ePorady24.pl Prawo karne Pokrzywdzony Stan wyższej konieczności jako okoliczność wyłączająca...
Zadaj pytanie ›

Biuletyn

Prenumerata biuletynu
 Zadaj pytanie ›

Aktualizacja: 11.08.2011

Autor: Karol Jokiel

Stan wyższej konieczności jako okoliczność wyłączająca bezprawność czynu

Artykuł omawia jedną z podstawowych okoliczności wyłączających bezprawność czynu zakazanego przez Kodeks karny – stan wyższej konieczności.

Wybrane Opinie Klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług  nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi  ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.

Zbyszek


Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.

Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.

Pozdrawiam i do miłego, Henryk


Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!

Małgorzata


Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.

Jacek


Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!

Zbyszek


Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim”  w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!!

Stały klient Tomasz.


Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez  maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu.

Iwona


Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam.

Agnieszka


Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.

Anna


Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu.

Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof.


Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.

Danuta


Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.

Maciej


Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!!

Tomasz


Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę!

Małgosia


Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.

Joanna


Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady.

Roman


BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM.

Zbyszek.


Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Pozdrawiam serdecznie, Jarek


Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24.

Pozdrawiam, Piotr


Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych.

Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana


Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem.

Krzysztof

 


Istotę instytucji prawnej działania w stanie wyższej konieczności normuje przepis art. 26 Kodeksu karnego, czyli ustawy z dnia 06.12.1997 r. (Dz. U. Nr 88, poz. 553 z późn. zm.) – zgodnie z którym „nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”.

 

W świetle przytoczonego przepisu, działanie w stanie wyższej konieczności jawi się jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność karną sprawcy czynu, choć czyn – na pierwszy rzut oka – stanowi przestępstwo. Dla przykładu: ktoś strzela do psa sąsiada, lecz czyni to wyłącznie dlatego, aby uratować dziecko przechodzącej obok posesji kobiety przed nieprzewidywalnym w skutkach atakiem agresywnego zwierzęcia.

 

Dla uznania, że sprawca czynu działał w stanie wyższej konieczności, należy stwierdzić występowanie w danej sprawie – łącznie – kilku elementów, a to:

  1. stanu bezpośredniego niebezpieczeństwa dla określonego, chronionego przez prawo, dobra;
  2. okoliczności, iż korzystający ze stanu wyższej konieczności działał w celu uchylenia niebezpieczeństwa;
  3. zachowania proporcji pomiędzy dobrem ratowanym i poświęcanym; oraz
  4. okoliczności, iż poświęcenie określonego dobra stanowiło jedyną drogę dla uchylenia zaistniałego stanu zagrożenia;

– każdy z tych elementów wypada omówić tu nieco szerzej.

 

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

 

Niebezpieczeństwo, stanowiące podstawę działania w stanie wyższej konieczności, polegać musi na zagrożeniu zniszczeniem lub uszczupleniem dobra chronionego prawem (np. życia, wolności, mienia), a nadto być niebezpieczeństwem rzeczywistym, nie zaś wyimaginowanym czy urojonym, a zatem istnieć obiektywnie. Źródłem zagrożenia może być zachowanie się człowieka, zwierzęcia, tak samo jak i działanie sił przyrody (np. powódź albo pożar).

 

Zgodnie z ukształtowaną już linią orzeczniczą sądów powszechnych przez „bezpośrednie niebezpieczeństwo rozumieć należy takie, które grozi określonemu dobru natychmiast, a więc zagraża tak, że wszelka zwłoka w podjęciu czynności ratowniczych mogłaby czynić je bezprzedmiotowymi, względnie, że naruszenie dobra nie musi nastąpić natychmiast, ale ma charakter nieuchronny, a wstrzymanie się od czynności ratowniczych mogłoby powiększyć rozmiary grożącej szkody lub utrudnić zapobieżenie jej” (tak przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1973 r., III KR 6/1973).

 

Jak już wspomniano na wstępie, korzystający ze stanu wyższej konieczności musi działać „w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa”. Musi mieć zatem świadomość zagrożenia chronionego prawem dobra, wolę uchylenia niebezpieczeństwa oraz przekonanie, iż zaistniałe zagrożenie odwrócić można jedynie przez poświęcenie innego dobra. Mając to na uwadze należy stwierdzić, że jeżeli sprawca celowo powoduje powstanie niebezpieczeństwa po to, aby następnie naruszyć dobro chronione prawem, wtenczas nie będzie on oczywiście mógł powołać się na działanie w stanie wyższej konieczności.

 

Kolejnym warunkiem wyłączenia bezprawności czynu, z uwagi na działanie w stanie wyższej konieczności, jest, aby dobro poświęcone nie przedstawiało wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego (tzw. zasada proporcjonalności). Przy czym, w tak zakreślonych ramach, Kodeks karny odróżnia jednak sytuację, gdy dobro poświęcone jest wartości mniejszej od dobra ratowanego (art. 26 § 1 K.k.), od sytuacji, gdy wartość dobra poświęconego jest równa lub nawet wyższa – ale nie oczywiście – od dobra ratowanego (art. 26 § 2 K.k.) – w tym ostatnim przypadku, zaledwie ją tolerując i warunkowo zrównując w skutkach z pierwszą. Ustawodawca słusznie liczy się bowiem z tym, że od osoby znajdującej się w obliczu bezpośredniego zagrożenia nie można wymagać precyzyjnego wartościowania dobra zagrożonego i dobra poświęconego dla odwrócenia niebezpieczeństwa.

 

Tolerancja dla działającego w warunkach stanu wyższej konieczności nie może jednak iść zbyt daleko i tak też nie jest. Poza jej granice – bez żadnych wątpliwości – wykracza bowiem i nie korzysta z ochrony, poświęcenie dobra o wartości oczywiście większej od dobra ratowanego. Przez określenie „dobro o wartości oczywiście większej” należy rozumieć dobro, które obiektywnie i bezspornie, na pierwszy rzut oka przedstawia wartość większą od innego. Przykładowo, właściciel kury, ściganej przez rasowego psa sąsiada, raczej nie będzie mógł się tłumaczyć stanem wyższej konieczności, gdy zastrzeli psa ratując kurę przed zagryzieniem.

 

Na zasadach wyjątku, w wypadkach usprawiedliwiających przekroczenie granic działania w stanie wyższej konieczności, sąd może tylko zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia (art. 26 § 2 i 3 K.k.), co jednak zależy już wyłącznie od oceny organu orzekającego w danej sprawie.

 

Należy wreszcie wskazać, że rządząca stanem wyższej konieczności zasada subsydiarności polega na tym, że ratować zagrożone dobro przez poświęcenie innego dobra, można tylko wtedy, gdy nie istnieje inny sposób odwrócenia zaistniałego zagrożenia. Innymi słowy, dopóki istnieje możliwość uniknięcia ujemnych następstw niebezpieczeństwa w postaci zniszczenia lub uszczuplenia dobra bez poświęcenia innego dobra chronionego prawem, dopóty poświęcenie takiego dobra nie jest realizacją stanu wyższej konieczności.

 

Zgodnie z przepisem art. 26 § 4 K.k., nie działa w stanie wyższej konieczności, sprawca czynu polegającego na poświęceniu dobra, które ma szczególny obowiązek chronić, nawet z narażeniem się na niebezpieczeństwo osobiste, chyba że dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego. Rozwiązanie takie jest w pełni uzasadnione, a odnosi się do osób wykonujących takie zawody jak np. konwojent, ochroniarz czy strażnik, a więc zawody, z którymi ryzyko jest immanentnie związane, a osoba wykonująca taki zawód musi się z tym ryzykiem liczyć.

 

Odmianą sytuacji działania w stanie wyższej konieczności jest tzw. kolizja obowiązków, z których tylko jeden może być wykonany (art. 26 § 5 K.k.). Przykładowo, gdy toną równocześnie dwie osoby, a ratujący ocali tylko jedną z nich nie odpowie on za nieudzielenie pomocy drugiej (tj. za przestępstwo z art. 162 K.k.), ponieważ poświęcenie dobra chronionego prawem (tu życia drugiej, tonącej osoby) nie jest zawinione przez ratującego.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Nie mamy możliwości odpowiadania na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcesz zadać pytanie – kliknij tutaj >>

  • cztery plus 2 =

 

 

 

Lubię To!


Oceń przydatność tekstu:

Ocena przydatności tekstu:

Oceń zrozumienie tekstu:

Ocena zrozumienia tekstu:

poleć artykuł znajomemu     wersja do druku

 

Karol Jokiel – radca prawny, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Specjalizuje się w prawie cywilnym i prawie pracy oraz procedurze cywilnej jak również windykacji należności, w tym także za granicą... więcej informacji »

»Najczęściej czytane artykuły w dziale
»Najnowsze artykuły w dziale
»Najczęściej czytane pytania w dziale
24.05.2008 | Zakłócanie spokoju
11.05.2010 | Pozew o zniesławienie
23.03.2008 | Fotografowanie posesji
»Najnowsze pytania w dziale

Wybrane opinie naszych klientów:

Bardzo, bardzo dziękuję Panu Aleksandrowi Słyszowi za pełną i obszerną poradę wraz projektem wniosku. Nareszcie prawnik w sposób zrozumiały wyjaśnił mi również znaczenie pojęć których nawet ustawa nie określiła. Jestem ogromnie wdzięczna. Na pewno będę korzystać w przyszłości z porad prawnych tego serwisu. Polecam wszystkim niezdecydowanym - warto.

Wdzięczna Ania.

Najlepsze z waszego serwisu jest ta opcja z pytaniem dodatkowym, ponieważ mi akurat najbardziej szczegółowe pytania przyszły do głowy po zadaniu pytania ogólnego. Pytaniem ogólnym chciałam zorientować się jaka jest moja sytuacja, a pytania szczegółowe pozwoliły mi uzyskać odpowiedzi na dręczące mnie zagadnienia.

Dziękuję za odp. Monika.

Bardzo konkretnie, fachowo, szybko i za przystępną cenę!!! Kilkakronie korzystałem z usług i duży ukłon za pełen profesjonalizm! Dziękuję za porady!

Waldek

Odpowiedź na pytanie jest wyczerpująca i rzeczowa, bez prawniczych zawijasów. Zrozumiała i pomocna dla każdego. Superserwis, polecam.

Andrzej

Serdecznie dziękuję za poradę - bardzo wyczerpująca, w dobrym czasie i za dobra cenę. Na pewno będę korzystać z Państwa serwisu i polecać go innym.

Z poważaniem, Anetta.

 

 

Przeczytaj wszystkie opinie »
Zapytaj prawnika ›

Opinie naszych Klientów ››

Zadane pytania:

  • 0
  • 1
  • 4
  • 1
  • 7
  • 0
  • 3
www.gazetapodatkowa.pl - podatki, rachunkowość, prawo pracy, składki, zasiłki, emerytury, księgowość
wizytówka