.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Dokument prywatny

Autor: Bogumił Wasilewski • Opublikowane: 23.04.2013

Jestem w trakcie procesu. Jakiś czas temu w związku ze sprawą wysłałem stronie przeciwnej dwa dokumenty prywatne; odmówiła wtedy ich przyjęcia. Teraz kwestionuje ich prawdziwość (chociaż była o nich mowa w zeznaniach świadka) i podała mnie do prokuratury. Jak mam się bronić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W odpowiedzi na Pana konkretne pytanie: „jak się bronić”, najpierw chciałbym Pana uspokoić, że samo zgłoszenie sprawy do prokuratury jeszcze o niczym nie przesądza.

 

Zgodnie z art. 245 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej: K.p.c.) „dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie”.

 

W kwestii podważania dokumentów prywatnych rozstrzygający jest art. 253 K.p.c.: „Jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić. Jeżeli jednak spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać”.

 

Zgodnie z tym przepisem ciężar dowodu prawdziwości dokumentu prywatnego, który powołał Pan w postępowaniu, leży po Pana stronie. To znaczy, że ma Pan obowiązek udowodnić, że dokument jest prawdziwy.

 

Jednak skoro pisma były wysłane, zapewne ma Pani potwierdzenia nadania tych pism listem poleconym. To może wskazywać na wysłanie ich stronie przeciwnej. Zeznania świadka również wskazują na istnienie tych dokumentów.

 

K.p.c. przewiduje również możliwość badania dokumentu, którego prawdziwość jest zaprzeczana. Zgodnie z art. 254 § 1 K.p.c.:

 

"Badania prawdziwości pisma dokonuje się z udziałem lub bez udziału biegłych, zwłaszcza przez porównanie pisma na zakwestionowanym dokumencie z pismem tej samej osoby na innych dokumentach niewątpliwie prawdziwych. Sąd w razie potrzeby może wezwać osobę, od której pismo pochodzi, na termin wyznaczony, w celu napisania podyktowanych jej wyrazów”.

 

Proszę również pamiętać, że na stronę przeciwną, jeśli podniosła zarzut nieprawdziwości w złej wierze lub lekkomyślnie, może zostać nałożona grzywna. (art. 255 K.p.c.).

 

Tu chciałbym przejść do prokuratury i postępowania karnego, bo domyślam się, że to budzi Pana największy niepokój. Otóż, zgodnie z art. 270 Kodeksu karnego (dalej: K.k.):

 

§ 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.

§ 2a. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

 

Domyślam się, że czyn, o który strona przeciwna może Pana podejrzewać, to używanie podrobionego dokumentu. Jednak proszę pamiętać, że nie jest to równoznaczne z tym, że prokuratura uzna Pana za winnego.

 

Oto kilka rad:

 

  1. Proszę spisać sobie wszystkie fakty dotyczące sporządzenia dokumentów, o których mowa w Pańskiej sprawie, tzn. kiedy Pan jest sporządził, w jakim celu, czy komuś Pan o tym mówił, jak doszło do próby wręczenia dokumentów, a później wysłania – chodzi o to, żeby ważne fakty nie wyleciały z głowy w sytuacji stresowej, np. na przesłuchaniu.
  2. Proszę pamiętać, że to prokuratura ma udowodnić Pańską winę, a więc musi mieć mocne dowody na to, że to właśnie Pan zrobił; to nie Pan ma udowadniać swoją niewinność, więc to prokuratura musi znaleźć sposób uczynienia zadość prośbie strony przeciwnej.
  3. Proszę pamiętać, że przysługuje Panu domniemanie niewinności, tzn. do momentu, gdy nie zostanie udowodnione, że dokonał Pan czynu i zostanie Pan prawomocnie skazany, jest Pan uważany za niewinnego.
  4. Proszę nie tracić głowy. Strona przeciwna może chcieć specjalnie wywołać w Panu wątpliwości i utratę woli walki, a przecież prokuratura może umorzyć postępowanie, bo nie znajdzie dowodów. Sprawa w prokuraturze nie oznacza jeszcze wyroku – do tego daleka droga, szczególnie dowodowa.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • siedem minus 0 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »