Mamy 10 803 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Możliwość założenia punktu wysyłkowych usług kserograficznych

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 07.12.2009

Chciałbym założyć firmę, której działalność opierałaby się na wysyłkowych usługach kserograficznych. Klient (głównie student) zamawiałby u mnie usługę wypożyczenia książki w bibliotece oraz skopiowania jej części lub całości. Materiał przesyłałbym pocztą. Czy jest to legalne? Gdybym miał daną książkę w pamięci komputera, oszczędzałbym sobie czasu – czy mogę to zrobić? Efekt byłby taki sam: klient otrzymuje skserowaną książkę, chociaż jej nie oferowałem ani nie rozpowszechniałem.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Pierwsza sprawa to kwestia wypożyczania przez Pana w bibliotece książki i kopiowania jej fragmentu lub całości. Z opisu wynika, że Pan podejmuje się wykonania całej usługi – to nie student książkę wypożycza (nie on jest zatem stroną umowy z biblioteką o wypożyczenie). To Pan książkę wypożycza, kopiuje i następnie tak zrobioną kopię sprzedaje studentowi.

 

Prawa bibliotek odnośnie utworów określa art. 28 Prawa autorskiego.

 

„Biblioteki, archiwa i szkoły mogą:

 

  1. udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich zadań statutowych, egzemplarze utworów rozpowszechnionych;
  2. sporządzać lub zlecać sporządzanie egzemplarzy rozpowszechnionych utworów w celu uzupełnienia, zachowania lub ochrony własnych zbiorów;
  3. udostępniać zbiory dla celów badawczych lub poznawczych za pośrednictwem końcówek systemu informatycznego (terminali) znajdujących się na terenie tych jednostek”.

 

Co znaczy „w zakresie swoich zadań statutowych”? Otóż odwołać się należy do celu przepisu art. 28. Dozwolony użytek publiczny przejawia się w różnych dziedzinach, które ze względu na uzasadniony interes społeczny łączą potrzeby dostępu do utworu i czerpania z niego określonych korzyści, a jedną z takich dziedzin jest niewątpliwie oświata, która – zważywszy na dobro nauczania – powinna mieć zagwarantowany dostęp do utworów nawet za cenę pewnego ograniczenia interesu twórcy. Art. 28 formułuje tzw. nieodpłatną licencję ustawową na rzecz podmiotów, których działalność odgrywa istotną rolę w edukacji społecznej. Wraz z art. 27 i 30 tworzy on instytucję tzw. dozwolonego użytku edukacyjnego (uprawnione są tutaj instytucje naukowe, oświatowe, biblioteki, archiwa, szkoły, ośrodki informacji i dokumentacji).

 

Ustawa z 27 czerwca 1997 r. o bibliotekach (Dz. U. z 1997 r. Nr 85, poz. 539) określa m.in. zadania bibliotek. Zgodnie z art. 3 ust. 1 „biblioteki i ich zbiory stanowią dobro narodowe oraz służą zachowaniu dziedzictwa narodowego. Organizują i zapewniają dostęp do zasobów dorobku nauki i kultury polskiej oraz światowej”.

 

„Prawo do korzystania z bibliotek ma charakter powszechny, na zasadach określonych w ustawie” (art. 3 ust. 2).

 

Według art. 4. ust. 1 „do podstawowych zadań bibliotek należy:

 

  1. gromadzenie, opracowywanie, przechowywanie i ochrona materiałów bibliotecznych,
  2. obsługa użytkowników, przede wszystkim udostępnianie zbiorów oraz prowadzenie działalności informacyjnej, zwłaszcza informowanie o zbiorach własnych, innych bibliotek, muzeów i ośrodków informacji naukowej, a także współdziałanie z archiwami w tym zakresie”.

 

„Do zadań bibliotek może ponadto należeć prowadzenie działalności bibliograficznej, dokumentacyjnej, naukowo-badawczej, wydawniczej, edukacyjnej, popularyzatorskiej i instrukcyjno-metodycznej” (art. 4. ust. 2).

 

Wprawdzie przepis art. 28 wraz z uwagami odnosi się do bibliotek, a nie do Pana, to jednak stanowi istotną wskazówkę przy określeniu legalności Pana działania. Moim zdaniem nie jest dopuszczalne wypożyczenie z biblioteki książki w celu odpłatnego skserowania jej innej osobie w ramach własnej działalności gospodarczej. Nie jest przecież zadaniem statutowym biblioteki wypożyczanie książek w celu ich masowej reprodukcji.

 

Dodatkowo, art. 50 pkt 1) Prawa autorskiego określa tzw. odrębne pola eksploatacji utworu, przysługujące twórcy. Są nimi w szczególności „w zakresie utrwalania i zwielokrotniania utworu – wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową”. Zasada jest zatem taka, że książek kserować nie wolno, wyjątkiem jest w tym zakresie dozwolony użytek osobisty (art. 23). Jeśli to student przychodzi do Pana z książką i zleca Panu zrobienie jej kopii, to nie ma problemu, bowiem student czyni to na własny użytek, a Pan jedynie wykonuje pewną czynność faktyczną. Ale jeśli to Pan idzie do biblioteki i wypożycza książką tylko po to, by ją skserować studentowi i na tym zarobić – to wówczas w istocie Pan korzysta z utworu, wykraczając poza granice dozwolonego użytku i na dodatek na tym zarabiając.

 

Odniosę się teraz do samej kwestii zachowywania kopii książek w pamięci komputera w celu ich późniejszego „łatwiejszego powielania”.

 

Art. 50 pkt 1 Prawa autorskiego zasadniczo wskazuje, iż zakazany jest zapis magnetyczny lub techniką cyfrową utworu. Jednak wyjątek od tej zasady wprowadza art. 231.

 

„Nie wymaga zezwolenia twórcy przejściowe lub incydentalne zwielokrotnianie utworów, niemające samodzielnego znaczenia gospodarczego, a stanowiące integralną i podstawową część procesu technologicznego oraz mające na celu wyłącznie umożliwienie:

 

  1. przekazu utworu w systemie teleinformatycznym pomiędzy osobami trzecimi przez pośrednika lub
  2. zgodnego z prawem korzystania z utworu”.

 

Przepis ten stanowi wdrożenie art. 5 ust. 1 Dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 22.05.2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym (Dz. Urz. UE L z 2001 r., Nr 167, s. 10), zgodnie z którym „tymczasowe czynności zwielokrotniania określone w art. 2, które mają charakter przejściowy lub dodatkowy, które stanowią integralną i podstawową część procesu technologicznego i których jedynym celem jest umożliwienie:

 

 

  1. transmisji w sieci wśród osób trzecich przez pośrednika, lub 
  2. legalnego korzystania z utworu lub innego przedmiotu objętego ochroną i które nie mają odrębnego znaczenia ekonomicznego, będą wyłączone z prawa do zwielokrotniania określonego w art. 2”.

 

Przepis ten rozstrzygnął problem czasowego utrwalenia przez użytkownika w pamięci operacyjnej komputera (także innego urządzenia), mimo że odnosi się do utrwalania np. utworów pobieranych z internetu, nie ma przeszkód, by stosować go do utrwalania utworów w pamięci kserokopiarki. Należy to do sfery dozwolonego użytku, nie wymaga zezwolenia twórcy i nie wymaga zapłaty wynagrodzenia, jeśli spełnione są następujące warunki:

 

  1. chodzi o zwielokrotnianie utworów, które jest przejściowe lub ncydentalne;
  2. nie ma ono samodzielnego znaczenia gospodarczego;
  3. stanowi ono integralną i podstawową część procesu technologicznego;
  4. ma na celu wyłącznie umożliwienie przekazu utworu w systemie teleinformatycznym pomiędzy osobami trzecimi przez pośrednika lub zgodne z prawem korzystanie z utworu.

 

Pana działalność nie podlega jednak zakresowi dozwolonego użytku określonego w tym przepisie, ponieważ:

 

  1. Zwielokrotnianie utworów nie ma charakteru przejściowego, tylko trwały, i raczej nie jest incydentalne, tylko regularne.
  2. Ma ona samodzielne znaczenie gospodarcze. Jest to właśnie to, o co Pan pyta. Zwielokrotnianie utworów (zapis utworu w pamięci kserokopiarki) dokonywane jest właśnie po to, by zaoszczędzić Panu roboty, a zatem by zwiększyć zyski z prowadzonej działalności gospodarczej. Dlatego właśnie nie mieści się w ramach dozwolonego użytku.

 

 

Warto wspomnieć, iż nawet w ramach eksploatacji utworów przez biblioteki (a więc instytucje działające w interesie publicznym, szerzące edukacje, dysponujące szerokimi uprawnieniami w zakresie korzystania z cudzych utworów) pojawiają się wątpliwości, co zrobić, gdy dochodzi do digitalizacji utworów, zagraża ona bowiem interesom twórców i producentów. W wielu krajach coraz częściej wprowadzane są tzw. site licenses, umożliwiające sporządzenie kopii w zamian za należne producentowi lub twórcy wynagrodzenie. Skoro więc nawet w instytucjach takich jak biblioteki istnieją pewne wątpliwości co do zapisu komputerowego, to czynienie takich kopii przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą w celu ułatwienia zarobku i zaoszczędzenia czasu może być uznane za naruszenie praw autorskich. Skoro obecnie nie ma wątpliwości co do tego, że np. czynność umieszczania utworu w pamięci serwera oraz przekazania go na inny serwer wymaga zezwolenia podmiotu majątkowych praw autorskich (tak E. Traple [w:] J. Barta, R. Markiewicz i in., Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, wyd. II, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2001; komentarz do art. 50, teza 6), to moim zdaniem tym bardziej umieszczenie książki w pamięci kserokopiarki i następnie przekazanie kopii studentowi (odpłatnie) również wymaga zgody właściciela praw do tej książki.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • X + sześć =

»Podobne materiały

Udostępnianie filmów przez bibliotekę

Czy biblioteki muszą kupować filmy fabularne lub dokumentalne z licencją do wypożyczania, jeśli chcą je udostępniać swoim użytkownikom? Wypożyczanie filmów w bibliotece jest bezpłatne.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »