Mamy 10 894 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy będę musiał spłacać kredyt zaciągnięty przez nieżyjącego ojca?

Autor: Krystian Lenowiecki • Opublikowane: 03.04.2012

Mój ojciec zmarł w 2001 roku. Mam dwóch braci – jeden z nich jeszcze za życia taty przejął dom (ja i drugi brat nie dostaliśmy nic). Podobno pozostał jakiś kredyt zaciągnięty przez ojca (na dom) – właśnie dowiedzieliśmy się, że ktoś poszukuje naszych adresów i kont bankowych, aby odebrać dług. Żaden z nas nie zgłaszał ani odrzucenia spadku, ani jego przyjęcia. Co mam zrobić? Czy będę musiał spłacać kredyt zaciągnięty przez ojca?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Przepisy Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.) określają granice odpowiedzialności spadkobierców za długi spadkodawcy. Zasadą jest, że dziedziczy się nie tylko aktywa, ale i zobowiązania osoby zmarłej (w sytuacjach ekstremalnych można odziedziczyć jedynie długi).

 

Zakres odpowiedzialności za zobowiązania zmarłego określają: wiek i stan zdrowia osoby, która dziedziczy (w przypadku osoby małoletniej i niemającej pełnej zdolności do czynności prawnych, jak i takiej, co do której istnieje podstawa do jej całkowitego ubezwłasnowolnienia – dochodzi do przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza), czy oświadczenie o wyborze przyjęcia spadku (wprost, z dobrodziejstwem inwentarza lub odrzucenie spadku).

 

Zgodnie z art. 1015 § 1 K.c. „oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania”.

 

Natomiast § 2 ww. artykułu stanowi, że „brak oświadczenia spadkobiercy w powyższym terminie jest jednoznaczny z prostym przyjęciem spadku. Jednakże gdy spadkobiercą jest osoba niemająca pełnej zdolności do czynności prawnych albo osoba, co do której istnieje podstawa do jej całkowitego ubezwłasnowolnienia, albo osoba prawna, brak oświadczenia spadkobiercy w terminie jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza”.

 

Jako że nie wspomniał Pan, aby jednym ze spadkobierców była osoba (w momencie śmierci ojca) małoletnia albo niemająca pełnej zdolności do czynności prawnych bądź taka, co do której istniała podstawa do ubezwłasnowolnienia całkowitego ani też żadna z osób nie złożyła oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza – należy przyjąć, że wszyscy spadkobiercy dziedziczą spadek wprost.

 

Gdyby jedna z osób przyjęła spadek z dobrodziejstwem inwentarza (czy to ze względu na małoletniość w okresie śmierci ojca, czy też inne wyżej wymienione okoliczności) – to skutek przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza rozciągnąłby się na pozostałych spadkobierców zgodnie z art. 1016 K.c. mówiącym, że „jeżeli jeden ze spadkobierców przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, uważa się, że także spadkobiercy, którzy nie złożyli w terminie żadnego oświadczenia, przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza”.

 

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 26 lutego 1970 r. (sygn. II CR 388/69):

 

„Jeżeli jeden ze spadkobierców przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza bez względu na to, czy nastąpiło to wskutek odpowiedniego oświadczenia woli, czy też przez niezłożenie takiego oświadczenia przez osobę niemającą pełnej zdolności do czynności prawnych, uważa się, że spadkobiercy inni, posiadający pełną zdolność do czynności prawnych, którzy nie złożyli w ustawowym terminie żadnego oświadczenia w kwestii przyjęcia spadku, również przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza”.

 

Niestety brak osób, co do których można przyjąć przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza oznacza, że wszyscy spadkobiercy dziedziczą przedmioty majątkowe pozostawione przez ojca, ale i wszyscy odpowiadają za długi, jakie zaciągnął za swojego życia.

 

Zgodnie bowiem z art. 1031 § 1 K.c. „w razie prostego przyjęcia spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe bez ograniczenia”.

 

Natomiast § 2 ww. artykułu stanowi, że „w razie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe tylko do wartości ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku. Powyższe ograniczenie odpowiedzialności odpada, jeżeli spadkobierca podstępnie nie podał do inwentarza przedmiotów należących do spadku albo podał do inwentarza nieistniejące długi”.

 

Roszczenia majątkowe (kredytodawcy o spłatę kredytu) podlegają jednakże instytucji przedawnienia roszczeń. Oznacza to, że po upływie określonego w ustawie czasu ta osoba (spadkobierca), przeciwko której przysługuje roszczenie (o zwrot pożyczonej sumy), może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia.

 

Zgodnie z art. 117 § 1 Kodeksu cywilnego – „z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu”.

 

Co więcej, § 2 tego artykułu stanowi, że „po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne”.

 

Zatem przedawnienie „nie działa automatycznie”, ale musi być zgłoszone przez osobę uprawnioną. Przykładowo w Pana przypadku można wyobrazić sobie taką sytuację, że kredytodawca występuje przeciwko spadkobiercom do sądu o to, aby sąd zasądził od nich obowiązek spłaty kredytu zaciągniętego przez Pana ojca. Dopiero wtedy w sądzie powinien Pan zgłosić, że podnosi zarzut przedawnienia. Jeśli zarzut przedawnienia byłby uzasadniony, sąd nie zasądzi od podnoszącego zarzut tej kwoty (stanie się więc ona niejako wolna od długu, który pomimo że będzie istniał, to nie będzie mógł być przymusowo egzekwowany).

 

Zgodnie z art. 118 K.c. „jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata”.

 

Jeżeli kredyt Pana zmarłego ojca był zaciągnięty w profesjonalnym podmiocie zajmującym się działalnością kredytową, to łatwo można stwierdzić, że na podstawie art. 118 K.c. takie zobowiązanie ulega 3-letniemu okresowi przedawnienia. Oznacza to, że w ewentualnym postępowaniu sądowym będzie Pan mógł podnieść zarzut przedawnienia (tym bardziej, że jak Pan pisze, jest to pierwszy kontakt tej instytucji po śmierci ojca w 2001 roku).

 

Ważne jest, aby – jeżeli dojdzie już do postępowania sądowego – podnieść zarzut przedawnienia (tzn. należy odbierać korespondencję sadową i ewentualnie sformułować odpowiedź na pozew, podnosząc ww. zarzut). Istotne jest także to, aby na tym etapie nie uznawać zadłużenia (np. nie prosić o rozłożenie na raty, o umorzenie odsetek itp.), gdyż każde uznanie zadłużenia powoduje, że bieg terminu przedawniania rozpoczyna się na nowo.

 

Dlatego też obecnie może Pan spokojnie oczekiwać na kroki kredytodawcy (lub instytucji, której sprzedano dług ojca) i w odpowiedniej chwili zasłonić się zarzutem przedawnienia, aby uniknąć odpowiedzialności z tytułu kredytu zaciągniętego przez ojca.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • VI + 6 =

»Podobne materiały

Jak nie odziedziczyć długów po ojcu?

Jestem po rozwodzie, mam troje dzieci. Niedawno zmarł mój były mąż, który pozostawił po sobie długi. Czy dzieci mogą zostać obciążone jego zadłużeniem? Jeśli tak, co mogą zrobić, aby nie płacić jego długów?
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »