Mamy 11 258 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Charakter prawny relacji rodzic – dorosłe dziecko

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 27.01.2016

Wraz z bratem zostałam wydziedziczona po śmierci taty. Powodem wydziedziczenia było naganne zachowanie brata, ale manipulacje mamy doprowadziły do tego, że wydziedziczenie dotknęło też mnie. Mama w ten sposób chciała zabezpieczyć swoje interesy. Odbyła się sprawa w sądzie, nie zgadzałam się z tym, ale mając wzgląd na wiek mamy i chcąc uniknąć wielu spraw sądowych, nie protestowałam. Jednakże stosunki z mamą nie ułożyły się, pomimo wielu moich prób. Ona zachowuje się agresywnie, gdy nikt nie słyszy, wyzywa od najgorszych, poniża i kłamie. Niestety zorientowałam się, że mama wykorzystuje zaistniałą sytuację i manipuluje majątkiem, napuszcza nas na siebie (mnie i brata). Dlatego przestałam do niej dzwonić i ją odwiedzać. Nie sądzę, aby udało się naprawić nasze relacje, proszę mi wyjaśnić, czy mam jakieś obowiązki prawne wobec niej? Czy prawo nakazuje dziecku zajmowanie się rodzicem?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Już na wstępie wyjaśniam, że nie ma Pani prawnego obowiązku zajmować się swoją mamą. Zgodnie bowiem z art. 87 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) rodzice i dzieci są obowiązani do wzajemnego szacunku i wspierania się.

 

Treść tego przepisu jest bardzo pojemna. Nie ma tu jednak sformułowanego obowiązku opieki czy kontaktowania się z rodzicami. Ustawodawca nie określa jednak żadnych form, w jakich realizacja tych powinności ma być realizowana. Niewątpliwie pojęcie to pozwala na objęcie nim różnorakich form szacunku i pomocy, stosownych do sytuacji życiowej członków rodziny. Obowiązek wspierania się oznacza udzielanie pomocy materialnej, jak i osobistej.

 

Pomoc osobista może polegać na: psychicznym i moralnym wsparciu w cierpieniu, chorobie, kalectwie, pomocy intelektualnej przy podejmowaniu ważnych decyzji lub załatwianiu trudnych spraw życiowych, pomocy fizycznej przy wykonywaniu różnych czynności (H. Ciepła [w:] K. Piasecki, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, s. 718).

 

Dlatego też taka codzienna opieka czy to nad rodzicem, czy dzieckiem jest objęta zakresem tego przepisu. Co jednak bardzo istotne, te obowiązki, czy też powinności, nie zostały zaopatrzone w sankcję przymusu bezpośredniego; są więc „niewymuszalne” w drodze egzekucji. Tym samym do opieki fizycznej czy nawet zainteresowania nie sposób zmusić nikogo, w tym córki.

 

Jest to na pewno obowiązek moralny, ale nie obowiązek prawny, który można wyegzekwować przy pomocy wyroku sądu.

 

Proszę jednak pamiętać, że kompletny brak kontaktu z matką może się przejawić negatywnymi konsekwencjami po jej śmierci, mam tu na myśli np. wydziedziczenie.

 

Zgodnie bowiem z treścią przepisu art. 1008 Kodeksu cywilnego spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (tzw. wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:

 

1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;

2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;

3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

 

W pojęciu uporczywego zaniedbywania wobec spadkodawcy obowiązków rodzinnych (np. obowiązków alimentacyjnych czy obowiązku opieki nad spadkodawcą) mieści się również takie zachowanie, które prowadzi do faktycznego zerwania kontaktów rodzinnych i ustania więzi uczuciowej, normalnej w stosunkach rodzinnych (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2002 r., wydany w sprawie II CKN 1397/00).

 

Oczywiście nie twierdzę, że mama Panią wydziedziczy, ale może to zrobić, więc nie radziłabym Pani tak do końca zrywać kontaktu, może go Pani istotnie ograniczyć, ale skoro mama odziedziczyła cały majątek po Pani tacie, to potem po niej ktoś także będzie musiał ten majątek dziedziczyć, więc może nie warto dawać ewentualnych podstaw do wydziedziczenia. Oczywiście w razie wydziedziczenia będzie się Pani mogła bronić, że podstawa zaniedbywania obowiązków rodzinnych leżała po stronie mamy, a nie Pani, ale te kwestie już należy udowadniać przed sądem, więc może po prostu lepiej przyjąć łatwiejszą drogę i chociażby wysyłać karty świąteczne, imieninowe, urodzinowe itd., aby pozostał ślad jakiś kontaktów z mamą.

 

Jednak odpowiadając na Pani pytanie bezpośrednio – nie ma Pani konkretnych obowiązków prawnych względem mamy.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • III plus trzy =
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »