Mamy 11 195 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Koronawirus jako przyczyna odstąpienia od umowy

Autor: Joanna Korzeniewska • Opublikowane: 02.04.2020

Wszyscy znaleźliśmy się w trudnej, wyjątkowej sytuacji. Jest to dla nas nowość, dlatego pojawia się dużo pytań i wątpliwości. Niestety przepisy prawa są często skonstruowane w sposób ogólny i nie wszystkie sytuacje zostały przewidziane, tym bardziej, że nie było w ostatnich czasach tego typu epidemii. W obecnym stanie epidemii wiele umów nie może zostać zrealizowanych. Rozwiązanie w jakikolwiek sposób umowy cywilnoprawnej powinno mieć swoją podstawę prawną w zawartej umowie lub też ustawie. Najlepsza sytuacja jest oczywiście wówczas, gdy strony dojdą do porozumienia i rozwiążą ją polubownie. Można wtedy ustalić wszystkie kwestie związane z terminem jej zakończenia, zwrotem wypłaconych środków czy przesunięciem terminu. Problem pojawia się jednak wówczas, gdy tylko jedna ze stron o to wnosi.



Koronawirus jako przyczyna odstąpienia od umowy

Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Rozwiązanie umowy ze względu na stan epidemii

Gdy pojawia się konieczność rozwiązania umowy, wiele zależy od jej rodzaju, gdyż są osobne regulacje dotyczące umów na przykład najmu, zlecenia, o dzieło, dostawy czy sprzedaży. Stan epidemii może stanowić uzasadnienie dla rozwiązania umowy, jednakże nie zostanie ona rozwiązana w sposób automatyczny. Dużo tutaj zależy od okoliczności danej sprawy i co uzasadnia rozwiązanie umowy. W niektórych przypadkach będzie to utrudnione ze względów ekonomicznych (z powodu epidemii nie ma środków finansowych lub też realizacja jest niemożliwa – tu przykładem może być organizacja imprezy masowej, która obecnie nie może zostać wykonana). Niestety w przypadku braku porozumienia może zakończyć się to postępowaniem w sądzie. Na mocy art. 395 Kodeksu cywilnego można w umowie zawrzeć zastrzeżenie, iż strony będą uprawnione w określonym terminie do odstąpienia od umowy. Wówczas strony zwracają sobie to, co otrzymały. Jednakże zastrzeżenie takie musi być zawarte  w umowie. Można z niego skorzystać niezależnie od okoliczności i bez konieczności powoływania się na nadzwyczajną sytuację, jednak tylko w przypadku odpowiedniego zastrzeżenia w umowie.

Ważne! Ze względu na nadzwyczajną sytuację stanu epidemii istnieje możliwość rozwiązywania umów, jednakże dużo zależy od treści umowy, a także okoliczności danego przypadku, które w razie sporu będą rozpatrywane przez sąd.

Siła wyższa a koronawirus

Bardzo istotną kwestią, która może pomóc w tego typu sprawach, jest powoływanie się na siłę wyższą, która uniemożliwia wykonanie zobowiązania. Niestety nie zdefiniowano tego pojęcia, a także nie ma wielu przepisów się do niego odnoszących. Powstała za to definicja siły wyższej w orzecznictwie i doktrynie. Uważa się, że jest to zjawisko nagłe, zaskakujące, którego nie można było przewidzieć i nie można zapobiec jego skutkom. To, czy obecny stan epidemii należy uznać za takie zjawisko, zależy od interpretacji. Dla niektórych nie budzi to wątpliwości, a inni twierdzą zaś, że można to było przewidzieć, gdyż od kilku miesięcy wiadomo było, że taka epidemia ma miejsce, nawet jeśli było to w Chinach – jednakże powodowała problemy z dostawami. Dlatego też według niektórych można było przy dołożeniu należytej staranności stworzyć odpowiednie plany na czas epidemii w Europie.

Jednakże istnieją poważne przesłanki i przyczyny uzasadniające powoływanie się na siłę wyższą w przypadku niewykonania umowy lub też chęci jej rozwiązania (odstąpienia od niej). W przypadku niewywiązania się z umowy na podstawie art. 471 Kodeksu cywilnego można powoływać się na to, że nie wykonano swojego zobowiązania ze względu na okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Rzeczą oczywistą jest, iż strona umowy, niezależnie jakiej, nie ponosi odpowiedzialności za zaistniałą epidemię i można by to uznać za podstawę do uniknięcia odpowiedzialności odszkodowawczej. Jest to sprawa odrębna od rozwiązania umowy, ale istotna, gdyby druga strona próbowała domagać się odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania lub niewykonania w ogóle umowy.

 

Jeśli strony łączy umowa, która będzie obowiązywać jeszcze przez długi czas, a druga strona nie chce zgodzić się na żadne negocjacje dotyczące jej treści, można zwrócić się do sądu. Służy temu klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków, zwana wśród prawników klauzulą rebus sic stantibus. Instytucja ta polega na tym, iż w przypadku, gdy doszło do nadzwyczajnej zmiany stosunków i wykonanie zobowiązania grozi rażącą stratą albo też byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami, sąd może wyznaczyć nowy sposób wykonania zobowiązania, zmienić wysokość należnego świadczenia albo też nawet rozwiązać umowę. Sytuacja musi być nadzwyczajna, nieprzewidziana przez strony przy zawarciu umowy, a sąd, wydając wyrok, bierze pod uwagę interesy obu stron, okoliczności, zasady współżycia społecznego, aby ocenić sytuację w sposób słuszny i sprawiedliwy. Nie można wykluczyć, iż po zakończeniu epidemii ruszy lawina pozwów dotyczących właśnie zmiany stosunku umownego. Niestety minus jest taki, iż postępowania takie będą trwać, zwłaszcza że z powodu odwołania rozpraw dojdzie do długotrwałych zaległości w sądach. Nie można również do końca przewidzieć, co sąd w danych okolicznościach uzna za najlepsze i najbardziej sprawiedliwe wyjście z sytuacji. Niestety każde postępowanie sądowe wiąże się z pewnym ryzykiem.

 

Obecna epidemia koronawirusa może zostać uznana za siłę wyższą, która uniemożliwia prawidłowe wykonanie umów, a także pozwoli uwolnić się od odpowiedzialności odszkodowawczej. W razie sporu sądowego można się na to powoływać jako okoliczność, która wyłącza winę. Może też być podstawą do wnoszenia o nadzwyczajną zmianę stosunku prawnego między stronami, jednakże również i tutaj decyzję musi podjąć sąd.

Pandemia koronawirusa a zawarte umowy

Pomimo że obecnie ma miejsce sytuacja naprawdę wyjątkowa i nie wiadomo, jakie ostatecznie będą tego skutki, życie gospodarcze nie może ciągle tkwić w zawieszeniu. Zawarte uprzednio umowy nadal trwają i obowiązują strony, nawet jeśli nie są one obecnie realizowane. Wiele osób zastanawia się, co w związku z tym zrobić – mogą to być umowy najmu, o dzieło, leasingu. Z mocy prawa one nie ustaną. Strony mogą dobrowolnie wskutek prowadzonych negocjacji i na drodze porozumienia je zmienić – nic nie stoi na przeszkodzie. Niektóre umowy mogą zostać wypowiedziane, jednakże w większości przypadków z zachowaniem okresu wypowiedzenia, chyba że np. odpowiednia okoliczność została zawarta w umowie (związana chociażby z wystąpieniem siły wyższej) albo też przepisy dotyczące konkretnej umowy na to pozwalają. Jest oprócz tego jeszcze jedna możliwość. Na mocy art. 495 w przypadku gdy świadczenie z umowy wzajemnej stało się niemożliwe w okolicznościach, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, strona, która miała obowiązek wykonać swoje zobowiązanie, nie ma prawa domagać się spełnienia wzajemnego świadczenia. Jeśli zaś je otrzymała, powinna je zwrócić. Niewątpliwie w przypadku wystąpienia koronawirusa strony nie zawiniły, tak więc można się na to powoływać i odmówić spełnienia swojej części umowy, a jednocześnie nie można domagać się tego od drugiej strony. Gdy zaś zobowiązanie stało się niemożliwe tylko częściowo, traci się prawo do części świadczenia drugiej strony. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy jedynie częściowe wykonania zobowiązania nie ma znaczenia dla drugiej strony i było to wcześniej wiadome.

 

Ważne! Pomimo trwającej obecnie epidemii, umowy nadal obowiązują, jednakże istnieją instrumenty prawne pozwalające uwolnić się od odpowiedzialności, od spełnienia świadczenia lub też rozwiązać z tego powodu umowę.

Koronawirus a wykupiona wycieczka

Światowa pandemia koronawirusa wywołała niewątpliwie ogromny wpływ na branżę turystyczną. Bardzo wielu ludzi miało wykupione wcześniej wycieczki i obecnie pragnęliby z nich zrezygnować. Jest to całkowicie zrozumiałe. Istnieje możliwość przewidziana w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady dotycząca imprez turystycznych oraz ustawie o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Na mocy art. 47 ust. 4 tej ustawy można odstąpić od umowy bez konieczności ponoszenia opłat w sytuacji, gdy wystąpiły nadzwyczajne, a zarazem nieuniknione okoliczności zachodzące w miejscu docelowym wycieczki lub też w najbliższym sąsiedztwie. Oczywiście takie odstąpienie powinno mieć miejsce przed rozpoczęciem wycieczki. Dodatkowo te okoliczności powinny mieć wpływ na realizację wycieczki lub podróż do miejsca docelowego. W takiej sytuacji podróżny może domagać się zwrotu wpłaconych pieniędzy, jednakże już nie odszkodowania lub zadośćuczynienia. Jest to rozwiązanie chroniące w dużej mierze interesy konsumenta, a wystąpienie takiej epidemii, obejmującej większość krajów na świecie, niewątpliwie jest taką okolicznością i stanowi dostateczne uzasadnienie odstąpienia od umowy. Może jednak powstać problem natury praktycznej z wyegzekwowaniem zwrotu pieniędzy za wykupione wycieczki, jeśli firmy turystyczne upadną, jednakże czas pokaże, jak ostatecznie rozwinie się sytuacja.

Obecnie jesteśmy świadkami sytuacji nadzwyczajnej mającej wpływ nie tylko na zdrowie, ale również na życie gospodarcze, w tym zawarte umowy. Można doprowadzić do rozwiązania umowy z powodu nadzwyczajnych okoliczności, siły wyższej, uniknąć odpowiedzialności odszkodowawczej lub też wnosić o zmianę stosunku prawnego. Niektóre z tych rozwiązań wymagają czasu i wysiłku, dlatego najlepiej we wzajemnym zrozumieniu dojść do porozumienia. Nie można na razie ocenić rozwiązań ustawy tak zwanej tarczy antykryzysowej, gdyż nie ma jeszcze obowiązującej ustawy i nie wiadomo, jaki przybierze kształt.


Stan prawny obowiązujący na dzień 02.04.2020


Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 - siedem =

 

»Podobne materiały

Praca zdalna podczas epidemii koronawirusa

Home office, czyli tzw. domowe biuro – tłumaczone na język polski jako praca zdalna, to jedna z alternatyw dla przedsiębiorcy i pracownika na czas szalejącej na świecie i w naszym kraju epidemii koronawirusa. Praca zdalna polega na możliwości wykonywania swoich obowiązków służbowych poza miejs

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »