.
Mamy 12 290 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy można pozwać kogoś za pomówienie dokonane za pośrednictwem Gadu-Gadu?

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 24.03.2010

Rozmawiałem z nieznajomą, przypadkową osobą za pośrednictwem komunikatora Gadu-Gadu. W rozmowie opowiadałem o swojej byłej dziewczynie i naszym związku (ale bez używania imion, nazwisk i innych danych). Czy jeśli ta osoba skontaktuje się jakimś sposobem z moją byłą dziewczyną i wyjawi, co o niej pisałem (ale czy wtedy sama nie dokona pomówienia?), to mogę być pozwany o oczernianie czy zniesławienie? Czy wtedy archiwum Gadu-Gadu tej osoby może być potraktowane jako dowód? Jaka jest kara za takie pomawianie?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Podstawę prawną dla przedstawionego przez Pana stanu faktycznego stanowi art. 212 Kodeksu karnego (w skrócie K.k). Zgodnie z jego treścią:

 

§ 1. „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

 

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

 

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego”.

 

Przestępstwo określone w art. 212 K.k. określone jest w literaturze jako pomówienie bądź zniesławienie.

 

Pomówić – to zarzucić coś komuś, posądzić, oskarżyć o coś, niesłusznie przypisać coś komuś.

 

Pomówienie może być dokonane publicznie, przez skierowanie zniesławiającej wypowiedzi do szerokiego, bliżej nieokreślonego kręgu osób, np. uczestników jakiegoś publicznego zgromadzenia. Publiczny charakter mają w szczególności pomówienia dokonywane za pomocą środków masowego komunikowania (portal internetowy, radio). Przepis ten nie wymaga jednak, aby pomówienie miało charakter publiczny. Możliwe więc jest także pomówienie uczynione w formie wypowiedzi adresowanej wyłącznie do jednej ściśle oznaczonej osoby, bez zamiaru szerszego upowszechniania tych treści, nawet z wyraźnym zastrzeżeniem, żeby informacja nie była przekazywana dalej. Nie jest też istotne, czy adresat pomówienia przekaże jego treść dalej, do innych osób. Oznacza to, że z przestępstwem pomówienia mamy do czynienia nawet wówczas, gdy adresat nie przekaże treści zniesławiającej osobie pokrzywdzonej. W przedstawionej przez Pana sprawie warunki powyższe zostały spełnione.

 

Jednakże treść art. 212 K.k. należy rozpatrywać w szerszym aspekcie. Pomówienie tylko wtedy podlega odpowiedzialności karnej, jeśli wiąże się z nim możliwość wystąpienia szkody moralnej po stronie osoby pokrzywdzonej. O przestępności czynu decydują niezależnie od siebie następujące szkody moralne:

 

  1. możliwość poniżenia osoby lub innego podmiotu pomówionego w opinii publicznej;
  2. narażenie tej osoby lub podmiotu na utratę zaufania.

 

Jeśli więc pomówienie wywołuje wyłącznie skutki w sferze osobistej danej osoby i nie wystawia na szwank jej publicznej reputacji ani też nie naraża na szwank zawodowego zaufania do niej, wówczas odpowiedzialność za pomówienie nie wchodzi w grę. Sytuacja taka zachodzi w Pana przypadku. Należy mieć jednak na uwadze, iż przekazanie pomawiających informacji przez adresata (tj. osobę, z którą Pan się komunikował na gadu-gadu) innym osobom powoduje, iż konsekwencje pomówienia uzyskają publiczny wymiar. W związku z czym podlegałby Pan odpowiedzialności karnej za czyn z art. 212 k.k.

 

Fakt, iż nie podawał Pan danych osobowych osoby pomawianej nie ma istotnego znaczenia, jeśli z okoliczności sprawy można wywnioskować jednoznacznie, że informacje dotyczyły konkretnej osoby.

 

W myśl art. 212 § 4 K.k. ściganie przestępstwa zniesławienia następuje z oskarżenia prywatnego. Pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności zależy od woli pokrzywdzonego.

 

Dowodem w sprawie może być wszystko, co przyczyni się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Zasadniczo w sprawach o zniesławienie może być dopuszczony dowód w postaci wydruków archiwum komunikatora gadu-gadu.

 

Za przestępstwo zniesławienia grożą następujące kary: grzywna samoistna (od 10 do 360 stawek dziennych), ograniczenie wolności w wymiarze od miesiąca do roku albo pozbawienie wolności od miesiąca do roku. Przy czym w tego typu sprawach sądy przyznają prymat karom wolnościowym, to jest grzywnie i karze ograniczenia wolności,

 

Dodam jeszcze, że osoba cytująca treść zniesławienia, jakiego dopuścił się ktoś inny, nie ponosi odpowiedzialności karnej. Cytowanie cudzego zniesławienia nie jest zniesławieniem, jeżeli sprawcy chodziło jedynie o informację, że ktoś kogoś zniesławił.

 

Sprawa o zniesławienie jest sprawą karną ściganą z oskarżenia prywatnego. Notuje się znaczny wzrost podobnych spraw w ostatnich latach. Osoba wnosząca akt oskarżenia musi udowodnić fakt zniesławienia.

 

Na gruncie prawa cywilnego w grę wchodziłoby powództwo o naruszenie dóbr osobistych. W razie skazania za przestępstwo zniesławienia pokrzywdzony może także dochodzić zadośćuczynienia na drodze cywilnej.

 

Tak jak wcześniej wspomniano, w Pana sprawie trudno odnaleźć element publiczności charakterystyczny dla zniesławienia. Stąd też kwestia odpowiedzialności karnej wydaje się mało prawdopodobna.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (1):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • pięć plus 3 =

09.04.2016

"Należy mieć jednak na uwadze, iż przekazanie pomawiających informacji przez adresata (tj. osobę, z którą Pan się komunikował na gadu-gadu) innym osobom powoduje, iż konsekwencje pomówienia uzyskają publiczny wymiar. Moim zdaniem pomawiający odpowiada tylko za to, co sam zrobił. Jeżeli adresat jego wypowiedzi upubliczni sprawę, to odpowiadać będzie adresat, a nie on. Czy mam rację?

nikuś

.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

ozdobne poduszki Hampton