Mamy 11 195 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Naruszanie miru domowego

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 04.03.2016

Jesteśmy z mężem właścicielami nieruchomości. Kilka lat temu przeprowadziliśmy postępowanie sądowe, na którym rodzeństwo i teściowa (teść już nie żyje) zrzekli się praw do nieruchomości. Teściowa nadal mieszka z nami. Mimo że minęło kilka lat od tego wydarzenia, jesteśmy nadal narażeni na ciągły pobyt w naszym domu córki teściowej. Tłumaczenie, że ona i jej rodzina mają prawo do odwiedzin matki, ale nie do całodziennego przesiadywania u nas, jest wyśmiewane. Dziecko córki jest u nas codziennie, mimo że bratowa mieszka niedaleko i teściowa mogłaby się nim zajmować u nich w mieszkaniu. Czy są jakieś możliwości prawne, aby ten proceder ukrócić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu karnego (K.k.).

 

Nie wskazuje Pani, jakoby na rzecz teściowej ustanowione było prawo dożywocia lub służebność osobista. Zatem, jak rozumiem, zamieszkuje z Państwem na zasadzie użyczenia. Córka teściowej, a siostra Pani małżonka, odwiedza matkę tak często, że stało się to już dla Państwa męczące.

 

W pierwszej kolejności należałoby ustalić, czy Pani teściowej (byłej właścicielce domu) nie przysługuje prawo zamieszkiwania w domu na zasadzie służebności lub dożywocia. Nadto zasadnym jest ustalenie, czy córkę zaprasza Pani teściowa, czy też siostra małżonka sama bez zaproszenia przychodzi w odwiedziny, bądź też prosi matkę o pomoc w opiece nad dziećmi.

 

Powyższe ma bowiem bardzo istotne znaczenie dla dalszej kwalifikacji przedstawionego przez Panią problemu. Przyjmując, iż matka nie zaprasza ciągle córki w odwiedziny, lecz jest wręcz „nachodzona” przez córką, jak też dla matki nie jest ustanowiona służebność lub dożywocie, wskazać należy, iż możemy mieć do czynienia z przestępstwem polegającym na naruszeniu miru domowego.

 

Zgodnie z art. 193 K.k. kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

 

Przedmiotem ochrony na gruncie przepisu art. 193 K.k. nie jest własność ani zakres uprawnień właściciela, ale wolność podmiotu i związane z nią prawo do spokojnego, niczym niezakłóconego zamieszkiwania w swoim centrum życia, gwarantujące nienaruszalność mieszkania jednostki oraz poszanowanie jej prywatności. Z tego faktu należy zatem wyprowadzić wniosek, że źródłem ochrony miru domowego nie jest jedynie tytuł własności przysługujący danemu podmiotowi w stosunku do określonej nieruchomości.

 

Mając na uwadze przedstawiony przez Panią stan faktyczny zasadnym jest wskazanie na pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 października 2007 r., sygn. akt IV KK 232/07, w którego tezie w pkt 3 wskazano, iż „naruszenie miru domowego to tym samym nie tylko czynne (dokonane tak przy pomocy siły fizycznej, ale też w sposób werbalny) przełamanie jej oporu przed wpuszczeniem do mieszkania niechcianej osoby, lecz również dostanie się przez sprawcę do takiego miejsca, pomimo oczywistego braku (nawet niewyrażonego wprost) zgody na obecność w miejscu określonym w art. 193 k.k. osoby w nim niepożądanej.”

 

Innymi słowy nawet jeżeli osoba wejdzie do domu, ale następnie nie opuści domu na Państwa prośbę, takie zachowanie winno być kwalifikowane jako naruszenie miru domowego, albowiem mimo braku zgody na obecność w domu, siostra Pani małżonka w dalszym ciągu przebywa w mieszkaniu. Istotne znaczenie dla sprawy będzie miało jednak zachowanie Pani teściowej, a także przysługujące jej prawa (tj. ewentualnie służebność lub dożywocie).

 

Jednakże nawet gdyby Pani teściowej przysługiwało jakiekolwiek prawo zasadnym jest wskazanie na pogląd doktryny, w którym  pojawiają się głosy krytyki pod treścią art. 193 k.k. i de lege ferenda (na przyszłość) wskazówki, iż „obecne brzmienie przepisu art. 193 k.k., które nie wyklucza, a wręcz prowadzi do dwukierunkowej wykładni, nie spełnia wymogów określoności ustawowej. [...] Przy aktualnym stanie prawnym właściciel nie jest podmiotem zdatnym do ponoszenia odpowiedzialności za przestępstwo naruszenia miru domowego. Nie ulega jednak wątpliwości, że takiej odpowiedzialności powinien podlegać, gdy bezprawnie ingeruje w nietykalność mieszkania innej osoby uprawnionej”1.

 

Powyższe stanowisko jest podzielana w literaturze, jednakże z uwagi na treść art. 193 K.k. nie znajduje odzwierciedlenia w orzecznictwie, albowiem to opiera się wyłączenie na treści przepisów prawa.

 

Powyższe nie zabrania jednak zgłoszenia zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełniania przestępstwa z art. 193 k.k., albowiem w literaturze przedmiotu można wskazać także na głosy takie, iż „efekt wykładni, w wyniku której właściciel może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za "naruszenie miru domowego", mieści się w granicach świadomości prawnej przeciętnego obywatela”2 „Nienaruszalność mieszkania stanowi jeden z najistotniejszych przejawów zagwarantowanej prawnie ochrony prywatności jednostki. Prywatność ta, w tym zakresie, zakłada możliwość autonomicznego i wolnego od jakichkolwiek nacisków kształtowania sfery życia prywatnego poprzez zapewnienie wolnego, nieskrępowanego i nienaruszalnego przez osoby trzecie użytkowania mieszkania.”

 

 

 

 

-------------------------------

1. Dyluś Patrycja, Wiśniewska Katarzyna, artykuł, Cz.PKiNP.2011.3.17, Właściciel jako podmiot czynności sprawczej przestępstwa z art. 193 k.k.

2. Konopka Piotr, artykuł, Cz.PKiNP.2011.3.37, Interpretacja znamion przestępstwa naruszenia miru domowego w kontekście reguł wykładni językowej – uwagi na marginesie artykułu P. Dyluś i K. Wiśniewskiej „Właściciel jako podmiot czynności sprawczej przestępstwa z art. 193 k.k.”

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • trzy - 9 =

»Podobne materiały

Dyskoteka w budynku mieszkalnym

Mój dom sąsiaduje z budynkiem, w którym odbywają się dyskoteki. Czasami uczestniczy w nich ponad 300 osób. Dochodzi do zakłócania ciszy nocnej, bójek, dewastacji mienia nieruchomości sąsiednich, spożywania alkoholu poza dyskoteką, nie wspominając już o głośnej muzyce i drganiach. Budynek jest zareje

 

Zrzeczenie się prawa własności

Obecnie trwa sprawa o zniesienie współwłasności działki i domu. Współwłaściciele nie chcą dokonywać prac adaptacyjnych lokali, a mnie nie zależy na tym domu. Czy w czasie trwania sprawy mogę się zrzec udziału w prawie własności nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa lub gminy?

 

Jak zmusić sąsiada do przesunięcia ogrodzenia w granice jego nieruchomości?

Sąsiad postawił kilka lat temu ogrodzenie na terenie mojej nieruchomości, na długości 20 m. Odkryłem to siedem miesięcy temu i zażądałem, by przesunął ogrodzenie w granice swojej nieruchomości. Sąsiad jednak zwleka z tym i gra na czas. Jak go zmusić do konkretnych działań?

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »