.
Mamy 12 435 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Celowe pogarszanie sytuacji finansowej przed rozprawą o alimenty

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 21.07.2016

Od 2008 r. jestem po rozwodzie. Sąd określił alimenty na wówczas 10-letnie dziecko od byłego męża. Niestety ojciec płaci tylko część kwoty, wystąpił też do sądu o obniżenie alimentów. Niedawno jednak zawiesił specjalnie swoją firmę i nie podjął innej pracy, by celowo pogorszyć swoją sytuację finansową przed rozprawą o alimenty. Czy ma szanse osiągnąć cel? Jak się bronić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Na początku – niech się Pani nie obawia, bo bardzo ciężko jest uzyskać obniżenie alimentów. Fakt, iż mąż zawiesił działalność, nie ma w sprawie znaczenia. Bo nie liczą się faktyczne zarobki męża – zerowe, ale zarobki, jakie mógłby osiągnąć przy wykorzystaniu swoich możliwości zarobkowych. Co więcej – sąd będzie brał pod uwagę, ile zarabiał – bo skoro zarabiał, to znaczy, że może zarabiać przynajmniej tyle.

 

Zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków bądź też czystego dochodu z majątku. W ocenie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego mieszczą się także te niewykorzystane, jeżeli tylko są realne, a potrzebom uprawnionych zobowiązany nie jest w stanie sprostać posiadanymi środkami.

 

Możliwości zarobkowe to zarówno te przybierające postać pieniężną, jak i te, pobierane w naturze. Wynagrodzeniem są także świadczenia uzupełniające wynagrodzenie podstawowe (premie, dodatki, tzw. trzynasta pensja, nagroda jubileuszowa itp.).

 

Nie zdarzyła się żadna losowa rzecz – np. wypadek, niepełnosprawność.

 

Na pozew należy odpowiedzieć. Poniżej podam Pai argumenty. Proszę dołączyć do tego wypis normalnych kosztów utrzymania dziecka. Wszystkich – nie tylko podstawy egzystencji – ale basen, kino, rozrywka, kultura, książki, zainteresowania, hobby, języki, korepetycje. Wychowanie dziecka nie kończy się na ubraniu i wyżywieniu. To całokształt. Określenie wysokości świadczeń alimentacyjnych, uwarunkowanych kosztami utrzymania (wyżywienie, mieszkanie, odzież, leczenie) i wychowania, w odniesieniu do dzieci (pielęgnacja, opieka, dbałość o fizyczny i intelektualny rozwój) jest domeną ustaleń na podstawie dowodów z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego.

 

Obowiązek alimentowania, zwłaszcza rodziców wobec dzieci, z reguły utrzymuje się przez dłuższy czas. Towarzyszą temu nieodłącznie zmiany okoliczności, które kształtują zakres świadczeń alimentacyjnych. W przypadku małoletniego dziecka zakres jego usprawiedliwionych potrzeb będzie na ogół wzrastał wraz z wiekiem. Zaznaczy się on wyraziście np. z chwilą rozpoczęcia nauki w szkole średniej, podjęcia studiów, uczestnictwa w szkoleniu zawodowym wymagającym inwestowania w sprzęt i urządzenia. Podobnie zresztą także zakres potrzeb uprawnionej osoby dorosłej może wydatnie wzrosnąć np. w następstwie pogłębienia się jej stanu niezdolności do samodzielnego utrzymania się.

 

Jest zrozumiałe, że zmiany te mogą iść również w odwrotnym kierunku – obniżenia potrzeb uprawnionego. Stanie się tak w wyniku podjęcia przez niego pracy zarobkowej w ograniczonym zakresie, zmniejszenia wydatków na leczenie i pielęgnację wobec poprawy stanu zdrowia, zaniechania kosztownego dokształcania itp.

 

Zmiany w zakresie alimentowania nie da się uniknąć również i w takich sytuacjach, gdy zarówno potrzeby uprawnionego, jak i możliwości płatnicze zobowiązanego utrzymują się na tym samym poziomie. Dzieje się tak przykładowo wówczas, gdy zmienia się krąg osób bądź to zobowiązanych, bądź to uprawnionych w tym samym stopniu.

 

Różnica wieku dzieci spowodowana upływem czasu od daty orzeczenia określającego wysokość renty alimentacyjnej, sama przez się uzasadnia wzrost potrzeb związany z uczęszczaniem do szkoły, pobieraniem dodatkowych lekcji itp., co z kolei pociąga za sobą konieczność ponoszenia zwiększonych wydatków (orzeczenie SN z dnia 1 czerwca 1965 r., sygn. akt I CZ 135/64, niepubl.).

 

Orzekając o alimentach, sąd bierze za podstawę rozstrzygnięcia potrzeby uprawnionego oraz zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego według stanu istniejącego w dacie orzekania (art. 316 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego), ale zasądza alimenty nie tylko wymagalne w dacie orzekania, lecz także alimenty na przyszłość. Ze względu na to, że przyszłość z reguły niesie w sobie zmiany, szczególnie w zakresie potrzeb małoletnich dzieci, a częstokroć także w zakresie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanych, konieczne było ustanowienie w art. 138 możliwości zmiany zasądzonych alimentów w razie zmiany stosunków. Przez zmianę stosunków rozumie się istotne zwiększenie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego do alimentacji, istotne zwiększenie się usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego lub istotne zmniejszenie się możliwości zaspokajania potrzeb własnymi siłami. Wynika z tego, że rozstrzygnięcie o żądaniu opartym na art. 138 wymaga, po pierwsze, porównania stanu istniejącego w dacie uprawomocnienia się wyroku zasądzającego alimenty ze stanem istniejącym w dacie orzekania o ich podwyższeniu, po drugie zaś oznacza, że upływ czasu, jaki nastąpił od daty ostatniego wyroku alimentacyjnego do daty orzekania o podwyższeniu alimentów sam w sobie nie może jeszcze przemawiać za zasadnością powództwa; na stronie ciąży wówczas obowiązek wykazania, że zmiany takie nastąpiły stosownie do ogólnej reguły dowodowej (art. 6 Kodeksu cywilnego). Sąd nie jest w takim przypadku wolny od obowiązku działania z urzędu (art. 5, 212 Kodeksu postępowania cywilnego).

 

Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie definiuje pojęcia niedostatku. W orzecznictwie przyjmuje się, iż niedostatek ma miejsce wtedy, gdy „uprawniony nie może w pełni własnymi siłami i z własnych środków, zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb” (por. teza III uchwały SN z dnia 16 grudnia 1987 r. w sprawach alimentacyjnych). Według J. Gwiazdomorskiego (System…, s. 1015) „w niedostatku znajduje się osoba, która nie jest w stanie uzyskiwać środków swego utrzymania, tzn. środków zaspokajania swoich potrzeb samodzielnie czy własnymi siłami”. Ani w jednym, ani też w drugim wypadku nie ma jednak odpowiedzi na pytanie, jakie konkretnie potrzeby osoby uprawnionej podlegają zaspokojeniu, zakładając, nawet w bardzo dużym uogólnieniu, zróżnicowanie potrzeb uprawnionych do alimentacji ze względu na ich cechy osobowe, zainteresowania, nawyki, upodobania, wiek, wykształcenie itp. Niepodobna jednak ustalić wzorcowego katalogu takich potrzeb, co oznacza, że trzeba je oceniać indywidualnie, na użytek konkretnego przypadku. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w powołanej wyżej uchwale, „potrzeby materialne i niematerialne każdego człowieka kształtują się inaczej, obydwa te rodzaje potrzeb są ze sobą sprzężone i tylko ich łączne zaspokojenie zapewnia godziwą egzystencję. W takim kontekście można mówić o zaspokojeniu potrzeb usprawiedliwionych, które każdy uprawniony powinien mieć zapewnione”.

 

Dziecko rośnie, jego potrzeby rosną, ojciec sam pozbawił się pracy i zajęcia. Nie wiem, jaki sąd uznałby takie powództwo.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • X minus cztery =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »