Biuletyn
Wartościowe treści
Ostatnio szukane
|
Autor: Jakub Bonowicz Sklep internetowy z piosenkami mp3Chciałbym otworzyć w Polsce sklep internetowy, w którym klienci kupowaliby piosenki w formacie mp3 z zastrzeżeniem, że są one przeznaczone do własnego użytku i zabroniona jest dalsza dystrybucja czy sprzedaż. Korzystałbym z bazy danych dużego serwisu tego typu (uzyskałem już wstępną zgodę) oraz z baz polskich dystrybutorów. Czy mogę legalnie zrealizować swój pomysł?
Wybrane Opinie Klientów
Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi. Zbyszek Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał. Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług. Pozdrawiam i do miłego, Henryk Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!! Małgorzata Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl. Jacek Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!! Zbyszek Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim” w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!! Stały klient Tomasz. Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu. Iwona Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam. Agnieszka Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję. Anna Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu. Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof. Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24. Danuta Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam. Maciej Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!! Tomasz Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę! Małgosia Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24. Joanna Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady. Roman BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM. Zbyszek. Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany. Pozdrawiam serdecznie, Jarek Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24. Pozdrawiam, Piotr Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych. Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem. Krzysztof
Bezsporne jest to, iż piosenka podlega ochronie prawno-autorskiej. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z 04.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych „przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej, o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia, sposobu wyrażenia (utwór)”. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory muzyczne i słowno-muzyczne (art. 1 ust. 2 pkt 7).
Drugą sprawą jest określenie prawa właściwego, zważywszy, że pojawią się tutaj elementy zagraniczne (np. utwory zagranicznych wykonawców, zagraniczny serwis internetowy). Z opisanego stanu faktycznego wynika, że chce Pan świadczyć usługi przez internet, zatem zastosowanie znajdą przepisy ustawy z 18.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r. Nr 144, poz. 1204). Ustawa definiuje w art. 2 pkt 4 świadczenie usług drogą elektroniczną jako „wykonanie usługi świadczonej bez jednoczesnej obecności stron (na odległość), poprzez przekaz danych na indywidualne żądanie usługobiorcy, przesyłanej i otrzymywanej za pomocą urządzeń do elektronicznego przetwarzania, włącznie z kompresją cyfrową, i przechowywania danych, która jest w całości nadawana, odbierana lub transmitowana za pomocą sieci telekomunikacyjnej w rozumieniu ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne”.
Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>
Zgodnie zaś z art. 3a ust. 1 „świadczenie usług drogą elektroniczną podlega prawu państwa członkowskiego Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego, na którego terytorium usługodawca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę”. Oznacza to, że gdyby np. założył Pan spółkę w Anglii, to wówczas świadczenie przez Pana usług on-line podlegałoby prawu angielskiemu, a nie polskiemu. Zgodnie jednak z art. 3a ust. 2 pkt 1 przepisu tego „nie stosuje się do: ochrony praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, z późn. zm.), baz danych w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. Nr 128, poz. 1402, z 2004 r. Nr 96, poz. 959 oraz z 2007 r. Nr 99, poz. 662 i Nr 176, poz. 1238) oraz własności przemysłowej w rozumieniu ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, z późn. zm.)”.
Przy wszystkich prawach własności intelektualnej obowiązuje więc zasada, iż stosujemy prawo tego państwa, na którego terytorium rozprowadzane (rozpowszechniane) są utwory i na którego terytorium prawo takie może zostać naruszone. Odnośnie praw autorskich zasada ta wynika wprost z Konwencji Berneńskiej z 09.09.1886 r. Jest to akt prawny, który formułuje ramy międzynarodowej ochrony praw autorskich. Polska jest członkiem tej konwencji od 28.06.1919 r., a ostatnim tekstem, który Polska ratyfikowała, jest tekst w redakcji paryskiej (art. 22-38 od 04.08.1990 r. i art. 1-21 od 05.07.1994 r.), i ten tekst jest dla Polski wiążący. Podstawową zasadą Konwencji jest tzw. zasada asymilacji. Wyraża ją art. 5 ust. 1: „w odniesieniu do dzieł, co do których autorom przysługuje ochrona na podstawie Konwencji, autorzy w państwach należących do Związku, innych niż państwa pochodzenia dzieła, korzystają z praw, jakie odpowiednie ustawy przyznają aktualnie lub przyznają w przyszłości swoim obywatelom, jak też z praw specjalnie przyznanych przez Konwencję”. Krótko mówiąc – stosujemy prawo polskie lub Konwencję, w zależności od tego, które przepisy są korzystniejsze (art. 7 ustawy o prawie autorskim). Przepisy polskiego prawa autorskiego zwykle pokrywają z Konwencją, stąd przytaczam przede wszystkim przepisy polskie.
Sytuacja jest w miarę nieskomplikowana, jeśli będzie Pan działał we własnym imieniu; inaczej będzie w przypadku bycia przedstawicielem firmy amerykańskiej lub oddziałem przedsiębiorcy amerykańskiego.
Pierwsza sytuacja – gdy uzyskuje Pan mp3 nielegalnie, to znaczy bez porozumienia z dystrybutorem, bez zgody autora utworu, po prostu ściąga Pan np. pliki gdzieś z internetu czy innego źródła. Wówczas taka działalność jest zakazana. Zgodnie bowiem z art. 17 ustawy o prawie autorskim „jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, właścicielowi praw autorskich przysługuje wyłączna prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu”. Nie wolno Panu rozpowszechniać utworów bez porozumienia z właścicielem praw autorskich.
Takie działanie może rodzić:
Odpowiedzialność cywilną – przewidzianą w art. 79 prawa autorskiego. Zgodnie z tym przepisem uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:
Odpowiedzialność cywilną za naruszenie autorskich dóbr osobistych autora piosenki (art. 78 – sankcje podobne jak w przypadku naruszenia autorskich praw majątkowych).
Odpowiedzialność karną – przestępstwo z art. 116 prawa autorskiego. Zgodnie z § 1 tego przepisu: „kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Według § 2 „jeśli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Przestępstwo może być popełnione nawet nieumyślnie (ale w tym wypadku zagrożone jest najwyżej karą pozbawienia wolności do 1 roku – § 4).
Niezmiernie istotne jest to, że wbrew obiegowej opinii naruszenie praw autorskich, by rodzić odpowiedzialność cywilną wobec właściciela autorskich praw majątkowych, nie musi być zawinione. Proszę zwrócić uwagę na art. 79 ust. 1 pkt 3) b – naprawienia wyrządzonej szkody uprawniony może żądać poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności opłaty licencyjnej (należnego wynagrodzenia), a dopiero wtedy, gdy naruszenie jest zawinione – aż trzykrotności.
Oczywiście więc nie ma możliwości legalnego prowadzenia takiej działalności, gdy uzyska Pan utwory mp3 nielegalnie.
Warto przy tym dodać, że w takim wypadku nic nie daje twierdzenie, iż utwory przeznaczone są do użytku wyłącznie osobistego. Ustawa wprawdzie wprowadza w art. 23 pojęcie tzw. dozwolonego użytku prywatnego („bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego”), ale przepis ten odnosi się jednak tylko do samego internauty, który ściąga mp3, a nie do usługodawcy, który te pliki oferuje, ponieważ usługodawca nie korzysta z utworów ani do użytku „własnego”, ani do „osobistego” – wręcz przeciwnie – wykonuje w ten sposób działalność gospodarczą nastawioną na osiąganie zysku.
Odrębnie należy natomiast spojrzeć na problem, jeśli wejdzie Pan w posiadanie plików mp3 w sposób legalny. Legalny – tzn. na podstawie porozumienia z właścicielami autorskich praw majątkowych, czyli dystrybutorami lub ewentualnie z innym podmiotem uprawnionym do dysponowania nimi (np. licencjobiorcą). Oczywiście w takim wypadku wszystko zależy od umowy z takim podmiotem. Zaleca się jednak dużą ostrożność w takich przypadkach. Przede wszystkim dlatego, że – jak już wskazałem – naruszenie praw autorskich nie musi być zawinione, by rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą. Jeśli zatem okaże się, iż kupił Pan od BMG prawo do rozpowszechniania utworu np. zespołu Kombi, a BMG w rzeczywistości tych praw nie miał (bo np. umowa z Kombi nie uprawniała go do dalszej odsprzedaży prawa do wykorzystywania piosenek), to i tak nie może Pan podnosić zarzutu, iż zakupił Pan te prawa u profesjonalnego podmiotu. Dopiero gdyby wypłacił Pan odszkodowanie autorowi, to mógłby Pan dochodzić zwrotu od BMG (co jest oczywiście kłopotliwe, gdyż najpierw i tak trzeba płacić autorowi, a dochodzenie roszczenia zwrotnego może potrwać).
W pierwszej kolejności musi się Pan upewnić, czy dystrybutor, u którego Pan nabywa prawa do rozpowszechniania utworu, rzeczywiście jest sam uprawniony. Należy więc sprawdzić, czy twórca przeniósł na dystrybutora prawa autorskie do piosenki lub też udzielił licencji. Warto wiedzieć, że wiele systemów prawnych nie rozróżnia licencji od przeniesienie praw autorskich, więc pojęcia te w tym wypadku używane są zamiennie (prawo polskie je rozróżnia). Należy zwrócić uwagę, czy przeniesienie obejmuje także prawo do rozprowadzania utworów w internecie w formacie mp3. Umowa licencyjna lub o przeniesienie praw autorskich musi określać wyraźnie, na jakich tzw. polach eksploatacji licencjobiorca lub nabywca może eksploatować utwór. Zasadą prawa jest to, iż nikt nie może przenieść na drugiego więcej prawa niż sam posiada (łac. nemo plus iuris ad alium transferre potest quam ipse habet) – jeśli dystrybutor nie otrzymał od autora prawa do sprzedawania utworów w formacie mp3 , to logiczne jest, iż nie może takiego prawa przenieść na Pana. Należy też dowiedzieć się, czy licencja obejmuje także prawo do udzielania dalszego zezwolenia na rozprowadzenie utworu osobom trzecim
Z jeszcze większą ostrożnością należałoby podejść do zagranicznych serwisów internetowych oferujących utwory w formacie mp3. Podmioty takie bowiem zwykle nie są dystrybutorami. Być może mają uprawnienie do sprzedawania mp3, ale trzeba dokładnie sprawdzić:
Gdy już okaże się, iż dystrybutor lub serwis jest uprawniony do tego, by sprzedać Panu prawo do odpłatnego rozpowszechniania mp3 w internecie, kolejnym krokiem jest sformułowanie właściwej umowy z tym podmiotem, która powinna określać prawa i obowiązki stron.
Należy jeszcze poruszyć problem tzw. wyczerpania praw autorskich. Zgodnie z art. 51 § 3 „wprowadzenie do obrotu oryginału albo egzemplarza utworu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego wyczerpuje prawo do zezwalania na dalszy obrót takim egzemplarzem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem jego najmu lub użyczenia”.
Oczywiście, wyczerpanie odnosi się do egzemplarza utworu, a nie do utworu. Krótko mówiąc – jeśli ktoś kupuje książkę (egzemplarz utworu literackiego), to nic nie stoi na przeszkodzie, by tę książkę sprzedał koledze i jeszcze na tym zarobił, ponieważ prawo twórcy do zarobku na pierwszym wprowadzeniu do obrotu (pierwszej sprzedaży) już się wyczerpało w momencie tej pierwszej odsprzedaży. Autor nie może więc czerpać korzyści (np. prowizji) z kolejnych odsprzedaży, a tym bardziej nie może tego zabronić. W tym momencie sprzedaje się bowiem książkę, a nie utwór. Natomiast nie można np. zamieścić skanu książki w internecie i np. oferować pobranie odpłatnych kopii, bo wówczas sprzedaje się utwór, a nie książkę – mam nadzieję, że ta na pierwszy rzut oka mało uchwytna różnica jest zrozumiała.
W przypadku pliku mp3 sytuacja jest jednak zupełnie inna – nie mamy do czynienia ze sprzedażą utworu, a z jego zwielokrotnianiem. Jeśli bowiem ktoś sprzedaje książkę, to książka ta nie zostaje u sprzedawcy, tylko wychodzi z jego rąk i przechodzi w ręce kupującego. Sprzedawca nie pozostawia sobie książki i nie ma możliwości korzystania z niej. Natomiast inaczej sprawa wygląda w przypadku plików mp3. Tutaj ze sprzedażą moglibyśmy mieć do czynienia tylko wtedy, gdyby np. użytkownik pobierał plik, a Pan by go kasował – osiągamy efekt identyczny jak przy sprzedaży książki. Jeśli np. użytkownik kupi płytę CD i sprzedaje ją koledze – to jest to obrót egzemplarzem i tutaj stosuje się regułę wyczerpania, ale jeśli kopiuje ją i sprzedaje kopię koledze – to jest to obrót utworem (bo mamy do czynienia ze zwielokrotnianiem utworu) i tutaj nie stosuje się wyczerpania.
De facto Pana działalność nie miałaby charakteru sprzedaży mp3, tylko udzielania licencji na korzystanie z nich. Przy okazji – powyższy wywód doskonale tłumaczy, dlaczego nie można uznać np. nabycia e-booków czy właśnie mp3 za „sprzedaż”. Nie można – dlatego że z majątku sprzedawcy nic nie wychodzi; gdyby sprzedawał e-booka, to musiałby się go pozbyć, a przecież zapis komputerowy e-booka zawsze zostaje u „sprzedawcy”. On więc w istocie jedynie upoważnia użytkownika do korzystania z takiego e-booka (udziela licencji).
Jak więc Pan widzi, kolejną kwestią będzie sformułowanie przejrzystych warunków umowy, na mocy której udziela Pan licencji na korzystanie z mp3 pobierającemu.
Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>
poleć pytanie znajomemu
|
|
»Najczęściej czytane pytania w dziale
15.10.2007 |
Zgłaszanie rejestru do GIODO
18.11.2009 |
Wysyłka ofert handlowych drogą elektroniczną
19.02.2009 |
Działalność gospodarcza w internecie
22.04.2010 |
Oferta handlowa na stronie internetowej – czy taka oferta handlowa jest wiążąca dla klienta?
»Najnowsze pytania w dziale
09.01.2012 |
Wysyłanie maili na adresy firmowe bez zgody odbiorcy
|
»Najczęściej czytane artykuły w dziale
05.08.2011 |
Jakich towarów i usług nie możesz reklamować?
»Najnowsze artykuły w dziale
05.08.2011 |
Jakich towarów i usług nie możesz reklamować?
25.05.2010 |
Regulamin sprzedaży przez internet
|
Wybrane opinie naszych klientów:
Jestem bardzo zadowolony z usług EPORADY24, na początku miałem wahania, czy skorzystać i płacić nie wiadomo za co, ale odpowiedź, jaką dostałem, była całkowicie zadowalająca i tylko żałuję, że wcześniej z niej nie skorzystałem, polecam wszystkim i zostawiam najwyższą ocenę.
Jarek
Odpowiedź na moje pytanie oceniam bardzo wysoko. Jest obszerna i zgodna z moimi oczekiwaniami. Ponieważ z sądami i prawnikami mam dużo do czynienia w praktyce, mogę autorytatywnie stwierdzić, iż otrzymana tu pomoc daleko przewyższa porady i pomoc otrzymywane w kancelariach „na żywo”. Na pewno nie raz jeszcze skorzystam.
Jarosław
Bardzo fachowa i rzetelna pomoc. Profesjonalizm i błyskawiczna odpowiedź, nie mogę pominać cierpliwości, ktorą Pan się wykazał. Jesteśmy bardzo zadowoleni i z checią będziemy polecać eporady24. Naprawdę są 24/7 :-) Dziękuję i życzę spokojniejszych klientów.
Wojtek & Kasia
Bardzo dziękuje za bardzo fachową poradę. Dawno nikt nie wywarł tak pozytywnego wrażenia na mnie.
Wielkie dzięki Monika
Zadane pytania:
Najnowsze artykuły
Najnowsze pytania
Komentarze (0):
Uwaga!
Nie mamy możliwości odpowiadania na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcesz zadać pytanie – kliknij tutaj >>