Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 19.04.2019

Autor: Maciej Podgórski

Ustalenie ceny minimalnej produkowanego produktu dla dystrybutorów

Jestem producentem, który współpracuje z szeregiem sklepów internetowych – kupują bezpośrednio u mnie, ale nie wiążą nas żadne umowy. Produkt jest wysyłany zgodnie z zamówieniem kontrahenta i naszym cennikiem hurtowym. Niestety pojawiają się ludzie, którzy zaniżają cenę na Allegro lub w sklepie internetowym, a chciałbym tego uniknąć. Nie chcę też łamać prawa i być posądzonym o „zmowę cenową”. Zależy mi, aby w Internecie produkt nie był sprzedawany w cenie mniejszej niż określona przeze mnie minimalna. Może być drożej, ale nie mniej niż kwota X. Jak zabezpieczyć przed tym mój produkt w sposób legalny i ustalić cenę minimalną produkowanego produktu dla dystrybutorów? Czy istnieją narzędzia, które pozwalają uniknąć niepotrzebnej wojny cenowej pomiędzy dystrybutorami? Nasuwa mi się pewne rozwiązanie, a mianowicie odmowa sprzedaży lub podniesienie ceny podmiotom, które stosują taką politykę. Czy jest ono zgodne z prawem?

 

Z punktu widzenia prawa – sprzedaż czy dostawa produktów na rzecz podmiotu trzeciego powoduje przejście prawa własności tych produktów na kupującego (odbiorcę). Jako niezależny podmiot ma on prawo samodzielnie kształtować ceny. Jednak od tej zasady są pewne wyjątki, o czym poniżej.

 

Zasadniczo art. 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów zabrania wszelkich porozumień mających na celu regulowanie kwestii cen odsprzedaży – z pewnymi wyjątkami – o których nie ma sensu wspominać wobec faktu, że dotyczy ona tzw. cen minimalnych, tj. takich, które Pan jako dostawca chciałby, życzyłby sobie, aby stosowali kontrahenci na innych szczeblach obrotu jako najniższe bez możliwości obniżenia. Chodzi tu przy tym o relację podmiotową w tzw. układzie wertykalnym – „pionowym”.

 

W doktrynie prawa panuje jednolity pogląd o niedopuszczalności porozumień wertykalnych mających na celu wymuszenie na detalistach stosowania cen minimalnych – zarówno w prawie polskim, jak i unijnym.

 

Obecnie, zarówno na gruncie krajowego, jak i unijnego prawa konkurencji, obowiązuje stosunkowo restrykcyjny reżim w odniesieniu do wertykalnego ustalania minimalnych cen odsprzedaży.

 

Praktyka polskiego organu antymonopolowego, tj. UOKiK, pokazuje, że prezentuje on restrykcyjne podejście do tematu, traktując je jako porozumienia mające w zasadzie każdorazowo na celu ograniczenie konkurencji.

 

Do tej pory pojawiło się trochę decyzji odnoszących się do różnych sektorów działalności oraz do różnej wielkości przedsiębiorców (kary pieniężne od kilku, kilkunastu tysięcy do kilkudziesięciu milionów złotych), dotyczące np. ustalenia minimalnych cen detalicznych odsprzedaży sprzętu i akcesoriów muzycznych przez Internet, ustalania maksymalnych rabatów na odprzedaż środków smarnych lub na hurtową dystrybucję pieców konwekcyjno-parowych, uzgodnienia sztywnych cen odsprzedaży produktów mięsnych, ustalania w umowach dealerskich detalicznych cen odsprzedaży oprogramowania komputerowego, ustalania detalicznych cen odsprzedaży sprzętu i akcesoriów narciarskich, ustalania minimalnych cen sprzedaży zegarków oferowanych za pośrednictwem tradycyjnych i internetowych kanałów sprzedaży.

 

Stanowisko Sądu Najwyższego w przedmiocie statusu porozumień wertykalnych, polegających na ustalaniu cen odsprzedaży jako porozumień ograniczających konkurencję, zostało przedstawione z wielowątkową argumentacją w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 listopada 2011 r., III SK 21/11, zgodnie z którym do zawarcia porozumienia wertykalnego zasadniczo dochodzi w wyniku wyraźnej akceptacji przez członków sieci dystrybucji oczekiwań dostawcy towarów (organizatora sieci) co do sposobu działania dystrybutorów na rynku.

 

Do zawarcia takiego porozumienia może wyjątkowo dojść w drodze milczącego zaakceptowania przedmiotowych oczekiwań poprzez ich faktyczne wdrożenie przez członków sieci dystrybucji w sposobie prowadzenia przez nich działalności gospodarczej.

 

Niemniej jednak, zdaniem Sądu Najwyższego, nie w każdym przypadku porozumienia należącego do tej kategorii dochodzi do zagrożenia interesu publicznego czy też naruszenia wartości istotnych dla prawa antymonopolowego, a także aktualizacji – motywowanej każdorazowo potrzebą realizacji interesu publicznego – konieczności nałożenia kary pieniężnej, a tym bardziej kary pieniężnej o istotnym poziomie dolegliwości dla przedsiębiorcy – członka sieci dystrybucji uczestniczącego w takim porozumieniu [III SK 44/13 – wyrok Sądu Najwyższego, Opublikowano: OSNP 2015/12/168].

 

Wzmianki wymaga fakt, że tematyka zaniżania cen, praktykowana przez Pana kontrahentów, jest regulowana w ustawie z dnia 16 kwietnia 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. Nr 153, poz. 1503 ze zm.; dalej „uznk”).

 

Zaniżanie cen może być zakazane przez uznk na podstawie m.in.: art. 3 i art. 15 ust. 1 pkt 1 uznk i stanowić tzw. czyn nieuczciwej konkurencji.

 

Po pierwsze zatem – gdy dany przedsiębiorca w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oferuje do sprzedaży towary bez marży handlowej, a jego działanie nie ma na przykład na celu niedopuszczenia do rynku innego przedsiębiorcy (czyli nie spełnia przesłanki z art. 15 ust. 3 uznk), wówczas możliwe będzie uznanie tego działania za sprzeczne z ogólniejszym w treść art. 3 uznk, jeżeli działanie to będzie zagrażało interesowi innego przedsiębiorcy.

 

Dzieje się tak bowiem dane nieuczciwe działanie zawsze może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji na podstawie ogólnego art. 3 uznk niezależnie od tego, czy stanowi czyn nieuczciwej konkurencji na podstawie któregoś z innych szczegółowych przepisów uznk. Jednym z nich jest wzmiankowany art. 15 ust. 1 pkt 1 uznk stanowiący, że czynem nieuczciwej konkurencji jest „dumping” – sprzedaż towarów lub usług poniżej kosztów ich wytworzenia lub świadczenia albo ich odprzedaż poniżej kosztów zakupu w celu eliminacji z rynku innych przedsiębiorców. Jest to przepis, który nie przewiduje wyjątków. Należy jednak zauważyć, że czyn, o którym mowa w art. 15 ust. 1 pkt 1 uznk, polega na sprzedaży jedynie poniżej kosztów wytworzenia, ale nie poniżej cen rynkowych.

 

W mojej ocenie rozwiązaniem Pana problemu nie jest zawieranie określonego rodzaju umów, gdyż te mogłyby zostać niesłusznie zakwalifikowane do kategorii niedozwolonych porozumień, lecz skierowanie odpowiednio sformułowanej informacji (pisma) do Pana kontrahentów, wskazującego na pewne konsekwencje danego zachowania. Oczywiście pod warunkiem, że spełnione są ww. przesłanki zastosowania art. 15 uznk. Dopiero po uzyskaniu odpowiedzi od kontrahentów można rozważyć ewentualne zawiadomienie organów kontroli rynku jak UOKiK lub działania samodzielne w sądzie i poza nim.

 

W naszym kraju obowiązuje swoboda umów, w jej ramach, w granicach wyznaczonych dobrymi obyczajami, zasadami współżycia społecznego itp., możliwe jest również dość elastyczne kształtowanie cen. W ramach swobody kontraktowania mieści się też decyzja co do zawarcia lub odmowy zawarcia umowy sprzedaży (dostawy). Musi Pan jednak uważać, jak formułuje maile do kontrahentów czy ogłoszenia na stronie – tak, aby nie zostały uznane za ofertę w rozumieniu Kodeksu cywilnego. W przeciwnym razie kontrahent może przyjąć taką „ofertę” i twierdzić, że zawarł z Panem skutecznie umowę sprzedaży i domagać się od Pana jej wykonania na określonych w „ofercie” warunkach.

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl