Biuletyn
Wartościowe treści
Ostatnio szukane
|
Autor: Jakub Bonowicz Wykorzystanie cudzych zdjęć w albumie – czy potrzebna zgoda autorów zdjęć?Pracuję obecnie nad albumem o kawalerzystach pułku, w którym służył mój dziadek. Wydam może jedynie paręset egzemplarzy. Poza tym, że sam opiszę historię pułku, chciałbym wykorzystać zdjęcia innych autorów. Zdjęcia te pochodziłyby z przedwojennych gazet lub z internetu. Czy muszę uzyskać zgodę autorów fotografii, żebym mógł wykorzystać te zdjęcia? Co jeśli nie zdołam się skontaktować z tymi osobami?
Wybrane Opinie Klientów
Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi. Zbyszek Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał. Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług. Pozdrawiam i do miłego, Henryk Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!! Małgorzata Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl. Jacek Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!! Zbyszek Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim” w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!! Stały klient Tomasz. Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu. Iwona Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam. Agnieszka Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję. Anna Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu. Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof. Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24. Danuta Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam. Maciej Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!! Tomasz Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę! Małgosia Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24. Joanna Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady. Roman BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM. Zbyszek. Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany. Pozdrawiam serdecznie, Jarek Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24. Pozdrawiam, Piotr Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych. Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem. Krzysztof
Kwalifikacja prawna Pana albumu o kawalerzystach
Przede wszystkim należy określić, jak zakwalifikować Pana dzieło o kawalerzystach. Bez wątpienia jest ono przedmiotem prawa autorskiego, zgodnie bowiem z art. 1 ust. 1 ustawy z 04.02.1994 r. o prawie autorskich i prawach pokrewnych przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
Obecnie – przy dzisiejszym dostępie do wiedzy – żaden utwór nie powstaje w intelektualnej próżni i praktycznie zawsze przy jego tworzeniu korzysta się z innych źródeł, w mniejszym lub większym stopniu nawiązując do czyjeś twórczości – różny jest jednak zakres tego nawiązania.
W zależności od sposobu (nasilenia) nawiązania wyróżniamy:
Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>
Ponadto w każdym utworze (samoistnym, jak i niesamoistnym) mamy pojedyncze nawiązania do innych utworów zwane cytatami. Cytat może zatem występować zarówno w dziele samoistnym, jak i opracowaniu (dziele zależnym), w dziele z zapożyczeniami czy w dziele inspirowanym cudzym dziełem. Ponadto można przytaczać większe fragmenty cudzych utworów – wówczas mamy do czynienia z zapożyczeniem (utwór z zapożyczeniami).
Opracowanie (utwór zależny) jest to utwór, który powstał w związku z utworem pierwotnym bądź na bazie takiego utworu. Z cudzego utworu bierzemy to, co jest w nim twórcze i oryginalne, i jedynie zmieniamy jego elementy, ale od strony bardziej formalnej – nie ingerujemy co do zasady w treść (aspekt merytoryczny). Są to więc np. tłumaczenia, przeróbki, adaptacje. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego, chyba że prawa majątkowe do utworu pierwotnie wygasły (art. 2 § 2 pr. aut.). Samo opracowanie jest przy tym przedmiotem prawa autorskiego i podlega ochronie.
Utwór inspirowany (art. 2 § 4 pr. aut.) – za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem. Jest to utwór mający cechę samodzielnej twórczości, chociaż podnietę (pobudkę, inspirację) do niego dał cudzy utwór (art. 3 § 4 poprzednio obowiązującej ustawy o prawie autorskim). Tutaj mamy do czynienia z samodzielnym dziełem, wedle własnego pomysłu i koncepcji, a jedynie pewien impuls (ową podnietę) do stworzenia takiego dzieła (czy zamieszczenia w nim takiej treści) czerpie się z cudzego utworu. Do wykorzystania utworu inspirowanego nie jest konieczna zgoda uprawnionego do utworu pierwotnego (inspirującego), gdyż sama inspiracja nie narusza autorskich praw majątkowych.
Pana utwór należałoby w zasadzie potraktować jako utwór samoistny. Nie jest na pewno opracowaniem, gdyż nie powstał jeszcze, jak rozumiem, żaden album o tymże pułku, więc nie ma on czego „opracowywać”, nie jest to również utwór inspirowany, trudno bowiem wskazać, by Pan zainspirował się jakimś konkretnym dziełem – pobudką do powstania utworu jest raczej pasja historyczna i przede wszystkim fakt, że służyli tam Pana przodkowie. Zatem stwierdzić należy, że utwór nie nawiązuje wprost do cudzych dzieł, jest więc utworem samoistnym.
Oczywiście każdy utwór – nawet samoistny – czerpie, jak wskazałem, z dorobku naukowego. To czerpanie może mieć formę cytatów lub zapożyczeń.
Zapożyczenia
To konstrukcja nieuregulowana w przepisach prawa. Jest to np. umieszczenie w swoim dziele, dla poparcia jakiegoś twierdzenia, tabel z danymi statystycznymi z cudzej książki. Nie jest to opracowanie, bo tabele nie zostały opracowane, tylko przeniesione, nie ma też żadnych zmian czy inspiracji, bo tabele do niczego nie inspirują, jedynie mają służyć za dowód na poparcie stawianej tezy. Nie jest to również cytat, gdyż cytować można co do zasady urywek, a nie drobny fragment (zob. niżej). Zapożyczenie jest rozpowszechnianiem części cudzego utworu i wymaga zgody podmiotu uprawnionego do tegoż utworu.
Cytat
Jest to najczęstsza forma korzystania z cudzych utworów. Cytat polega na przytoczeniu w utworze urywków rozpowszechnionego utworu lub drobnego utworu w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnieniem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości, z wymienieniem imienia i nazwiska twórcy (art. 29 w zw. z art. 34 pr. aut.). Dokładne przesłanki cytatu są opisane w artykule Rozważania o cytowaniu utworów literackich.
Zastanawiałem się też nad możliwością kwalifikacji Pana albumu jako tzw. zbiór. Otóż zgodnie z art. 3 pr. aut. zbiory, antologie, wybory, bazy danych spełniające cechy utworu są przedmiotem prawa autorskiego, nawet jeżeli zawierają niechronione materiały, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter, bez uszczerbku dla praw do wykorzystanych utworów.
Jednakże po tym, jak opisał Pan bliżej swoje dzieło, uważam, że stanowi ono coś znacznie więcej niż zbiór. Gdyby Pan jedynie zebrał fotografie pułku i jego kawalerzystów z różnych źródeł i umieścił w jednym albumie z bardzo krótkimi, niewiele znaczącymi opisami, to wówczas byłby to zbiór fotografii. Ale jeśli jest to historia, która zawiera rzeczową treść Pana autorstwa, a fotografie służą ilustracji tej treści, to zdecydowanie nie mamy do czynienia ze zbiorem.
Rozpowszechnianie fotografii
Przede wszystkim, podnieść należy, że nie każda fotografia jest przedmiotem prawa autorskiego. Szerzej na ten temat piszę w artykułach: Co jest chronione przez prawo autorskie? – część 1 oraz Co jest chronione przez prawo autorskie? – część 2.
Są dwie podstawowe cechy, które musi spełnić dzieło, by zostało uznane za utwór:
W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są według art. 1 ust. 2 pkt 3 utwory fotograficzne.
Kiedy fotografia jest przedmiotem prawa autorskiego?
Wtedy, kiedy ma cechę osobistej twórczości. Jej przejawami są: inwencja, samodzielność, oryginalność opracowania (orzeczenie SN z 05.03.1970 r., II CR 686/70).
„Utwór fotograficzny jest przedmiotem prawa autorskiego, jeżeli nosi cechę osobistej twórczości i jest zaopatrzony w zastrzeżenie praw autorskich [ten ostatni warunek jest od 1994 r. nieaktualny]. Nie będzie nim taka fotografia, która pełni funkcję wyłącznie rejestracyjną – jeżeli wykonana jest według wyraźnie dla autora określonego sposobu, przy zachowaniu ściśle określonych norm” (orzeczenie SN z 10.05.1976 r., IV CR 127/76).
„Zdjęcia typu dokumentacyjnego, reprodukcje płaskich obiektów, jak druki, rysunki itp. nie są chronione przez prawo autorskie” (A. Karpowicz, Autor-Wydawca. Poradnik Prawa Autorskiego, Warszawa 1999, s. 129-130).
„Z kategorii utworów wyłączone będą zdjęcia typu dokumentacyjno-katalogowego i zdjęcia reprodukcyjne. Muszę podkreślić, że przywołując zdjęcia dokumentacyjno-katalogowe, jako nie chronione prawem autorskim, mam na myśli tylko te zdjęcia, które wykonywane są według z góry narzuconego schematu czy metody, nie pozwalającej fotografowi rozwinąć własnej inwencji twórczej. Przykładem takich zdjęć będą więc proste zdjęcia katalogowe, proste zdjęcia inwentaryzacyjne, legitymacyjne, mikroskopowe, zdjęcia preparatów czy próbek, a więc większość zdjęć, które można określić mianem dokumentacyjno-katalogowych, czy też zwykłej rejestracji” (A. Karpowicz, op. cit., s. 132).
Tak więc zdjęcia przedstawiające daną osobę o charakterze czysto dokumentacyjnym, archiwalnym, historycznym nie są przedmiotem prawa autorskiego. Brak w nich bowiem cechy twórczości, brak indywidualnego charakteru. Inaczej byłoby, gdyby np. chciał Pan umieścić fotografię o charakterze artystycznym, np. fotografię przedstawiającą bitwę, wykonaną „z artystycznym zacięciem”, czy szarżę pułku ułanów, ukazującą dynamizm walki – one mogą już mieć charakter utworu i podlegać ochronie prawa autorskiego.
Nie znaczy to jednak, że jeśli takie zdjęcie nie stanowi przedmiotu prawa autorskiego, to może Pan je przytoczyć ze strony WWW bez podania źródła, gdyż – jak już pisałem – zgodnie z art. 3 ochronie prawno-autorskiej podlega zbiór (np. zbiór fotografii na stronie internetowej – dlatego że ktoś, kto tworzył stronę internetową, musiał włożyć twórczy wysiłek, aby zebrać fotografie i ułożyć je, usystematyzować w jednym miejscu). Stąd umieszczając taką fotografię, musi Pan wskazać, że pochodzi ze strony internetowej.
Trzeba również pamiętać, że umieszczając fotografie osób w albumie, rozpowszechnia Pan ich wizerunek. Jednakże, po pierwsze, zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych (art. 81 ust. 2 pkt 1). Po drugie – zgodnie z art. 81 ust. 2 pkt 2 – zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza (dotyczy to także osób przedstawionych na zdjęciu np. jako uczestników bitwy czy szarży kawalerii). Ponadto roszczenia z tytułu rozpowszechniania wizerunku wygasają po upływie 20 lat od śmierci osoby, której wizerunek jest rozpowszechniany (art. 83), a jak sądzę, ogromna większość osób, które będą przedstawione na fotografiach, nie żyje już od 20 lat.
A co z fotografiami, które podlegają prawu autorskiemu?
W pierwszej kolejności należy ustalić, czy autorskie prawa majątkowe wygasły. Zgodnie z art. 36 prawa autorskiego autorskie prawa majątkowe gasną z upływem lat 70:
Czas trwania autorskich praw majątkowych liczy się w latach pełnych następujących po roku, w którym nastąpiło zdarzenie, od którego zaczyna się bieg terminów (art. 39). Przykładowo: jeśli twórca zmarł 1.07.1949 r., to termin rozpoczyna bieg 1.01.1950 r., zatem autorskie prawa majątkowe wygasną 1.01.2020 r.
W praktyce ustalenie, czy wygasły autorskie prawa majątkowe, może być bardzo trudne. Ponadto dochodzi jeszcze problem, że w ciągu tych kilkudziesięciu lat obowiązywały różne przepisy, nieraz nieco inaczej normujące termin lub początek jego liczenia, i powstaje problem, które przepisy stosować, zwłaszcza gdy nie wiadomo dokładnie, kiedy utwór został rozpowszechniony.
Ponadto autorskie prawa majątkowe wygasają po 70 latach, natomiast autorskie prawa osobiste (osobista więź twórcy z dziełem) są nieograniczone w czasie (art. 16) – uprawnieni do ich ochrony są potomkowie twórcy (art. 78). Jednakże w praktyce uznaje się, że im dłuższy czas od śmierci twórcy, tym słabsza jest ochrona praw autorskich osobistych.
Zatem przede wszystkim powinno się ustalić, czy autor jest znany, czy nie. Jeśli autor jest znany, to może Pan oczywiście zamieścić zdjęcie w swoim dziele, przestrzegając ogólnych reguł cytowania, tj. podać autora, nazwę fotografii (jeśli jest), miejsce publikacji.
A co jeśli autor nie jest znany?
Andrzej Karpowicz pisze o tym w ten sposób (często cytuję tego autora, ponieważ znakomicie wyjaśnia on problemy prawa autorskiego): „Znaleźć autora – to sytuacja występująca właśnie w odniesieniu do zdjęć fotograficznych – wydawca dysponuje zdjęciem i chce je wykorzystać w swej publikacji, ale nie zna nazwiska autora albo – co częstsze – jego adresu (...). Wielu uspokaja się rozumowaniem, że to tylko jedno zdjęcie, czyli sprawa jest mało poważna, ryzyko nie jest więc wielkie. Ostrzegam przed podobnym postępowaniem – może ono spowodować dla wydawcy nieprzyjemne konsekwencje – roszczenie o naruszenie praw autorskich. Jego bowiem spojrzenie na tę kwestię może być zgoła odmienne – to przecież bezprawne wykorzystanie jego utworu”.
A zatem należy zdobyć adres i zgodę fotografa (ewentualnie spadkobierców) albo poszukać innego zdjęcia. Potwierdza to orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 02.03.1999 r., I ACa 1187/98): „Nietrafny jest także zarzut apelacji co do możliwości odnalezienia Wydawnictwa X, a tym samym autora fotografii. To, czy łatwe, czy trudne, czy też wręcz niemożliwe jest dotarcie do autora utworu, nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia naruszenia praw autorskich. Jeżeli bowiem osoba chcąca wykorzystać utwór nie może skontaktować się z jego autorem, musi zrezygnować ze swych planów w tym zakresie. Trudność w dotarciu do autora nie zezwala na wykorzystanie jego utworu” (A. Karpowicz, op. cit., s. 135-136).
Na szczęście ustawodawca ułatwił życie i w jednym przypadku pozwala zrezygnować z dotarcia do fotografa. Zgodnie bowiem z art. 33 pkt 3: „Wolno rozpowszechniać w encyklopediach i atlasach – opublikowane utwory plastyczne i fotograficzne, o ile nawiązanie porozumienia z twórcą celem uzyskania jego zezwolenia napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody”.
Chodzi więc o sytuację, gdy wydawca encyklopedii lub atlasu potrzebuje zdjęć, a nie jest w stanie skontaktować się z autorem. Wówczas wydawca może wykorzystać zdjęcia bez dalszych poszukiwań. Sens tego przepisu jest oczywisty: wydawca encyklopedii czy atlasu publikuje w niej znaczne ilości fotografii i gdyby miał dopełnić wymaganej reguły postępowania, przygotowanie utworu trwałoby latami. Wydawca musi jednak mieć dowody na to, że podejmował próby skontaktowania się z autorem fotografii, lecz spotykał „trudne do przezwyciężenia przeszkody”. W takim wypadku twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia – w praktyce oznacza to, że jeśli w którymś momencie odnajdzie się nagle autor zdjęcia, to wówczas może żądać od Pana honorarium za wykorzystanie zdjęcia, ale nie może Panu postawić zarzutu naruszenia jego praw autorskich.
Przepis art. 33 pkt 3 daje więc Panu dość duże pole manewru, biorąc pod uwagę zarówno to, że mała jest szansa na to, iż autorzy (lub spadkobiercy) fotografii, które chce Pan przytoczyć, się znajdą, jak i fakt, że problem powstanie tylko i wyłącznie wtedy, gdy fotografia stanowi przedmiot prawa autorskiego.
Czy Pana utwór może się kwalifikować jako atlas?
W komentarzach pisze się, że pojęcie to powinno być rozumiane szeroko: „dopuszczalne jest wykorzystanie rycin, szkiców, rysunków, fotografii w atlasach biologicznych, anatomicznych, a także utworów kartograficznych, tabel i ilustracji w atlasach geograficznych” (E. Traple, Komentarz do art. 33, Nb 7 [w]: J. Barta, R. Markiewicz i in., Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC 2001, wyd. 2).
Interpretując racjonalnie ten przepis, można wnioskować, że chodzi o takie utwory, w których istnieje potrzeba wykorzystania bardzo dużej ilości zdjęć, a Pana dzieło może kwalifikować się choćby jako atlas historyczny (ograniczony oczywiście do jednego wydarzenia).
Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>
poleć pytanie znajomemu
|
|
»Najczęściej czytane pytania w dziale
04.08.2010 |
Opłaty dla ZAiKS-u
27.12.2007 |
Ochrona wizerunku
04.02.2010 |
Jak cytować, żeby nie być posądzonym o plagiat?
»Najnowsze pytania w dziale
09.02.2012 |
Link do strony i zapisy w umowie
09.01.2012 |
Wysyłanie maili na adresy firmowe bez zgody odbiorcy
|
»Najczęściej czytane artykuły w dziale
»Najnowsze artykuły w dziale
26.07.2011 |
Rozważania o cytowaniu utworów literackich
11.11.2009 |
Autor pracownikiem
10.11.2009 |
Co jest chronione przez prawo autorskie? – część 2
04.11.2009 |
Co jest chronione przez prawo autorskie? – część 1
|
Wybrane opinie naszych klientów:
Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.
Anna
Bardzo wyczerpująca odpowiedź, byłem zdziwiony szczegółowym opisem co do mojej sprawy i zaskoczony możliwością zadawania dodatkowych pytań w razie niezrozumienia z prawnikiem. Bardzo dobry kontakt. Jak macie jakieś problemy, to zadawajcie pytania, a nie pożałujecie!!!
Andrzej
Bardzo fachowa i szybka porada. Nasza sprawa stała w miejscu 2 lata. Po zasięgnięciu porady w tym serwisie sprawa ruszyła wreszcie z miejsca i wiem, co dalej robić.
Pozdrawiam, Irena
Jestem zadowolony: szybka porada, maksymalnie wyczerpująca i bardzo tanio. Serdecznie polecam
Józef
Szybko, rzetelnie, obszernie, zrozumiale, za konkurencyjną cenę, a w jej ramach możliwość zadawania pytań dodatkowych. Gorąco polecam ePorady24.pl.
Danuta
Zadane pytania:
Najnowsze artykuły
Najnowsze pytania
Komentarze (0):
Uwaga!
Nie mamy możliwości odpowiadania na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcesz zadać pytanie – kliknij tutaj >>