Mamy 7124 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.

Wypadek samochodowy i dobrowolne poddanie się karze

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 11.08.2017

Pracuję jako kierowca. W zeszłym tygodniu miałem wypadek samochodowy (byłem sprawcą tego wypadku). Nic mi się nie stało, ale kierowca drugiego auta pojechał do szpitala i nie mam żadnych wiadomości dotyczących jego stanu zdrowia. Policja przekazała sprawę prokuraturze, nie udzielając mi żadnych informacji, a prokuratura nic nie wie. Czy mogę dobrowolnie poddać się karze, aby uniknąć utraty prawa jazdy?

Marek Gola

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu karnego zwanego dalej K.k. oraz przepisy Kodeksu postępowania karnego.

 

Z treści Pana pytania wynika, że spowodował Pan wypadek drogowy. W chwili obecnej nie ma Pan wiedzy na jakiem etapie jest postępowanie. Jedyne co Pan wie, to tyle, że policja przekazała sprawę prokuraturze. Na co dzień pracuje Pan jako kierowca i nie może Pan stracić prawa jazdy.

 

Istotnym jest, iż nie jest Pan w chwili obecnej podejrzany, lecz podejrzewany. Za podejrzanego uważa się osobę, co do której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo której bez wydania takiego postanowienia postawiono zarzut w związku z przystąpieniem do przesłuchania w charakterze podejrzanego. Z treści Pana pytania wynika, iż nie zostały Panu przedstawione zarzuty.

 

Z uwagi na powyższe nie jest Pan w chwili obecnej stroną postępowania. Stroną postępowania karnego jest bowiem pokrzywdzony i podejrzany (oskarżony). Osoba podejrzewana nie jest stroną, a to z kolei powoduje, iż Pana prawa są w chwili obecnej znacznie ograniczone i w zasadzie uzależnione od prokuratora prowadzące sprawę. W chwili obecnej nie może Pan składać żadnych wniosków dowodowych, albowiem jako osobie podejrzewanej takie prawo Panu nie przysługuje.

 

Sąd Najwyższy w wyroku z 17 czerwca 1983 r., sygn. akt IV 113/83, OSNPG 1984, stwierdził: „Kierowca ma obowiązek nie tylko prowadzić pojazd zgodnie z obowiązującymi nakazami i zakazami, lecz winien on także prowadzić pojazd w sposób rozważny i ostrożny. Oznacza to, że kierujący pojazdem winien zachować bezpieczną szybkość, czyli dostosować ją do konkretnych warunków drogowych, a m.in. do natężenia ruchu, warunków atmosferycznych, widoczności, nawierzchni i predyspozycji kierowcy”.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Fot. Fotolia

 

Wypadek jest natomiast konsekwencją naruszenia, chociażby nieumyślnie, zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym.

 

W tym miejscu podnieść należy, iż zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Karnej SN z 28 lutego 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW, „zachowanie się uczestników ruchu w nietypowych sytuacjach należy oceniać z punktu widzenia zastosowania się do nieujętych szczegółowo reguł i zasad wynikających pośrednio z przepisów o charakterze ogólnym oraz ze zmienności ruchu i jego dynamiki. Nie jest bowiem możliwe objęcie regulacją szczegółową wszystkich sytuacji, jakie mogą powstać w ruchu, i nie mogą one być sformalizowane w formie przepisu”.

 

W pierwszej kolejności zatem, organa ścigania będą zmuszone do zbadania co było przyczyną wypadku i czy Pana osoba w jakikolwiek sposób zawiniła. Jak podnosi się bowiem w literaturze „odpowiedzialność karna za spowodowanie wypadku komunikacyjnego możliwa jest w razie ustalenia, że w wyniku naruszenia obowiązującej sprawcę w konkretnych okolicznościach zasady (zasad) bezpieczeństwa doszło do powstania określonych w ustawie skutków” (Szwarczyk Maciej, Michalska-Warias Aneta, Piórkowska-Flieger Joanna, Bojarski Tadeusz (red.), Najnowsze wydanie: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2007, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie II), s. 784).

 

W mojej ocenie postawiony zostanie Panu zarzut z art. 177 § 1 K.k. Zgodnie z nim kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

Z uwagi na powyższe, ma Pan szanse na warunkowe umorzenie postępowania karnego.

 

Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa.

 

Warunkowe umorzenie postępowania nie jest bowiem skazaniem w rozumieniu karnoprocesowym. Wskazać należy na postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 17 maja 2000 r., sygn. akt I KZP 7/2000, zgodnie z którym „w trybie przewidzianym w art. 387 kpk dopuszczalne jest tylko wydanie wyroku skazującego, a nie wyroku warunkowo umarzającego postępowanie karne”. Sąd Najwyższy rozróżnia zatem skazanie od warunkowego umorzenia postępowania.

 

Podobne stanowisko przyjmowane jest w doktrynie. Podkreśla się, iż wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne nie jest wyrokiem skazującym (zob. np. A. Bulsiewicz i inni: Przebieg postępowania karnego, Toruń 1999, str. 163; K. Marszał: Proces karny, Katowice 1997, str. 247-248; S. Waltoś: Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 1998, str. 46; J. Bratoszewski i inni: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 1998, t. II, str. 350-351; P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, Warszawa 1999, str. 429).

 

Reasumując, z chwilą postawienia Panu zarzutu winien Pan dążyć do warunkowego umorzenia postępowania karnego. Już teraz proszę przygotować pełną dokumentację odnoszącą się do Pana sytuacji zawodowej, rodzinnej, majątkowej. Dobrze byłoby, gdyby skontaktował się Pan z pokrzywdzonym i rozpytał jak się czuje, czy w czymś pomóc, itp.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • pięć - 3 =

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.

»Podobne materiały

Postępowanie mandatowe

W jakim terminie straż miejska powinna wystawić mandat za przekroczenie prędkości? Ile trwa postępowanie mandatowe?

Opłata za parking

Dostałem upomnienie w sprawie opłaty za parking sprzed roku. W tym czasie przebywałem za granicą, samochodu czasami używała moja siostra. Ona jednak zdecydowanie twierdzi, że w tym dniu o tej porze nie mogła zaparkować samochodu we wskazanym miejscu. Dzwoniłem do urzędu i dowiedziałem się, że wezwanie wysłano w oparciu o twierdzenia strażnika miejskiego. Nie ma zatem żadnego dowodu na parkowanie, a my nigdy nie otrzymaliśmy żadnego nakazu zapłaty. Nie zgadzam się na wniesienie tej opłaty. Co robić?

Przekazanie skazanego we Włoszech Polaka do wykonania kary w Polsce

Przed rokiem mąż został aresztowany we Włoszech i osadzony w areszcie. Dzięki obrońcy wypuszczono go po 2 miesiącach, jego sprawa, która dotyczyła kradzieży, była wówczas w toku. Wróciliśmy do Polski, ale włoski adwokat zapewniał męża, że może bez obaw przebywać we Włoszech, byleby tylko nie dopuścił się kradzieży. Jednak gdy mąż 3 miesiące temu pojechał do Włoch, to podczas rutynowej kontroli drogowej został zatrzymany i przewieziony do aresztu i dostał wyrok 1 roku i 6 miesięcy.

Okazało się wtedy, że jego sprawa zakończyła się przed 4 miesiącami. To nas zaskoczyło, gdyż mąż nie został o tym poinformowany przez tamtejsze organy żadnym pismem, nie otrzymał również wezwania na rozprawę. Mija czwarty miesiąc, od kiedy mąż przebywa we włoskim areszcie. Źle znosimy rozłąkę, niepokoję się o męża, bo ma stwierdzoną depresję lękową i bardzo tęskni za naszym kilkuletnim dzieckiem. Nie wspomnę już, że jest nam ciężko, bo mąż jest jedynym żywicielem rodziny. Od adwokata wiem, że brano pod uwagę ekstradycję męża do Polski. Chcielibyśmy, aby mąż odbywał karę w kraju, ale z tym się wiąże inny problem – otóż mąż został skazany w Polsce za kradzież na rok w zawieszeniu na 3 lata i dopiero w lutym 2011 r. kończy się kara w zawieszeniu. Jak wyglądałoby więc przeniesienie męża do Polski, czy odwieszono by mu ten wyrok? Jeśli zostałby przeniesiony dopiero w marcu przyszłego roku, czy wtedy też obejmowałyby go te „zawiasy”? Proszę o pomoc, jak można pomóc mężowi?

wizytówka Szukamy prawników »