.
Mamy 12 435 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Jak długo rodzic jest zobowiązany do płacenia alimentów?

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 28.09.2016

Moja córka kończy w tym roku 20 lat. Obecnie studiuje, a dwa miesiące temu wyprowadziła się do własnego mieszkania i mieszka z partnerem. Oboje pracują (ona, co prawda, na stażu, ale na pełnym etacie i na umowie o pracę). Mieszkanie, w którym zamieszkali, była to darowizna ode mnie dla córki i nie ponoszą żadnych kosztów czynszu. Moje alimenty były zasądzone prawie 15 lat temu w kwocie 300 zł, ale zawsze płaciłam więcej i pokrywałam dodatkowe koszty utrzymania. Obecnie również opłacam jej studia. Jak długo jeszcze jestem zobowiązana do płacenia alimentów?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Jak długo rodzic jest zobowiązany do płacenia alimentów?

Moja córka kończy w tym roku 20 lat. Obecnie studiuje, a 2 miesiące temu wyprowadziła się do własnego mieszkania i mieszka z partnerem. Oboje pracują (ona, co prawda, na stażu, ale na pełnym etacie i na umowie o pracę). Mieszkanie, w którym zamieszkali, była to darowizna ode mnie dla córki i nie ponoszą żadnych kosztów czynszu. Moje alimenty były zasądzone prawie 15 lat temu w kwocie 300 zł, ale zawsze płaciłam więcej i pokrywałam dodatkowe koszty utrzymania. Obecnie również opłacam jej studia. Jak długo jeszcze jestem zobowiązana do płacenia alimentów?

 

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

 

Zatem pokrywa Pani nie tylko koszty utrzymania córki, ale także koszty związane z edukacją i zastanawia się Pani, jak długo jeszcze będzie Pani zmuszona do opłacania alimentów na rzecz córki.

 

W pierwszej kolejności wyraźnie podkreślić należy, że ustawodawca nie określa wieku, z którego upływem dziecko traci prawo do alimentów. Zgodnie z art. 133 § 1 K.r.o. rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

 

Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

 

Sąd Najwyższy w tezie IV uchwały z dnia 16 grudnia 1987 r. w sprawach alimentacyjnych, przyjmują, że:

 

„Przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego rozumieć należy potrzeby, których zaspokojenie zapewni mu – odpowiedni do jego wieku i uzdolnień – prawidłowy rozwój fizyczny i duchowy. Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego określają zarobki i dochody, jakie uzyskiwałby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody. Dzieci mają prawo do równej z rodzicami stopy życiowej, niezależnie od tego, czy żyją z nimi wspólnie, czy też oddzielnie”.

 

Zwrócić uwagę należy a § 3 ww. przepisu, który stanowi, iż „rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”.

 

Ostatnia część tego paragrafu jest podstawą złożenia pozwu o zwolnienie Pani z obowiązku alimentacyjnego wobec swojego dziecka. Ustawodawca bowiem dał wyraz powszechnemu stanowisku orzecznictwa i doktryny, które wskazuje, iż pełnoletnie dziecko w pierwszej kolejności powinno samo postarać się o uzyskanie przychodu, a dopiero później móc żądać środków od osób zobowiązanych.

 

Wskazać oczywiście należy na głos doktryny, zgodnie z którym „z definicji obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka (utrzymanie i wychowanie) wynika, że obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go”*.

 

Wskazać należy jednak, iż każda sprawa jest rozpatrywana w sposób odrębny, albowiem każda ma inny stan faktyczny, który w konkretnych okolicznościach będzie przemawiał właśnie za uchyleniem obowiązku alimentacyjnego.

 

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1997 r., III CKN 257/97 (OSNC 1998, nr 4, poz. 70): „Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki”.

 

Nikt nie da Pani 100% pewności, czy składając pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego sąd uzna Pani argumenty za prawidłowe. Nie ulega jednak wątpliwości, iż w chwili obecnej córka, co prawda nieformalnie, ale założyła rodzinę i to jej partner, z którym zamieszkuje, powinien w pierwszej kolejności utrzymywać córkę.

 

Nie może być bowiem tak, iż córka nie podejmuje żadnych prób samodzielnego utrzymania, a wręcz przeciwnie, robi wszystko, by jak najdłużej być na utrzymaniu rodzica. Z uwagi na fakt, że alimenty płatne są na podstawie np. orzeczenia sądu, jest Pani zobowiązana do ich zapłaty tak długo, dopóki sąd na Pani wniosek nie uchyli obowiązku alimentacyjnego. Pragnę nadto zauważyć, iż alimenty jako świadczenie okresowe przedawniają się z upływem 3 lat. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne.

 

Obecnie w mojej ocenie powinna Pani sprawdzić za pomocą portali społecznościowych, jak córka spędza wolny czas, gdzie się bawi, jak wypoczywa. Aktualnie młodzi ludzie bardzo często dzielą się publiczne tego rodzaju informacjami, a te z kolei wykorzystywane są w sprawach m.in. o alimenty. Istotny z punktu widzenie Pani interesu jest pogląd, zgodnie z którym „rodzice nie są obowiązani dostarczać środków utrzymania dziecku, które, będąc już przygotowane należycie do wykonywania przez nie odpowiedniego dla niego zawodu, podejmuje dla podniesienia swych kwalifikacji dalsze kształcenie się, ale w studiach się zaniedbuje, nie robi należytych postępów, nie otrzymuje obowiązujących zaliczeń, nie zdaje w terminie przepisanych egzaminów, a zwłaszcza jeżeli z własnej winy powtarza lata studiów i wskutek tego nie kończy studiów w przewidzianym programem okresie” (wyrok SN z dnia 8 sierpnia 1980 r., III CRN 144/80, OSNCP 1981, nr 1, poz. 20).

 

 

 

 

* Sychowicz Marek, Ciepła Helena, Kalus Stanisława, Czech Bronisław, Domińczyk Tadeusz, Piasecki Kazimierz (red.), Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 2006, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie III) ss. 960

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 2 + 8 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »