Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 14.02.2018

Autor: Monika Wycykał

Zawarcie umowy przez telefon przez przedsiębiorcę

Jako przedsiębiorca wyraziłam chęć zawarcia umowy z inną firmą przez telefon. Po zakończonej rozmowie na maila dostałam umowę, którą miałam podpisać, odesłać, ale tego nie zrobiłam, bo stwierdziłam, że usługi tej firmy nie są mi potrzebne. Napisałam im, że nie zamierzam podpisywać umowy. Odpowiedzieli mi, że zaakceptowałam warunki umowy przez telefon i teraz mogę odstąpić od umowy dopiero za 3-miesięcznym wypowiedzeniem i oczywiście po zapłaceniu za trzy miesiące. Czy faktycznie zawarłam umowę i racja jest po ich stronie?

 

Zawieranie umów przez telefon jest dość popularnym sposobem do skłaniania ludzi, by zaciągali zobowiązania bez dokładnego zapoznania się z jego warunkami i niejednokrotnie pod wpływem impulsu. Prawo konsumenckie w tym względzie chroni wyłącznie konsumentów, przy czym – zgodnie z art. 221 Kodeksu cywilnego z dnia 23 kwietnia 1964 r. (j.t. Dz. U. 2016 r., poz. 380, z późn. zm. – dalej „K.c.”) – „za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową”. Prawo konsumenckie jest restrykcyjne i nie pozwala przedsiębiorcom zawierać umów z konsumentami w sposób podstępny – zaciąganie zobowiązań na odległość wymaga dopełnienia wielu obowiązków.

 

Niestety, z takiej ochrony nie korzystają osoby, które nie są konsumentami, tj. w stosunkach prawnych między osobami „prywatnymi” lub między dwoma przedsiębiorcami. W tym wypadku należy stosować reguły ogólne prawa cywilnego. A zgodnie z polskim prawem cywilnym forma pisemna dla umów musi być wyraźnie zastrzeżona przepisami – dzieje się tak np. w przypadku umowy sprzedaży nieruchomości (wymagana forma aktu notarialnego), sprzedaży przedsiębiorstwa (umowa pisemna z podpisami notarialnie poświadczonymi), umowy pożyczki powyżej 2 tysięcy złotych (forma pisemna). W związku z tym – jeżeli przepisy nie zastrzegają formy szczególnej jak w przytoczonych przykładach – to wówczas do zawarcia umowy może dojść również w sposób ustny, w tym przez telefon, i taka umowa wywiera takie same skutki, jak umowa podpisana na papierze. Jeżeli zatem dwie osoby uzgodnią najważniejsze elementy umowy przez telefon (przede wszystkim przedmiot umowy oraz wynagrodzenie, jeżeli umowa jest nieodpłatna), to wówczas mamy do czynienia z pełnoprawną umową cywilnoprawną.

 

Nie znam szczegółów Pani rozmowy telefonicznej, nie wiem, jaki miała ona przebieg i na co się Pani zgodziła w trakcie konwersacji. Jeżeli tamta firma nagrywała rozmowę, gdzie wyraziła Pani chęć zawarcia umowy, to wówczas w razie sporu sądowego może przedstawić dowód, iż doszło do zawarcia umowy w trybie przyjęcia oferty: „Zgodnie z art. 66 k.c. oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę, jeżeli określa istotne postanowienia tej umowy. Jeżeli oferent nie oznaczył w ofercie terminu, w ciągu którego oczekiwać będzie odpowiedzi, oferta złożona w obecności drugiej strony albo za pomocą środka bezpośredniego porozumiewania się na odległość przestaje wiązać, gdy nie zostanie przyjęta niezwłocznie; złożona w inny sposób przestaje wiązać z upływem czasu, w którym składający ofertę mógł w zwykłym toku czynności otrzymać odpowiedź wysłaną bez nieuzasadnionego opóźnienia”. Po przedstawieniu nagrania i stwierdzeniu, że w trakcie rozmowy doszło do ustalenia wszystkich istotnych elementów umowy, sąd może dojść do przekonania, że umowa została zawarta w sposób ważny i w związku z tym jest Pani dłużniczką zobowiązaną do określonych świadczeń wobec wierzyciela. Inaczej byłoby w przypadku, gdyby w trakcie rozmowy przedsiębiorca wyraźnie zastrzegł, że warunkiem obowiązywania umowy jest zapoznanie się z treścią zobowiązania przesłaną drogą elektroniczną i odesłanie elektronicznej umowy na wskazany adres e-mailowy. Wówczas można by ewentualnie próbować przekonywać, iż nie doszło do spełnienia warunku i umowa nie wywiera skutków prawnych. Zgodnie bowiem z art. 89 K.c.: „Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych albo wynikających z właściwości czynności prawnej, powstanie lub ustanie skutków czynności prawnej można uzależnić od zdarzenia przyszłego i niepewnego (warunek)”.

 

Obawiam się jednak, że przedstawiciel przedsiębiorcy, który z Panią rozmawiał, starannie unikał sformułowania jakiegokolwiek warunku, od jakiego byłaby uzależniona skuteczność umowy. W związku z powyższym istnieje duże prawdopodobieństwo, że umowa została zawarta w sposób ważny i jest Pani zobowiązana do jej wykonania. Wówczas rzeczywiście mogłaby ją Pani wypowiedzieć z zachowaniem 3-miesicznego okresu wypowiedzenia, o ile takie postanowienie pojawiło się w treści umowy, którą Pani zawarła.

 

Jedyną opcją ratunku dla Pani jest próba powołania się na wadę oświadczenia woli. Prawo dopuszcza bowiem uchylenie się od skutków prawnych czynności, która została zawarta pod wpływem błędu, groźby lub w wyniku podstępu.

 

„Art. 84. § 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.

§ 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).”

 

„Art. 86. § 1. Jeżeli błąd wywołała druga strona podstępnie, uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu może nastąpić także wtedy, gdy błąd nie był istotny, jak również wtedy, gdy nie dotyczył treści czynności prawnej.

§ 2. Podstęp osoby trzeciej jest jednoznaczny z podstępem strony, jeżeli ta o podstępie wiedziała i nie zawiadomiła o nim drugiej strony albo jeżeli czynność prawna była nieodpłatna.

Art. 87. Kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, ten może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe”.

 

Skuteczne powołanie się na wadę oświadczenia woli jest możliwe tylko wówczas, gdy zostaną spełnione przesłanki przewidziane w przywołanych przepisach. Tym samym nie jest powiedziane, że osoba, która najpierw zawarła umowę, a później się rozmyśliła, będzie mogła skorzystać z tej możliwości. Na przykład w przypadku błędu ważne jest, aby błąd był „istotny”, a ponadto taki błąd musi być wywołany przez drugą osobę lub powinna ona wiedzieć o tym błędzie lub z łatwością go zauważyć. Wykazanie spełnienia przesłanek wskazanych w przepisach obciąża osobę, która powołuje się na wadę oświadczenia woli – czyli to uchylający się musi udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że miał prawo złożyć takie oświadczenie w kontekście całokształtu okoliczności.

 

Jeżeli uważa Pani, że została wprowadzona w błąd albo umowa została zawarta w wyniku podstępu, powinna Pani przygotować pisemne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych i przesłać je listem poleconym na adres przedsiębiorcy, który do Pani dzwonił. W przypadku błędu lub groźby uprawnienie do uchylenia się wygasa w terminie 1 roku od dnia wykrycia błędu lub 1 roku od dnia ustania stanu obawy spowodowanego groźbą.

 

Jak wspomniałam wcześniej, takie oświadczenie nie uchroni Pani przed negatywnymi konsekwencjami prawnymi, jeśli błąd nie był istotny, druga strona nie wywoła błędu, nie zastosowała podstępu itd. To można ocenić jednak dopiero po przesłuchaniu Pani rozmowy telefonicznej i przeanalizowaniu, co rzeczywiście zostało w niej powiedziane.

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl