Mamy 6893 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.

Przesłanie danych osobowych pod niewłaściwy adres email

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 18.04.2017

Omyłkowo wysłałam e-mail z moimi danymi osobowymi (pesel, numer dowodu, NIP, podpis) pod niewłaściwy, nieznany adres. Boję się, że ktoś może wykorzystać te dane np. do wyłudzenia kredytu. Co powinnam zrobić?

Jakub Bonowicz

Brak wyznaczników zachowania (zwłaszcza prawnych) – poza roztropnością i zdrowym rozsądkiem – w takich sytuacjach. Regulacje prawne nie obejmują każdego przejawu rzeczywistości. Wysyłanie obrazu (np. skanu) podpisu trudno uznać za zachowanie roztropne – człowiek podpisuje się odręcznie po to (między innymi), by ograniczyć zagrożenie sfałszowania jego podpisu. Pewnych rzeczy po prostu nie należy robić, np. zostawiać klucza do domu w pobliżu drzwi wejściowych (zwłaszcza z napisem „klucz”), wystawiać na widok publiczny wizerunku dzieci (chociażby z uwagi na zagrożenie porwaniem lub innym nadużyciem), zapisywać nr PIN na karcie płatniczej, rozsyłać obrazu podpisu (nawet osobom uważanym za zaufane), podpisywać czystych kartek. Żadne państwo nie jest w stanie postawić przy każdym człowieku „policjanta”, który pilnowałby go przez zrobieniem czegoś niewłaściwego. Także prawnicy nie są w stanie pełnić funkcji „strażników”.

 

Zastanówmy się nad ewentualnym zagrożeniem. Wpisanie jakiegoś adresu poczty elektronicznej nie oznacza w liście elektronicznym, że adres ten istnieje, faktycznie działa (są konta zablokowane), jest użytkowany (część ludzi rezygnuje z kont lub o nich zapomina). Mogło nie dojść do niedoręczenia listu elektronicznego – czasami automatyczny komunikat o tym wysyłany jest na adres nadawczy (warto sprawdzić swą skrzynkę, w tym ze spamem). List mógł dotrzeć do rzeczywiście używanego konta poczty elektronicznej. Użytkownik takiego konta mógł listu nie zauważyć (np. w przypadku trafienia listu do folderu ze spamem). Mógł go zauważyć i potraktować jako przejaw pomyłki; w takim przypadku rozsądny i zarazem uczciwy człowiek mógłby list wykasować – co wydaje się rozsądniejsze (bo mniej czasochłonne) od wdawania się w wyjaśnianie sytuacji. Nie można jednak zupełnie wykluczyć zagrożenia nadużyciem – niekoniecznie ze strony osoby korzystającej z tamtego adresu elektronicznego (np. z uwagi na działalność hakerską).


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Fot. Fotolia

 

Jeżeli utracony zostaje dokument tożsamości, to rozsądek podpowiada zgłosić ten fakt do bazy „Dokumenty Zastrzeżone” (http://dokumentyzastrzezone.pl); większość banków uczestniczy w tym systemie – na ogół wystarczy udać się do placówki takiego banku, gdzie przy wpisywaniu danych do bazy pobierana jest opłata. Pani dokument tożsamości nie został utracony. To poważna okoliczność; nie tyle w związku z ww. bazą danych (bo ludzie kłamią nie tylko w takich okolicznościach, choć trudno to pochwalać); chodzi o to, że składanie fałszywych zeznań (np. dotyczące utraty dokumentów) jest zagrożone karą – jako przestępstwo stypizowane w art. 233 Kodeksu karnego (K.k.). Oczywiście nie można wykluczyć zgłoszenia się przez Panią z przedstawionym problemem w policyjnej jednostce organizacyjnej (np. na komisariacie), ale odradzam składanie fałszywych zeznań. Policja (ani inny organ władzy publicznej) nie pełni funkcji prewencyjnych – gdy ktoś obawia się, że ktoś inny mógłby niewłaściwie się zachować w związku z nieostrożnością; drobne wyjątki mogą dotyczyć funkcjonariuszy publicznych – np. w związku z zagrożeniem bezpieczeństwa publicznego (ale dotyczy do stosunkowo niewielkiego odsetka ludności). Oczywiście, może się zdarzyć większe zainteresowanie jakiegoś policjanta problemem, jaki Pani opisała, ale zapewne wiązałoby się to z dużą gorliwością w wypełnianiu obowiązków służbowych lub w przypadku skojarzenia z inną sprawą (np. jakiegoś oszustwa dotyczącego podobnych okoliczności). Być może nawet policjanci skontaktowaliby się z użytkownikiem tamtego adresu (w przypadku ustalenia użytkownika) – trudno przewidzieć skutki skontaktowania się (bo przecież dopiero wtedy użytkownik mógłby zwrócić uwagę na sam list elektroniczny lub załączone do niego materiały oraz na ich potencjalne znaczenie). Samo przyjęcie zgłoszenia – zwłaszcza wtedy, gdyby udało się Pani uzyskać (a bywa z tym różnie w praktyce) potwierdzenie zgłoszenia problemu – mogłoby stanowić dowód na okoliczność podjęcia przez Panią starań w celu zminimalizowania zagrożeń w związku z zaistniałą sytuacją. Możliwość udokumentowania zgłoszenia (ale zawierającego prawdziwe informacje) mogłaby się przydać w przypadku wystąpienia problemów – zwłaszcza związanych z nadużyciem dotyczącym materiałów przez Panią omyłkowo wysłanych.

 

W przypadku zgłoszenia utraty dokumentu tożsamości (np. dowodu osobistego) trzeba podjąć starania o wydanie nowego dokumentu (czyli z nowym numerem). Proszę zwrócić uwagę na to, że pod rygorem odpowiedzialności karnej (art. 233 K.c.) składa się nie tylko zeznania (w tym przed organami administracji publicznej), ale również wypełnia różne dokumenty (np. wnioski lub deklaracje) – na formularzu urzędowym na ogół znajduje się pouczenie o odpowiedzialności karnej (czytać należy różne „nadruki”, także na dole lub na odwrotnej stronie formularzy).

 

Gdyby zaistniały problemy (np. zgłoszenie się jakiegoś „wierzyciela”), to niezwłocznie należałoby powiadomić organa ścigania; policjanci (zwłaszcza niższej rangi lub z gorzej wyposażonych jednostek) różnie odbierają powagę zgłoszeń, więc (zwłaszcza w sytuacji rzeczywiście poważnej) warto rozważyć zgłoszenie problemu w prokuraturze.

 

Organa ścigania nie rozstrzygają sporów cywilnych; niekiedy prokurator (zwłaszcza na wniosek osoby zainteresowanej) może wystąpić w sprawie cywilnej. Dlatego warto pamiętać o znaczeniu drogi cywilnej. Nie warto „czekać na komornika” – czyli doprowadzać (zwłaszcza swą bezczynnością) do wydania nakazu zapłaty (a teraz bardzo często wydawane są elektroniczne nakazy zapłaty). Wprawdzie w Kodeksie postępowania cywilnego (K.p.c.) wprowadzono jakieś zabezpieczenie przed cwaniactwem osób dochodzących roszczeń, ale ilu pozwanych zdaje sobie sprawę z treści oraz jest w stanie szybko zareagować w sposób określony w artykule 8203 § 1 K.p.c. („Komornik zawiesza na wniosek dłużnika postępowanie prowadzone na podstawie tytułu wykonawczego w postaci zaopatrzonego w klauzulę wykonalności wyroku zaocznego, nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym, upominawczym albo elektronicznym postępowaniu upominawczym, jeżeli dłużnik przedstawi zaświadczenie określone w art. 139 § 5, z którego wynika, że wyrok zaoczny lub nakaz zapłaty został doręczony na inny adres aniżeli miejsce zamieszkania dłużnika ustalone w postępowaniu egzekucyjnym. Dłużnik nie ma obowiązku przedstawienia zaświadczenia, określonego w art. 139 § 5, jeżeli okoliczności, które mają być nim stwierdzone wynikają z dokumentu, o którym mowa w art. 797 § 3.”)? Między innymi przez wzgląd na to zwracam uwagę na treść artykułu 189 K.p.c.: „Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny”.

 

Niezależnie od (ewentualnego) przedstawienia problemu organom ścigania warto rozważyć wytoczenie powództwa o ustalenie, że nie jest się dłużnikiem w związku z okolicznością, której dotyczyło nadużycie (np. związane z wykorzystaniem danych osobowych).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • I plus dwa =

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.

»Podobne materiały

Prześladowanie w internecie

Moja córka od ponad roku jest prześladowana przez osobę, która podszywa się pod różne adresy poczty e-mailowej, numery GG, rozsyłając obraźliwe, kpiące, poniżające komentarze na jej temat do osób z kręgu jej znajomych. Powoduje to u niej poczucie zagrożenia, lęku, po stany niemal histerii. Czujemy się bezsilne wobec takiego procederu. Czy jest możliwość ścigania tego rodzaju działań? Jak to należy zakwalifikować oraz do jakiej sekcji policji należy się z tym problemem zwrócić?

Przesyłanie treści pornograficznych na forum internetowe

Jesteśmy grupą religijną. Na ogólnodostępną część naszego forum internetowego ktoś przysyła zdjęcia i filmy pornograficzne. Jest to działanie prawdopodobnie złośliwe, a z pewnością dokuczliwe. Uderza to dotkliwie w nasz wizerunek. Czy przed niechcianymi treściami chroni prawo? Czy jeśli forum jest dostępne dla wszystkich, taki proceder jest legalny?

Obraźliwe SMS-y i telefony – co robić?

Zgłosiłam w ośrodku pomocy rodzinie sytuację w rodzinie kuzyna (jego 7-letnia córka nie chodzi do szkoły, kuzyn ma nieprawdziwe dokumenty itp.). Kuzyn w zemście pozwał mnie do sądu z art. 107 Kodeksu wykroczeń. Kuzyn wydzwania do mnie i obraża mnie, pisze obraźliwe SMS-y. Chcę wnieść sprawę do sądu, ale nie wiem, z jakiego artykułu i w jakim sądzie. W jaki sposób mogę się też dowiedzieć, jaki jest adres zameldowania kuzyna?

wizytówka Szukamy prawników »