.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy ustalenia telefoniczne są już umową?

Autor: Patrycjusz Miłaszewicz • Opublikowane: 15.11.2016

Mam firmę budowlaną. Z klientem telefonicznie umawiałem się na wykonanie robót w czerwcu. Pogoda jednak była kiepska, więc wczoraj (18.07) zadzwoniłem do niego, chcąc zmienić termin. Klient jednak jest oburzony, chce oddać sprawę do sądu. A przecież to były tylko ustalenia telefoniczne, nic na piśmie. To chyba nie jest umowa? Chcę szybko zerwać kontakt z tym człowiekiem. A może rzeczywiście może to zgłosić do sądu? Ale na jakiej podstawie?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W opisanym stanie faktycznym doszło między Panami do zawarcia umowy o dzieło, o której mowa w art. 627–646 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 121 – dalej K.c.).

 

Jeżeli jednak przedmiotem umowy byłoby wykonanie określonego obiektu, wówczas mielibyśmy do czynienia z umową o roboty budowlane o której mowa w art. 647 K.c., w którego myśl „przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia”.

 

Zgodnie z art. 648 § 1 K.c. „umowa o roboty budowlane powinna być stwierdzona pismem.” Ustawodawca nie przewidział w przypadku umowy o roboty budowlane rygoru nieważności, a zatem jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 sierpnia 2013 r.:

 

„Przewidziana w art. 648 § 1 k.c. pisemna forma umowy o roboty budowlane jest zastrzeżona tylko dla celów dowodowych (ad probationem) i w związku z tym możliwe jest ustalenie treści tej umowy także na podstawie dowodu z zeznań świadków oraz z przesłuchania stron, zwłaszcza, że w świetle unormowania ogólnego przepisów o formie pisemnej przewidzianej dla celów dowodowych nie stosuje się do czynności prawnych w stosunkach między przedsiębiorcami”.

 

W treści pytania stwierdził Pan, iż był Pan umówiony na konkretny dzień, a zatem w dalszej części niniejszej odpowiedzi przeanalizuję regulacje mające zastosowanie do umowy o dzieło, które mają zastosowanie w niniejszej sprawie, bowiem zakładam, iż nie mamy do czynienia z umową o roboty budowlane.

 

Zgodnie zatem z art. 627 K.c. „przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia”. Precyzyjnie Pan tego nie określił, niemniej jednak zakładam, iż podczas rozmowy telefonicznej doszło do ustalenia terminu wykonania dzieła oraz zapłaty za wykonanie dzieła. Ponadto należy odnieść się co do ważności umowy o dzieło zawartej przez telefon. Otóż regulacje kodeksowe poświęcone umowie o dzieło nie wskazują formy zawarcia umowy o dzieło, a zatem dopuszczalna jest również forma ustna, dlatego też na wstępie wskazałem, że w mojej ocenie doszło między Panami do zawarcia umowy o dzieło.

 

Jeżeli chodzi o konsekwencje niewykonania dzieła, to proszę zwrócić uwagę na regulacje art. 635 K.c., zgodnie z którym „jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła”. Czytając wprost wskazany przepis, można odnieść wrażenie, że nie ma zastosowania do danej sytuacji, bowiem nie opóźnia się Pan z rozpoczęciem lub wykonaniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, że zdoła je Pan ukończyć w terminie umówionym, bowiem termin umówiony minął, a Pan jak wynika z danego stanu faktycznego, nie rozpoczął i nie wykonał dzieła. Jednakże wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2012 r. (sygn. akt IV CSK 182/11) przesądza, iż „na podstawie art. 635 k.c. dopuszczalne jest odstąpienie przez zamawiającego od umowy o dzieło także po upływie terminu do wykonania dzieła”.

 

W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał:

 

„Istotne jest dla realizacji tego uprawnienia (wynikającego z art. 635 czyli odstąpienie od umowy – przypis moje), aby opóźnienie nie wynikało z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, co trafnie zostało stwierdzone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2006 r. (I CSK 129/06). Uwzględniając to zastrzeżenie, podzielić należy także pogląd, zaprezentowany w orzecznictwie, że w świetle art. 635 KC nie są istotne przyczyny, dla których wykonawca opóźnia się z wykonaniem robót, np. jeśli wynikają one z zauważonych w trakcie prac trudności terenowych, co oznacza, że możliwe jest skorzystanie przez inwestora z uprawnienia do odstąpienia od umowy nawet wtedy, gdy wykonawca nie popada w zwłokę. Natomiast w razie zwłoki na wykonawcy spoczywa obowiązek naprawienia szkody, ale nie wynikłej ze zwłoki (art. 477 w związku z art. 476 KC), lecz wynikłej z niewykonania umowy na podstawie art. 494 in fine w związku z art. 471 KC (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 23 kwietnia 2008 r., V ACA 130/08). Z kolei, uprawnienie do natychmiastowego odstąpienia od umowy w razie samego tylko opóźnienia przysługuje zamawiającemu na podstawie art. 635 KC a fortiori, gdy przedmiot umowy nie został ukończony w terminie, bez potrzeby badania wystąpienia zwłoki i wyznaczenia dodatkowego terminu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 lipca 2008 r., V ACA 199/08, Biul. SAKa 2008, nr 4, poz. 27)”.

 

Ponadto tłumacząc możliwość odstąpienia przez zamawiającego od umowy o dzieło także po upływie terminu do wykonania dzieła, Sąd Najwyższy wyjaśnił:

 

„Argument przemawiający za prawem do odstąpienia od umowy o dzieło już po upływie terminu jego wykonania płynie najpierw z brzmienia art. 635 KC. Przepis ten używa sformułowania, że w okolicznościach w nim wskazanych zamawiający może odstąpić od umowy »jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła«. Wynika z tego, że również, a może nawet tym bardziej odstąpienie od umowy jest możliwe po upływie tego terminu. Gdyby był inny zamiar ustawodawcy, sprowadzający się do ograniczenia prawa do odstąpienia od umowy tylko do wyznaczonego terminu wykonania dzieła, słowo »jeszcze« w art. 635 KC byłoby zbędne. Jego użycie w tym przepisie jednoznacznie przemawia za dopuszczeniem odstąpienia od umowy o dzieło zarówno w terminie oznaczonym na wykonanie umowy, jak i po upływie tego terminu”.

 

Konsekwencje dla Pana wynikają z art. 494 K.c., w myśl którego „strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy; może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania”.

 

Wspomniany przepis uprawnia odstępującego od umowy do żądania naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania. Znajdzie tu zastosowanie art. 471 K.c., w którego myśl „dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi”.

 

Zastosowanie art. 471 K.c. potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 maja 2005 r. (sygn. akt III CK 586/04), którego teza brzmi następująco „do odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 494 k.c. ma zastosowanie art. 471 k.c.”

 

Przenosząc powyższe rozważania na grunt stanu faktycznego wskazanego w pytaniu, uważam, iż doszło do zawarcia umowy o dzieło, zamawiający ma prawo do odstąpienia od umowy i następnie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. Należy jednak mieć na uwadze, iż zgodnie z art. 6 K.c. „ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne”, a zatem w ewentualnym postepowaniu sadowym to zamawiający dzieło będzie musiał wykazać, iż doszło do zawarcia umowy o dzieło oraz wykazać wystąpienie ewentualnej szkody po jego stronie. Z drugiej strony proszę pamiętać, iż na Panu jako osobie prowadzącej przedsiębiorstwo na mocy art. 355 § 2 K.c., zgodnie z którym „należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności”. ciąży obowiązek należytej staranności uwzględniającej zawodowy charakter działalności, do której judykatura zalicza m.in. konieczność zachowania ostrożności i staranności, posiadanie wiadomości i umiejętności fachowych na poziomie wymaganym w obowiązujących przepisach, wymóg znajomości obowiązującego prawa oraz następstw z niego wynikających w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej itp.

 

Mając powyższe na uwadze, proszę o analizę danej sytuacji i rozważenie. czy jednak nie warto spróbować polubownie załatwić sprawy lub też wykonać zobowiązanie, niemniej jednak te decyzje pozostają w Pana gestii.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • pięć + 3 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »