.
Mamy 12 435 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Kolizja samochodowa i dochodzenie odszkodowania

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 28.07.2010

Półtora roku temu doszło do kolizji – wyprzedzałem ciągnik, którego kierowca nie zasygnalizował skrętu w lewo. Uderzyłem w tył pojazdu, który doszczętnie zniszczył mój samochód. Odbyła się rozprawa, na której trzech świadków potwierdziło moją wersję wydarzeń, m.in. to, że ciągnik nie miał zamontowanego lewego lusterka (mam to udokumentowane na zdjęciach). Drugi kierowca został ukarany grzywną, ale złożył apelację. Sprawa trafiła więc do sądu okręgowego. Ile jeszcze może potrwać ta sprawa? W jaki sposób po uprawomocnieniu wyroku mam ubiegać się o pieniądze za rozbity samochód, jeśli kierujący ciągnikiem nie miał w dniu kolizji opłaconego ubezpieczenia?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Pierwsza sprawa to postępowanie wykroczeniowe. Otóż od razu trzeba odróżnić dwie rzeczy:

 

  1. postępowanie wykroczeniowe – przed sądem karnym, sąd rozstrzyga tutaj o tym, kto jest winien spowodowania wypadku, na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia;
  2. postępowanie o odszkodowanie – za szkodę wynikłą z wypadku (uszkodzenie pojazdu, utrata wartości – zob. niżej) – przed sądem cywilnym, sąd rozstrzyga tutaj o odszkodowaniu będącym skutkiem wypadku, na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (w skrócie K.p.c.).

 

Są to dwa zupełnie odrębne postępowania. Od razu trzeba zaznaczyć, iż co do zasady nie trzeba czekać na wynik postępowania wykroczeniowego, by wytoczyć pozew o odszkodowanie. Prawomocny wyrok zapadły w sprawie o wykroczenie nie jest bowiem wiążący dla sądu cywilnego. Oznacza to, iż teoretycznie sąd cywilny może dokonać własnych ustaleń i np. uznać, że kierowca ciągnika nie jest winien spowodowania wypadku, nawet jeśli sąd wykroczeniowy uznał inaczej. Zgodnie bowiem z art. 11 K.p.c. „ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym”. Chodzi więc jedynie o wyrok karny, a nie o wyrok wykroczeniowy.

 

W praktyce jednak rzadko zdarza się, jeśli sąd wykroczeniowy wnikliwie przeprowadził postępowanie dowodowe, aby sąd cywilny dokonywał odmiennych ustaleń przy sprawie o wypadek, odmiennie oceniał winę i np. uznał Pana winnym (albo współwinnym) spowodowania wypadku, aczkolwiek formalnie ma taką możliwość. Druga sprawa – co prawda teoretycznie nie trzeba czekać na wyrok wykroczeniowy, by zgłosić szkodę, ale w praktyce ubezpieczyciel nie będzie chciał wypłacać odszkodowania przy sporze co do winy, a gdyby złożył Pan pozew do sądu, to może on zawiesić postępowanie, oczekując na wyrok wykroczeniowy. Biorąc pod uwagę, iż sprawa jest już na etapie apelacji, poczekałbym na uprawomocnienie się wyroku sądu okręgowego. Niemniej materiał dowodowy, który Pan opisał, przemawia raczej na Pana korzyści (duże znaczenie ma brak lusterka w ciągniku). Jeśli wyrok sądu rejonowego zostanie utrzymany w mocy, to jest mało prawdopodobne, by sąd cywilny kwestionował jego ustalenia. Zakładając, że kierowca ciągnika zostanie uznany prawomocnym wyrokiem za winnego kolizji, to dalszy tok postępowania powinien wyglądać następująco.

 

  1. uzyskać dane z akt postępowania o nazwisku i imieniu sprawcy, miejscu zamieszkania oraz rodzaju i numerze pojazdu,
  2. ustalić podmiot odpowiedzialny.

 

Otóż z tego, co Pan pisze, kierowca ciągnika rolniczego nie miał OC. Ciągniki rolnicze podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach OC pojazdów mechanicznych. Wynika to z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z 22.05.2003 r. (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

 

Art. 2 pkt 10) lit. a) stanowi, iż przez pojazd mechaniczny rozumie się pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepę określone w przepisach ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z art. 4 ust 1) „ubezpieczeniem obowiązkowym jest ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów”. Piszę o tym dlatego, że mogłaby tu jeszcze wchodzić w grę odpowiedzialność w związku z obowiązkowym ubezpieczeniem OC rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego (OC rolników). Zgodnie z art. 50 ust. 1 ustawy ubezpieczeniowej „z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeśli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w gospodarstwie rolnika są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną szkodę w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia”. Przepis ten stosuje się również, jeśli szkoda powstała w związku z ruchem pojazdów wolnobieżnych w rozumieniu przepisów prawa o ruchu drogowym, będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa rolnego. Zgodnie zaś z art. 2 pkt 34) Prawa o ruchu drogowym pojazdem wolnobieżnym jest pojazd silnikowy, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h, z wyłączeniem ciągnika rolniczego.

 

Podmiotem odpowiedzialnym będzie w takim wypadku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Zgodnie z art. 98 ust. 1 pkt 3 lit. a) „do zadań Funduszu należy zaspokojenie roszczeń z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych, w granicach odpowiedzialności posiadacza pojazdu, za szkody powstałe na terytorium RP: w mieniu, gdy posiadacz zidentyfikowanego pojazdu mechanicznego, którego ruchem szkodę tę wyrządzono, nie był ubezpieczeniowy obowiązkowym ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych”.

 

Trzeba jednak pamiętać, że jeśli Pana samochód miał AC (autocasco), to stosujemy art. 106 – „jeżeli poszkodowany, w przypadku szkody w mieniu, może zaspokoić roszczenie na podstawie umowy ubezpieczenia dobrowolnego, Fundusz wyrównuje szkodę w części, w której nie może być zaspokojona, wraz z uwzględnieniem utraconych zniżek składki oraz prawa do zniżek składki”. Jeśli więc Pana auto miało AC, to musi Pan zgłosić szkodę do swojego ubezpieczyciela, który wypłaci odszkodowanie, a Fundusz pokryje ewentualną szkodę dodatkową (jeśli np. w AC były ograniczenia co do wypłaty kwot), w szczególności pokryje równowartość utraconych zniżek oraz prawa do zniżek. Jeśli Pana auto nie miało natomiast AC, to w takim wypadku całość odpowiedzialności spadnie na Fundusz, do którego należy zgłosić szkodę (w formie pisemnej). Fundusz powinien zaspokoić roszczenie w terminie 30 dni od otrzymania zgłoszenia szkody, chyba że wyjaśnienie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności Funduszu albo wysokości świadczenia w tym terminie było niemożliwe; w takim wypadku świadczenie powinno być spełnione w terminie 14 dni od dnia wyjaśnienia tych okoliczności, z tym że część bezsporna powinna być spełniona przez Fundusz w terminie 30 dni (art. 109 ust. 1 i 2).

 

Funduszowi będzie przysługiwał regres w stosunku do sprawcy wypadku (tj. będzie od niego dochodził sumy zapłaconego Panu odszkodowania).

 

Co w takim zgłoszeniu szkody należy zawrzeć?

 

  1. dane Pana pojazdu i właściciela (załączyć należy kopię dowodu rejestracyjnego oraz dowodu osobistego);
  2. dane pojazdu sprawcy oraz sprawcy (numer rejestracyjny pojazdu, rodzaj);
  3. informacje o kolizji, krótki opis zdarzenia,
  4. informację o tym, iż winny spowodowania wypadku został uznany kierowca ciągnika – załączyć należy wyrok wraz ze stwierdzeniem prawomocności lub wskazać datę wyroku, nazwę sądu oraz sygnaturę akt postępowania wykroczeniowego;
  5. sprecyzowanie roszczenie wraz z wnioskiem o wypłatę należnego odszkodowania.

 

Koniecznie należy już na samym początku oznaczyć kwotę żądania (najlepiej nieco wyższą niż Pan wyliczy), ponieważ w przeciwnym wypadku nie ma Pan prawa do żądania odsetek za okres do momentu, dopóki cyfrowo nie określi Pan kwoty żądania. Dlatego robi się to na samym początku – a odsetki ewentualne będą przysługiwały (zgodnie z art. 106 ust. 1) od 31. dnia po zgłoszeniu szkody (bo taki jest termin na wypłatę odszkodowania).

 

Czego może Pani domagać się od Funduszu? Otóż według art. 361 § 2 K.c. w powyższych granicach (tj. normalnego związku przyczynowego), „w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono”. Proszę pomyśleć o wszystkich stratach, które odniósł Pan w związku z wypadkiem, o ile oczywiście jest Pan w stanie je wykazać.

 

Może Pan żądać:

 

1. Kosztów naprawy pojazdu. Co ważne:

 

  • Nie musi Pan go naprawiać, aby uzyskać odszkodowanie.
  • Koszt naprawy to koszt naprawy przy użyciu części oryginalnych oraz w autoryzowanym serwisie; chyba że auto było stare, to wtedy mogą być wątpliwości. Kwoty może się Pan domagać, nawet jeśli Pan nie naprawił samochodu albo naprawił za kwotę niższą – nie jest konieczne przedstawienie rachunków za naprawę. Oczywiście, Fundusz powoła swojego biegłego, który sporządzi kosztorys (zazwyczaj zaniżony).
  • Najlepiej pójść do ASO – niech oszacują mniej więcej koszt naprawy, tak by mógł Pan wiedzieć, ile można dochodzić. Może też Pan zlecić sporządzenie wyceny biegłemu rzeczoznawcy, ale kosztuje to 300 zł + VAT. Ta kwota też może wchodzić w zakres odszkodowania, ale zwykle dopiero wtedy, jeśli zleci Pan jej sporządzenie po tym, jak Fundusz sporządzi własny kosztorys (albo mimo Pana wezwania do jego przedstawienia, w ogóle go nie sporządzi).
  • Koszt naprawy to koszt naprawy z VAT (często pomijane).

 

2. Wszelkie inne szkody: Może np. musiał Pan holować samochód z miejsca wypadku? Może konieczny był przegląd techniczny po wypadku? A może np. nie dotarł tego dnia Pan do pracy i stracił np. dniówkę? A może nie mógł Pan korzystać ze swojego samochodu przez kilka dni i musiał korzystać z taksówek albo też nająć pojazd zastępczy? Oczywiście, nie liczyłbym na zwrot kosztów najmu pojazdu za cały okres (stoi on do dzisiaj nie naprawiony z tego co Pan pisze). W praktyce często pożycza się samochód od znajomego, spisuje umowę na najem pojazdu (50-100 zł dziennie) i przedstawia się ją ubezpieczycielowi, żądając kosztów zwrotu.

 

3. Utrata wartości handlowej pojazdu, jeśli samochód był w miarę nowy (zwykle do 3-5 lat) i nie miał wcześniej poważniejszego wypadku. W przeciwnym wypadku szanse na uznanie utraty wartości handlowej są niewielkie.

 

Fundusz zwykle nie wypłaca pełnej kwoty odszkodowania (np. sporządzając zaniżony kosztorys, odmawiając uznania kosztów najmu pojazdu), więc często trzeba się trochę pomęczyć (np. wnieść odwołanie) albo nawet założyć sprawę w sądzie.

 

Jeśli Pan chce wnieść powództwo do sądu, to:

 

  1. koszt wpisu wynosi 5% żądanej kwoty;
  2. trzeba będzie złożyć wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego (już sądowego, nie jest to prywatna ekspertyza) – koszt to ok. 400-600 zł;
  3. gdyby Pan przegrał, będzie Pan obciążony kosztami zastępstwa procesowego strony pozwanej (Fundusz praktycznie zawsze reprezentuje radca prawny lub adwokat).

 

Jeśli Pan wygra sprawę, to koszty poniesie strona przeciwna. Jeśli jednak Pan przegra, to musi się Pan liczyć ze wskazanymi kosztami. Jeżeli Fundusz cokolwiek wypłaci na etapie przedsądowym, to spór będzie o samą wysokość odszkodowania, więc przy dobrym wyliczeniu kwoty jest szansa, by sąd zasądził tyle, ile Pan chce.

 

Jeśli jest Pan zainteresowany pomocą (sporządzenie zgłoszenia szkody, późniejszy pozew do sądu), to świadczymy takie usługi.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 4 - I =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »