Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 03.01.2011

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion

Rozbudowa budynku mieszkalnego a zgoda sąsiada

Jestem właścicielem budynku, który przylega jedną ścianą do budynku sąsiada. Zdobyłem wszelkie dokumenty potrzebne do przeprowadzenia nadbudowy (dodam, że według miasta jest to teren zabytkowy), jednak sąsiad ciągle utrudnia realizację projektu. Teraz odwołał się do ministra kultury. Nie ma nawet solidnych argumentów. Co mam teraz zrobić?

 

Wiadome jest, że wszelkie prace i roboty przy zabytkach nieruchomych wpisanych do rejestru wolno prowadzić tylko po uzyskaniu pozwolenia właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków.

 

Pozwolenie wydane przez wojewódzkiego konserwatora zabytków na podstawie art. 36 ustawy o ochronie zabytków jest decyzją administracyjną, która powinna zapaść w odrębnym postępowaniu poprzedzającym inne postępowania administracyjne, jakie mogą toczyć się w odniesieniu do danej nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków, w szczególności postępowanie w sprawie uzyskania pozwolenia na budowę.

 

Stosownie do art. 39 ust. 3 Prawa budowlanego „w stosunku do obiektów budowlanych oraz obszarów niewpisanych do rejestru zabytków, a objętych ochroną konserwatorską na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, pozwolenie na budowę lub rozbiórkę obiektu budowlanego wydaje właściwy organ w uzgodnieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków”. Zajęcie stanowiska przez ten organ następuje w drodze postanowienia, na które służy stronie zażalenie, stosownie do art. 106 Kodeksu postępowania administracyjnego.

 

Niestety dla Pana oznacza to wydłużenie procesu uzyskania ostatecznej decyzji, ale przepisy przewidują możliwość odwoływania się stron w toku postępowania do organów nadrzędnych.

 

Decyzja administracyjna jest prawidłowa wtedy, gdy jest zgodna z przepisami prawnymi pod względem formy zewnętrznej oraz co do swojej treści, zawiera rozstrzygnięcie dokonane na podstawie ustalonego odpowiednio stanu faktycznego sprawy oraz wydano ją w postępowaniu, które było poprawnie przeprowadzone.

 

W postępowaniu administracyjnym obowiązuje ogólna zasada trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych (art. 16 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego – w skrócie K.p.a.). Treścią tej zasady jest to, że ostateczne decyzje administracyjne mogą być wzruszone tylko przez właściwy organ administracyjny i w przypadkach wprost unormowanych w przepisach postępowania administracyjnego.

 

W postępowaniu administracyjnym obowiązuje zasada, że „od decyzji wydanej w pierwszej instancji służy stronie odwołanie tylko do jednej instancji” (art. 127 § 1 K.p.a.).

 

Zarówno osoba odwołująca się od decyzji, jak i inne strony postępowania mają – wynikające z zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego (art. 15 K.p.a.) – prawo do merytorycznego rozpoznania i zakończenia sprawy administracyjnej, w której wydano decyzję w pierwszej instancji.

 

Oznacza, to, że na tym odwołaniu prawo do składania zażaleń i odwołań dotyczących tego etapu się skończy. Kolejnym będzie uzyskanie pozwolenia na budowę, ale od niego służy także tylko jedno odwołanie w toku administracyjnym.

 

Funkcją odwołania jest doprowadzenie do kontroli decyzji organu pierwszej instancji przez ponowne rozpatrzenie sprawy przez organ odwoławczy. Oznacza to, że organ odwoławczy nie jest związany granicami odwołania i jeżeli strona zaskarżyła tylko część decyzji wydanej w pierwszej instancji, to nie oznacza to, iż decyzja w pozostałej części stała się ostateczna (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 09.06.1999 r., sygn. akt III RN 7/99 – OSNAP 2000, nr 9, poz. 338). Organ odwoławczy nie może zatem ograniczyć się do rozpatrzenia zarzutów strony podniesionych w odwołaniu i oceny ich zasadności (wyrok NSA OZ w Gdańsku z dnia 06.02.1998 r., sygn. akt I SA/Gd 648/96 – LexPolonica; wyrok NSA z dnia 09.10.1992 r., sygn. akt V SA 137/92 – ONSA 1993, nr 1, poz. 22).

 

Z art. 128 K.p.c. wynika zasada, że „odwołanie nie wymaga szczegółowego uzasadnienia, a wystarczy, jeżeli z odwołania wynika, że strona nie jest zadowolona z wydanej decyzji”. W literaturze podkreśla się, że składający odwołanie nie musi formułować konkretnych zarzutów wobec decyzji ani selekcjonować jej elementów treściowych. Jednocześnie wynika stąd, że organ odwoławczy nie jest związany granicami wniesionego odwołania.

 

Powód, dla którego odwołał się „życzliwy” sąsiad, jest bez znaczenia. Odwołanie nie musi bowiem zawierać szczególnego uzasadnienia, organ odwoławczy zbada sprawę ponownie w oparciu o całokształt materiału.

 

Współczuję uciążliwego sąsiada, ale jeśli wszelka dokumentacja dotycząca inwestycji jest prawidłowa i nie narusza przepisów – będzie trzeba znieść jeszcze tylko jedną ingerencję sąsiada w proces budowlany. Zaskarżenie decyzji do sądu nie wstrzymuje jej wykonania.

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl