Mamy 11 279 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Kradzież pieniędzy szefa

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 01.03.2017

Podrobiłem podpis szefa, stworzyłem fikcyjnego dostawcę i podałem swój numer konta bankowego, wszystkie przelewy szły na moje konto przez rok. Później szef zaczął coś podejrzewać, a ja się przyznałem. Niestety ukradzione pieniądze szły na bieżące potrzeby. W sumie kwota wynosi 155 tys. zł. Szef dał mi czas do namysłu. Co mi grozi? Co robić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Kradzież pieniędzy szefa

Fot. Fotolia

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu karnego zwanego dalej K.k. W mojej ocenie Pańskie zachowanie nie może być ocenione wyłącznie jako podrobienie podpisu, ale także jako oszustwo.

 

Zgodnie z art. 270 § 1 K.k. „kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Ponadto zastosowanie znajdzie przepis art. 286 § 1 K.k., zgodnie z którym „kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

 

Sąd Najwyższy w wyroku z 25 października 1979 r. (sygn. akt II KR 10/79, OSNPG 1980, nr 11, poz. 127) stwierdził: „dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w której imieniu został sporządzony”. Zgodnie z prezentowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem sprawca czynu o którym mowa w art. 270 K.k. może dokument będący przedmiotem czynu zabronionego sporządzić w całości albo uzupełnić dany przedmiot lub inny nośnik o pewien tylko element. Istotnym jest jednak aby z dokumentem lub nośnikiem związane było określone prawa np. majątkowe, albo aby jego treść miała istotne znaczenia prawne. Jak wskazuje się literaturze przedmiotu prawa karnego materialnego, „wprowadzony przez sprawcę element lub elementy przesądzają o tym, że konkretnemu przedmiotowi albo innemu zapisanemu nośnikowi informacji nadawany jest pozór autentycznego dokumentu. Takim elementem może być określony tekst, podpis, odbity znak pieczęci”. Dlatego też Sąd Najwyższy w uchwale z 17 marca 2005 r. (sygn. akt I KZP 2/2005, OSNKW 2005, nr 3, poz. 25) słusznie uznał, że „podrobieniem dokumentu […] jest także potwierdzenie przez uczestnika czynności procesowej fałszywym podpisem nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową”. Bez wątpienia faktura i zamówienie będą traktowane, mając na uwadze powyższe rozważania, jako dokument.

 

Zgodnie z treścią wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2000 r., sygn. akt V KKN 207/00, „niekorzystne rozporządzenie mieniem, jako skutek oszustwa, ogólnie rzecz ujmując, oznacza pogorszenie sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, chociaż nie musi polegać na spowodowaniu efektywnej szkody. Termin "mienie" używany jest w znamionach przestępstwa oszustwa jako synonim majątku, a więc całokształtu sytuacji majątkowej danego podmiotu”.

 

Wykazanie oszustwa wymaga udowodnienia, iż celem działania sprawcy było uzyskanie szeroko pojętej korzyści majątkowej, która może polegać zarówno na uzyskaniu zysku (zwiększeniu aktywów), jak i na zmniejszeniu pasywów. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy sprawca chce uzyskać korzyść majątkową dla siebie, czy innej osoby. Jak sam Pan wskazuje w treści pytania środki rozchodziły się na potrzeby bieżące, a ponieważ następowało to z rachunku bankowego policja i prokuratura, w mojej ocenie nie będzie miała z tym najmniejszego problemu.

 

Na Pana niekorzyść świadczy także to, że jak wynika z opisu, uczynił Pan sobie ze swojego zachowania, procederu stale źródło dochodu. W tej sytuacji sąd wymierza karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane przestępstwo w wysokości powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a może ją wymierzyć do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

 

Z uwagi na powyższe, w mojej ocenie najlepszym rozwiązaniem jest zawarcie z pracodawcą ugody, na której mocy zobowiąże się Pan do zwrotu pobranych kwot. Proszę zauważyć, iż jeżeli pracodawca powiadomi organy ścigania, to prócz kary, którą w mojej ocenie może być nawet bezwzględne pozbawienie wolności na okres 2 lat, będzie także obowiązek zwrotu pobranych przez Pana środków, tj. kwoty 155 000 zł. Nie ominie zatem Pana obowiązek zwrotu tej kwoty, a to z kolei karze zastanowić się, czy nie warto porozumieć się z pracodawcą. Co istotne, pracodawca już teraz idzie Panu na rękę, nie zgłaszając sprawy do organów ścigania. Proszę zatem zastanowić się, czy nie warto się ugodzić.

 

W najlepszym razie kara pozbawienia wolności może zostać zawieszona na okres 5 lat, ale tego osobiście bym się nie spodziewał. Bez względu jednak na to, jaka będzie kara, pobrana kwota będzie do zwrotu.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 9 minus VI =

»Podobne materiały

Konsekwencje przywłaszczenia superaty drewna

Mój mąż jest leśniczym. Został oskarżony o kradzież drewna, które pozostało w lesie jako tzw. superata, czyli nadwyżka (czyli było niczyje). Drewno wykorzystał do ogrzania leśniczówki. Dodam, że zamierzał zgłosić ten fakt przełożonemu, który jednak go ubiegł i złożył doniesienie na policję. Co grozi

 

Dwie sprawy o posiadanie narkotyków – czy to już recydywa?

Rok temu córka została zatrzymana przez policję pod wpływem narkotyków oraz posiadała ok. 0,20 g marihuany przy sobie. Do tej pory nie sformułowano jeszcze aktu oskarżenia. Podczas przesłuchania prokurator wnosił o 6 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata i zabrał jej prawo jazdy na rok. Niestety pół roku

 

Sprzeczne zeznania i odmowa wszczęcia śledztwa

Zgłosiłem na policję doniesienie o przywłaszczeniu mojego samochodu przez byłą żonę. Pojazd był zakupiony ze środków pochodzących z mojego majątku osobistego (na co mam dowody), jednak była żona złożyła sprzeczne zeznania. Jak mogę odwołać się od odmowy wszczęcia śledztwa (wobec braku znamion czynu

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »