Mamy 10 655 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Gdy zakład ubezpieczeń dochodzi regresu z powodu oddalenia się z miejsca wypadku

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 09.04.2009

Pan Marek jest kierowcą dużej ciężarówki. Pewnego dnia jechał dostarczyć do hurtowni towar i nieopatrznie, tuż za wjazdem na jej teren, „otarł się” o stojące obok nowiutkie Alfa Romeo pani Kasi, czego nawet nie zauważył. Nie będąc niczego świadomy, pozostawił zaparkowaną ciężarówkę i udał się do biura, aby dopełnić formalności związanych z rozładunkiem. W międzyczasie pani Kasia, która widziała całe zdarzenie, spisała numery rejestracyjne ciężarówki, lecz – spiesząc się – nie czekała na jej kierowcę. Pan Marek po 2 godzinach wrócił do auta i udał się w powrotną drogę. Po kilkunastu tygodniach, ku jego zdziwieniu, przyszło do niego z zakładu ubezpieczeń, w którym ma on wykupioną polisę OC, pismo z wezwaniem do zapłaty kilku tysięcy złotych „z tytułu regresu” z powodu „zbiegnięcia z miejsca zdarzenia”. Co robić w takiej sytuacji?

Jakub Bonowicz

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Co do zasady jest tak, że będąc posiadaczem pojazdu, jeżeli mamy wykupioną polisę odpowiedzialności cywilnej, to kiedy wyrządzimy komuś szkodę, jadąc tym pojazdem, pokrywa ją zakład ubezpieczeń, w którym tę polisę wykupiliśmy. Jeśli więc pan Marek posiadał w chwili kolizji (otarcia się o pojazd pani Kasi) ważne ubezpieczenie OC w PZU, to szkodę w pojeździe pani Kasi pokrywa PZU. Pani Kasia, jako poszkodowana, spisała numery rejestracyjne, zgłosiła szkodę do PZU (ubezpieczyciela pana Marka), który na podstawie numerów rejestracyjnych zidentyfikował pojazd, sprawcę i numer polisy i zapłacił odszkodowanie.

 

Jeśli PZU płaci odszkodowanie z naszego OC, to regułą jest, że nie może on domagać się od nas zwrotu zapłaconej kwoty (w przeciwnym wypadku ubezpieczenie nie miałoby dla nas sensu). Ale uwaga! Są wyjątki. O jednym z nich stanowi art. 43 pkt 4 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych („ustawa ubezpieczeniowa”): „Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący (...) zbiegł z miejsca zdarzenia”.

 

Właśnie na ten przepis powołują się bardzo często zakłady ubezpieczeń, w przypadku takich „drobnych” (co nie znaczny mało kosztownych) kolizji, twierdząc, że sprawca (w naszym przykładzie pan Marek) „zbiegł z miejsca zdarzenia”. I żądają zwrotu tego, co zapłaciły poszkodowanej. Są to tzw. roszczenia regresowe. Jak się przed nimi bronić?

 


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

W orzecznictwie i doktrynie – przede wszystkim prawa karnego – pojęcie „zbiegnięcia z miejsca zdarzenia” było przedmiotem analizy. I tak:

 

  1. W wyroku z 27 maja 2001 r. Sąd Najwyższy stwierdził, iż „za decydujące o przyjęciu, że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, jest ustalenie, że oddalając się z miejsca zdarzenia, czynił to z zamiarem uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności w celu uniemożliwienia identyfikacji roli, jaką odegrał w zdarzeniu oraz stanu trzeźwości, w jakim znajdował się w chwili wypadku”1.
  2. W wyroku SN z 15 marca 2001 r. „zbiegnięcie z miejsca zdarzenia ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia jego tożsamości, okoliczności zdarzenia i stanu nietrzeźwości; także pozostawania pod wpływem środka odurzającego”. Zbiegnięcie jest zatem – według sądu – określeniem charakteryzującym negatywnie sprawcę2.
  3. Z Komentarza do Kodeksu karnego: „aby dane zachowanie sprawcy mogło zostać uznane za zbiegnięcie z miejsca zdarzenia, przyczyną tego zachowania powinna być chęć uniknięcia odpowiedzialności karnej, a więc ukrycia przed organami powołanymi do ścigania samego faktu jego popełnienia bądź dodatkowo obciążających sprawcę okoliczności (często nietrzeźwości czy braku uprawnień niezbędnych do kierowania pojazdem)”3. Sprawca, opuszczając miejsce wypadku, musi mieć wyraźny zamiar uniknięcia odpowiedzialności za jego spowodowanie.

 

Nie trzeba być prawnikiem, aby na podstawie nawet tak pobieżnego przeglądu orzecznictwa i literatury stwierdzić, że w opisanej sprawie, roszczenie Zakładu Ubezpieczeń jest bezzasadne.

 

Po pierwsze, o przyjęciu, iż sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, decyduje ustalenie, że sprawca, oddalając się z miejsca zdarzenia, czyni to z zamiarem uniknięcia odpowiedzialności. Trudno przypisać panu Markowi zamiar „uniknięcia odpowiedzialności”, skoro nawet nie zdawał sobie sprawy, że spowodował kolizję.

 

Po drugie, jak widzimy, z sytuacją „zbiegnięcia z miejsca wypadku” mamy do czynienia przeważnie wtedy, gdy ktoś czyni to z wyraźnym zamiarem utrudnienia przeprowadzenia postępowania karnego i ubezpieczeniowego. Najczęściej są to w praktyce przypadki, kiedy wypadek powoduje kierowca, który znajduje się pod wpływem alkoholu albo też nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdu. Ucieka on z miejsca zdarzenia, obawiając się, iż gdy na miejsce zdarzenia przybędzie policja, zostaną wobec niego wyciągnięte konsekwencje, łącznie z postępowaniem karnym za spowodowanie wypadku np. w stanie nietrzeźwości. Zdarzają się też sytuacje, kiedy sprawca poważnego wypadku (zwykle zderzenie z pieszym) ucieka po prostu w wyniku szoku lub paniki. W naszym przypadku nic takiego nie nastąpiło – Pan Marek spokojnie pozostawił pojazd na dłuższy czas, nieopodal miejsca zdarzenia.

 

Po trzecie, warto zaznaczyć, iż przepisy ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908) w art. 44 precyzują, jakie obowiązki ma kierujący pojazdem w razie uczestnictwa w wypadku drogowym. Ust. 2 tego przepisu odnosi się do wypadków, w których są zabici i ranni, natomiast ust. 1 – do pozostałych wypadków. W naszej sytuacji nie było zabitych i rannych, pan Marek miał więc obowiązek:

 

  1. zatrzymać pojazd, nie powodując przy tym zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego;
  2. przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku;
  3. niezwłocznie usunąć pojazd z miejsca wypadku, aby nie powodował zagrożenia lub tamowania ruchu, jeżeli nie ma zabitego lub rannego;
  4. podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku.

 

Pan Marek, nawet jeśli nie miał świadomości spowodowania zdarzenia, dopełnił więc swoich obowiązków, o których mowa w wymienionych wyżej punktach 1-3. Natomiast obowiązek wynikający z pkt 4 zobowiązany był on zrealizować jedynie na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku (poszkodowanej, tj. pani Kasi). Nic nie stało na przeszkodzie, aby pani Kasia, która była przy zdarzeniu obecna, udała się do sprawcy, skoro jego samochód stał cały czas na placu przed hurtownią. Nie można konsekwencjami takiego zachowania poszkodowanej obciążać sprawcę kolizji.

 

Zatem pan Marek, aby spać spokojnie, powinien wykazać bezzasadność roszczenia regresowego, wysyłając pismo do ubezpieczyciela, a w nim przytaczając wskazane wyżej argumenty.

 

 

 

 

 

 

----------------------------------

 

  1. IV KKN 175/00.
  2. III KKN 492/99.
  3. A. Zoll i in. Kodeks karny – komentarz, Zakamycze 2006, Komentarz do art. 178 K.k.



Stan prawny obowiązujący na dzień 09.04.2009

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • siedem plus pięć =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

 

 

»Podobne materiały

Obowiązek odśnieżania chodników i jezdni – czego możesz dochodzić, gdy nieszczęśliwie poślizgniesz się na chodniku lub jezdni

W zimie często mamy do czynienia z wypadkami, polegającymi na tym, iż ktoś poślizgnie się na nieodśnieżonej lub oblodzonej nawierzchni chodnika lub jezdni. Nieraz powoduje to znaczący uszczerbek na zdrowiu (np. złamanie ręki czy nogi), a co za tym idzie – czasową niezdolność do p

Zadośćuczynienie pieniężne za szkody wyrządzone przy leczeniu

Artykuł omawia problematykę zadośćuczynienia za szkody wyrządzone przy leczeniu.

Regres ubezpieczeniowy (typowy) wobec sprawcy szkody

Artykuł omawia kwestię typowego (właściwego) regresu ubezpieczyciela wobec sprawcy szkody o zwrot kwoty wypłaconego przez ubezpieczyciela odszkodowania.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »