Mamy 11 279 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Najpierw wniosek o przywrócenie terminu, potem podniesienie zarzutu przedawnienia

Autor: Monika Cieszyńska • Opublikowane: 03.08.2015

11 lat temu spłaciłam w całości, na jednym blankiecie z książeczki ratalnej ostatnie 4 raty kredytu bankowego. Jakieś 3 miesiące temu dostałam nakaz zapłaty z sądu (posiedzenie niejawne) na kwotę zbliżoną, ale nie tę samą, co te 4 raty sprzed 11 lat + odsetki. Nigdy wcześniej nie dostałam żadnych powiadomień o jakimkolwiek długu. Nie mam już swoich dowodów wpłaty, jakiś czas temu je wyrzuciłam, w banku też trzymają takie dokumenty tylko przez 5 lat, na poczcie, na której wpłacałam raty, podobnie. Swoje wyjaśnienia wysłałam do sądu i do firmy windykacyjnej, ale bez rezultatu. Twierdzą, że dług mam spłacić i od daty nakazu zapłaty doliczają odsetki. Nie wiem, jak mam się bronić. Czy mogę wystąpić do sądu o przedawnienie wierzytelności?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Nakaz zapłaty może zostać wydany zarówno w postępowaniu nakazowym jak i upominawczym.

 

Nakaz zapłaty, zarówno w postępowaniu upominawczym jak i nakazowym, rzeczywiście wydawany jest na posiedzeniu niejawnym bez udziału stron. Dopiero po jego wydaniu sąd przesyła pozwanemu nakaz zapłaty wraz z pozwem i nakazuje mu, aby w terminie 14 dni zapłacił zasądzoną kwotę albo wniósł w tym terminie sprzeciw (gdy nakaz został wydany w postępowaniu upominawczym) lub zarzuty (gdy nakaz został wydany w postępowaniu nakazowym).

 

Przede wszystkim więc powinna Pani złożyć sprzeciw (zarzuty) od otrzymanego nakazu zapłaty. Sprzeciw (zarzuty) należało złożyć w terminie 14 dni, licząc od dnia jego doręczenia. Niestety powyższy termin jest terminem zawitym, co oznacza, iż po jego upływie utraciła Pani uprawnienie do odwołania się od nakazu, a nakaz uprawomocnił się. Dla zachowania powyższego terminu wystarczyło nadać pismo listem poleconym najpóźniej w ostatnim dniu wymienionego terminu w urzędzie pocztowym operatora publicznego. Z informacji wskazanych w treści pytania wynika, iż termin do zaskarżenia nakazu zapłaty już minął.

 

Niestety sąd nigdy nie uwzględnia zarzutu przedawnienia z urzędu, tylko na wyraźne żądanie pozwanego. Zarówno zarzut przedawnienia, jak i zarzut spełnienia świadczenia powinna Pani podnieść właśnie w sprzeciwie (zarzutach) do nakazu zapłaty.

 

Istnieje możliwość ubiegania się o przywrócenie terminu do wniesienia środka odwoławczego, niemniej wnioskodawca musi spełniać niżej wskazane warunki.

 

Mianowicie, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu (art. 168 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). Tym samym Pani ewentualny wniosek o przywrócenie terminu będzie miał szanse powodzenia, jeśli uprawdopodobni Pani, iż nie ponosi winy za niedotrzymanie terminu.

 

Brak winy w niedokonaniu w terminie czynności procesowej przyjmuje się wówczas, gdy wystąpiły przeszkody niezależne od strony, a także gdy strona z powodu choroby błędnie zrozumiała pouczenie o sposobie i terminie dokonania czynności procesowej (postanowienie SN z dnia 5 stycznia 2006 r., sygn. akt I UZ 38/05). Warunkiem uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej jest wykazanie przez stronę, że pomimo całej swej staranności nie mogła czynności dokonać w terminie, a więc że zachodziła niezależna od niej przeszkoda. Inaczej rzecz ujmując, przy tej ocenie należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (postanowienie SN z dnia 6 października 1998 r., sygn. akt II CKN 8/98).

 

„Przepis art. 168 § 1 K.p.c. [dotyczący przywrócenia terminu] nie może być interpretowany w sposób rozszerzający, gdyż jest zasadą, że czynności procesowe powinny być dokonywane w terminie. O braku winy strony można zatem mówić tylko wtedy, gdy istniała jakaś przyczyna, która spowodowała uchybienie terminowi. Przyczyna taka zachodzi wówczas, gdy dokonanie czynności w ogóle (w sensie obiektywnym) było wykluczone, jak również w takich przypadkach, w których w danych okolicznościach nie można było oczekiwać od strony, by zachowała dany termin procesowy”.

 

Ocena czy nastąpiło uprawdopodobnienie braku winy w niedochowaniu terminu należy do sądu rozpatrującego wniosek.

 

„W tym przedmiocie sąd nie jest związany zawartymi we wniosku twierdzeniami, gdyż istota uprawdopodobnienia sprowadza się do przekonania sądu o przynajmniej prawdopodobieństwie zaistnienia faktów, na które powołuje się strona domagająca się przywrócenia terminu, a przekonanie to powinno opierać się na obiektywnych przesłankach wynikających z zawartych we wniosku twierdzeń. Chociaż uprawdopodobnienie jest wyjątkiem od reguły formalnego przeprowadzenia dowodu, działającym na korzyść strony powołującej się na określony fakt, to jednak nie oznacza to, że może ono opierać się tylko na twierdzeniach strony”.

 

Natomiast warto pamiętać, iż sąd nie może nie uwzględnić wniosku o przywrócenie terminu tylko z tej przyczyny, że wnioskodawca nie udowodnił braku winy w niedochowaniu terminu. Ustawodawca wymaga bowiem od wnioskodawcy jedynie uprawdopodobnienia. Uprawdopodobnienie różni się od udowodnienia stopniem wiarygodności danego faktu. Fakt uprawdopodobniony, to fakt tylko wiarygodny.

 

Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu tygodnia od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające wniosek (brak winy w niedotrzymaniu terminu).

 

Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności procesowej, która została uchybiona, czyli wnieść środek zaskarżenia.

 

Zatem wniosek o przywrócenie terminu wraz ze środkiem zaskarżenia winna Pani wnieść w nieprzekraczalnym terminie 7 dni od dnia ustania przeszkody do wniesienia sprzeciwu (zarzutów), oczywiście o ile w ogóle są ku temu podstawy (o ile jest Pani w stanie uprawdopodobnić brak winy).

 

Regułą jest, że wniosek taki nie wstrzymuje ani postępowania, ani wykonania orzeczenia (wszczęte postępowanie egzekucyjne toczy się dalej). Sąd może jednak, stosownie do okoliczności, wstrzymać postępowanie lub wykonanie orzeczenia (art. 172 Kodeksu postępowania cywilnego). Stąd we wniosku o przywrócenie terminu proszę jednocześnie wnieść o zawieszenie wykonania nakazu zapłaty.

 

W sprawie przywrócenia terminu sąd orzeka postanowieniem. Na postanowienie o odmowie przywrócenia terminu będzie przysługiwało Pani zażalenie do sądu II instancji.

 

Wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu należy wnieść sprzeciw (zarzuty) od nakazu zapłaty. Jeśli pozew był wniesiony na urzędowym formularzu, to sprzeciw (zarzuty) również należy wnieść na formularzu. W sprzeciwie (zarzutach) pozwany powinien wskazać, czy zaskarża nakaz w całości, czy w części, przedstawić zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, oraz okoliczności faktyczne i dowody.

 

Jeśli chodzi o przedawnienie, to sprawa wygląda następująco.

 

Roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata.

 

Roszczenie banku z tytułu umowy kredytowej przedawnia się z upływem 3 lat od chwili, kiedy roszczenie stało się wymagalne, czyli od momentu kiedy bank miał prawną możliwość żądania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności.

 

Termin przedawnienia roszczenia odsetkowego to 3 lata, gdyż jest to świadczenie okresowe. Roszczenie odsetkowe przedawnia się za każdy dzień osobno. Co ważne: w każdym jednak razie odsetki przedawniają się najpóźniej z chwilą przedawnienia należności głównej (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 26.01.2005 r., sygn. akt III CZP 42/04).

 

Tym samym, jeśli roszczenie główne jest przedawnione, oznacza to, że wszystkie odsetki również są już przedawnione.

 

Jeśli zatem od ostatniego dnia, w którym miała Pani rzekomo spłacić ten dług, minęły 3 lata, to należy uznać, iż roszczenie banku (w tym roszczenie odsetkowe) jest już przedawnione, chyba że termin przedawnienia uległ przerwaniu bądź roszczenie zostało stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd (art. 125 K.c.).

 

Zgodnie z art. 123 K.c. bieg przedawnienia przerywa się:

 

„1) przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;

2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje,

3) przez wszczęcie mediacji”.

 

Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo.

 

W razie przerwania przedawnienia przez czynność w postępowaniu przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym albo przez wszczęcie mediacji, przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone.

 

Natomiast roszczenia stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd przedawniają się z upływem 10 lat, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu.

 

Tym samym w celu stwierdzenia, czy roszczenie banku jest już rzeczywiście przedawnione należałoby przede wszystkim ustalić:

 

  • czy termin przedawnienia nie uległ przerwaniu, a w razie odpowiedzi pozytywnej – kiedy to nastąpiło; nadto
  • czy bank nie otrzymał już w czasie biegu terminu przedawnienia przeciwko Pani orzeczenia sądowego nakazującego Pani spełnienie żądanego świadczenia.

 

Z informacji podanych przez Panią w pytaniu wygląda na to, że roszczenie banku już w chwili wniesienia pozwu było przedawnione, tym bardziej szkoda że nie zaskarżyła Pani w terminie nakazu zapłaty. Roszczenie przedawnione niestety nie wygasa.

 

Pozostaje Pani spróbować wnieść o przywrócenie terminu, jeśli jego niedochowanie nastąpiło bez Pani winy.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • IV - 9 =
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »