Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 21.02.2019

Autor: Janusz Polanowski

Jak zapewnić opiekę chorej psychicznie siostrze porzuconej przez rodzinę?

Moja siostra ma 50 lat. Trzy lata temu zachorowała na chorobę psychiczną, dzieci ją zostawiły, wyjechały do innego miasta i nie chcą mieć z nią nic wspólnego. Mąż wyjechał za granicę i prawdopodobnie wkrótce wystąpi o rozwód. Siostra nie może utrzymać dłużej żadnej pracy, bo jak zaczyna opowiadać głupoty, zaraz ją zwalniają. Wkrótce nie będzie miała z czego żyć i gdzie mieszkać. Martwię się o nią, ale nie mogę wziąć jej pod swoją opiekę. Co w takiej sytuacji zrobić? Ona nie chce żadnych prawników, nikomu nie ufa i nie wierzy. Czy dzieci można zmusić do opieki nad chorą matką? Kto może złożyć takie zgłoszenie i gdzie? Nikt nie chce zostać jej opiekunem prawnym. Czy sąd może mnie zobowiązać do opieki nad moją siostrą, czy to dzieci powinny się nią opiekować?

 

W zapytaniu chodzi o opiekę lub kuratelę w ujęciu prawnym – zwłaszcza uregulowanym przepisami Kodeksu rodzinnego o opiekuńczego (K.r.o.); te przepisy są szczególnie ważne z uwagi na pieczę nad ludźmi, ale prawu w Polsce obowiązującemu znane są również inne rozwiązania, w których używa się rzeczowników „opieka” i „kuratela” oraz słów do nich zbliżonych (przykładowo: „kurator spadku”). Opiekę lub kuratelę ustanawia się dla dobra (niekiedy ze sporym uwzględnieniem interesów majątkowych) człowieka, dla którego ustanawia się opiekuna lub kuratora. Właśnie ta dyrektywa (głównie dyrektywa celowościowa) przemawia za tym, by funkcję opiekuna lub kuratora powierzać komuś, kto przynajmniej zgadza się takową funkcję pełnić; to trzeba odróżniać od przejawów optymizmu lub entuzjazmu. Właśnie dlatego sąd może uznać, że byłoby niewłaściwym funkcję opiekuna albo kuratora Pani siostry powierzać komuś z grona jej dzieci.

 

Zagadnienia opieki i kurateli należy właściwie rozumieć – nie chodzi o dopasowywanie życia do różnych definicji (np. podręcznikowych), ale o rozumienie istoty rzeczy, zwłaszcza dostrzeganie odrębności między pełnieniem takiej funkcji a obowiązkiem alimentacyjnym (uregulowanym głównie w artykułach: od 128 do 1441 K.r.o.). Wprawdzie w rodzinach dość często funkcje te są pełnione przez te same osoby, ale może być różnie.

 

Lektura podstawowych przepisów o opiece (art. 145 i następne K.r.o.) prowadzi do wniosku, że chodzi w nich głównie o opiekę nad dzieckiem, wobec którego nie jest sprawowana władza rodzicielska (uregulowana w art. 92 i następnych K.r.o.). Jednak przepisy te mają odpowiednie zastosowanie do innych rodzajów opieki (opieki nad ubezwłasnowolnionym całkowicie) oraz do kurateli – dla częściowo ubezwłasnowolnionego, dla osoby niepełnosprawnej (art. 183 K.r.o.), dla nieobecnego (art. 184 K.r.o.); a ponadto do sprawowania – przewidzianej w art. 548 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.) – funkcji doradcy tymczasowego, którego sąd może ustanowić dla osoby, o której ubezwłasnowolnienie zawnioskowano.

 

Jeżeli opiekunem dziecka jest ktoś (np. z grona dziadków) zobowiązany do alimentacji wobec podopiecznego lub jeżeli opiekę albo kuratelę nad ubezwłasnowolnionym sprawuje człowiek zobowiązany do alimentowania wobec ubezwłasnowolnionego, to trudne może być zauważenie różnic między obowiązkiem alimentacyjnym a funkcją opiekuna albo kuratora. Czasami opiekunem dziecka jest jedna osoba (nie tylko rodzina zastępcza spoza grona rodzinnego) lub opiekunem albo kuratorem ubezwłasnowolnionego jest pracownik placówki opiekuńczej – takie osoby nie są zobowiązane do alimentowania na rzecz swych podopiecznych. Na ogół w Polsce opiekun albo kurator ubezwłasnowolnionego z grona rodzinnego swą funkcję pełni nieodpłatnie – bez wynagrodzenia, ale także bez obowiązku dokładania z własnych środków (np. na utrzymanie podopiecznego lub w związku z załatwianiem spraw podopiecznego). Jeśli kuratorem albo opiekunem ustanawia się człowieka prawnie obcego wobec podopiecznego (np. pracownik domu pomocy społecznej), to ze sprawowaniem takiej funkcji może wiązać się uprawnienie do uzyskiwania wynagrodzenia. Funkcja kuratora albo opiekuna ubezwłasnowolnionego może być sprawowania przez kogoś spoza służby kuratorskiej.

 

Z opisu zachowania Pani siostry można wysnuć wniosek, że prawdopodobnie jej ubezwłasnowolnienie całkowite byłoby zbyt poważną ingerencję w jej zdolność do czynności prawnych – art. 10 i następne Kodeksu cywilnego (K.c.). To, oczywiście, ostrożna hipoteza. Dlatego proszę rozważyć zawnioskowanie o ubezwłasnowolnienie częściowe (art. 16 K.c.) – a nie o całkowite (art. 13 K.c.). Poza tym bardzo duże znaczenie ma potrzeba udzielenia wsparcia Pani siostrze. Sprawy cywilne z wniosku o ubezwłasnowolnienie (art. 544 i następne K.p.c.) mogą toczyć się dość długo – chociażby z uwagi na potrzebę przeprowadzenia dowodu z badań specjalistycznych (z zakresu medycyny lub psychologii). Wprawdzie w sprawach o ubezwłasnowolnienie można wnioskować o ustanowienie doradcy tymczasowego, ale proszę brać pod uwagę również inne warianty.

 

Niechęć Pani siostrę wobec prawników wcale nie musi być przejawem zaburzeń psychicznych (zwłaszcza poważnych) – ludzie miewają zarówno różne uprzedzenia, jak i preferencje, w tym mieszczące się w granicach norm zdrowia psychicznego. Być może udałoby się siostrę namówić na wizytę w jakimś urzędzie; w urzędach (zwłaszcza w miejscowościach bez kancelarii notarialnej) mogą być poświadczane podpisy; oczywiście, poświadczenie podpisu przez notariusza również byłoby prawnie dopuszczalne. Poświadczenie podpisu mogłoby się przydać na przynajmniej jednym z dwóch dokumentów: pełnomocnictwie (art. 98 i następne K.c.) lub na wniosku do „sądu opiekuńczego” o ustanowienie dla siostry kuratora na podstawie art. 183 K.r.o. – kuratora niepełnosprawnego ustanawia się bez ubezwłasnowolnienia; być może wystarczyłoby samo pełnomocnictwo (które również nie oznacza brania na siebie odpowiedzialności za mocodawcę).

 

Przedstawiciel prawy Pani siostry, np. jej pełnomocnik lub kurator (np. ustanowiony na podstawie art. 183 K.r.o.), byłby uprawniony do działania w imieniu mocodawczyni; chodzi zwłaszcza o dokonywanie czynności prawnych (w tym czynności procesowych). Taki przedstawiciel mógłby np. wytoczyć (w imieniu siostry) powództwo o alimenty przeciwko jej dzieciom. Proponuję spokojnie przeanalizować sytuację, zestawiając ją z przepisami o alimentacji (art. 128 – art. 1441 K.r.o.). Wprawdzie na „pierwszy plan” wysuwa się obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dzieci, ale również dzieci mogą być zobowiązane do alimentowania na rzecz swych rodziców; w art. 128 i 133 K.r.o. wskazano kolejność obowiązku alimentacyjnego. Dlatego należy niezwłocznie doprowadzić do wytoczenia powództwa o alimenty przeciwko dzieciom siostry – być może ona zgodziłaby się podpisać pozew, a Pani np. byłaby jej pełnomocnikiem przed sądem (art. 87 K.p.c. umożliwia ustanowienie pełnomocnikiem w sprawie cywilnej np. kogoś z grona rodzeństwa). Wysokość alimentów powinna zależeć od uzasadnionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego (art. 135 K.r.o.). Wytaczając powództwo o alimenty, dobrze jest zawnioskować o zabezpieczenie powództwa (art. 730 i następne K.c.) – by świadczenia (w kwocie nieco niższej od żądanej w pozwie) mogły być uzyskiwane podczas postępowania (być może w ramach egzekucji komorniczej).

 

Alternatywą dla wyżej wskazanej dość oględnej (zwłaszcza wobec dzieci siostry) metodyki postępowania mogłoby być zwrócenie się do organów władz publicznych – w tym do prokuratury; być może prokurator nie doszukałby się przestępstwa, ale mógłby wystąpić na drogę sądową (np. o ubezwłasnowolnienie siostry lub z powództwem o alimenty).

 

Gdyby Pani siostra trafiła do placówki opiekuńczej systemu „opieki społecznej”, to urzędnicy z tego działu administracji potrafiliby prowadzić postępowanie „w kierunku” zobowiązania osób z grona rodzinnego siostry (zwłaszcza jej dzieci) do pokrywania części kosztów jej pobytu w placówce opiekuńczej. Pani siostrzeńcy mogą więc mieć wybór: alimentowanie na rzecz swej matki – albo ingerencja „opieki społecznej” w ich sprawy (zwłaszcza w dochody na członka rodziny).

 

Leczenie psychiatryczne przymusowe osób, które świadomie odmawiają takiego leczenia i jednocześnie nie stanowią zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzkiego (w tym własnego) może być bardzo trudne. Wprawdzie ustawa o ochronie zdrowia psychicznego przewiduje takie możliwości, ale korzystanie z nich wymaga dobrej współpracy między otoczeniem chorego, lekarzem i „sądem opiekuńczym”.

 

Jeżeli siostra nadal pozostaje w związku małżeńskim, to w grę mogłoby wchodzić pozwanie jej męża o wsparcie dla niej (art. 27 i art. 28 K.r.o.); w przypadku rozwodu lub separacji ewentualność wsparcia mogłaby być bardziej złożona (art. 60 K.r.o.). Gdyby nie dało się ustalić miejsca pobytu jej męża, to można by zawnioskować do „sądu opiekuńczego” o ustanowienie dla niego kuratora – jako dla nieobecnego (art. 184 K.r.o.).

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl