Mamy 11 050 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Naruszenie nietykalności lub znieważenie funkcjonariuszy

Autor: Iwona Moryc • Opublikowane: 03.09.2010

Jechałem niedawno autobusem, do którego wsiedli kontrolerzy biletów. Nie miałem biletu ani dokumentów, więc wezwali policję. Miałem 2 promile alkoholu we krwi, dlatego też odepchnąłem jednego policjanta i trochę się awanturowałem i przeklinałem na funkcjonariuszy, ponieważ użyli w samochodzie gazu łzawiącego (mimo że miałem już kajdanki), przez co zacząłem się dusić. Co mi grozi?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W przedstawionej przez Pana sprawie należy zastanowić się, czy doszło do:

 

  • naruszenia nietykalności funkcjonariusza jako czynu określonego w art. 222 Kodeksu karnego (w skrócie K.k.),
  • znieważenia funkcjonariusza jako czynu określonego w art. 226 K.k.

 

Przedmiotem poniższej analizy będzie również wskazanie okoliczności, które mogą dla Pana okazać się przydatne w ramach obrony przed wskazanymi powyżej ewentualnymi zarzutami.

 

Odnosząc się do pierwszego czynu – napisał Pan, iż odepchnął Pan funkcjonariusza.

 

Art. 222 K.k. stanowi:

 

§ 1. „Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

 

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia”.

 

Do przypisania niniejszego czynu konieczne jest zrealizowanie czynności naruszającej nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby przybranej mu do pomocy (np. kopnięcie, uderzenie, ugodzenie rzuconym kamieniem). Sprawca działa z zamiarem wyrządzenia krzywdy.

 

Jeżeli np. usiłował Pan uderzyć funkcjonariusza albo np. spowodować, aby upadł, to takie działanie realizuje znamiona usiłowania naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Natomiast jeżeli działał Pan we własnej obronie, odepchnięcie funkcjonariusza zostało spowodowane jego niewłaściwym zachowaniem – to musi Pan uzasadnić, jakie to było zachowanie.

 

Przesłanka „niewłaściwości zachowania się” jest kwestią podlegającą ocenie. Należy zakładać, że obejmuje ona także zachowanie się funkcjonariusza publicznego, które narusza obowiązujące go normy prawne. Normy te mogą mieć różną rangę, łącznie z regulacjami o charakterze regulaminów czy instrukcji. Wchodzą tu także w grę wszelkie działania (np. obraźliwe, aroganckie), które mogą u adresata wywołać odczucie pokrzywdzenia (np. obrażanie przez funkcjonariusza osoby, wobec której podejmuje on interwencję).

 

Zniewagi (użycia wulgaryzmów) dopuścił się Pan w związku z zastosowaniem wobec Pana gazu łzawiącego w samochodzie, co wywołało Pana duszności.

 

Art. 226 K.k. stanowi:

 

§ 1. „Kto znieważa funkcjonariusza publicznego albo osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

 

§ 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio.

 

§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

 

Przez zniewagę należy rozumieć takie zachowanie sprawcy, które polega na wyrażeniu ujemnej oceny zachowania w stosunku do osoby, względem której jest kierowana. Może ona przybrać różną postać, np. wypowiadania słów obelżywych, wykonywania gestów, znaków o charakterze lekceważącym.

 

Podobnie jak w przypadku naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego lub osoby przybranej mu do pomocy, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli czyn wywołało niewłaściwe zachowanie się pokrzywdzonego, w tym wypadku funkcjonariusza.

 

Należy zastanowić się, czy zastosowanie gazu łzawiącego w samochodzie nie było przekroczeniem uprawnień przez funkcjonariusza.

 

Policjanci mogą stosować środki przymusu bezpośredniego jedynie w takim zakresie, który pozwala im osiągnąć efekt w postaci podporządkowania się wydanym poleceniom. Przy użyciu środków przymusu bezpośredniego funkcjonariusz powinien się kierować zasadą minimalizacji skutków oraz dostosowywać odpowiedni środek przymusu do zaistniałej sytuacji. Zasada minimalizacji skutków polega na tym, że policjant powinien stosować środki w taki sposób, aby osiągnięcie celu w postaci podporządkowania się wydanym poleceniem spowodowało możliwie jak najmniejszą dolegliwość osobie, wobec której danego środka użyto.

 

Wydaje mi się, że w tym wypadku zasadne było użycie wobec Pana jedynie kajdanek – z uwagi na niepodporządkowanie się poleceniom funkcjonariuszy.

 

Postawienie Panu zarzutu naruszenia nietykalności jednego z funkcjonariuszy oraz znieważenia obu funkcjonariuszy jest, zakładam, najczarniejszym scenariuszem, który może się w Pana sytuacji zrealizować.

 

Patrząc na przedstawioną przez Pana sytuację z innej strony – jechał Pan bez biletu i dokumentów, wywiązał się konflikt z kontrolerami.

 

Jazda „na gapę” nie stanowi sama w sobie nawet wykroczenia. Jeśli komuś zdarzy się jechać autobusem, nie posiadając biletu, po prostu narusza warunki umowy, którą zawiera z przewoźnikiem (zawarcie umowy następuje w tym przypadku poprzez to, że decydujemy się wsiąść np. do autobusu). Przewoźnik albo osoba przez niego upoważniona ma prawo kontrolować, czy pasażerowie posiadają ważne bilety. W razie stwierdzenia braku odpowiedniego dokumentu przewozu osoba taka pobiera właściwą należność za przewóz i opłatę dodatkową albo wystawia wezwanie do zapłaty.

 

Być może został Pan wezwany na policję w związku z zawiadomieniem kontrolerów, z którymi wszedł Pan w konflikt.

 

Sugeruję jednak, żeby w razie postawienia Panu zarzutów za analizowane powyżej przestępstwa skorzystać z pomocy adwokata.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • osiem - 2 =

»Podobne materiały

Co zrobić, aby były mąż alkoholik nie roztrwonił wspólnego majątku?

Jestem po rozwodzie z orzeczeniem o winie męża alkoholika. Ciągle jednak mieszkamy razem we wspólnie wybudowanym domu. Po rozwodzie jest z nim jeszcze gorzej: stracił pracę i codziennie pije, do mnie odnosi się okropnie, kilka razy musiałam z domu z dziećmi uciekać. Ale nie chcę stracić domu, bo to

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »