Mamy 11 794 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy można anulować zaległe należności w KRUS?

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 04.03.2016

Mąż przed ślubem otrzymał w ramach darowizny gospodarstwo rolne 4 ha. Jest właścicielem tego gospodarstwa, ale w nim nie pracuje. Pracuje na umowę o pracę, zakład pracy odprowadza mu składki ZUS. Ja nie pracuję, nie jestem również zarejestrowana w urzędzie pracy, korzystam z ubezpieczenia zdrowotnego męża. Czy ja od momentu zawarcia związku małżeńskiego miałam obowiązek opłacania składek do KRUS jak żona „rolnika”? Podkreślam, że ja także nie pracuję na tym gospodarstwie, nawet jestem zameldowana w innej miejscowości. Urzędnik w KRUS powiedział nam, że muszę zapłacić składki za zaległe lata (od daty zawarcia związku małżeńskiego do dzisiaj), trochę się tego nazbierało. Czy przystępując do ubezpieczenia w KRUS, mogę składki opłacać od dnia przystąpienia, a nie płacić zaległości za parę lat wstecz? Czy jest szansa na anulowanie zaległych należności, jeżeli ubezpieczenie okazałoby się obowiązkowe? Jeżeli znalazłabym pracę i pracodawca odprowadzałby za mnie składki do ZUS, czy musiałabym uregulować te zaległe lata składek w KRUS?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Muszę na wstępie zaznaczyć, że zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników – przepisy ustawy dotyczące ubezpieczenia rolnika i świadczeń przysługujących rolnikowi stosuje się także do małżonka rolnika, chyba że ten małżonek nie pracuje w gospodarstwie rolnika ani w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem rolnym.

 

Jak więc z powyższego wynika, jeżeli małżonek jest współwłaścicielem gospodarstwa rolnego, podlega ubezpieczeniu jako rolnik. Jeżeli zaś małżonek rolnika nie jest współwłaścicielem gospodarstwa rolnego (jak jest w Pani przypadku), podlega ubezpieczeniu jako małżonek rolnika.

 

Jednak małżonek jest wyłączony z ubezpieczenia rolniczego, jeżeli podlega powszechnemu ubezpieczeniu społecznemu albo zaopatrzeniu społecznemu. Obowiązuje bowiem zasada, że ubezpieczenie rolnicze ma zastosowanie tylko wówczas, gdy dana osoba nie spełnia warunków do objęcia innym systemem zabezpieczenia społecznego.

 

Tak więc sformułowanie przepisu pozwala na wyłączenie z ubezpieczenia rolniczego małżonka, który nie ma innego tytułu do ubezpieczenia, ale np. mieszka w innej miejscowości i nie pracuje w tym gospodarstwie.

 

Potwierdzają to tezy wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 18 maja 1995 r. (sygn. III AUr 126/95), zgodnie z którymi – małżonek rolnika nie pracujący w gospodarstwie rolnym i nie uczestniczący ze współmałżonkiem w prowadzeniu gospodarstwa rolnego lub gospodarstwa domowego bezpośrednio związanego z gospodarstwem rolnym nie podlega ustawowemu ubezpieczeniu społecznemu rolników przewidzianemu w art. 4 i 5 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.

 

Sąd też zaznaczył, że przez pojęcia „małżonek rolnika pracujący w gospodarstwie rolnym” należy rozumieć przyczynianie się do właściwego jego funkcjonowania, czyli wykonywanie takich czynności w gospodarstwie rolnym, bez których funkcje gospodarstwa nie mogą być realizowane.

 

W sprawie tej KRUS decyzją stwierdził, że żona rolnika podlega z mocy ustawy ubezpieczeniu społecznemu rolników od 1 stycznia 1990 r. i w związku z tym zobowiązała się do opłacania składek na to ubezpieczenie. Powyższą decyzję KRUS podjął po ustaleniu, że jej mąż jest właścicielem gospodarstwa rolnego o pow. ponad 14 ha.

 

Decyzję organu rentowego mąż zakwestionował złożeniem odwołania do Wojewódzkiego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych i podniósł w nim, że jego żona nie jest współwłaścicielką gospodarstwa rolnego, nie pracuje w tym gospodarstwie, ani w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem.

 

Sąd wojewódzki po rozpoznaniu powyższego odwołania wyrokiem z dnia 14 marca 1995 r. zmienił zaskarżoną decyzję i uznał, że żona rolnika nie podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników od 1 lipca 1991 r. Sąd uznał w sprawie za bezsporne, że mąż ubezpieczony z racji wykonywania zatrudnienia i mieszkający na stałe w O. stał się współwłaścicielem gospodarstwa rolnego o pow. 14 ha w 1991 r. w związku z przekazaniem go przez rodziców w zamian za emerytury rolnicze, które po dzień dzisiejszy prowadzi. W oparciu o zeznania świadków i wyjaśnienie ustalił sąd, że jego żona nie pracuje w gospodarstwie rolnym ani w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z gospodarstwem rolnym.

 

Małżonkowie ci mieszkają w miejscowości odległej o 7 km od miejsca położenia gospodarstwa rolnego i z tego faktu wywiódł sąd wojewódzki wniosek, że gospodarstwo domowe nie ma bezpośrednio związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Stąd też uznał sąd, że brak jest podstaw do objęcia żony rolnika obowiązkowym ubezpieczeniem rolników. Rewizję (obecną apelację) od powyższego wyroku złożył organ rentowy, zarzucając:

 

  • naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie (art. 368 pkt 1 K.p.c.) w szczególności art. 5 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. Nr 71 z 1993 r., poz. 342) przez przyjęcie, że żona odwołującego się nie podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników,
  • sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału (art. 368 pkt 4 K.p.c.) przez przyjęcie, że żona podczas wizyt w gospodarstwie rolnym nie pracuje w gospodarstwie domowym bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem rolnym.

 

Sąd apelacyjny w Białymstoku zważył, że według art. 5 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników z ubezpieczenia rolników wyłączony jest małżonek rolnika nie pracujący w gospodarstwie rolnika, ani w gospodarstwie domowym, bezpośrednio związanym z tym gospodarstwem rolnym.

 

W sprawie bezspornym było, że wnioskodawca pozostaje z żoną we wspólnym gospodarstwie domowym. Okoliczność ta jednak sama przez się – nie jest wystarczająca do ustalenia, że wnioskodawca wspólnie z żoną prowadzi gospodarstwo rolne, czy gospodarstwo domowe bezpośrednio związane z gospodarstwem rolnym.

 

Uznać bowiem należy, że ten małżonek rolnika pracuje w jego gospodarstwie rolnym, który przyczynia się do właściwego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, czyli wykonuje takie czynności w gospodarstwie rolnym, bez których funkcje gospodarstwa nie mogłyby być zrealizowane.

 

Przeprowadzone przez sąd wojewódzki obszerne postępowanie dowodowe wykazało, że żona nie pracuje w gospodarstwie rolnym i nie uczestniczy ze współmałżonkiem w prowadzeniu gospodarstwa rolnego.

 

Całokształt istotnych okoliczności w sprawie wskazuje również na to, iż gospodarstwo domowe, które żona prowadzi wspólnie z mężem, nie pozostaje w żadnym związku z gospodarstwem rolnym.

 

Żona mieszka wraz z rodziną w blokach w miejscu odległym o 7 km od miejsca położenia gospodarstwa rolnego. Ta odległość jak również specyfika pracy w gospodarstwie rolnym jej męża stanowi obiektywną przeszkodę do przyjęcia, iż gospodarstwo domowe wspólnie prowadzone przez małżonków pozostają z sobą w ścisłym związku. Czynności, które wykonuje żona w domu nie wpływają w sposób istotny na funkcjonowanie gospodarstwa rolnego.

 

Z tych też względów żonę należy wyłączyć z ubezpieczonego mienia społecznego rolników.

 

Celowo przedstawiłem Pani tok rozumowania sądu w tego typu sprawach. Tak naprawdę, aby nie była Pani objęta tym ubezpieczeniem z mocy prawa, to:

 

  • musi Pani być objęta Zus-em,
  • nie może Pani pracować w gospodarstwie rolnym,
  • nie może Pani uczestniczyć ze współmałżonkiem w prowadzeniu gospodarstwa rolnego lub gospodarstwa domowego bezpośrednio związanego z gospodarstwem rolnym.

 

Jeżeli te okoliczności Pani udowodni, to KRUS sprawę w mojej opinii przegra.

 

Proszę zauważyć, że ustawodawca odróżnia wyraźnie pracę w „gospodarstwie rolnym” oraz pracę w „gospodarstwie domowym”. W świetle przepisu art. 5 ustawy z 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, podleganie ubezpieczeniu społecznemu może mieć swoje źródło w fakcie wykonywania pracy w którymkolwiek z tych „gospodarstw”. Z tym, że tylko praca w gospodarstwie rolnym może prowadzić do nabycia statusu rolnika.

 

Ustawodawca odróżnia zatem wyraźnie pracę w „gospodarstwie rolnym” oraz pracę w „gospodarstwie domowym”. W świetle cytowanego przepisu podleganie ubezpieczeniu społecznemu może mieć swoje źródło w fakcie wykonywania pracy w którymkolwiek z tych „gospodarstw”. Z tym że tylko praca w gospodarstwie rolnym może prowadzić do nabycia statusu rolnika (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26 listopada 2008 r., III AUa 839/08, LEX nr 509776), wyłączając tym samym możliwość uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego.

 

Nie można więc stwierdzić, że Pani może podlegać ubezpieczeniu społecznemu rolników tylko ze względu na zajmowanie się gospodarstwem domowym, a nie gospodarstwem rolnym, którym włada Pani mąż.

 

Nie można bowiem z góry wykluczyć przypadku, gdy określona osoba zamieszkuje jedynie na terenie gospodarstwa rolnego małżonka i nie bierze czynnego udziału w pracach w tym gospodarstwie, gdyż w rzeczywistości zatrudniona jest poza rolnictwem.

 

Dla Pani problemem jest to, że jest Pani bezrobotna i niezarejestrowana w urzędzie pracy, ale pozytywnym aspektem jest to, że Pani mąż pracuje nie jako rolnik. Nie wiem jednak, czy dodatkowo nie podejmujecie działalności rolniczej.

 

Generalnie więc w Pani sytuacji, jeżeli mieszka Pani razem z mężem w domu, który położony jest na terenie gospodarstwa rolnego, to trudno będzie udowodnić, że gospodarstwo domowe nie jest związane z gospodarstwem rolnym.

 

Proszę pamiętać, że fakt zameldowania w innym miejscu nie oznacza (jedynie może być pomocne), że Pani w domu męża razem z nim nie mieszka. Co innego zameldowanie a co innego miejsce zamieszkania, chociaż często miejsce zamieszkania pokrywa się z zameldowaniem. To, że Pani mieszka w innym miejscu niż mąż, będzie musiała Pani wykazać za pomocą dowodów (udowodnić).

 

Aby wszcząć postępowanie wystarczy wystąpić do KRUS-u o wydanie decyzji w stosunku do Pani w przedmiocie, że od daty zawarcia małżeństwa nie podlega Pani ubezpieczeniu w KRUS. To rozpocznie postępowanie wyjaśniające zakończone decyzją, którą będzie mogła Pani zaskarżyć do sądu powszechnego. W tym postępowaniu sąd rozstrzygnie te kwestie.

 

Jak już wspomniałem, KRUS stoi na stanowisku, że Pani podlega z mocy prawa ubezpieczeniu w KRUS, dlatego nie jest potrzebne Pani przystąpienie. Po wydaniu przez KRUS decyzji będzie musiała Pani płacić składki bieżące oraz zaległości, o które KRUS z pewnością się upomni.

 

Niestety ewentualne umorzenie (nie anulowanie) zaległych składek będzie bardzo trudne do osiągnięcia. Zgodnie z art. 41a ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników:

 

1. Prezes Kasy lub upoważniony przez niego pracownik Kasy, w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem zainteresowanego, na jego wniosek, uwzględniając możliwości płatnicze wnioskodawcy oraz stan finansów funduszów emerytalno-rentowego i składkowego, może:

1) odroczyć termin płatności należności z tytułu składek na ubezpieczenie, rozłożyć ich spłatę na raty lub umorzyć w całości lub w części;

2) umorzyć należności Kasy z tytułu nienależnie pobranych świadczeń w całości lub części.

2. Prezes Kasy lub upoważniony przez niego pracownik Kasy może także, z urzędu, umorzyć część lub całość należności z tytułu składek, w przypadku ich całkowitej nieściągalności, która zachodzi, gdy:

1) w wyniku postępowania egzekucyjnego lub na podstawie posiadanych dokumentów stwierdzono, że dłużnik nie posiada źródeł dochodu i majątku, z którego można dochodzić należności, oraz brak jest możliwości przeniesienia odpowiedzialności;

2) dłużnik zmarł, nie pozostawiając majątku, z którego można by dochodzić należności, i jednocześnie nie ma możliwości przeniesienia odpowiedzialności;

3) kwota należności nie przekracza pięciokrotnej wartości upomnienia w postępowaniu egzekucyjnym;

4) jest oczywiste, że w postępowaniu egzekucyjnym dotyczącym należności nie uzyska się kwoty przewyższającej koszty postępowania egzekucyjnego.

3. Umorzenie składek powoduje również umorzenie odsetek za zwłokę w całości lub w takiej części, w jakiej zostały umorzone składki, oraz powoduje umorzenie należnych Kasie kosztów upomnienia.

4. Od należności z tytułu składek, których spłatę rozłożono na raty, nie nalicza się odsetek za zwłokę, począwszy od następnego dnia po wpływie wniosku.

5. Jeżeli dłużnik nie opłaci w terminie odroczonej składki lub ustalonych przez Kasę rat, kwota niezapłaconych składek staje się wymagalna wraz z odsetkami za zwłokę liczonymi od dnia następującego po dniu, w którym upływa termin płatności wynikający z art. 40.

6. W razie dokonywania wpłat na poczet rat, na jakie została rozłożona należność z tytułu składek, wpłatę zalicza się na poczet składek o najwcześniejszym terminie płatności i należnych od nich odsetek za zwłokę.

 

Decyzja o umorzeniu jest decyzją uznaniową, a organy bardzo rzadko w tej sytuacji (zła sytuacja finansowa zarówno KRUS-u jak i ZUS-u) idą na rękę ubezpieczonemu.

 

Należy także rozważyć, czy zaległe składki mogły ulec już przedawnieniu. Nie podaje Pani, kiedy zawarła związek małżeński i jednocześnie posiada zaległości wobec KRUS. Nie wiem też czy obecnie wobec Pani toczy się jakiekolwiek postępowanie.

 

Zgodnie z art. 41b ust. 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne, z zastrzeżeniem poniższych wyjątków.

 

Ust. 2 tego artykułu stanowi, że nie ulegają przedawnieniu należności z tytułu składek zabezpieczone hipoteką, jednakże po upływie terminu przedawnienia należności te mogą być egzekwowane tylko z przedmiotu hipoteki do wysokości zaległych składek i odsetek za zwłokę liczonych do dnia przedawnienia.

 

Bieg terminu przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu od dnia podjęcia decyzji o rozłożeniu należności na raty lub odroczeniu terminu płatności, do dnia terminu płatności odroczonej należności z tytułu składek lub ostatniej raty, z zastrzeżeniem ust. 4.

 

Ustęp 4 stanowi, że jeżeli w ustalonym terminie dłużnik nie zapłacił którejkolwiek z rat, na jakie została rozłożona należność, bieg terminu przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu od dnia podjęcia decyzji o rozłożeniu należności na raty, do dnia podjęcia decyzji o wygaśnięciu decyzji o rozłożeniu na raty należności z tytułu składek.

 

Bieg terminu przedawnienia zostaje zawieszony od dnia podjęcia pierwszej czynności zmierzającej do wyegzekwowania należności z tytułu składek, o której dłużnik został zawiadomiony, do dnia zakończenia postępowania egzekucyjnego.

 

Jak wynika z powyższego, KRUS będzie mógł dochodzić zapłaty zaległości tylko przez pięć lat (poprzednio było dziesięć lat). To bardzo ważna zmiana, która powinna ułatwić prowadzenie działalności, gdyż ustanawia taki sam okres przedawnienia zaległości składkowych, jaki jest przyjęty dla zaległości podatkowych.

 

Zgodnie z art. 27 ustawy deregulacyjnej ustanawiającej w tym przepisie regulacje intertemporalne „do przedawnienia należności z tytułu składek, o którym mowa w art. 41b ust. 1, którego bieg rozpoczął się przed dniem 1 stycznia 2012 r., stosuje się przepisy w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, z tym że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia 1 stycznia 2012 r. Jeżeli przedawnienie rozpoczęte przed dniem 1 stycznia 2012 r. nastąpiłoby zgodnie z przepisami dotychczasowymi wcześniej, przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu”.

 

Jak z powyższego wynika, jeśli składki stały się wymagalne przed dniem 1 stycznia 2012 r., to nowy 5-letni bieg przedawnienia i tak zaczyna się dopiero od dnia 1 stycznia 2012 r. Wyjątek stanowi sytuacja, w której składki wymagalne przed dniem 1 stycznia 2012 r., zgodnie ze starym 10-letnim biegiem przedawnienia, przedawniłyby się wcześniej. W takiej sytuacji przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu a nie zgodnie z nowymi przepisami.

 

Nie wiem kiedy Pani składki stały się wymagalne (od kiedy Pani jest w małżeństwie i podlega według KRUS do ubezpieczenia). Teoretycznie jeżeli Pani składki stały się już wymagalne w 2005 r., wtedy to najprawdopodobniej KRUS podjął działania celem ich wyegzekwowania, co zawiesiło termin przedawnienia aż do zakończenia postępowania egzekucyjnego.

 

Zgodnie z art. 33 pkt 1 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji „podstawą zarzutu w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej może być wykonanie lub umorzenie w całości albo w części obowiązku, przedawnienie, wygaśnięcie albo nieistnienie obowiązku”.

 

Z tytułu wykonawczego (decyzji KRUS) wynika domniemanie istnienia obowiązku, dlatego zobowiązany, wnosząc zarzuty na tych podstawach, zamierza wykazać, że obowiązek już nie istnieje (wykonanie, umorzenie, przedawnienie, wygaśnięcie obowiązku) lub że jeszcze nie zaistniał (nienałożenie obowiązku) albo że istnieje, ale nie jest jeszcze wymagalny lub że egzekucja z innych powodów nie jest dopuszczalna.

 

Prawo zgłoszenia zarzutów przysługuje wyłącznie zobowiązanemu. Ponadto zarzuty można zgłaszać wyłącznie w toku postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez polskie organy egzekucyjne. Podstawą zarzutu mogą być wyłącznie okoliczności wymienione w art. 33 (wyrok NSA OZ w Lublinie z 20 września 1995 r., sygn. akt SA/Lu 2104/94, LexPolonica nr 342104; wyrok NSA z 27 października 1999 r., sygn. akt IV SA 1104/96, LEX nr 47780).

 

Zarzuty mogą być wnoszone w terminie siedmiu dni od pouczenia zobowiązanego o prawie zgłoszenia zarzutów (art. 27 § 1 pkt 9). Zobowiązany może po upływie tego terminu sprzeciwiać się prowadzeniu egzekucji, zgłaszając żądanie umorzenia postępowania (art. 59 § 4) oraz przedstawiając dowody stwierdzające wykonanie, umorzenie, wygaśnięcie lub nieistnienie obowiązku, odroczenie terminu wykonania obowiązku, rozłożenie na raty spłaty należności pieniężnych (art. 45 § 1). Zobowiązany nie może po upływie terminu do wniesienia zarzutów uzupełniać zarzutów zgłoszonych w terminie, powołując nowe ich podstawy, gdyż zarzuty takie są spóźnione i nie podlegają rozpatrzeniu. Zobowiązany nie może także zgłosić nowych podstaw zarzutów w toku postępowania w sprawie stanowiska wierzyciela wobec zarzutów oraz ewentualnego postępowania zażaleniowego, nawet jeżeli „nowe” podstawy zarzutu nie mogły być zgłoszone w terminie, w tym czasie bowiem jeszcze nie istniały (zob. wyrok WSA w Warszawie z 16 marca 2005 r., sygn. akt III SA/Wa 2485/04, LexPolonica nr 386463). Podobnie Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do rozpatrywania zarzutów zgłoszonych po raz pierwszy przez zobowiązanego w postępowaniu przed tym sądem (wyrok NSA OZ w Lublinie z 3 grudnia 1997 r., sygn. akt I SA/Lu 1246/96, LexPolonica nr 340373).

 

Zobowiązany, wnosząc zarzut na podstawie art. 33 pkt 1, twierdzi, że obowiązek nie istnieje, ponieważ albo nigdy nie powstał, albo wprawdzie powstał, ale wygasł z powodu wykonania lub z innych przyczyn, np. wskutek przedawnienia lub umorzenia obowiązku albo wskutek uchylenia lub stwierdzenia nieważności decyzji o nałożeniu obowiązku. Zarzuty wniesione na tej podstawie nie muszą być uprawdopodobnione lub poparte dowodami.

 

Jeżeli wcześniej postępowanie egzekucyjne z tytułu składek KRUS nie toczyło się przeciwko Pani, może Pani zgłosić zarzut przedawnienia w terminie 7 dni od doręczenia informacji o wszczęciu egzekucji przeciwko Pani. Jednak, jak już wspomniałem, jeżeli organ egzekucyjny wszczął egzekucję wcześniej, to termin przedawnienia został zawieszony (nie biegnie przez okres egzekucji administracyjnej).

 

Należy zaznaczyć, iż w odniesieniu do należności przysługujących KRUS organem egzekucyjnym jest – na zasadach ogólnych (art. 19 § 1 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym) – naczelnik właściwego urzędu skarbowego, a nie KRUS (postanowienie NSA z dnia 26 stycznia 2011 roku, sygn. akt II GSK 104/10).

 

Zarzut przedawnienia powinna Pani kierować do organu prowadzącego postępowanie, który wskazany będzie w zawiadomieniu o wszczęciu przeciwko Pani ewentualnej egzekucji, chociaż z powodów, o których wspominałem powyżej, może być on nieuwzględniony.

 

I jeszcze odnosząc się do Pani ostatniego pytania: Tak, jeżeli znalazłaby Pani pracę i pracodawca odprowadzałby Pani składki do ZUS, to od tego momentu przestaje Pani podlegać pod KRUS. Zaległości jednak pozostają i jeżeli KRUS się o nie upomni, będzie musiała Pani z KRUS-em walczyć w jeden z opisanych sposobów lub też zaległości zapłacić.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • II - pięć =
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

Poduszki