Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odszkodowanie za Nieusunięcie danych z BIK

Autor: Wioletta Dyl • Opublikowane: 17.01.2013

Kilka lat temu poręczyłam pożyczkę w SKOK-u osobie, która potem jej nie spłacała. Później w sprawie sądowej uzyskałam wyrok anulujący umowę poręczenia. Zgodnie z informacją od SKOK-u moje dane z BIK-u zostały usunięte. Niestety, dalej figuruję w tych bazach – i to jako dłużnik. Czy mogę domagać się odszkodowania za obrazę mojej godności?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Właściwie dane w BIK-u usuwa sam BIK, na wniosek banku lub SKOK-u.

 

W przypadku jednak gdy klient opóźniał się ponad 60 dni ze spłatą zobowiązania wobec banku i upłynęło 30 dni od powiadomienia go przez bank z ostrzeżeniem o zamiarze przetwarzania danych bez jego zgody, nie ma podstaw do występowania do BIK-u o usunięcie danych, chyba że są nieprawdziwe. W takim wypadku mogą być przechowywane przez BIK do 5 lat bez zgody klienta.

 

Jak rozumiem z pytania, nie jest to jednak Pani przypadek jako poręczyciela, którego umowa poręczenia została sądownie uznana za nieważną.

 

Jak Pani informuje, SKOK, pomimo dostarczonego wyroku sądowego uznającego umowę poręczenia za nieważną, nie wycofał Pani danych z BIK-u.

 

Niestety dla konsumentów cały kłopot z BIK-iem jest taki, że nie podlega on – jak biura informacji gospodarczej – rygorom specjalnej ustawy, która zobowiązuje je do wykreślenia z bazy klienta, który spłacił dług, albo okazało się, że nie jest osobą zaangażowaną w umowę (tak jak to ma miejsce w Pani przypadku). Zarówno InfoMonitor, jak i Krajowy Rejestr Długów oraz baza ERIF mają dokładnie określone w ustawie, kiedy muszą zdjąć informacje o dłużniku z listy. BIK żadnych informacji nie zdejmuje, a rysy w życiorysie zostają na długo. Rysy zarówno zasłużone, jak i te, które banki czy SKOK-i (a nie sam BIK) rysują nam niezasłużenie lub wręcz niezgodnie z prawem.

 

Istnieje taki przepis, który stanowi, że „osoba, której nazwisko niesłusznie widnieje w BIK, może zwrócić się do instytucji, która takiego wpisu dokonała, o złożenie odpowiedniego wniosku, na podstawie którego będzie można dokonać wykreślenia. Taka możliwość istnieje, o ile w ocenie banku zaistnieje do tego podstawa prawna lub faktyczna, dane są niepoprawne lub nieaktualne. Następuje to wówczas na pisemny wniosek banku, który konkretne dane przekazał”.

 

Można ten zapis porównać do ustawowego zobowiązania m.in. SKOK-u usunięcia danych dłużnika z rejestru w myśl art. 29 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, zgodnie z którym „w przypadku:

  1. częściowego lub całkowitego wykonania zobowiązania albo jego wygaśnięcia,
  2. powzięcia przez wierzyciela, który zawarł z biurem umowę, o której mowa w art. 12 ust. 1, wiadomości o odzyskaniu przez osobę uprawnioną utraconego dokumentu, którym posłużyła się osoba nieuprawniona,
  3. powzięcia wiarygodnej informacji, że przekazane informacje gospodarcze są nieprawdziwe,
  4. powzięcia wiarygodnej informacji o zmianie innych informacji gospodarczych przekazanych przez wierzyciela do biura, zgodnie z art. 14-18

    – wierzyciel jest obowiązany niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia powzięcia tych informacji, wystąpić do biura, któremu przekazał dane o zobowiązaniu lub o posłużeniu się cudzym dokumentem, z żądaniem aktualizacji informacji gospodarczych, przekazując do biura aktualne dane”.

 

Zapis o obowiązku jest, ale sankcji za jego niedotrzymanie już nie ma.

 

Niestety, żyjemy w Polsce i bank czy SKOK raczej nie musi się bać, że w przypadku niesłusznego wpisania lub braku wycofania danych z BIK-u w stosownym czasie będzie musiał płacić klientowi wysokie odszkodowania. To nie USA, gdzie takie wybryki banków czy instytucji finansowych karane są wysokimi odszkodowaniami.

 

W Pani sytuacji, na tle panujących przepisów, skoro SKOK nie wywiązał się z obowiązku usunięcia Pani danych z BIK-u, to może co najwyżej ponieść odpowiedzialność deliktową za czyn niedozwolony (delikt). Należy wyjaśnić, co należy rozumieć za czyn niedozwolony. Otóż na gruncie prawa cywilnego za czyn niedozwolony uznaje się każde działanie bądź zaniechanie, które powoduje powstanie szkody.

 

Tak więc czyn niedozwolony w rozumieniu prawa cywilnego to nie tylko czyn zabroniony pod groźbą kary, lecz w ogóle każdy czyn naruszający porządek prawny.

 

W tym wypadku Pani jako konsumentowi może więc przysługiwać odszkodowanie na podstawie art. 415 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Wykazanie istnienia podstaw odpowiedzialności SKOK-u za spowodowanie szkody spoczywa na poszkodowanym kliencie, czyli w tym wypadku na Pani (art. 6 Kodeksu cywilnego). SKOK zatem może zostać zobowiązany do wypłaty odszkodowania, ale dopiero wtedy, gdy w sądzie dojdzie do wykazania adekwatnego związku przyczynowego między faktem ujawnienia Pani danych osobowych w BIK-u a doznaną z tego powodu szkodą. Musi ona powstać więc w wyniku normalnego następstwa działania lub zaniechania SKOK-u lub jego pracownika. Innymi słowy musiałaby Pani wykazać szkodę i zaniedbanie po stronie SKOK-u, czyli np. że na skutek widniejących w BIK-u niekorzystnych dla Pani danych (określających Panią jako dłużnika, a nie osobę solidnie spłacającą kredyt) nie mogła Pani zaciągnąć kredytu na rozpoczęcie działalności gospodarczej czy też kredytu w ogóle, np. na ratowanie Pani sytuacji życiowej, albo że na skutek widniejących danych w BIK-u utraciła Pani korzyści w postaci możliwości otrzymania dotacji unijnych itp.

 

W Pani sytuacji, jak zakładam, nie będzie to możliwe, ponieważ nic Pani nie pisze o szkodzie, jaką Pani poniosła w związku z brakiem usunięcia w stosownym czasie danych z BIK-u. W związku z tym nie ukrywam, że sceptycznie podchodzę do ewentualnego odszkodowania.

 

Musiałaby Pani wykazać poniesione straty oraz ich bezpośredni związek z zapisami w bazie danych BIK-u. A to wydaje się tak trudne, że aż niemożliwe.

 

Niemniej jednak należałoby zgłosić sprawę do SKOK-u – najlepiej na poziomie centrali, ewentualnie strasząc zgłoszeniem do GIODO, i na wszelki wypadek żądać zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w postaci bezprawnego przetwarzania przez BIK Pani danych osobowych (jako wynik niesolidności SKOK-u). Za efekt nie ręczę. Ale gdyby nie zadziałało, należy pisać do GIODO.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 - zero =
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »