.
Mamy 12 435 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Brak zapłaty za usługę geodezyjną

Autor: Karol Jokiel • Opublikowane: 15.09.2008

Wykonałem usługę geodezyjną dla firmy budującej kanalizację sanitarną, która wygrała przetarg w gminie. Odbył się protokolarny odbiór inwestycji, do którego niezbędne były wykonane przeze mnie mapy. Niestety firma nie zapłaciła mi za wykonaną pracę. Umowa, która regulowała naszą współpracę, określa odsetki za przekroczenie terminu płatności na 1% dziennie (wzór umowy przygotowany przez firmę). Właściciel unika telefonów, nie odbiera korespondencji (wysłałem dwa pisma wzywające do zapłaty). Wcześniej prosił on także, żebym się nie upierał przy cesji faktury na gminę (urząd gminy był gotów podpisać zgodę na cesję faktury). Jakie dalsze kroki powinienem podjąć, żeby nie błądząc w meandrach prawa, skutecznie odzyskać pieniądze? Czy jako podwykonawca realizujący inwestycję publiczną mogę zwrócić się o uregulowanie faktury do urzędu gminy? Wiem, że firma jest wpisana do KRD, a właściciel nadal działa w branży. Jak mam działać, żeby skutecznie i szybko odzyskać pieniądze (wraz z odsetkami i zwrotem kosztów)?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Brak zapłaty za usługę geodezyjną

Jak wyegzekwować zapłatę za wykonaną pracę dla firmy budowlanej?

Niestety, nie ma Pan prawnej podstawy – jako podwykonawca – do skutecznego żądania od gminy (inwestora) zapłaty faktury wystawionej przez Pana kontrahentowi (głównego wykonawcy). Instytucja prawna, do której się Pan odwołuje, uregulowana jest przepisem art. 6471 Kodeksu cywilnego oraz ustawą z dnia 9 lipca 2003 r. o gwarancji zapłaty za roboty budowlane. Unormowania te ustanowiły środki ochrony należności wykonawców i podwykonawców w procesie budowlanym.

 

Przywołane przepisy bazują zasadniczo na: 1) mechanizmie odpowiedzialności solidarnej inwestora i wykonawcy wobec podwykonawców za należności z tytułu robót budowlanych oraz 2) na uprawnieniu wykonawców (podwykonawców) do żądania zabezpieczenia ich należności za pomocą gwarancji bankowych, ubezpieczeniowych, akredytyw bankowych oraz poręczeń banków.

 

Ochrona ustanowiona przez te przepisy powstała na bazie zatorów płatniczych występujących przy płatnościach za roboty budowlane. Jej podstawowym mankamentem jest jednak brak kompletności uregulowania. Przywołane unormowania nie zabezpieczają bowiem wierzytelności wszystkich podmiotów zaangażowanym w proces inwestycyjny. Ochrona obejmuje jedynie wykonawców i podwykonawców robót budowlanych (rozumianych jako budowa oraz prace polegające na przebudowie, montażu, remoncie lub rozbiórce obiektu budowlanego). Zapomniano natomiast o projektancie, geodetach, dostawcach materiałów budowlanych, usług i maszyn itd.

 

Poza sporem jest równocześnie fakt, że umowa wiąże Pana z wykonawcą, nie zaś z inwestorem (gminą). Wobec tego to wykonawca, a nie gmina, jest względem Pana zobowiązany do zapłaty. Oczywiście może Pan spróbować zwrócić się do gminy, wskazując na okoliczności sprawy, wnosząc o pokrycie Pana należności wobec nieuczciwego kontrahenta, który wykonywał przecież roboty dla gminy i na jej zlecenie. Inwestor (tu: gmina) często zatrzymuje część wynagrodzenia należnego wykonawcy (np. tytułem zabezpieczenia swoich roszczeń o usunięcie ewentualnych usterek) bądź też rozlicza się z wykonawcą ratalnie. W takich okolicznościach inwestor bywa skłonny do przekazania niezaspokojonym podwykonawcom przynajmniej część sum, niewypłaconych jeszcze generalnemu wykonawcy. Wszak wysługiwanie się niewiarygodnymi kontrahentami godzi również w jej reputację i opinię.

 

Może Pan, rzecz jasna, wystąpić również przeciwko wykonawcy do sądu. Posiadając umowę, fakturę oraz dowód nadania na adres wykonawcy wezwania do zapłaty, winien Pan, bez zbędnej zwłoki, uzyskać w sądzie nakaz zapłaty przeciwko kontrahentowi. Pytanie tylko, czy wykonawca jest wypłacalny, tzn. czy formalnie dysponuje majątkiem, do którego można by skierować egzekucję z braku dobrowolnej zapłaty.

Kontrahent nie chce zapłacić za wykonaną pracę 

Niezależnie od powyższego, w świetle przedstawionych przez Pana okoliczności, zachodzi uzasadnione podejrzenie, że kontrahent od początku nie zamierzał wywiązać się względem Pana z obowiązku zapłaty, co stanowi przestępstwo oszustwa uregulowane w art. 286 Kodeksu karnego.

 

Wobec powyższego może Pan złożyć na najbliższym posterunku policji zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego. Wcześniej zaś może Pan poinformować wykonawcę, że mając na uwadze jego dotychczasowe postępowanie, skłania się Pan do opisanego wyżej kroku.

 

Z praktyki wiem, że wobec osób, które traktują niepoważnie regulowanie obciążających je zobowiązań, tego typu postępowanie przynosi oczekiwany skutek (chociażby w konsekwencji tego, że dłużnik zostanie wezwany na przesłuchanie). Zdarzają się też jednak odosobnione poglądy, że poinformowanie dłużnika o zamiarze złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez niego przestępstwa można odebrać jako groźbę bezprawną. Osobiście uważam, w uzasadnionych okolicznościach, że pogląd taki jest błędny.

 

Ostateczny wybór środka prawnego, najbardziej odpowiedniego w Pana sytuacji, pozostawiam do wyboru Panu.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • VI + jeden =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »