.
Mamy 12 389 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Lokata bankowa - brak rzetelnej informacji

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 11.01.2015

Założyłam lokatę w banku. Pracownik nie przedstawił mi rzetelnej informacji dotyczącej zaproponowanego produktu. Pani powiedziała mi, że jest to produkt długoterminowy, ale zaleca się, aby utrzymać go przez 1 rok, po roku można wycofać środki bez żadnego problemu. Teraz dowiedziałam się, że ten produkt przyniósł bardzo duże straty i nie ma ochrony kapitału. Decydując się na lokatę, przedstawiłam swoją sytuację i poinformowałam, że dłużej niż jeden rok nie mogę zamrażać pieniędzy. Jak mogłabym odzyskać swoje pieniądze? Zostałam oszukana i wykorzystana.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Przede wszystkim o tym, jaki jest charakter produktu decyduje umowa o lokatę bankową, ogólne warunki lokaty.

 

Co do prospektu informacyjnego, jeśli taki prospekt był, to trzeba pamiętać, iż nie ma on charakteru wiążącego, ponieważ zgodnie z art. 71 Kodeksu cywilnego: ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje, skierowane do ogółu lub do poszczególnych osób, poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do zawarcia umowy.

 

W związku z tym dla Pani wiążąca była treść wzorca umownego, tj. regulaminu (ogólnych warunków) lokaty.

 

Zgodnie z art. 385 § 1 K.c. w razie sprzeczności treści umowy z wzorcem umowy strony są związane umową. Możliwe jest zatem zawarcie umowy odbiegającej od ustaleń wzorca. Jednakże Pani będzie musiała ten fakt udowodnić.

 

W praktyce sytuacje, gdy pracownik banku czy agent ubezpieczeniowy w sposób mało rzetelny przedstawia produkt bankowy czy ubezpieczeniowy potencjalnemu klientowi są niestety nagminne. Wynika to po pierwsze z chęci zdobycia przez bank jak największej ilości środków, po drugie z tego, że pracownicy bankowi sprzedający produkty są oczywiście rozliczani zwykle od tego, ile produktów sprzedadzą. Pracownikowi zależy więc na zarobieniu jak największej ilości pieniędzy, a ewentualne niezadowolenie klientów i tak obciąży pracodawcę (pracownik wychodzi z założenia, że zapewne za jakiś czas i tak będzie pracował gdzie indziej). Natomiast aby zrobić cokolwiek musiałaby Pani udowodnić, że pracownik wprowadził Panią w błąd. Jeśli nie dysponuje Pani żadnym dowodem na to, iż tak było, to będzie to niezmiernie trudne. Można oczywiście składać zawiadomienia do prokuratury czy pozwy, tylko że sam dowód z zeznań strony czy pokrzywdzonego, to za mało. Pracownik banku (jak i bank) wszystkiemu bowiem zaprzeczą, wskażą, iż przecież miała Pani regulamin lokaty i umowę i zapewne podpisała się Pani pod oświadczeniem, iż szczegółowo zapoznała się Pani z warunkami i akceptuje je. W niniejszym wypadku nawet nie kwestionując faktu, że informacja była nierzetelna, to pojawia się problem dowodowy – jeśli nie dysponuje Pani innymi dowodami niż własnymi zeznaniami na treść rozmowy z pracownikiem, to szanse na ewentualne zwycięstwo są minimalne.

 

Ponadto, przyjrzałem się treści informacji zaprezentowanej przez pracownika i nie wiem, czy do końca jest ona tak nierzetelna. Pracownik powiedział, że „po roku można wycofać środki bez żadnego problemu”. Informacja ta odnosi się do możliwości wycofania środków w oznaczonym czasie. Nie odnosi się natomiast do tego, iż środki te można wypłacić w dokładnie takiej kwocie, w jakiej się wpłaciło. Czym innym przy tego typu lokatach jest możliwość przedwczesnego wycofania środków, a czym innym gwarancja kapitału. Nie wiem, czy w rozmowie była też mowa o tym, iż jest ochrona kapitału, czy też jej nie ma.

 

Podsumowując – zdecydowanie zalecam większą staranność w swoich sprawach. Jeśli zawiera Pani umowę jakiegoś produktu bankowego to warto skonsultować treść tej umowy z prawnikiem – umowy są długie i skomplikowane, chyba że ma Pani na tyle zaufanego pracownika banku czy agenta ubezpieczeniowego, że mu Pani może zaufać. Pozostaje jeszcze nagrywanie rozmów z pracownikami banku, ale istnieją bardzo duże wątpliwości co do dopuszczenia dowodu z treści rozmowy utrwalonej bez zgody rozmówcy takim właśnie urządzeniem.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • dwa - VIII =
.

»Podobne materiały

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »