.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Była partnerka okazała się naciągaczką – bezpodstawne wzbogacenie

Autor: Patrycjusz Miłaszewicz • Opublikowane: 08.02.2016

Przez kilka lat ja i moi rodzice pożyczaliśmy mojej wówczas partnerce życiowej pieniądze na spłatę długów i kredytu. Dostawała gotówkę co miesiąc po ok. 2 tysiące i obiecywała, że jak się upora z długami, to zacznie oddawać. W międzyczasie urodziła mi dziecko, więc pożyczaliśmy dalej. W końcu moi rodzice powiedzieli dość i ja również nie mogłem i nie chciałem jej w takim stopniu dofinansowywać, więc moja była partnerka odeszła i stwierdziła, że nic nam nie jest winna. Mam potwierdzenia przelewów z jej imieniem w tytule, ale tylko na kilkanaście tysięcy, a gotówką dostała ok. 50 tys. zł. Teraz śmieje mi się w twarz, że nic jej nie udowodnię i nic nie odda. Pieniądze wpłacała na swoje konto i przelewała na konto kredytu i wierzycieli. Okazała się być naciągaczką, czy jest szansa na odzyskanie tych pieniędzy?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Przepisy dotyczące umowy pożyczki ustawodawca uregulował w ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm. – dalej K.c.).

 

I tak, zgodnie z art. 720 § 1 K.c. „Przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości”.

 

Niezwykle istotny jest § 2 wspomnianego wyżej przepisu, w myśl którego „Umowa pożyczki, której wartość przenosi pięćset złotych, powinna być stwierdzona pismem”.

 

W Pana sprawie można zastanowić się, czy mamy do czynienia z jedną umową pożyczki, czy też z wieloma obejmującymi przekazywane kwoty. W realiach niniejszej sprawy wydaje się jednak, iż takie rozważania nie mają większego sensu z uwagi na m.in. treść wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 17 lutego 2011 r. (sygn. akt SA/Po 677/10), w którym Sąd uznał, iż: „Umowa pożyczki jest umową konsensualną, dwustronnie zobowiązującą. Dochodzi ona do skutku przez samo porozumienie się stron i co szczególnie należy podkreślić, niezachowanie wymaganej art. 720 § 2 K.c. formy pisemnej zawarcia umowy, ma jedynie ten skutek, że sama czynność prawna jest ważna, a ustawodawca nakazuje stosować tylko ograniczenia dowodowe określone w art. 74 § 1 K.c.”

 

Odniesienie do art. 74 § 1 K.c., zgodnie z którym – „Zastrzeżenie formy pisemnej bez rygoru nieważności ma ten skutek, że w razie niezachowania zastrzeżonej formy nie jest w sporze dopuszczalny dowód ze świadków ani dowód z przesłuchania stron na fakt dokonania czynności. Przepisu tego nie stosuje się, gdy zachowanie formy pisemnej jest zastrzeżone jedynie dla wywołania określonych skutków czynności prawnej” – powoduje, iż w przypadku niezachowania formy pisemnej umowy pożyczki i ewentualnym sporze sądowym, niedopuszczalne jest skorzystanie z dowodu ze świadków i z przesłuchania stron na okoliczność dokonania czynności (w naszym przypadku zawarcia umowy pożyczki).

 

Rygoryzm wskazany w powyższym przepisie został nieco złagodzony przez ustawodawcę w art. 74 § 2 K.c., w myśl którego pomimo niezachowania formy pisemnej przewidzianej dla celów dowodowych, dowód ze świadków lub dowód z przesłuchania stron jest dopuszczalny, jeżeli obie strony wyrażą na to zgodę, jeżeli żąda tego konsument w sporze z przedsiębiorcą albo jeżeli fakt dokonania czynności prawnej będzie uprawdopodobniony za pomocą pisma.

 

Biorąc pod uwagę powyższy przepis oraz ewentualny spór sądowy mający na celu dochodzenie zapłaty wartości przekazanych partnerce kwot, trudno jest sobie wyobrazić, aby w postępowaniu sądowym była partnerka wyraziła zgodę na przeprowadzenie dowodu ze świadków (np. Pana rodziców) lub z przesłuchania stron (Pana i partnerki). W tym stanie rzeczy roszczenie o zapłatę, mając na uwadze, iż umowa pożyczki nie została stwierdzona w formie pisemnej, winno być w mojej ocenie oddalone.

 

Nie oznacza to bynajmniej, iż nie ma Pan żadnych szans na odzyskanie pieniędzy. Być może do tej sprawy należy podejść z innej strony, a mianowicie wspomniał Pan, iż partnerka „odeszła”, przez co rozumiem, że Państwo razem mieszkaliście. Jeżeli tak faktycznie było, pozostawali Państwo w nieformalnym związku zwanym potocznie konkubinatem, który nie został uregulowany w ustawie z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz.788 – dalej K.r.io.).

 

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 31 marca 1988 r. zdefiniował pojęcie konkubinatu, nazywając nim wspólne pożycie analogiczne do małżeńskiego, tyle że pozbawione legalnego węzła. Oznacza ono istnienie ogniska domowego charakteryzującego się duchową, fizyczną i ekonomiczną więzią, łączącą kobietę i mężczyznę.

 

Polskie prawo nie zawiera regulacji dotyczących rozliczeń majątkowych po ustaniu konkubinatu. Orzecznictwo w tym temacie nie prezentowało spójnego stanowiska, zdarzały się orzeczenia Sądu Najwyższego, w których dopuszczano do takich rozliczeń zastosowanie przepisów o zniesieniu współwłasności, tak np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1970 r. (sygn. akt III CZP 62/69), która brzmi następująco:

 

1. Rozliczenia z tytułu roszczeń do majątku, jakiego mężczyzna i kobieta, żyjący bez zawarcia związku małżeńskiego, dorobili się prowadząc wspólnie gospodarstwo rolne, oraz z tytułu nakładów, jakich jedno z nich dokonało na nieruchomości lub rzecz ruchomą należącą do drugiego, a wchodzącą w skład tego gospodarstwa, mogą być przeprowadzone w postępowaniu o zniesienie współwłasności przedmiotów stanowiących ich majątek wspólny.

 2. Dokonując takich rozliczeń sąd stosuje: co do roszczeń z tytułu nabytych wspólnie, na własność lub w posiadanie, nieruchomości i rzeczy ruchomych, jak również z tytułu nakładów dokonanych na te przedmioty - przepisy o zniesieniu współwłasności, natomiast co do roszczeń z tytułu nakładów dokonanych przez jedną z wymienionych osób w przedmiotach należących do drugiej, a wchodzących w skład wspólnego gospodarstwa - przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.”

 

W innych orzeczeniach sądy uznawały, iż rozliczenie majątkowe byłych konkubentów winny nastąpić w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. W chwili obecnej można przyjąć, iż orzecznictwo Sądu Najwyższego przyjmuje, iż do rozliczenia majątkowego konkubinatu, w tym także nakładów poczynionych przez jednego z konkubentów na majątek drugiego z konkubentów zastosowanie mają przepisy art. 405 i następne Kodeksu cywilnego, chyba że mają miejsce okoliczności, które uzasadniają zastosowanie innych przepisów.

 

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 maja 2000 r. (sygn. akt IV CKN 32/00) uznał, iż w wypadku nierówności pomiędzy wielkością tego, co bez podstawy prawnej ubyło z majątku zubożonego i wartością tego, co bez podstawy prawnej powiększyło majątek wzbogaconego, niższa kwota określa wartość bezpodstawnego wzbogacenia. Odpowiedzialność wzbogaconego nie może wykraczać poza granice wzbogacenia. Oczywiście nie oznacza to, by zwrotowi zawsze podlegała tylko kwota nominalna, ale też właśnie dla zachowania takiej równowagi konieczne jest zastosowanie prawidłowej metody ustalenia kwoty podlegającej zwrotowi.

 

W Pana przypadku w mojej ocenie należy zastosować właśnie regulacje dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia, a zatem proszę zauważyć, iż zgodnie z art. 405 K.c. „Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości”.

 

Przedmiotem wzbogacenia są pieniądze, a zatem należy domagać się zwrotu wzbogacenia w pieniądzu.

 

Proszę pamiętać, iż zgodnie z art. 6 K.c. „Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne”, a zatem w postępowaniu o zapłatę kwoty przelanej byłej partnerce winien Pan udowodnić, iż taka transakcja miała miejsce. Dokumenty dotyczące przelewów powinien Pan dołączyć do pozwu.

 

Zgodnie z art. 27 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 z późn. zm.) pozew o zapłatę kwoty bezpodstawnego wzbogacenia winien być wniesiony do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania pozwanego, czyli miejsca, w którym pozwany przebywa z zamiarem stałego pobytu. W pozwie należy wskazać powoda (Pana) wraz z adresem zamieszkania i ewentualnie adresem do korespondencji oraz pozwanego (byłą partnerkę), a także żądanie pozwu. Następnie należy określić wartość przedmiotu sporu, który zgodnie z art. 19 § 1 K.p.c. stanowić będzie kwota, której będzie się Pan domagał.

 

W uzasadnieniu pozwu powinien Pan wskazać, iż na konto byłej partnerki przelał Pan kwotę … zł, za którą była partnerka … (proszę wskazać na co były przeznaczane Pana zdaniem pieniądze). Oprócz tego proszę załączyć dokumenty świadczące o przelewie.

 

W tym miejscu chciałbym podkreślić, iż ważne jest, aby wystosował Pan pismo do swojej byłej partnerki z żądaniem zwrotu udzielonych kwot. Proszę wskazać na jakie konto mają być przelane środki oraz oznaczyć termin na spełnienie żądania z jednoczesnym pouczeniem, iż w przypadku braku reakcji – wystąpi Pan na drogę sądową w celu dochodzenia wspomnianych w wezwaniu kwot. Takie przedsądowe wezwanie zapewne będzie korzystne na etapie postępowania sądowego, albowiem świadczyć będzie, iż chciał Pan polubownie załatwić sprawę. Wspomniane pismo należy również dołączyć do pozwu.

 

Pozew należy podpisać oraz wymienić wszystkie załączniki dołączone do pozwu.

 

Proszę pamiętać, iż zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594) pozew należy opłacić opłatą stosunkową w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu.

 

Pozew wraz ze wszystkimi załącznikami należy złożyć bądź wysłać do właściwego sądu w dwóch egzemplarzach, z których jeden będzie dla sądu, natomiast drugi dla pozwanego.

 

Reasumując, pragnę podkreślić, iż w mojej ocenie możliwe jest dochodzenie zwrotu odpowiedniej kwoty, proszę jednak mieć na uwadze, że roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przedawnia się z upływem 10 lat, licząc od przekazania byłej partnerce każdej z transz. Oczywiście nawet jeżeli nie było między Państwem nieformalnego związku, na którym się w treści niniejszej odpowiedzi skoncentrowałem, może Pan dochodzić swojego roszczenia również w oparciu o art. 405 K.c.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • sześć plus 2 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »