Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 18.01.2017

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion

Obniżenie wysokich alimentów na żonę i dzieci

Mam wyrok rozwodowy, zgodnie z którym jestem wyłącznie winny rozpadowi małżeństwa. Sąd określił alimenty na dzieci (po ok. 700 zł, a dzieci jest troje) oraz na byłą żonę (500 zł). Jak żyć przy takich alimentach? Niewiele zostaje na moje potrzeby, a z nową partnerką planujemy dziecko. Dodam, że rodzinie zostawiłem mój własny dom, teraz żona i dzieci zajmują go samodzielnie. Czy jeśli stracę pracę, sąd obniży alimenty? A jeśli urodzi mi się dziecko?

 

Sprawa z alimentami nie jest prosta. Inaczej przedstawia się w odniesieniu do dzieci, inaczej w stosunku do byłej żony.

 

Zgodnie z przepisem art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

 

Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości pozwanego (art. 135). Przez usprawiedliwione potrzeby rozumie się potrzeby polegające na stworzeniu uprawnionemu normalnych warunków bytowania, odpowiadających jego wiekowi, stanowi zdrowia itp. Kodeks rodzinny i opiekuńczy statuuje zasadę równej stopy życiowej rodziców i dzieci.

 

Co więcej, alimenty będą rosły z każdym rokiem i potrzebami dzieci. Niestety.

 

Alimentów wobec dzieci nie pozbędzie się Pan, aż dzieci staną się samodzielne, ale rozumiem, że nie chodzi o alimenty na dzieci, a bardziej o alimenty na byłą żonę.

 

Zgodnie z art. 60:

 

„§ 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

 

§ 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

 

§ 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni”.

 

„Jeżeli małżonek niewinny znajduje się w niedostatku, może dochodzić świadczeń alimentacyjnych od małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia na zasadach ogólnych przewidzianych w art. 60 § 1 także wtedy, gdy rozwód nie pociągnął za sobą istotnego pogorszenia jego sytuacji materialnej” (orz. SN z dnia 10 maja 1966 r., sygn. akt III CR 65/66, OSNCP 1967, nr 2, poz. 27, z glosą S. Rejmana, NP 1967, nr 4, s. 572).

 

W wypadku rozszerzonego obowiązku alimentacyjnego małżonka wyłącznie winnego zakres tego obowiązku zależy od jego możliwości zarobkowych i majątkowych, tak bowiem rozumie się użyte w § 2 określenie, że małżonek ten obowiązany jest przyczyniać się do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego „w odpowiednim zakresie”.

 

Tak więc jeśli zmienią się Pana możliwości zarobkowe, może Pan wnioskować o obniżenie alimentów wobec byłej żony. Obowiązek alimentacyjny małżonka wyłącznie winnego nie istnieje obligatoryjnie w każdym bez wyjątku przypadku, gdy tylko spełnione są ogólne przesłanki określone w art. 60 § 2 Kodeksu.

 

Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa.

 

Jeśli miałby Pan dziecko – nowe dziecko – może to stanowić podstawę do obniżenia alimentów już zasądzonych – rzadko, ale zdarza się, że sądy na to przystają.

 

Ale zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Napisał Pan, że pozostawił żonie swój własny dom. Może warto w ten sposób ją odrobinę „utemperować”. Jeśli dom jest Pana, to po rozwodzie żona nie ma prawa zamieszkiwać w mieszkaniu za darmo.

 

Proszę więc wystosować jej pismo, w którym żąda Pan – po upływie 3 miesięcy – przekazywania na Pana konto opłat za bezumowne korzystanie z nieruchomości, pp w kwocie 500 zł. Nie za mieszkanie dzieci. Ale za mieszkanie żony.

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl