.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Hałaśliwi sąsiedzi

Autor: Marcin Górecki • Opublikowane: 18.04.2013

Mam problem z sąsiadami mieszkającymi nade mną – są hałaśliwi, zachowują się bardzo głośno nawet w nocy. Sąsiad usprawiedliwiał się najpierw tym, że dzieci są małe i dlatego hałasują, a gdy podrosły – pokazał mi zaświadczenie o ich ADHD. Co mogę zrobić w tej sytuacji?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W związku z Pana sytuacją wskazać należy na możliwość wystąpienia do sądu cywilnego z pozwem o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem. Podstawą prawną pozwu będzie art. 144 Kodeksu cywilnego (K.c.), w myśl którego: „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”. Artykuł 144 K.c. ustanawia zakaz tylko takich działań właściciela nieruchomości, które przestają być uprawnieniem wynikającym z własności, a stają się działaniem bezprawnym bez względu na winę tego, kto dopuścił się zakłóceń, i na szkodę wyrządzoną na nieruchomości sąsiedniej. Nie ma przy tym znaczenia, czy mieszkające nad Państwem dzieci mają zaświadczenia o ADHD, albowiem nie zwalniają one od odpowiedzialności cywilnej za naruszenie posiadania. Granice możliwych działań określają z jednej strony przeciętna miara zakłóceń, która wynika ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości (w tym przypadku będą to cele mieszkalne), a z drugiej strony – stosunki miejscowe.

 

Nie ulega wątpliwości, że właściciel nieruchomości może więc w dopuszczalnych granicach dokonywać różnych działań na swojej nieruchomości, których skutkiem jest zakłócenie korzystania z nieruchomości sąsiednich. Wyraźnie podkreślić należy jednak, że jeżeli już to czyni, to powinien starać się o to, ażeby działania te nie przekraczały „przeciętnej miary”, albowiem w razie przekroczenia tej granicy właścicielowi nieruchomości sąsiedniej przysługuje roszczenie negatoryjne o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem.

 

Zgodnie z przepisami prawa cywilnego to na Panu jako na powodzie będzie ciążył ciężar udowodnienia, że zachowanie sąsiadów przekracza „przeciętną miarę”. Przy ocenie, czy „przeciętna miara” zakłócenia została przekroczona, należy mieć na uwadze sposób korzystania zarówno z nieruchomości wyjściowej, jak i z nieruchomości, na którą oddziaływanie jest skierowane.

 

Art. 144 określa – w imię sąsiedzkich stosunków – granicę wykonywania uprawnień właściciela. W razie przekroczenia tej granicy właścicielowi nieruchomości sąsiedniej przysługuje roszczenie negatoryjne o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem (art. 222 § 2 K.c.), w tym także o dokonanie określonych działań pozytywnych, bez których przywrócenie do stanu zgodnego z prawem nie byłoby możliwe. Roszczenie to obejmuje także w razie potrzeby żądanie zaniechania czynności przygotowawczych niezbędnych do przeprowadzenia zakazanych immisji.

 

W wyroku z 14 maja 2002 r. (V CKN 1021/2000) Sąd Najwyższy trafnie uznał, że „roszczenie z art. 144 w zw. z art. 222 § 2 k.c. pozwala na nałożenie na właściciela nieruchomości, z której pochodzą negatywne oddziaływania, nie tylko obowiązku całkowitego zaprzestania działań stanowiących źródło immisji, ale także nałożenia na niego takich obowiązków, które doprowadzą do przywrócenia zakłóceń do granic »przeciętnej miary«, a więc dozwolonego negatywnego oddziaływania na nieruchomości sąsiednie”.

 

W świetle powyższych informacji należy stwierdzić, że takie zjawisko jak uciążliwy hałas można uznać za immisję. W przedmiotowej sprawie przysługiwałoby Panu powództwo negatoryjne z art. 222 § 2 K.c. Zgodnie z nim: „przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”. Na podstawie powyższego przepisu może więc Pan spróbować wystąpić do sądu cywilnego z żądaniem zaniechania naruszeń (wytwarzania immisji) przez hałaśliwych sąsiadów.

 

Nadto istotny z punktu widzenia Pana interesu jest pogląd wyrażony w wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z 29 sierpnia 2002 r. (sygn. akt II Waz 122/2002), zgodnie z którym wykroczenie z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń (K.w.) można popełnić tylko umyślnie, bo penalizacji podlegają wybryki zakłócające spokój publiczny, porządek bądź spoczynek, polegające na krzykach, hałasach, alarmach i innych podobnych zachowaniach. Nie każda emisja hałasu przekraczająca dopuszczalne normy podpada pod ten przepis, jeżeli działaniu sprawcy nie można przypisać umyślności.

 

Zakłócanie spokoju sąsiadom, a także naruszanie ich prawa do spokoju i wypoczynku, stanowi wykroczenie. Zgodnie z art. 51 § 1 K.w.: „kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (1):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • dziewięć - jeden =

19.04.2017

Zmierzyć poziom hałasu i pozwać. A jak wyjdzie w normie to zaakceptować lub wykonać u siebie izolację akustyczną.

mmos

.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »