Mamy 11 279 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Dropshipping z Chinami a podatek VAT

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 24.01.2016

W najbliższych dniach mam zamiar sprowadzić towar z Chin. Następnie chcę sprzedać te produkty innym firmom w Polsce. Nurtuje mnie kilka kwestii dotyczących podatku VAT. Sprowadzam produkty o wartości 30 tys. złotych do Polski (transportem morskim). Czy jestem zobowiązany zapłacić podatek VAT? Od jakiej kwoty (wraz z kosztami transportu i cłem czy bez tego)? Czy muszę ponownie doliczać VAT po przekroczeniu obrotu 150 tys. zł? Jak formalnie zatwierdzić umowę między moją firmą a klienta firmą, aby ten nie mógł się już wycofać z tej transakcji przy założeniu, że moją formą działalności gospodarczej jest tzw. dropshopping? Czy mój klient, sprzedając dalej produkt, będzie musiał znów doliczyć do niego VAT przy sprzedaży detalicznej?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

UWAGA! Poniższy tekst stanowi jedynie fragment dłuższej odpowiedzi.

 

Po przekroczeniu obrotu 150 tys. zł w ciągu roku musi Pan naliczać VAT od całej kwoty sprzedaży. Jak wygląda sytuacja, gdy zapłaci Pan podatek VAT po przybyciu towaru do Polski, czy musi Pan ponownie doliczać ten podatek VAT przy sprzedaży klientowi w Polsce tego towaru? Jak formalnie zatwierdzić umowę między Pana firmą a firmą klienta, aby ten nie mógł wycofać się z tej transakcji przy założeniu, że Pana formą działalności gospodarczej jest tzw. dropshipping. Wskazuje Pan, iż interesuje Pana właśnie ta forma działalności.

 

Przede wszystkim chciałbym wskazać, iż opis sprawy zawiera wewnętrzne sprzeczności. Z jednej strony bowiem wskazuje Pan, iż

 

Zamierzam sprowadzić towar z Chin, który chcę sprzedać innym firmom w Polsce – zatem, jak zakładam, chce Pan kupić towar w Chinach na Pana firmę, dokonać importu towaru do Polski, opłacić na granicy cło i VAT i następnie sprzedać polskiemu odbiorcy. Z drugiej strony pisze Pan, iż Pana formą działalności jest dropshipping.

 

Tymczasem de facto pomieszano tutaj dwa całkowicie różne modele działalności polegającej na sprowadzeniu towarów z Chin – sprzedaż bezpośrednią oraz dropshipping. A więc mamy dwa sposoby:

 

  1. Potraktować Pana jako stronę umowy sprzedaży towarów – wtedy Pan kupuje towar w Chinach i sprzedaje w Polsce. Jeśli zakupi Pan towar za 100 złotych, a sprzeda za 120 zł, to wówczas Pana przychodem jest 120 zł, kosztem uzyskania przychodu zaś 100 zł. Dochodem podlegającym opodatkowaniu jest 20 zł. Taki sposób jest właściwy, jeśli to Pan byłaby bezpośrednim sprzedawcą towaru dla kupującego, a tak nie jest.
  2. Potraktować Pana jako typowego pośrednika. Wówczas kwota 20 zł (w powyższej sytuacji) jest Pana przychodem i zarazem dochodem (jako wynagrodzenie za pośrednictwo), ewentualnie po odliczeniu innych kosztów wykonywania działalności (np. storna internetowa, opłaty na rzecz serwisu Allegro).

 

W pierwszym przypadku nie mamy do czynienia z dropshippingiem. Jest to zwykła sprzedaż, która nie różni się niczym od sprzedaży tradycyjnej. Sprzedawca (czyli Pan) kupuje towar w Chinach po to, by sprzedać go z zyskiem polskim odbiorcom (nabywcom). Pana przychodem jest wówczas suma wszystkich kwot uzyskanych od kupujących bez VAT-u. Kosztem jest koszt zakupu towarów u chińskiego sprzedawcy. Różnica między przychodem a kosztem stanowi dochód do opodatkowania. Przykładowo, jeśli kupuje Pan towar od Chińczyków za 100 zł, sprzedaje za 120 zł. Pana przychodem jest kwota 120 zł, kosztem uzyskania przychodu jest kwota 100 zł, tak więc płaci Pan podatek dochodowy od 20 zł.

 

Najistotniejszą wada takiego rozwiązania jest to, że jeśli przekroczy Pan poziom obrotu VAT, to musi Pan naliczać VAT, i to od całej kwoty sprzedaży. Czyli w niniejszym wypadku jest to 120 zł + 23% VAT, i proszę zobaczyć, jak wzrasta cena towaru dla kupującego. W ten sposób jest Pan niekonkurencyjny. Drugim problemem jest ewentualna konieczność zapłaty cła i Pana odpowiedzialność za dług celny.

 

Właściwszy i lepiej odpowiadający sytuacji wydaje się sposób drugi. W takim wypadku mamy do czynienia z klasycznym dropshippingiem. Nie jest Pan stroną umowy sprzedaży towarów, stroną ta jest dostawca chiński. Umowa kupna–sprzedaży towaru zawierana jest więc między chińskim sprzedawcą a polskim nabywcą. Pan jest jedynie pośrednikiem. To istotne, ponieważ to nie Pan jest sprzedawcą, tylko sprzedawca z Chin. Sprzedawca chiński nie ma obowiązku naliczania VAT-u, a towary wysyła do kupujących jako „prezenty” (gifty). Pan nie otrzymuje faktur od dostawcy chińskiego, ponieważ nie zakupuje Pan towaru od producenta chińskiego w imieniu własnym, a jedynie w imieniu kupujących. Stronami umowy kupna – sprzedaży są sprzedawca i kupujący, z tym że pieniądze są przekazywane przez kupującego Panu a następnie przez Pana na rachunek sprzedawcy. Nie jest Pan stroną umowy kupna – sprzedaży, jedynie zapłata przez kupującego następuje do rąk osoby trzeciej, czyli na rzecz Pana, a nie sprzedawcy.

 

Zatem podsumowując. Jeśli chodzi o modele sprzedaży towarów sprowadzanych z Azji, to w praktyce wygląda to tak, że mamy dwa:

 

  1. sprzedaż bezpośrednia;
  2. dropshipping.

 

(…)

 

Sprzedaż bezpośrednia może okazać się nieopłacalna, taki towar może być ze względu na obciążenia wynikające z pkt 1,2,3 nawet dwa czy trzy razy droższy od towaru sprowadzanego metodą dropshippingową. A przecież mamy do czynienia cały czas z tym samym towarem!

 

Wracając już do dropshipingu. Upraszczając – dropshipping z punktu widzenia prawnego jest bardzo prosty. Załóżmy, że Pan X chce sprzedać samochód, ale nie ma na to czasu, więc prosi kolegę, Pana Z, by ten znalazł mu kupującego i daje mu pełnomocnictwo do sprzedaży auta. Pan Z sprzedaje samochód kupującemu (Y) np. za 25 000 zł, ale w imieniu Pana X i to Pan X jest sprzedawcą, a nie Pan Z, który jest tylko pośrednikiem.

 

Pan Y oczywiście nie uzyskuje wynagrodzenia w kwocie 25 000 zł – jest to wynagrodzenie Pana X, a nie Pana Y, to Pan Y jest przecież tylko pośrednikiem. Pan Y uzyskuje tylko prowizję w wysokości uprzednio z Panem X umówionej (np. 10% kwoty uzyskanej od kupującego).

 

W naszym wypadku Pan X to firma chińska, Pan Z to Pan, a Y to kupujący na Allegro.

 

Generalnie nie ma przeszkód, by zapłata następowała do rąk osoby trzeciej. Kto inny jest więc np. stroną umowy, a kto inny przyjmuje płatność. Nie ma też żadnych przeszkód, by następnie przyjmujący płatność przekazał te pieniądze podmiotowi, który jest stroną umowy.

 

Przykładem jest np. choćby kancelaria radcowska, która np. reprezentuje klienta w pozwie o zapłatę należności z niezapłaconej faktury. Mamy podmiot A (który np. dokonał dostawy towaru) i podmiot B (nabywca towaru, który nie zapłacił). Klient (A) podpisuje pełnomocnictwa dla radcy prawnego prowadzącego kancelarię radcowską do reprezentacji w sprawie o zapłatę przeciwko B. W pełnomocnictwie znajduje się również zastrzeżenie, iż klient upoważnia radcę do odbioru pieniędzy. Oczywiście pełnomocnictwo takie jest przesyłane do firmy B (robi to radca, wysyłając jednocześnie wezwanie do zapłaty). Dzieje się tak dlatego, że klient nie płaci np. z góry, tylko umawia się z radcą na prowizję od wygranej. Jak firma B zapłaci pieniądze (czy to dobrowolnie czy to po wyroku sądowym), to pieniądze są przelewane na konto radcy prawnego, który potrąca sobie wynagrodzenie prowizyjne a resztę przelewa klientowi (oczywiście zwykle wynagrodzenie prowizyjne stanowi dodatek do wynagrodzenia głównego za prowadzenie sprawy). Niemniej w taki sposób radca zabezpiecza swoje należności, jak i zapewnia sobie kontrolę nad tym, czy i ile klient zapłacił (w innym wypadku klient A, który dostanie pieniądze od B, mógłby po prostu „zniknąć” po otrzymaniu pieniędzy, by uniknąć zapłaty wynagrodzenia radcy.

 

W każdym razie z pieniędzy, który radca otrzymuje od B, potrąca sobie swoją prowizję (powiększoną o podatek od towarów i usług 23%), a resztę przelewa klientowi.

 

Za wyjątkiem swojego własnego wynagrodzenia radca prawny nie uzyskuje tutaj żadnego przychodu. Jeśli B zapłaci 10 000 zł, a radca ma otrzymać z tego 15% + VAT, to radca zatrzymuje jedynie 1500 zł swojego wynagrodzenia + dolicza do tego VAT (23% x 1 500 zł = 345 zł). Pozostałe 8155 zł nie stanowi w ogóle przychodu dla radcy, nie płaci od tego żadnego podatku dochodowego, nie nalicza też żadnego VAT-u. Kwotę tę przekazuje klientowi po prostu i ewentualne podatki z tej kwoty płaci klient.

 

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby umówić się, iż np. zapłata nastąpi w całości do rąk radcy prawnego, który następnie całą tą kwotę przekaże klientowi, nie pobierając żadnego wynagrodzenia. Wówczas kwota ta dla radcy prawnego w ogóle nie jest przychodem, nie płaci od niej podatku i nie nalicza VAT-u. Radca jest tylko pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy.

 

Zatem pisząc o czymś, co nazywa Pan dropshippingiem, ma Pan raczej na myśli model drugi , a nie model sprzedaży bezpośredniej.

 

Model pierwszy, polegający na sprowadzeniu towar z Chin przez Pana jako kupującego i odsprzedawania towaru odbiorcom jest mało korzystny, właśnie ze względu na konieczność zapłaty cła i VAT od importu.

 

Ustosunkowując się teraz do Pana pytania – zakładając, iż mamy sprzedaż bezpośrednią: Czy jest Pan zobowiązany zapłacić podatek VAT, mimo iż sprowadza Pan towar z państwa trzeciego? TAK, ponieważ dokonuje Pan importu towarów do Polski. Obowiązek zapłacenia podatku od importu spoczywa na importującym, czyli w tym wypadku jest to Pan.

 

(…)

 

Czy będzie Pan zobowiązany zapłacić podatek VAT od kwoty, którą zapłacił Pan chińskiemu producentowi, czy od tej kwoty powiększonej o koszty transportu (opłata dla agencji spedycyjnej i cło? Prosi Pan o dokładne wytłumaczeni, od której kwoty musi Pan zapłacić VAT.

 

Jak już wskazano, to na dokonującym importu (czyli Panu) ciążył będzie obowiązek prawidłowego obliczenia należności celno-podatkowym. Tutaj dodam, że takich formalności i tak zwykle dokonuje agencja celna, którą czyni Pan tzw. przedstawicielem. Ponadto, zgodnie z art. 11 Wspólnotowego Kodeksu Celnego, administracja celna ma obowiązek udzielić informacji na temat przepisów prawa, więc może Pan także zasięgnąć informacji w urzędzie celnym.

 

Zgodnie z art. 29 Wspólnotowego Kodeksu Celnego wartość celna to wartość transakcyjna zapłacona za towar (wartość na fakturze). W przypadku gdy faktura została wystawiona w walucie obcej, wartość podaną na fakturze przelicza się po tzw. kursie celnej – jest to kurs z przedostatniej środy miesiąca poprzedniego (np. w kwietniu obowiązuje kurs z tabeli opublikowanej przez NBP w przedostatnią środę marca). Kursy celne są publikowane na stronach Ministerstwa Finansów. Co do zasady kurs obowiązuje przez cały miesiąc, jednakże jeśli wahania kursowe danej waluty przewyższają 10% dzień do dnia, wtedy Służba Celna publikuje nowy kurs, odnoszący się jedynie do waluty, jaka uległa wspomnianym wahaniom. Stosuje się kurs obowiązujący w dniu zgłoszenia towarów do procedury celnej (czyli dzień złożenia dokumentu SAD w Oddziale Celnym) (nie jest istotny dzień wprowadzenia towarów na obszar celny Wspólnoty, albo dzień złożenia deklaracji skróconej. Wartość fakturowana przeliczona na walutę państwa członkowskiego, w którym zgłoszenie jest składane i zaokrąglona do liczb całkowitych staje się wartością statystyczną, która jest podstawą do dalszych obliczeń.

 

Wartość statystyczna jest następnie powiększa w dużej mierze zależy od tego, jakie są warunki dostawy. Warunki te zapisane są zwykle na fakturze i określają, jakie koszty i odpowiedzialność spoczywają na stronach transakcji:

 

  • jeśli warunki dostawy zaczynają się na literę E lub F pewne dodatkowe koszty związane zwykle z transportem towaru ponosi kupujący,
  • jeśli warunki dostawy zaczynają się na D lub C, koszty transportu są zapłacone przez sprzedającego (i zawarte w cenie towaru).

 

Jak formalnie zatwierdzić umowę między Pana firmą a firmą klienta, aby ten nie mógł wycofać się z tej transakcji przy założeniu, że Pana formą działalności gospodarczej jest tzw. dropshipping? Wskazuje Pan, iż interesuje Pana właśnie ta forma działalności.

 

Tutaj właśnie jest problem, bo wszystko zależy od tego, kto ma być stroną sprzedającą – czy Pan (i wtedy to nie jest dropshipping), czy firma chińska, a Pan jest jedynie pośrednikiem (i wtedy mamy do czynienia z dropshippingiem). Jeśli to Pan jest sprzedawcą, powinna być zawarta umowa zakupu towaru lub umowa przedwstępna ze wskazaniem, iż kupujący nie może się wycofać z transakcji , a jeśli to zrobi, ma obowiązek pokryć wszystkie koszty. Jeśli natomiast Pan jest jedynie pośrednikiem, to wówczas powinien Pan podpisać taką umowę w imieniu firmy chińskiej jako pełnomocnik i następnie mógłby Pan dochodzić roszczeń w imieniu firmy chińskiej lub też firma chińska mogłaby dokonać cesji roszczeń przeciwko nabywcy na Pana. Umowa mogłaby być zawarta w zwykłej formie pisemnej. (…)

 

Informujemy, że świadczymy pomoc prawną z zakresu przedstawionej tematyki.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 4 plus 4 =

»Podobne materiały

Zakupione mieszkanie przeznaczone na działalność a możliwość uzyskania zwrotu VAT

Czy kupując mieszkanie na rynku wtórnym od osoby fizycznej, z przeznaczeniem (w całości) na prowadzenie działalności gospodarczej, istnieje możliwość uzyskania zwrotu podatku VAT? Obecny właściciel też ma firmę – może gdyby lokal wprowadził do swej działalności, a potem sprzedał, ja mógłbym od

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »