Biuletyn
Wartościowe treści
Ostatnio szukane
Porady Prawne – skutecznie i na czas
Myślisz o rozwodzie lub Twój małżonek go żąda - zadaj nam pytanie
| Wypełnij poniższe pola i zadaj pytanie | Otrzymasz bezpłatną wycenę |
|---|
|
Opublikowane: 12.12.1955 | Zaktualizowane: Porzucenie i niewykonywanie obowiązków małżeńskich - rozkład pożycia małżeńskiegoOrzeczenie SN z dnia 12 grudnia 1955 r. (sygn. akt I CR 1889/54)
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zofii C. przeciwko Wacławowi C. o rozwód, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 31 sierpnia 1955 r., zaskarżony wyrok zmienił i orzekł rozwód związku małżeńskiego zawartego przez Wacława C. z Zofią C.
Wyrokiem z dnia 31 sierpnia 1954 r. Sąd Wojewódzki w Lublinie oddalił powództwo Zofii C. przeciwko Wacławowi C. o rozwód, przyjmując za udowodniony na podstawie zeznań świadków i stron przesłuchanych w trybie art. 311 k.p.c. następujący stan faktyczny.
Strony przed zawarciem związku małżeńskiego w dniu 3 kwietnia 1954 r. znały się mało, a do zawarcia tego związku doszło na skutek starań i namowy wuja powódki. Pertraktacje i starania wuja powódki, mające na celu doprowadzenie do zawarcia małżeństwa stron, nie szły łatwo, gdyż jeszcze w dniu 3 kwietnia 1954 r. rodzice powódki i ona sama nie byli zdecydowani na ten krok. Ostatecznie powódka uległa, aczkolwiek z pewną niechęcią, namowom wuja i rodziców. Po zawarciu związku małżeńskiego pozwany przebywał w mieszkaniu powódki i jej rodziców tylko przez kilka godzin, strony bowiem uzgodniły, że pożycia małżeńskiego nie podejmą przed zawarciem małżeństwa kościelnego, co miało nastąpić za dwa miesiące.
Wkrótce po zawarciu związku małżeńskiego przez strony zjawiła się w domu powódki nieznana jej kobieta, nazwiskiem Janina Z., i oświadczyła, że ona współżyje z pozwanym, że nie dopuści do współżycia stron, wypowiadając równocześnie pod adresem powódki groźby na wypadek, gdyby ta usiłowała mimo to pożycie z powodem nawiązać. Na skutek ujawnienia tych okoliczności rodzice powódki stanowczo sprzeciwili się nawiązaniu przez nią współżycia z pozwanym, z czego zresztą i ona zrezygnowała. Pozwany usiłował się początkowo przeciwstawić temu stanowisku, w wyniku czego doszło między nim a ojcem i braćmi powódki do gorszących awantur i bójek. Ostatecznie jednak strony pożycia małżeńskiego nie nawiązały, a powódka pod wpływem przytoczonych okoliczności wniosła pozew o rozwód po kilkunastu dniach od zawarcia związku małżeńskiego.
W toku procesu pozwany wyraził zgodę na rozwód, a oboje małżonkowie wnosili zgodnie o nieorzekanie o winie stron. Opierając się na wyżej przedstawionym stanie faktycznym, Sąd pierwszej instancji powództwo oddalił wyrokiem z dnia 31 sierpnia 1954 r., uznając, że rozkład pożycia małżeńskiego stron nie może być uznany za trwały, skoro od daty zawarcia małżeństwa upłynęło zaledwie kilka miesięcy, a obydwie strony wykazały przy powzięciu decyzji co do zawarcia małżeństwa chwiejność i daleko posuniętą lekkomyślność, pozwany zaś chwiejność tę wykazał jeszcze w czasie procesu, początkowo bowiem sprzeciwiał się orzeczeniu rozwodu. Sąd Wojewódzki podkreślił ponadto wysoce szkodliwy z punktu widzenia interesu społecznego stosunek obydwu stron do instytucji małżeństwa przed urzędnikiem stanu cywilnego, strony bowiem traktowały ten akt jako swego rodzaju umowę przedwstępną, podlegającą rozwiązaniu na każde ich żądanie.
Wymieniony wyrok zaskarżyła powódka. W toku procesu przed Sądem Najwyższym powódka przedstawiła dokumenty (zaświadczenie izby porodowej oraz odpis pozwu o zaprzeczenie ojcostwa) stwierdzające, że w dniu 19 marca 1955 r., a więc już po wydaniu zaskarżonego wyroku, urodziła syna oraz że wytoczyła powództwo o zaprzeczenie ojcostwa pozwanego. Na rozprawie przed Sądem Najwyższym w dniu 17 grudnia 1955 r. strony zgodnie oświadczyły, że po rozpoznaniu sprawy z tego powództwa Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 4 listopada 1955 r. uznał, iż syn powódki nie jest dzieckiem pozwanego w sprawie niniejszej. Jak to Sąd Najwyższy następnie stwierdził na podstawie akt C. 980/55, wyrok ten nie został w terminie przez strony zaskarżony.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo z dwu przyczyn: po pierwsze dlatego, że rozkład pożycia małżeńskiego stron nie mógł być uznany w chwili wydania wyroku przez ten Sąd za trwały w rozumieniu art. 29 § 1 kod. rodz., po wtóre zaś z tej przyczyny, że strony wykazały lekceważący stosunek do instytucji małżeństwa zawieranego przed urzędnikiem stanu cywilnego.
Pierwszej przesłanki nie można uznać za trafną. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, które znalazło ostateczny wyraz w wytycznych z dnia 28 maja 1955 r., 1 CO 5/55 (OSN poz. 46/55), rozkład pożycia małżeńskiego jest trwały, gdy oparta na doświadczeniu życiowym ocena prowadzi do wniosku, że w okolicznościach sprawy powrót małżonków do wspólnego pożycia nie nastąpi. Zwykle ocena taka jest możliwa po upływie dłuższego czasu od rozejścia się małżonków, przy czym przesłanką pomocniczą ułatwiającą wyciągnięcie wniosku, że małżonkowie do siebie nie powrócą, jest porównanie okresu rozłączenia małżonków z czasem trwania ich małżeństwa. Doświadczenie bowiem uczy, że im pożycie małżeńskie trwa dłużej, tym większe prawdopodobieństwo, że ewentualne nieporozumienia między małżonkami nie doprowadzą do rozbicia małżeństwa.
Zdarzają się jednak sytuacje wyjątkowe, gdy wniosek, że rozkład pożycia małżeńskiego stał się trwały, znajduje uzasadnienie już wkrótce po rozejściu się małżonków. Właśnie tego rodzaju sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej, takie bowiem okoliczności, jak niepodjęcie przez strony pożycia mimo zawarcia związku małżeńskiego, sztuczne doprowadzenie do zawarcia tego związku przez strony, które się prawie nie znały, a tym samym nie mogły do siebie żywić głębszych uczuć, wyjście na jaw niemal niezwłocznie po zawarciu przez strony związku małżeńskiego faktu, że pozwany pozostaje w bliższych stosunkach z inną kobietą, będące następstwem tego gorszące awantury między pozwanym a rodziną powódki, wreszcie znaczenie, jakie strony, a zwłaszcza powódka, przywiązują do związku religijnego, do którego nie doszło - dawały pełne podstawy do wysnucia już w chwili wyrokowania przez Sąd pierwszej instancji wniosku, że strony pożycia małżeńskiego nie podejmą, a więc że rozkład tego pożycia jest trwały w rozumieniu art. 29 § 1 kod. rodz.
Trafnie natomiast Sąd Wojewódzki wskazał, iż istotny dla rozstrzygnięcia sprawy był fakt lekceważącego ustosunkowania się stron do instytucji małżeństwa, nie wyjaśnił jednak, jakie znaczenie faktowi temu należy przypisać w świetle art. 29 § 1 kod. rodz.
Przepis ten miedzy innymi stanowi, że przesłanką dopuszczalności orzeczenia rozwodu jest powstanie między małżonkami zupełnego i trwałego rozkładu z ważnych powodów, przy czym, jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w powołanych wyżej wytycznych, za ważne powody można uznać tylko takie zachowanie się lub stan stron, które w świetle doświadczenia życiowego zazwyczaj wywołują rozkład pożycia małżeńskiego i według zasad moralności socjalistycznej mogą być uznane za ważne powody rozkładu pożycia.
Jak wynika z ustaleń Sądu pierwszej instancji, powodem rozkładu pożycia małżeńskiego stron, i to takim, który istniał już w chwili zawarcia przez strony związku małżeńskiego, było ich lekkomyślne ustosunkowanie się do instytucji małżeństwa i lekceważący stosunek do związku zawartego przed urzędnikiem stanu cywilnego. W świetle przytoczonych wyżej wyjaśnień Sądu Najwyższego takiej przyczyny rozbicia małżeństwa nie można uznać za ważny powód w rozumieniu art. 29 § 1 kod. rodz., gdyż nie znalazłaby ona usprawiedliwienia w poczuciu moralnym mas pracujących, albowiem moralność socjalistyczna "wymaga poważnego stosunku małżonków do założonej przez siebie rodziny, zapewniającego trwałość ich związku" [wytyczne S.N. z dnia 26 kwietnia 1952 r., C. Prez. 798/51, Zb. Orz. poz. 1/1952r.].
Z zasad powyższych wynika, że wyrok Sądu Wojewódzkiego z dnia 31 sierpnia 1954 r. odpowiadał w ostatecznym wyniku, mimo pewnych usterek uzasadnienia, prawu. Z przedstawionych wyżej założeń nie należy jednak wysnuć wniosku, że związek małżeński zawarty w takich okolicznościach jak w sprawie niniejszej nie może nigdy ulec rozwiązaniu, mimo że rozkład pożycia małżonków jest nieodwracalny. Wniosek taki byłby sprzeczny z podstawowymi założeniami kodeksu rodzinnego.
Wśród tych założeń jedną z naczelnych jest wprawdzie zasada trwałości związku małżeńskiego, ale zasady tej nie można, jak to wyjaśniły wytyczne z dnia 26 kwietnia 1952 r., utożsamiać z formalną nierozerwalnością węzła małżeńskiego. Już z tych zasad wynika, że małżeństwo zawarte w warunkach ustalonych przez Sąd pierwszej instancji może z czasem ulec rozwiązaniu. Odpowiedzi na pytanie, kiedy to może nastąpić, należy szukać w przepisie art. 29 § 1 kod. rodz. Skoro mianowicie na przeszkodzie do orzeczenia rozwodu stoi początkowo brak ważnych powodów powstałego rozkładu pożycia małżeńskiego stron, to uznać należy, że orzeczenie tego rozwodu stanie się możliwe dopiero z chwilą, gdy rozkład pożycia małżeńskiego zostanie w dalszym biegu wypadków pogłębiony przez przyczyny, które w świetle zasad moralności socjalistycznej będą mogły być uznane za ważne.
Taką przyczyną może w szczególności stać się długotrwałe wzajemne lub przedsięwzięte przez jedną ze stron porzucenie i niewykonywanie obowiązków małżeńskich. Właśnie tego rodzaju stan wytworzył się już w czasie wydania wyroku w sprawie niniejszej przez Sąd Najwyższy, albowiem od rozejścia się (które w sprawie niniejszej zbiega się z zawarciem związku małżeńskiego) stron upłynęło już blisko 2 lata, a strony wbrew swym obowiązkom z art. 14 kod. rodz. odmawiają podjęcia pożycia i wykonywania innych obowiązków ciążących na małżonkach. Ponadto w sprawie niniejszej do pogłębienia rozkładu pożycia małżeńskiego stron przyczynił się w sposób wydatny jeszcze nowy fakt, powstały już po wydaniu wyroku przez Sąd pierwszej instancji. Faktem tym jest urodzenie przez powódkę dziecka ze stosunków z innym mężczyzną. I z tej przeto przyczyny pozwany mógł skutecznie wyrazić zgodę na rozwód, gdyż zgodę tę należy, jak to wyjaśniły wytyczne z dnia 26 kwietnia 1952 r., traktować na równi z żądaniem rozwodu.
Z zasad powyższych, skoro w chwili wydania wyroku przez Sąd Najwyższy istniały przesłanki dopuszczalności rozwodu przewidziane w art. 29 § 1 i art. 30 § 1 kod. rodz., a równocześnie wobec prawomocnego zaprzeczenia ojcostwa pozwanego w stosunku do dziecka powódki ocena dopuszczalności rozwodu w świetle przepisu art. 29 § 2 kod. rodz. nie wchodzi w rachubę, Sąd Najwyższy zaskarżony wyrok z mocy art. 386 k.p.c. zmienił i zgodnie z obopólnym wnioskiem stron orzekł rozwód ich małżeństwa bez orzekania o winie małżonków. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >> |
Porady Prawne – skutecznie i na czas
Myślisz o rozwodzie lub Twój małżonek go żąda - zadaj nam pytanie
| Wypełnij poniższe pola i zadaj pytanie | Otrzymasz bezpłatną wycenę |
|---|
|
»Najczęściej czytane artykuły w dziale
14.02.2008 |
Prawo do lokalu spółdzielczego po ustaniu małżeństwa
»Najnowsze artykuły w dziale
14.03.2012 |
Źródła nieważności małżeństwa kościelnego
29.07.2011 |
Przedsiębiorstwo jednego małżonka a proces rozwodowy
14.02.2008 |
Prawo do lokalu spółdzielczego po ustaniu małżeństwa
23.05.2012 |
Sposoby przekazania majątku dzieciom
|
»Najczęściej czytane pytania w dziale
05.12.2007 |
Pozew rozwodowy i treść pozwu o rozwód
13.04.2008 |
Znęcanie się psychiczne
19.05.2008 |
Uzasadnienie pozwu
08.01.2008 |
Szybki rozwód
07.06.2008 |
Rozwód bez rozprawy pojednawczej
»Najnowsze pytania w dziale
22.05.2012 |
Co może być dowodem w sprawie rozwodowej?
18.05.2012 |
Trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego
17.05.2012 |
Jak zabezpieczyć majątek na wypadek rozwodu?
16.05.2012 |
Kontakty z dzieckiem a osoby trzecie
07.05.2012 |
Nieobecność podczas sprawy rozwodowej
|
Zadane pytania:
Najnowsze artykuły
Najnowsze pytania