (z jednoczesnym usunięciem niedozwolonego zapisu umownego z regulaminu) pozostają również inne metody obrony. Można np. pokusić się o uznanie powództwa połączone z wnioskiem o nieobciążanie kosztami procesu, a nawet o obciążenie kosztami procesu strony wygrywającej sprawę (tak, istnieje nawet taka możliwość).

 

Warto na pewno w swoim piśmie procesowym podnieść fakt, że działanie powoda w Pana sprawie nie zasługuje na ochronę sądową z uwagi z uwagi na to, że jest ono w swej istocie nakierowane wyłącznie na zysk, a nie na osiągnięcie celu, w jakim utworzono instytucję zaskarżania postanowień wzorców umów. Sąd dysponuje podstawą prawną do tego, aby tej ochrony prawnej powodowi tu odmówić.

 

Niemniej trudno tu z góry przesadzać, jak rozwinie się Pana sprawa. Może się to skończyć zarówno oddaleniem powództwa, jak i przegraniem sprawy, ale np. z obciążeniem kosztami wnoszącego powództwo. A można i przegrać, i zapłacić koszty sądowe.

 

Na obecną chwilę proponowałabym zacząć od oddzielenia regulaminu w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług droga elektroniczną i pozbyć się (o ile to u Pana występuje) nazwy „Regulamin zakupów” (mam nadzieje, że to tak u Pana nie brzmi). W samym zaś regulaminie należy zawrzeć wyłącznie te zapisy, które dotyczą funkcjonowania samej witryny internetowej, czyli tego, do czego służy witryna sklepu, jak działa wyszukiwarka produktów itp. – a więc tylko takie działania użytkowania, które pozwalają na doprowadzenie do zawarcia umowy sprzedaży.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • X minus dwa =

»Podobne materiały

Klauzula niedozwolona w umowie z deweloperem

Ja i żona podpisaliśmy umowę z deweloperem. Jest w niej zapis dotyczący konieczności wniesienia dopłaty, jeśli ostateczny metraż mieszkania przekroczy o 1% ustaloną wielkość. Tak też się stało i musieliśmy dopłacić 28 tys. zł. Dopiero później przeczytałem, że tego typu ustalenie to klauzul

Oszustwo sklepu internetowego

Sprawa dotyczy sklepu internetowego, który oszukał setki ludzi i nadal to robi. Scenariusz jest zawsze ten sam: zamówienie, brak wysyłki, rezygnacja z zamówienia, brak zwrotu pieniędzy, przeciąganie w czasie, kłamstwa, bezradność poszkodowanych. Na policję zgłaszają się nieliczni. Kiedy jednak spraw
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »