Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 21.04.2017

Autor: Janusz Polanowski

Odpowiedzialność rodziców za syna alkoholika

Mamy syna alkoholika, lat 30, który kilka lat temu po powrocie z pracy za granicą był na leczeniu odwykowym. Wtedy też musieliśmy go zameldować, aby mógł wyrobić dowód osobisty. Nie mieszka z nami, ale wiemy, że pije, ciągle zmienia pracę. Kilka kar za jazdę bez biletu zapłaciliśmy, ale teraz nie przyjmujemy pism urzędowych. Zwykle pracuje bez ubezpieczenia, więc ostatnio jak zachorował, to odwiedził rodziców, aby sfinansowali prywatną wizytę u lekarza. A gdyby było konieczne leczenie szpitalne? Czy musielibyśmy ponieść koszty leczenia? Jaka jest odpowiedzialność finansowa rodziców za dorosłego syna alkoholika?

 

Zacznijmy od zacytowania art. 426 Kodeksu cywilnego (K.c.): „Małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę”. Małoletni od ukończenia trzynastego roku życia ma ograniczoną zdolność prawną (art. 15 K.c.), zaś Państwa syn jest już pełnoletni (art. 10 K.c.) – to jest najprawdopodobniej ma nadal pełną zdolność do czynności prawnych (o ile nie doszło do jego ubezwłasnowolnienia). Skoro już nastolatek o ograniczonej zdolności do czynności prawnych może ponosić odpowiedzialność za wyrządzone przez siebie szkody, to tym bardziej osoba pełnoletnia – zwłaszcza mająca pełną zdolność do czynności prawnych (a ta może zostać ograniczona albo nawet odebrana przez ubezwłasnowolnienie). Ogólne ustawowe określenie zobowiązania, to jest art. 353 § 1 K.c. brzmi: „Zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić”.

 

Państwo – jako rodzice tegoż mężczyzny – nie ponoszą odpowiedzialności za jego długi; zarówno wynikające z umów, jak i z ewentualnych czynów niedozwolonych (w różnym kontekście, ale szczególnie chodzi o tak zwane delikty cywilne, art. 415 i następne K.c.). To również dotyczy zobowiązań dotyczących usług medycznych na jego rzecz; proszę zwrócić uwagę na polityczne zapowiedzi zmian w zakresie świadczeń medycznych dla osób bez ubezpieczenia oraz kosztów takich usług (być może zostaną wprowadzone zmiany w prawie i wejdą one w życie). Gdyby ktoś był zobowiązany do nadzoru nad Państwa synem, to mogłaby wchodzić odpowiedzialność za jego zachowania – zwłaszcza skutkujące powstaniem szkody (art. 427 K.c.); wspominam o tym zwłaszcza dlatego, że Państwa synowi mogłoby przydać się ubezwłasnowolnienie go, ale rozsądek podpowiada ostrożność w podejmowaniu decyzji z tego zakresu.

 

Skoro syn z Państwem nie mieszka, to można zawnioskować o jego wymeldowanie. Byłoby najprościej, gdyby on sam podpisał podanie o wymeldowanie go, ale również Państwo mogą o to zawnioskować.

 

Wprawdzie zameldowanie (tak zwany meldunek) nie jest tytułem prawnym do lokalu – mimo nadal silnych mitów w tym zakresie – ale z zameldowaniem wiążą się określone prawnie istotne zagadnienia. Państwa szczególnie może dotyczyć ryzyko związane z próbami prowadzenia egzekucji przez komornika w miejscu zameldowania. To przemawia za zawnioskowaniem o wymeldowanie Państwa syna. Do czasu wydania (choć szczególnie ważne jest uprawomocnienie się) decyzji administracyjnej o wymeldowaniu tegoż mężczyzny należałoby jego rzeczy (jeśli nadal znajdują się w Państwa mieszkaniu) zgromadzić w jednym miejscu (pokoju, szafie); chodzi o unikanie ryzyka związanego z ewentualnymi próbami grzebania przez komornika w rzeczach innych osób – ewentualnie można by rzeczy dłużnika udostępnić (najlepiej nagrywając sytuację) komornikowi poza mieszkaniem lub poza posesją (a zwłaszcza domem).

 

Państwa syn może potrzebować pomocy. Ustawodawca pijaństwo uznaje za jedną z przesłanek ubezwłasnowolnienia. Skoro ten mężczyzna samodzielnie funkcjonuje (choć w sposób zaburzony), w tym pracuje, to prawdopodobnie zasadne byłoby ubezwłasnowolnienie częściowe (art. 16 K.c.). Ubezwłasnowolnienie blokowałoby możliwość zaciągania wysokich zobowiązań. Przepisy o postępowaniu w sprawach o ubezwłasnowolnienie skoncentrowano w art. 544 i następnych Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.); jeden z tych przepisów (art. 548 K.p.c.) umożliwia ustanowienie doradcy tymczasowego – jeżeli są poważne sprawy do załatwienia w imieniu syna, to warto zastanowić się nad zawnioskowaniem o ustanowienie doradcy tymczasowego. Kurator (jak również opiekun, doradca tymczasowy) nie ma obowiązku ze swych środków regulować zobowiązań swego podopiecznego. Kandydat do sprawowania takich funkcji powinien zapoznać się z przepisami o sprawowaniu opieki – art. 145 i następne Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.); przepisy te mają odpowiednie zastosowanie do opieki lub kurateli nad ubezwłasnowolnionym.

 

Gdyby ktoś (np. Pan albo Pani) został kuratorem ubezwłasnowolnionego (po ubezwłasnowolnieniu częściowym), to być może udałoby się doprowadzić do ogłoszenia przez sąd upadłości wobec Państwa syna; zarobkowanie może ułatwiać ogłoszenie „upadłości konsumenckiej”.

 

Co do samej korespondencji: Skoro Państwa Syn nie mieszka „pod danym adresem”, to warto dbać o to, by listonosz (lub inny doręczyciel) wyraźnie wpisał (na kopercie, a najlepiej także w wykazie przesyłek) jednoznaczne stwierdzenie, że „adresat tu nie mieszka”. Przyczyn odmowy przyjęcia listu może być wiele. Po co ktoś (np. w sądzie lub w urzędzie) miałby potraktować odmowę przyjęcia korespondencji jako okoliczność o skutkach równoznacznych z doręczeniem. Państwo wprawdzie nie mają obowiązku dbać o sprawy swego syna, ale również nie mają Państwo obowiązku ułatwiania pracy nadawcom kierowanej do niego korespondencji. Ponadto może udałoby się zauważyć, kto jest nadawcą i (w miarę możliwości) informować syna o tym, skąd korespondencja jest nadsyłana.

 

Trudno jest wypowiadać się w sprawie możliwości leczenia przymusowego z alkoholizmu. Pańskie słowa wskazują na niepowodzenie wcześniejszych prób terapii, ale być może w przyszłości byłoby to skuteczne. Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego umożliwia przymusowe leczenie, ale kierowane do sądu wnioski w tym zakresie powinny być odpowiednio dokładne (również w przypadku osób ubezwłasnowolnionych całkowicie), by postanowienia sądowe były wystarczająco precyzyjne.

 

Należy wspomnieć o jeszcze jednym zagadnieniu – na wszelki wypadek. Proszę pamiętać o tym, że śmierć człowieka zadłużonego stanowi wyzwanie dla jego spadkobierców – z uwagi na odpowiedzialność za długi spadkowe (art. 1030 i następne K.c.) – więc przydać się może terminowe złożenie odpowiedniego oświadczenia co do spadku (art. 1012 i następne K.c.), a przynajmniej złożenie zapewnienia o stanie majątku spadkowego (w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza).

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl