ePorady24.pl Prawo pracy Wynagrodzenie Umowne wynagrodzenie gwarancyjne
Zadaj pytanie ›

Biuletyn

Prenumerata biuletynu
 Zadaj pytanie ›

Opublikowane: 04.10.2007

Autor: Tadeusz M. Nycz

Umowne wynagrodzenie gwarancyjne

Autor analizuje opracowanie A. Sobczyka pt. „Wynagrodzenie a rozkład czasu pracy” (PiZS z 2005 r. Nr 4), zamieszczone w części „Wykładnia i praktyka” sugerujące, jakoby w myśl poprawnej wykładni prawa, nie istniała instytucja miesięcznego gwarancyjnego wynagrodzenia za pracę. Wykładnię tę poddano szczegółowej krytycznej analizie, wykazując nie tylko brak podstaw normatywnych dla prezentowanej tezy ale także negatywne skutki praktyczne w razie jej zastosowania.

Wybrane Opinie Klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług  nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi  ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.

Zbyszek


Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.

Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.

Pozdrawiam i do miłego, Henryk


Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!

Małgorzata


Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.

Jacek


Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!

Zbyszek


Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim”  w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!!

Stały klient Tomasz.


Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez  maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu.

Iwona


Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam.

Agnieszka


Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.

Anna


Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu.

Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof.


Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.

Danuta


Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.

Maciej


Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!!

Tomasz


Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę!

Małgosia


Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.

Joanna


Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady.

Roman


BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM.

Zbyszek.


Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Pozdrawiam serdecznie, Jarek


Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24.

Pozdrawiam, Piotr


Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych.

Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana


Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem.

Krzysztof

 


W artykule pt. "Wynagrodzenie a rozkład czasu pracy", A. Sobczyk w interesujący sposób polemizuje z poglądami E. Szemplińskiej i moimi na temat relacji czas pracy a wynagrodzenie za pracę, koncentrując zainteresowania na braku konieczności wypłacania pracownikowi w każdym miesiącu pracy wynagrodzenia odpowiadającego pełnemu wymiarowi czasu pracy (por. A. Sobczyk "Wynagrodzenie a rozkład czasu pracy" PiZS 2005 Nr 4).

 

Punktem wyjścia wywodów jest oczywiście zatrudnienie pracownika w pełnym wymiarze czasu pracy, chociaż z tekstu artykułu jednoznacznie to nie wynika.

 

Odnieść można wrażenie, że autor poszukuje usilnie argumentów pozaprawnych (np. ekonomicznych) uzasadniających twierdzenie, że wypłacane przez pracodawcę wynagrodzenie za pracę nie musi odpowiadać pełnemu miesięcznemu wymiarowi czasu pracy.

 

Głównym logicznym argumentem jest twierdzenie, w części nie pozbawione racji, iż ustawodawca po to uelastycznia przepisy o czasie pracy aby dać pracodawcom swobodę w dokonywaniu stosownego do potrzeb organizacyjnych rozkładu czasu pracy.

 

Wywody opracowania są jednak specyficzne i nietypowe, gdyż skoncentrowano się w nich na drugorzędnych w rzeczywistości aspektach sprawy, pomijając kwestie zasadnicze, wynikające z treści zawartej przez strony stosunku pracy umowy o pracę.

 

Forsowany kierunek uelastycznienia przepisów o czasie pracy powinien stwarzać możliwość nie tylko potrzebnego dla pracodawcy rozkładu czasu pracy ale także odpowiednie rozłożenie w czasie należnego pracownikowi wynagrodzenia za pracę, jednakże sama idea uelastyczniania nie może pomijać rzeczywistych typowych treści umów o pracę.

 

Jak dotychczas, w typowo zawieranych umowach o pracę, strony umawiają się na zatrudnienie pracownika w pełnym wymiarze czasu pracy i odpowiadające temu pełnemu wymiarowi czasu pracy wynagrodzenie.

 

W sytuacji, gdy pracownik otrzymuje wynagrodzenie miesięczne w kwocie stałej np. 2.000.- zł., oznacza,  to ekwiwalent za pracę w pełnym wymiarze czasu pracy w każdym miesiącu. Oczywiście, że ten pełny wymiar czasu pracy może być w każdym miesiącu inny, co wynika ze zróżnicowania liczby dni koniecznych do przepracowania.

 

Pracownik zatrudniony w lutym, mającym 28 dni kalendarzowe, otrzyma dlatego takie samo wynagrodzenie, jak zatrudniony w marcu, który to miesiąc ma 31 dni kalendarzowych i w którym będzie z natury rzeczy więcej dni roboczych niż w lutym. Pełny wymiar czasu pracy w skali miesięcznej musi być jednak konkretnie wyliczony i stosowany do wszystkich jednakowo, bo w przeciwnym razie nie istniałby punkt odniesienia, wedle którego wynagrodzenie miesięczne pracownikowi przysługuje.

 

Zawierając umowę w pełnym wymiarze czasu pracy, pracownik zobowiązuje się pracować w danym miesiącu tyle, ile ten pełny wymiar czasu pracy w skali miesiąca wynosi. W rezultacie jego gwarancyjnym, umownym wynagrodzeniem jest kwota odpowiadająca liczbie godzin pracy przewidzianych do przepracowania w pełnym wymiarze czasu pracy w danym miesiącu pomnożona przez ustaloną w umowie stawkę godzinową.

 

Bez przyjęcia tego oczywistego założenia, każdy sposób obliczania należnego pracownikowi wynagrodzenia nie prowadziłby do poprawnego rezultatu. Pracownik umawiający się na stawkę godzinową, w zatrudnieniu w pełnym wymiarze czasu pracy, musi bowiem też posiadać jakąś kwotę gwarancyjnego wynagrodzenia, która wynika z treści zawartej umowy o pracę.

 

Istnieje w związku z tym potrzeba ustalenia w świetle treści zawartej umowy o pracę, jak strony ukształtowały wynagrodzenie gwarancyjne pracownika.

 

Taką stawką gwarancyjną jest kwota 2.000.- zł miesięcznie w przypadku wynagrodzenia określonego miesięcznie w stawce stałej. W przypadku umówienia się o wynagrodzenie godzinowe będzie to np. 176 godzin x 10 zł stawka godzinowa = 1.760 zł, przy założeniu, że 176 godzin oznacza normatywny czas pracy dla danego miesiąca, za który wypłacane jest wynagrodzenie.

 

W innym miesiącu, w którym normatywny czas pracy wyniesie np. 160 godzin, gwarancyjnym miesięcznym wynagrodzeniem będzie kwota 1.600 zł (160 x 10 zł). Nie oznacza to jednak, że ustawodawca dopuszcza, aby pracodawca dowolnie kształtował tę wysokość gwarancyjnego wynagrodzenia pracownika w zależności od rozkładu czasu pracy dla niego korzystnego, to znaczy przyjętego dla okresu rozliczeniowego czasu pracy.

 

Jak widać, różnica miedzy ustaleniem wynagrodzenia w stawce stałej a w stawce godzinowej polega na tym, że w pierwszym przypadku wynagrodzenie pracownika za pracę w pełnym wymiarze czasu pracy w skali miesiąca będzie zawsze jednakowe, podczas, gdy w przypadku stawki godzinowej, miesięczne gwarancyjne wynagrodzenie pracownika będzie uzależnione ściśle od normatywnego czasu pracy, jaki w danym miesiącu pracownik ma przepracować, zgodnie z treścią zawartej umowy o pracę.

 

Na tym, i tylko na tym polega różnica między jedną a drugą metodą wynagradzania. W obu tych przypadkach musi oczywiście istnieć pojęcie miesięcznej wysokości gwarancyjnego wynagrodzenia pracownika. Z tego powodu, że w typowo dotychczas zawieranych umowach nie ma w ogóle mowy o jakimś gwarancyjnym wynagrodzeniu w skali okresu rozliczeniowego czasu pracy, tworzenie takiej tezy wykładniowej jest sprzeczne zarówno z postanowieniami art. 1512 § 2 K.p., jak i z treścią umowy o pracę.

 

Brak jest potwierdzenia na to, jakoby taka dowolność w zakresie kształtowania gwarancyjnego wynagrodzenia w skali okresu rozliczeniowego miał wynikać z jakichkolwiek przepisów prawa pracy. Przeciwnie, twierdzenie to pozostaje w sprzeczności z gramatycznym brzmieniem art. 1512 § 2 K.p. , w którym ustawodawca wyraźnie stanowi, że udzielenie czasu wolnego w zamian za pracę w godzinach nadliczbowych "...nie może spowodować obniżenia wynagrodzenia należnego pracownikowi za pełny miesięczny wymiar czasu pracy".

 

Interpretując ten przepis, nie sposób twierdzić, że należne pracownikowi  wynagrodzenie za pełny miesięczny wymiar czasu pracy, oznacza liczbę godzin wynikającą z rozkładu czasu pracy sporządzonego przez pracodawcę na okres rozliczeniowy czasu pracy, ponieważ ustawodawca wyraźnie wskazuje na miesiąc a nie okres rozliczeniowy.

 

W konsekwencji, bez względu na to jaką wielkość przybierze okres rozliczeniowy czasu pracy, a może on się kształtować od 1 tygodnia do 12 miesięcy, wynagrodzenie gwarancyjne zawsze będzie odpowiadało wynagrodzeniu przysługującemu za pracę w pełnym wymiarze czasu pracy w skali miesiąca.

 

Logicznie, argumentacja przyjęta przez A. Sobczyka nie jest do zaakceptowania, ponieważ nie zapewnia pewności stosowania prawa. Instytucja zaś gwarancyjnego wynagrodzenia musi się opierać na przesłankach pewnych uzależnionych z jednej strony od woli ustawodawcy a z drugiej od ustaleń między stronami stosunku pracy. Nie może natomiast opierać się na elementach zależnych od pracodawcy, do czego należy zaliczyć kwestię rozkładu czasu pracy w okresie rozliczeniowym.

 

O ile zróżnicowanie normatywnego czasu pracy ze względu na liczbę dni koniecznych do przepracowania w ramach poprawnie obliczonego normatywnego czasu pracy dla danego miesiąca, może powodować różnice o charakterze obiektywnym i pewnym, o tyle zróżnicowanie ze względu na sporządzony przez pracodawcę rozkład czasu pracy nie może być ocenione jako element prawnie pewny, gdyż nie zależy od okoliczności obiektywnych, wynikających z układu kalendarza, lecz od woli pracodawcy.

 

Przymiot ten wyklucza relację w stosunku do tak rozumianej gwarancji wynagrodzeniowej w skali miesiąca, gdyż matematycznie wiadomo, iż powodowałby w różnych miesiącach odmienne wielkości wynagrodzeniowe uzależnione od potrzeb pracodawcy a nie od gwarancji ustawowej, czy umownej.

 

Gwarancja zapisana przez ustawodawcę w art. 1512§ 2 K.p. musi mieć jednak charakter wymiernie stały i uzależniony wyłącznie od postanowień Kodeksu pracy względnie treści umowy o pracę a w żadnym razie od woli jedynie pracodawcy. W tym ostatnim przypadku przestaje być bowiem obiektywną gwarancją wynagrodzeniową.

 

Podobnie nietrafne jest twierdzenie jakoby minimalne wynagrodzenie pozostawało jedynie w korelacji z danym miesiącem jako powtarzalnym okresem, za jaki przysługuje zwykle wynagrodzenie, bez względu na wymiar normatywnego czasu pracy.

 

Art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 10 października 2002 r.  o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, Dz. U. Nr 200, poz. 1679, gramatycznie bowiem brzmi:

 

"Wysokość wynagrodzenia pracownika zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy nie może być niższa od wysokości minimalnego wynagrodzenia ustalonego w trybie art. 2 i 4, z zastrzeżeniem ust. 2. ".

Jak widać, ustawodawca wyraźnie łączy gwarancję minimalnego wynagrodzenia z zatrudnieniem w pełnym wymiarze czasu pracy. Pomijanie więc tego elementu i twierdzenie, iż nie ma on istotnego znaczenia jest całkowicie nieuzasadnione.

 

Art. 7 cyt. ustawy, na który powołuje się A. Sobczyk celem poparcia swoich argumentów brzmi w sposób następujący:

 

Art. 7. 1. Jeżeli w danym miesiącu, z uwagi na terminy wypłat niektórych składników wynagrodzenia lub rozkład czasu pracy, wynagrodzenie pracownika, obliczone zgodnie z art. 6 ust. 4, jest niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia, następuje uzupełnienie wynagrodzenia do tej wysokości w postaci wyrównania.

 

2. Wyrównanie wypłaca się za okres każdego miesiąca łącznie z wypłatą wynagrodzenia.

 

3. Pracownikom wynagradzanym na podstawie godzinowych stawek wynagrodzenia wyrównanie wypłaca się za każdą godzinę pracy. Wyrównanie stanowi różnicę między wysokością wynagrodzenia godzinowego, wynikającą z podzielenia wysokości minimalnego wynagrodzenia przez liczbę godzin pracy przypadającą do przepracowania przez pracownika w danym miesiącu w ramach pełnego wymiaru czasu pracy, a wysokością wynagrodzenia pracownika w danym miesiącu, obliczoną zgodnie z art. 6 ust. 4, przeliczoną na godzinę pracy.

 

4. Pracownikom wynagradzanym na podstawie miesięcznych stawek wynagrodzeń, którym nie przysługuje wynagrodzenie za pełny miesięczny wymiar czasu pracy, wyrównanie wypłaca się za każdą godzinę pracy. Wyrównanie stanowi różnicę między wysokością wynagrodzenia godzinowego, wynikającą z podzielenia wysokości minimalnego wynagrodzenia przez liczbę godzin pracy przypadającą do przepracowania przez pracownika w danym miesiącu w ramach pełnego wymiaru czasu pracy, a wysokością wynagrodzenia pracownika w danym miesiącu, obliczoną zgodnie z art. 6 ust. 4, przeliczoną na godzinę pracy.

 

Jak w tych warunkach można wyciągnąć wniosek, że konstruując pojęcie minimalnego wynagrodzenia ustawodawca nie czyni powiązania z pełnym wymiarem czasu pracy w skali miesięcznej - doprawdy nie rozumiem?

 

Kolejnym błędnym argumentem jest twierdzenie, że pracodawca może dowolnie w skali miesięcznej żonglować wynagrodzeniem za pracę, z takiego powodu, że odmienna sytuacja prowadziłaby do różnicowania wynagrodzenia pracowników zatrudnionych w "czasowych" systemach wynagradzania i nie "czasowych" systemach wynagradzania takich jak system akordowy czy prowizyjny.

 

A. Sobczyk twierdzi mianowicie, że w tych "nie czasowych" systemach podaje się jedynie stawkę akordową lub stawkę prowizyjnego wynagrodzenia, natomiast nie ma stawki godzinowej, jako parametru, od którego należałoby obliczać wynagrodzenie za czas gotowości do pracy. Z tego powodu dopatruje się możliwości różnicowania sytuacji zatrudnieniowej pracowników zatrudnionych w różnych systemach wynagradzania.

 

Także i w tym zakresie jest to twierdzenie nieuprawnione. Wystarczy powołać uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 18.10.1977 r. I PZP 23/77, OSNC 1978/4/67, w której uzasadnieniu wyrażono pogląd, iż:

 

"...Przy stosowaniu akordowego systemu wynagradzania strony stosunku pracy powinny określić nie tylko akordowe wynagrodzenie pracownika, lecz również stawkę jego osobistego zaszeregowania."

 

"...Niedopełnienie tego obowiązku i brak przepisów płacowych, mających zastosowanie do konkretnego stosunku pracy, co jest możliwe, zwłaszcza gdy pracodawcą jest osoba fizyczna, nie może prowadzić do wniosku, iż w takim przypadku pracownikowi nie przysługuje żadne wynagrodzenie za czas niewykonywania pracy, chociaż był gotów do jej wykonywania, lecz doznał przeszkód z przyczyn dotyczących zakładu pracy..."

 

Pracodawca stosujący akordowy czy prowizyjny system wynagradzania ma więc obowiązek obok stawki akordowej czy prowizyjnej zamieścić w umowie o pracę także stawkę godzinową, która służy obliczaniu wynagrodzenia za czas niewykonywania pracy z przyczyn dotyczących pracodawcy.

 

Jeśli pracodawca tego nie uczynił i w związku z tym istnieją trudności z obliczeniem wynagrodzenia z art. 81 K.p., to zdaniem Sądu Najwyższego ogólną wskazówkę ustalenia wynagrodzenia pracownika w rozważanej sytuacji powinna stanowić treść art. 78 K.p.

 

"...Decydujące znaczenie przy określaniu stawki osobistego zaszeregowania pracownika i ustaleniu wysokości wynagrodzenia za czas niewykonywania pracy ma rodzaj pracy i kwalifikacje wymagane przy jej wykonywaniu. Nie bez znaczenia są też rzeczywiste kwalifikacje pracownika, jakość i wydajność jego pracy. Przy określeniu wynagrodzenia pracownika pomocne byłoby też ustalenie wynagrodzeń czasowych innych pracowników, wykonujących te same lub podobne czynności i mających takie same kwalifikacje, a przy tym zatrudnionych w analogicznych bądź zbliżonych warunkach i w tym samym czasie..."

 

W świetle powyższego, bezzasadny jest argument jakoby pracownicy zatrudnieni w systemie prowizyjnym czy akordowym pozbawieni byli prawa do wynagrodzenia za czas gotowości do pracy w pełnym wymiarze czasu pracy w skali miesięcznej.

 

Przeciwnie, zgodnie z zasadą równego traktowania w zatrudnieniu także i tym pracownikom takie wynagrodzenie przysługuje.

 

W komentowanym artykule pominięto zupełnie strukturę treści umowy o pracę, chociaż oczywistym jest, że roszczenia ze stosunku pracy mogą być oparte nie tylko na przepisach powszechnie obowiązujących ale także mogą wynikać z treści umowy o pracę (por. "Kodeks pracy-komentarz" pod red. B. Wagner, Gdańsk 2004 r. str. 326-327 ust. 6.)

 

Zgodnie z art. 29 § 1 K.p. umowa o pracę ma m.in. określać:

  • wynagrodzenie za pracę odpowiadające rodzajowi pracy, ze wskazaniem składników wynagrodzenia,
  • wymiar czasu pracy.

 

Pod tym ostatnim pojęciem rozumie się powszechnie, w sposób nie budzący wątpliwości, zatrudnienie w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy, czyli na pełnym etacie lub jego części. Oznacza to, że wynagrodzenie pozostaje w bezpośrednim powiązaniu z zatrudnieniem w pełnym wymiarze czasu pracy, którego cechą charakterystyczną jest miesiąc, gdyż w tej skali określane jest w sposób typowy wynagrodzenie za pracę.

 

Zważywszy zaś na to, że pracownicy godzinowo płatni nie mogą być mniej korzystnie traktowani aniżeli pracownicy miesięcznie płatni, gdyż taka sytuacja naruszałaby zasadę równego traktowana w zatrudnieniu, zarówno jedni jak i drudzy muszą posiadać kwotowo wyliczone miesięczne wynagrodzenie gwarancyjne.

 

A. Sobczyk bezpodstawnie zarzuca, że pracownik któremu pracodawca wyznaczył do przepracowania w danym miesiącu np. 160 godzin, w którym to miesiącu normatywny czas pracy wynosi 168 godzin nie pozostaje przez 8 godzin w gotowości do pracy i dlatego trudno mówić o jego prawie do wynagrodzenia na podstawie art. 81 K.p.

 

Autor ten zdaje się nie rozróżniać pojęcia gotowości do pracy od pojęcia gotowości do świadczenia pracy. Jak słusznie zauważa B. Wagner, pracownik zwolniony z obowiązku wykonywania pracy spełnia obowiązek jej świadczenia (por. B. Wagner komentarz do art. 81 (w) "Kodeks pracy - komentarz pod red. T. Zielińskiego, Warszawa 2000 str. 447-448).

 

Jeżeli więc pracodawca sporządził harmonogram czasu pracy, zgodnie z którym zaniżył normatywny miesięczny czas pracy, to nie może się tłumaczyć tym, że pracownik nie pozostaje w gotowości do świadczenia pracy.

 

Nie wchodząc natomiast w rozważania natury głęboko teoretycznej, można w takim przypadku prosto dowodzić, że pracodawca nie realizując treści zawartej umowy o pracę ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 471 K.c. przez art. 300 K.p., co uzasadnia roszczenia pracownika o wynagrodzenie w podanym przykładzie za 8 godzin.

 

W końcowej części artykułu A. Sobczyk pośrednio zarzuca mi forsowanie wykładni rzekomo tworzącej dla pracodawcy nieuzasadnione koszty, wynikające z potrzeby zapłacenia wynagrodzenia należnego za umówiony czas pracy, w sytuacji, gdy elastyczne formy czasu pracy zmierzają do umożliwienia pracodawcy potrzebnego rozkładu czasu pracy i w ślad za tym właściwego rozłożenia w czasie wynagrodzenia za pracę.

 

Jest to całkowite nieporozumienie, ponieważ nigdy nie twierdziłem, że rozwiązanie przeciwne nie jest możliwe do zastosowania w praktyce (por. e-book "Wynagrodzenie za pracę" - www. prawo-pracy.pl).

 

Oczywiście, że jest możliwe, ale pod warunkiem, iż strony w umowie o pracę tak postanowią. Jeśli z treści umowy o pracę będzie wynikać że strony zawierając umowę przewidują np. wynagrodzenie w stawce miesięcznej z gwarancyjnym wynagrodzeniem w skali okresu rozliczeniowego, to ja byłbym skłonny nie protestować przeciwko takiemu rozwiązaniu - w myśl zasady pacta sunt servanda (umowy zobowiązują).

 

Sprzeciwiam się jednak wszelkiemu naciąganiu przepisów, w obojętną strona, bez względu na to, czy jest to działanie na korzyść pracodawcy, czy na korzyść pracownika.

 

Stoję na stanowisku, że ustrój demokratyczny zobowiązuje do stosowania jednolitych powszechnie większościowo przyjętych zasad wykładni prawa i nikomu nie wolno zmieniać w drodze wykładni tego co uchwalił Sejm, bo tylko on jest uprawniony do zmiany ustawy.

 

Wielokrotnie w swoich opracowaniach dawałem na to dowód, że jestem wierny przyjętej konsekwentnie linii wykładniczej. Uważam np. za nieuprawnione naciąganie przepisu art. 23711 K.p. poprzez twierdzenie, że pracodawca zatrudniający ponad 100 do 599 pracowników nie może zlecić zadań służby bhp specjalistom spoza zakładu pracy.

 

Oceniam jako  nonsensowny ostatnio forsowany pogląd o rzekomym obowiązku organizowaniu palarni przez każdego pracodawcę zatrudniającego 20 pracowników i więcej.

 

Uważam za błędny i nieuzasadniony, choć formalnie istniejący art. 92 K.p., na mocy którego bezpodstawnie systemowo zobowiązuje się pracodawcę do wypłacania pracownikowi wynagrodzenia za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy w skali roku kalendarzowego.

 

Identycznie jednak oburzam się wówczas, gdy słyszę lub czytam wykładnie niekorzystne dla pracowników nie znajdujące rzeczywistego oparcia w obowiązującym stanie prawnym.

 

Forsowanie określonego rodzaju poglądów wykładniowych powinno być poprzedzone sprawdzeniem na różnych możliwych stanach faktycznych skutków głoszonych tez. W omawianej sprawie należałoby rozważyć, jakie konsekwencje może spowodować wykładnia A. Sobczyka w aspekcie możliwości stosowania okresów rozliczeniowych w rozpiętości od tygodnia do 12 miesięcy.

 

A. Sobczyk ubocznie podchodzi do tej kwestii, pokazując, że gwarancja wynagrodzeniowa przewidziana w Kodeksie pracy może być zarówno krótsza od 1 miesiąca jak i dłuższa.

 

Akurat to twierdzenie przemawia przeciwko głoszonym przez tego autora poglądom, ponieważ upieranie się przy twierdzeniu, iż gwarancja wynagrodzeniowa dotyczy okresu rozliczeniowego a nie miesiąca jako:

  • typowego okresu w relacji, do którego ustala się w umowie o pracę wynagrodzenie za pracę,
  • typowej, powszechnej, częstotliwości wypłaty wynagrodzenia za pracę,
  • typowego okresu gwarancji minimalnego wynagrodzenia,
  • normatywnej gwarancji kodeksowej wyrażonej w art. 1512 § 2 K.p. a także
  • treści typowo zawieranych umów o pracę, zawierających wynagrodzenie w skali miesięcznej

 

jest interpretacją pozbawioną rozsądnych, rzeczowych, a także normatywnych argumentów, ponieważ samo uelastycznianie przepisów o czasie pracy na wagę argumentów niczego nie uzasadnia.

 

O ile bowiem, ja jestem w stanie przytoczyć dwa przepisy ustawowe świadczące o miesięcznym gwarancyjnym wynagrodzeniu tj. art. 1512 § 2 K.p. oraz art. 6 i 7 cyt. ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, o tyle A. Sobczyk nie przedstawia żadnego argumentu normatywnego, a jedynie pewne szczątkowe cele ekonomiczne i postulatywne zamiary legislacyjne ustawodawcy.

 

Moim zdaniem, jest to za mało, aby taka koncepcja mogła się ostać jako słuszna. Powoływanie zaś art. 80 i art. 81 K.p., pomijając nawet wątpliwą ich interpretację - eliminuję - w celu ominięcia niepotrzebnych teoretycznych dyskusji. Opieram bowiem swój pogląd na obowiązku umownym, co jest w pełni dopuszczalne (por. "Kodeks pracy-komentarz" pod red. B. Wagner, Gdańsk 2004, str. 326-327 ust. 6).

 

Roszczenie o miesięczne wynagrodzenie gwarancyjne wywodzę z faktu nie wywiązania się z obowiązków przewidzianych umową o pracę oraz z art. 471 K.c. przez art. 300 K.p.

 

Kontynuując wątek praktycznego sprawdzania przeciwnej tezy, trzeba zwrócić uwagę na skutki praktyczne stosowania np. 12 miesięcznego okresu rozliczeniowego czasu pracy. Łatwo obliczyć, że przy założeniu A. Sobczyka pracodawca mógłby swobodnie żonglować możliwością zatrudnienia pracownika i wypłacania mu wynagrodzenia.

 

W skali 12 miesięcznego okresu rozliczeniowego mógłby wystąpić np. cały miesiąc, w którym pracownik w ogóle nie świadczyłby pracy, otrzymując np. minimalne wynagrodzenie.

 

Mogło by się także zdarzyć, że przez 2 a nawet 3 miesiące pracownik byłby zatrudniony w minimalnym rozmiarze czasowym, gwarantującym tylko wypracowanie minimalnego wynagrodzenia. Oczywiście, w pozostałych miesiącach, przez cały czas jego zatrudnienie miałoby charakter maksymalnie dopuszczalny przez przepisy o czasie pracy.

 

Społeczne skutki takiego postępowania byłyby nie do zaakceptowania w stosunku do pracowników zarabiających wielokrotność minimalnego wynagrodzenia np. 2.000.- zł. Pracownik bowiem obciążony jest co miesiąc kosztami swojej egzystencji, w tym rachunkami za gaz, prąd, czynsz, ratami za spłacanie mieszkania itp.

 

Żaden wierzyciel nie pyta pracownika skąd weźmie pieniądze i nie usprawiedliwi z powodu gwarancyjnego wynagrodzenia w skali 12 miesięcznego okresu rozliczeniowego czasu pracy.

 

W konsekwencji, taka sytuacja nawet z ekonomicznego punktu widzenia w zakresie stabilności obrotu prawnego byłaby szkodliwa.

 

W przypadku natomiast, gdy pracownik świadomie zgodzi się w treści umowy o pracę na taką sytuację, w pełni świadom konsekwencji z niej wynikających, to takie rozwiązanie mogłoby ewentualnie zostać zaakceptowane. Nie sądzę jednak, abyśmy mieli do czynienia z powszechnym charakterem tego typu rozwiązań.

 

Nie wolno zapominać o tym, że jednym z podstawowych obowiązków wywodzonych z umowy pracy jest obowiązek dbałości o dobro drugiej strony stosunku pracy.

 

Pracodawca, który narusza obowiązek dbałości o dobro pracownika może być nawet pociągnięty do odpowiedzialności odszkodowawczej, gdyż zdaniem Sądu Najwyższego dopuszcza się czynu niedozwolonego - art. 415 K.c. przez art. 300 K.p. (por. wyrok SN z dnia 11.06.2003 r. I PK 273/02, OSNP 2004/16/279).

 

W proponowanym przez A. Sobczyka rozwiązaniu realizowanym bez zgody pracownika, dopatruję się właśnie takiego działania na jego szkodę. Nie można przecież zapominać o podstawowej zasadzie sprawdzenia słuszności głoszonej tezy na praktycznych przykładach, bo tylko w ten sposób kształtuje się w efekcie poprawne wykładnie prawa.

 

Prawo bowiem, ma w pierwszym rzędzie służyć właściwemu organizowaniu stosunków społecznych, a nie teoretycznym, być może subiektywnie i partykularnie interesującym rozwiązaniom.

 

Reasumując, prawdziwa jest teza, iż istnieje podstawa normatywna do twierdzenia, że pracodawca jest obowiązany w każdym miesiącu zatrudnienia wypłacić pracownikowi wynagrodzenie odpowiadające pracy w takim wymiarze czasu pracy, jaki wynika z treści zawartej umowy o pracę, chyba, że z umowy o pracę wyraźnie wynika inne niż miesięczne gwarancyjne wynagrodzenie za pracę (por. też na ten temat zamieszczone w serwisie prawo-pracy.pl w części Dla Pracownika - Wynagrodzenie, artykuły pt. "Wynagrodzenie za pracę wykonaną" i "Wynagrodzenie za pracę w pełnym wymiarze czasu pracy").

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • VIII - sześć =

 

 

 

Lubię To!


Oceń przydatność tekstu:

Ocena przydatności tekstu:

Oceń zrozumienie tekstu:

Ocena zrozumienia tekstu:

poleć artykuł znajomemu     wersja do druku

 

Tadeusz M. Nycz – wybitny specjalista z zakresu prawa pracy, autor 15 komentarzowych książek z tej dziedziny prawa, w tym 6 wydań komentarza do Kodeksu pracy napisanego indywidualnie. Od 20 lat czynnie współpracuje z Katedrą Prawa Pracy i Polityki Społecznej UJ, będąc uczestnikiem zebrań naukowych. Przez kilka lat był wykładowcą... więcej informacji »

»Najczęściej czytane artykuły w dziale
»Najnowsze artykuły w dziale
09.07.2010 | Odprawa pośmiertna
»Najczęściej czytane pytania w dziale
08.02.2008 | Koszt dojazdu do pracy
»Najnowsze pytania w dziale

Wybrane opinie naszych klientów:

Uzyskałam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie i dzięki niej wygrałam spór zaistaniały między mną a stroną przeciwną. Jestem zadowolona z usług eporady24.pl i gorąco je polecam.

Katarzyna

Profesjonalna obsługa, wyczerpujące odpowiedzi na pytania dodatkowe, w sumie dobra forma zasięgnięcia porady prawnej bez wychodzednia z domu.

Joanna

Cóż, jestem mile zaskoczona – odpowiedź prawnika, pana Dariusza, to dokładnie to, czego potrzebowałam:-) Profesjonalnie i rzetelnie – po starannym i dokładnym rozpatrzeniu problemu, o który chodziło. Nie szybko i „byle cos napisać”, tylko naprawdę uczciwie, i co najważniejsze – tak, że zrozumieliśmy:-) Z pewnością jeszcze tu wrócę, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.

Jestem pod ogromnym wrażeniem. Skorzystałem z usług portalu i tego nie żałuje. Będąc poza granicami kraju trudno mi było uzyskać fachową poradę a dzięki ePorady24.pl i udzielającym porad prawnikom wszystko stało się dużo łatwiejsze. Jeszcze raz bardzo dziękuję i zachęcam każdego do skorzystania z serwisu.

Bogumił

Bardzo dziękuję za porady, które mi dużo pomogły w mojej sprawie. Sąd uwzględnił moje argumenty, które doradzał mi Pan Krzysztof Bigoszewski. Jeszcze raz dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam, Piotr

Serwis jest po prostu profesjonalny, odpowiedzi szybkie i wyczerpujące. Poprawcie po prostu reklamę, żeby ludzie mogli łatwiej na was trafić, a warto.

Paweł

Jestem zadowolona, odpowiedź była szybka i obiektywna, dodatkowym plusem w korzystaniu z porad jest możliwość zadawania nieodpłatnie pytań w temacie, czego nie ma w korzystaniu ze stacjonarnych kancelarii adwokackich. Dziękuję i polecam.

Jadwiga

Jestem bardzo zadowolony z odpowiedzi, jaką dostałem. Jest bardzo wyczerpująca. To, co chciałem wiedzieć, już wiem, bardzo miła obsługa, wyrozumiali. Bardzo dobra pomoc. Polecam wszystkim.

Michał

Z tego rodzaju usługi korzystałam pierwszy raz. Zadałam pytanie w nocy, rano miałam wycenę, a po południu już odpowiedź. Bardzo czytelną i jasną. Po pytaniach dodatkowych też odpowiedzi były szybkie i zrozumiałe nawet dla laika.

Małgorzata

Dziękuję bardzo za opinię. W odróżnieniu od wielu innych użytkowników nie miałam żadnych obaw związanych z korzystaniem z porad prawnych przez internet, a wręcz przeciwnie. Tak wyobrażam sobie przyszłość usług prawniczych w naszej epoce, kiedy to czas jest dobrem coraz rzadziej występującym w przyrodzie :-)) Gratuluję pomysłu i potwierdzam, że zarówno jakość, jak i szybkość, z jaką została sporządzona dla mnie opinia prawna, bardzo mnie satysfakcjonują. Szczerze polecam takie rozwiązanie innym szukającym konkretnych, profesjonalnych porad prawnych.

Barbara

Przeczytaj wszystkie opinie »
Zapytaj prawnika ›

Opinie naszych Klientów ››

Zadane pytania:

  • 0
  • 1
  • 6
  • 6
  • 0
  • 1
  • 0
www.gazetapodatkowa.pl - podatki, rachunkowość, prawo pracy, składki, zasiłki, emerytury, księgowość
wizytówka