Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 13.01.2018

Autor: Eliza Rumowska

Pacjentka wymagająca całodobowej opieki a brak zainteresowania ze strony rodziny

Do szpitala została przyjęta pacjentka z zespołem otępiennym. Najpierw była na leczeniu w jednym szpitalu, aktualnie przebywa 3. tydzień w innym szpitalu. Próby nawiązania kontaktu przez personel szpitala z rodziną pacjentki sczezły na niczym. Kobieta ma syna, który mieszka za granicą, i córkę, która mieszka w Polsce. Jedyny kontakt telefoniczny jest z opiekunką (która nie jest rodziną, jedynie pomaga w domowych czynnościach – jest opłacana przez syna). Okres leczenia w szpitalu dobiega końca, ale nie ma gdzie wypisać kobiety wymagającej opieki całodobowej (nie leczenia!). Problem został zgłoszony do ośrodka pomocy społecznej, który jednak nie może zapewnić całodobowych usług opiekuńczych, tylko doraźnie. Zostały złożone dokumenty do zakładów opiekuńczo-leczniczych, w których okres oczekiwania na przyjęcie w trybie pilnym wynosi 3-6 miesięcy. Gdzie można zgłosić zaniedbania ze strony rodziny i czy pacjentka powinna być w szpitalu do czasu zwolnienia się miejsca w zakładzie opiekuńczo-leczniczym? Czy są przepisy, które zobowiązują dzieci do opieki nad rodzicem? Czy istnieje możliwości wystawienia rachunku rodzinie za nieuzasadniony pobyt w szpitalu?

 

Niestety polskie prawo rodzinne w opisanym przypadku i podobnych daje jedynie możliwość uzyskania zabezpieczenia alimentacyjnego ze strony rodziny osobie, która popadła w niedostatek. Jednak to także wymaga podjęcia określonych działań, mianowicie:

 

  1. złożenia wniosku alimentacyjnego pochodzącego od takiej osoby, a gdy nie jest ona w stanie reprezentować swoich interesów – doprowadzenie najpierw do ubezwłasnowolnienia.
  2. zasądzenie alimentów od najbliższej rodziny – w opisanym przypadku byłyby to dzieci.

 

Wówczas to z alimentów zostaną pokryte usprawiedliwione potrzeby takiej osoby, w tym w mojej ocenie nawet prywatny ZOL na czas oczekiwania na miejsce w ZOL-u funkcjonującym w społecznym systemie opieki zdrowotnej.

 

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi bowiem:

 

„Art. 128. [Treść obowiązku alimentacyjnego]

Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.

 

Art. 129. [Kolejność]

§  1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.

§  2. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

 

Art. 130. [Pierwszeństwo obowiązku alimentacyjnego małżonka]

Obowiązek jednego małżonka do dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka.

 

Art. 132. [Zobowiązany w dalszej kolejności]

Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.

 

Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

 

Art. 135. [Zakres świadczeń alimentacyjnych]

§  1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.”

 

Nie ma zaś przepisu zmuszającego dorosłe dziecko do opieki nad rodzicem – smutne, ale prawdziwe. Jednak jak wykazałam – można w takim przypadku, gdy jest niedostatek i usprawiedliwione potrzeby – zapewnić tę opiekę za alimenty płacone przez zobowiązanych (tu – dzieci). W praktyce o realizacje tej procedury powinien zadbać właściwy miejscowo OPS. Co do samego wypisania ze szpitala – teoretycznie pacjentkę można wypisać, tylko wówczas szpital, wypisując osobę w takim stanie, bez zapewnionej dalszej opieki, w istocie skazuje ją na śmierć. W praktyce – jak pisałam – motorem działania opieki powinien być ośrodek pomocy, zarówno w temacie poszukiwania miejsca w ZOL, jak i zasądzenia alimentów (solidnych!) od wyrodnych dzieci. Czasami jednak możliwości są niezbyt sprzyjające albo po prostu OPS wykazuje zbyt małe zaangażowanie.

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl