ePorady24.pl Nowe technologie Prawo autorskie Opracowanie cudzego utworu czy tylko inspiracja?
Zadaj pytanie ›

Biuletyn

Prenumerata biuletynu
 Zadaj pytanie ›

Opublikowane: 15.07.2009

Autor: Jakub Bonowicz

Opracowanie cudzego utworu czy tylko inspiracja?

Utwór samoistny, utwór zależny, opracowanie, utwór z zapożyczeniem, utwór inspirowany, cytat – jaka jest różnica między tymi pojęciami?

Wybrane Opinie Klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług  nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi  ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.

Zbyszek


Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.

Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.

Pozdrawiam i do miłego, Henryk


Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!

Małgorzata


Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.

Jacek


Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!

Zbyszek


Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim”  w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!!

Stały klient Tomasz.


Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez  maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu.

Iwona


Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam.

Agnieszka


Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.

Anna


Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu.

Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof.


Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.

Danuta


Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.

Maciej


Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!!

Tomasz


Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę!

Małgosia


Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.

Joanna


Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady.

Roman


BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM.

Zbyszek.


Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Pozdrawiam serdecznie, Jarek


Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24.

Pozdrawiam, Piotr


Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych.

Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana


Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem.

Krzysztof

 


Coraz częściej poruszanym zagadnieniem jest możliwość wykorzystywania w celach komercyjnych cudzej wiedzy. Chodzi tutaj o np. umieszczanie na swojej stronie internetowej streszczeń szkolenia czy konferencji, notatek z wykładów, skryptów z zajęć itd. Jak wiadomo, najważniejszym dobrem majątkowym w XXI wieku jest właśnie informacja – i często uzyskanie dostępu do niej ma kluczowe znaczenie dla powodzenia danego przedsięwzięcia. A skoro jest popyt, to musi być i podaż, i chętni, aby na tym zarobić. Przyjrzyjmy się, w jaki sposób prawo autorskie reguluje problematykę różnych form korzystania z cudzej wiedzy. Przy czym należy zaznaczyć, iż żaden utwór nie powstaje w tej chwili w intelektualnej próżni i zawsze w mniejszym lub większym stopniu nawiązuje do czyjejś twórczości, różny jest jednak zakres tego nawiązania.

 

Utwory samoistne i niesamoistne

 

Na początek należy zdefiniować pojęcie utworu samoistnego. Nie jest to utwór, który powstaje w próżni (bo takich, jak wskazałem, praktycznie brak); autor czerpie tutaj z dotychczasowego dorobku naukowego czy artystycznego, ale nie nawiązuje wprost do żadnego konkretnego dzieła1.

 

Natomiast wszelkie pozostałe utwory w jakiś sposób związane są z pewnym konkretnym przejawem czyjejś twórczości (utwory niesamoistne). Takie nawiązanie może przybierać następujące formy:

 

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

 

  1. opracowania – mówimy wówczas o utworze zależnym;
  2. zapożyczenia – mówimy wówczas o utworze z zapożyczeniami;
  3. inspiracji – mówimy wówczas o utworze inspirowanym;
  4. cytatu.

 

O cytacie pisałem już w osobnym artykule pt. „Rozważanie na temat cytowania utworów literackich”2, przypomnę więc tylko, iż cytat polega na przytoczeniu w utworze urywków rozpowszechnionego utworu lub drobnego utworu w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnieniem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości, z wymienieniem imienia i nazwiska twórcy oraz źródła (art. 29 w zw. z art. 34 Prawa autorskiego). Wskazać należy, iż cytat może występować w każdym z trzech rodzajów utworów niesamoistnych, natomiast pojęcia: utwór zależny, utwór z zapożyczeniami i utwór inspirowany wykluczają się nawzajem.

 

Opracowanie (utwór zależny)

 

Opracowanie jest to taki utwór, który powstał w związku, bądź też na bazie utworu pierwotnego3. Z cudzego utworu bierzemy właśnie to, co w nim jest twórcze i oryginalne i jedynie zmieniamy jego elementy, ale bardziej od strony formalnej nie ingerujemy co do zasady w treść (aspekt merytoryczny). W szczególności, zgodnie z art. 2 § 1 pr. aut. są to tłumaczenia, przeróbki, adaptacje, ale także inne sposoby ingerencji niewymienione w przepisie jak np. przeniesienie na inną technikę artystyczną, streszczenie, dramatyzacja powieści, inscenizacja dramatu, aranżacja muzyczna czy antologia. Związek zatem pomiędzy utworem pierwotnym a opracowaniem jest na tyle istotny, że w pewnym zakresie wkracza w sferę osobistych i majątkowych praw autora dzieła pierwotnego4. Dlatego też rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego, chyba że prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły (np. tłumaczenie bardzo starej książki); art. 2 § 2 pr. aut.

 

Samo opracowanie jest przy tym przedmiotem prawa autorskiego i podlega ochronie. Jeśli natomiast brak wysiłku twórczego (jako podstawowej przesłanki objęcia taką ochroną), to dane „dzieło” nie jest w ogóle opracowaniem. W przeważającej części wypadków uznaje się jednak, iż „kopiowanie też może być twórcze”. Polski Sąd Najwyższy stwierdził na przykład, że tłumaczenie oryginalnego dzieła wymaga wysiłku twórczego w kierunku odczytania wartości oryginału i odtworzenia w innym języku i te twórcze pierwiastki pracy tłumacza uzasadniają przyznanie mu prawa autorskiego na utworze zależnym (tłumaczeniu)5. Jeszcze bardziej liberalne stanowisko zajmują sądy angielskie, które przyznały np. ochronę zapisowi (transkrypcji) przemówienia członka Izby Lordów, dokonanej przez dziennikarza6. A na przykład Sąd Najwyższy Izraela uznał za utwór sam rozszyfrowany i skonsolidowany z 67 fragmentów starożytnego manuskryptu tekst, twierdząc, iż uzasadnia to nakład twórczej pracy (wiedzy, doświadczenia i wyobraźni) włożony przez historyka w interpretację starożytnego tekstu i wybór pomiędzy różnymi możliwościami jego rozumienia7.

 

Utwór inspirowany

 

Na drugim biegunie znajduje się inspiracja. Zgodnie z art. 2 § 4 pr. aut. za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem. Definicję utworu inspirowanego zawierał art. 3 § 4 poprzednio obowiązującej ustawy o prawie autorskim8, który stanowił, iż jest to „utwór mający cechy samodzielnej twórczości, chociaż podnietę [pobudkę, inspirację – przyp. mój] do niego dał cudzy utwór”. Tak więc tutaj autor tworzy dzieło zupełnie samodzielnie, wedle własnego pomysłu i koncepcji, a jedynie pewien impuls (ową podnietę) do stworzenia takiego dzieła (czy zamieszczenia w nim takiej treści) czerpie z utworu cudzego. Utwór inspirowany jest oczywiście chroniony. Natomiast – co istotne – do wykorzystywania utworu inspirowanego nie jest konieczna zgoda uprawnionego do utworu pierwotnego (inspirującego), gdyż sama inspiracja nie narusza jego autorskich praw majątkowych.

 

Utwór z zapożyczeniami

 

Jest to konstrukcja, którą stworzyło orzecznictwo, nie jest ona uregulowana w przepisach prawa. Otóż zdarzają się w praktyce takie przypadki, kiedy nawiązania do cudzego dzieła nie można zakwalifikować do jednej z trzech omawianych kategorii. Przykładowo: umieszczenie w swoim utworze tabel z danymi statystycznymi z cudzej książki, np. dla poparcia jakiegoś twierdzenia. Nie jest to cytat, gdyż cytować można co do zasady urywek, a nie znaczny fragment. Nie można tu też mówić o opracowaniu, bo tabele nie zostały opracowane, tylko przeniesione bez żadnych zmian, brak tu wreszcie inspiracji, gdyż tabele (czy dane statystyczne) nikogo tutaj nie inspirują, tylko mają służyć za dowód na poparcie stawianej tezy. Właśnie w takiej sytuacji mówimy o utworze z zapożyczeniami9. Ściślej rzecz biorąc, jest to po prostu rozpowszechnianie części cudzego utworu i wymaga zgody podmiotu uprawnionego do tegoż utworu.

 

W praktyce

 

Od momentu powstania opisywanych konstrukcji prawnych toczą się niekończące się dyskusje nad ich granicami – w szczególności, w którym momencie utwór inspirowany staje się już opracowaniem i na odwrót. Orzecznictwo polskie m.in. wskazywało, że: za kryterium rozgraniczające dzieło inspirowane od dzieła zależnego należy uznać takie twórcze przetworzenie elementów dzieła inspirującego, że o charakterze dzieła inspirowanego decydują jego własne elementy indywidualne, a nie elementy przyjęte10. Sam utwór inspirowany jest naszym oryginalnym dziełem, zaś czerpanie z utworu inspirującego ograniczone jest jedynie do pobudki.

 

Jakie to ma przełożenie na rzeczywistość? Zawsze należy badać okoliczności konkretnego przypadku, bo nie ma jednej reguły. Można tu przytoczyć choćby przykład, kiedy prowadzący szkolenie porusza temat, iż dana metoda biznesowa jest skuteczna tylko w Europie, a nie jest w krajach Trzeciego Świata, gdyż sprawdza się ona w stosunku do wykształconych obywateli. Jeśli przytoczymy treść jego wypowiedzi, przepiszemy argumenty, nawet formułując je nieco inaczej czy dając inne przykłady, będzie to opracowanie. Ale jeżeli postawimy jedynie tezę taką samą jaką wyraził prowadzący szkolenie, a na jej poparcie (lub zanegowanie) zbudujemy własną argumentację, samodzielnie ją uzasadnimy, to jest to utwór inspirowany. Jak więc widać, można ową inspirację czerpać tylko z jednego źródła (w tym wypadku z wypowiedzi prowadzącego szkolenie), niekoniecznie z kilku.

 

W mojej opinii należy zawsze brać pod uwagę, z jakiego źródła pochodzi chroniony utwór. Otóż treść odpłatnego szkolenia, o charakterze zamkniętym, będzie podlegała silnej ochronie; wszak prowadzący je chce na nim zarobić i celem jest to, aby wiedzę uzyskali tylko Ci, którzy za to szkolenie zapłacą. Ale zupełnie inna sytuacja będzie, kiedy np. ktoś „zasłyszy” jakiś temat na krótkim wykładzie wygłoszonym przez profesora, np. na seminarium magisterskim czy otwartej konferencji naukowej. Przecież celem takich spotkań jest właśnie zapewnienie swobodnego przepływu wiedzy, wzajemne inspirowanie się różnymi pomysłami na ciekawe artykuły czy materiały, zwłaszcza w świetle zasady wolności twórczości (art. 73 Konstytucji).

 

Wreszcie, uwzględniać należy specyfikę wiedzy, którą przekazujemy. Załóżmy, iż ktoś ma np. stronę, na której prowadzi polemikę z innymi autorami. Wiadomo, iż coś takiego wymaga przytoczenia fragmentów ich dzieł. O ile jednak zachowane są reguły dotyczące cytatu, to taka osoba nie narusza praw autorskich, gdyż istotą krytyki naukowej czy artystycznej jest przytaczanie cudzego utworu i następnie wypowiedzenie własnego zdania na ich temat.

 

Sprawa Kodu Leonarda da Vinci

 

Problem różnicy między inspiracją a opracowaniem był ostatnio bardzo głośny w związku ze słynną sprawą dotyczącą powieści: Kod Leonarda da Vinci11. Jak wiadomo, powodowie twierdzili, iż sporna powieść narusza prawa autorskie przysługujące do utworu The Holy Blood and the Holy Grail, jako że opiera się na jej „głównym wątku” (central theme). Nie potrafili jednak wskazać, aby było to coś więcej niż tylko inspiracja i – jak wiadomo – sąd oddalił powództwo.

 

W orzeczeniu tym sędzia L.J. Mummery szczegółowo wskazał kryteria, jakimi należy się kierować przy odróżnieniu inspiracji od opracowania, tj.:

 

  1. Jakie podobieństwa występują pomiędzy utworami?
  2. Jaki dostęp (bezpośredni lub pośredni) miał autor utworu do oryginalnego dzieła?
  3. Czy autor dzieła poczynił użytek z materiału uzyskanego przez niego z oryginalnego dzieła?
  4. Jeśli takiego dostępu nie było, to jakie jest wytłumaczenie podobieństwa między utworami? Czy źródła, z których czerpali obaj autorzy są podobne?
  5. Jeśli poczyniono użytek z oryginalnego utworu, to czy nawiązanie dotyczy jego znaczącej (istotnej) części (substantial parti)?
  6. Jakie czynniki ewentualnie usprawiedliwiają, że część, do której autor nawiązuje, stanowi część istotną oryginalnego dzieła?

 

Gdyby sprawa rozstrzygana była w Polsce, to treść wyroku byłaby najprawdopodobniej podobna, gdyż – jak stwierdził Sąd Najwyższy – zaczerpnięcie tylko wątku cudzego utworu nie wymaga zgody autora dzieła inspirującego12.

 

Inspiracja też może być bezprawna

 

Czy zatem zamieszczając na stronie internetowej utwory powstałe pod wpływem jedynie naszej inspiracji tym, co usłyszeliśmy na szkoleniu czy też wykładzie, jesteśmy bezpieczni? Nie do końca. Wskazać należy bowiem na jeszcze dwa problemy:

 

  1. Otóż po pierwsze, inspiracja nie narusza jedynie autorskich praw majątkowych. Ale może naruszać autorskie prawa osobiste twórcy, np. naruszenie jego szczególnej więzi z dziełem czy integralności utworu. Będzie się działo tak np. wtedy, jeśli, polemizując z czyjąś wypowiedzią, wypaczamy jego myśl, nadajemy jej zupełnie inny sens, oczywiście sprzeczny z jej brzmieniem.

 

  1. Po drugie, nawet jeśli ktoś nie narusza praw autorskich (np. firmy prowadzącej szkolenie), zamieszczając np. mocno zmodyfikowane treści kursów, to zachowanie polegające na czerpaniu korzyści z cudzej wiedzy przez jej rozpowszechnianie może być zakwalifikowane – niezależnie od faktu naruszenia praw autorskich – jako czyn nieuczciwej konkurencji13,– tj. działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeśli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. O czynach nieuczciwej konkurencji piszę szerzej w osobnym dziale.

 

 


 

  1. J. Barta, R. Markiewicz i in., Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dom Wydawniczy ABC 2001, wyd. II, komentarz do art. 2, teza 1.
  2. http://www.eporady24.pl/rozwazania_o_cytowaniu_utworow_literackich,artykuly,4,57,643.html.
  3. Por. A. Wachowska, Cytat, inspiracja, dzieło zależne – co jest czym w Internecie http://itlaw.computerworld.pl/index.php/2008/01/21/cytat-inspiracja-dzielo-zalezne-co-jest-czym-w-internecie/.
  4. Ibidem.
  5. Orzeczenie SN z 15.09.1986 r., I CR 139/86.
  6. Walter v. Lane [1900] AC 539.
  7. Eisenman v Qimron (2000), 54(3) PD 817; [2001] ECDR 6.
  8. Ustawa z 10.07.1952 r. o prawie autorskim, Dz. U. z 1952 r. Nr 34, poz. 234.
  9. Orzeczenie SN z 29.12.1971 r., OSN 1972, Nr 7-8, poz. 133, z glosą A. Wiśniewskiego, NP. 1973, Nr 5, s. 781 i in.
  10. Orzeczenie SN z 23.06.1972 r., I CR 104/72
  11. Baigent and another v The Random House Group Ltd., [2007] EWCA, Civ 247.
  12. Wyrok SN z 23.06.1972 r., I CR 104/72 niepubl. oraz wyrok SN z 31.12.1974 r., I Cr 654/74. za: E. Traple, [w:] J. Barta, R. Markiewicz i in., Prawo autorskie i prawa pokrewne, Komentarz, Kraków 2005, s. 93.
  13. Ustawa z 16.04.1993 o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Dziennik Ustaw z 2003 r. Nr 153, poz. 1503.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 + 9 =

 

 

 

Lubię To!


Oceń przydatność tekstu:

Ocena przydatności tekstu:

Oceń zrozumienie tekstu:

Ocena zrozumienia tekstu:

poleć artykuł znajomemu     wersja do druku

 

Jakub Bonowicz – aplikant radcowski, doktorant, nauczyciel akademicki w Katedrze Prawa Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik kancelarii radcowskiej. Specjalizuje się w prawie cywilnym, ubezpieczeniowym, nieruchomościach oraz prawie konkurencji, nowych technologii, internetu i własności intelektualnej... więcej informacji »

»Najczęściej czytane artykuły w dziale
»Najnowsze artykuły w dziale
11.11.2009 | Autor pracownikiem
»Najczęściej czytane pytania w dziale
04.08.2010 | Opłaty dla ZAiKS-u
27.12.2007 | Ochrona wizerunku
»Najnowsze pytania w dziale

Wybrane opinie naszych klientów:

Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.

Danuta

Teraz wiem na czym "stoję". Gdyby nie dokładne i wyczerpujące odpowiedzi zapewne długo bym motała się ze swoim problemem. Jeżeli będę potrzebowała porady prawniczej na pewno skorzystam z tego serwisu. Z czystym sumieniem polecę ten serwis znajomym.

Magdalena

Jestem bardzo zadowolony i pozytywnie zaskoczony kompletnością i czytelnością odpowiedzi na moje pytania. Będę korzystał z Państwa usług w przyszłości. Niewątpliwą przewagą tego rodzaju usług jest odpowiedź pisemna, służąca jako źródło wiedzy i nauki na przyszłość.

Pozdrawiam, Rafał.

Szybko i sprawnie. Pomaga przy wzmocnieniu własnego poglądu. Lepiej się człowiek czuje, wiedząc, że inny prawnik też tak myśli.

Lidia

Od kilku dni przygotowuje się do sprawy sądowej, szukałam w internecie odpowiedzi na moje pytania z marnym skutkiem. I nagle EUREKA znalazłam portal eporady24. Na moje pytanie otrzymałam wyczerpującą odpowiedź oczywiście na pytania dodatkowe również. Jeszcze raz bardzo dziękuję, dzięki poradzie Pana Dariusza Kostyry bez lęku idę do sądu. Jestem przygotowana. Na pewno polecę ten serwis znajomym i rodzinie i oczywiście również sama skorzystam. Moja ocena to 5 a powinna być 6 :-)

Gosia

 

Opinia Państwa okazała się bardzo użyteczna, gdyż pozwoliła na sprawną obronę przed nadmiernym, wyśrubowanym przez biuro prawne brata oszacowaniem należności. Jeszcze raz dziękuję Państwu za udzieloną pomoc prawną.

Ryszard

Jestem bardzo zadowolony – szybko, profesjonalnie i o wiele taniej niż w kancelarii adwokackiej. Dziękuje i będę częściej z Waszej pomocy korzystał.

Marek

Odpowiedź na moje pytanie oceniam bardzo wysoko. Jest obszerna i zgodna z moimi oczekiwaniami. Ponieważ z sądami i prawnikami mam dużo do czynienia w praktyce, mogę autorytatywnie stwierdzić, iż otrzymana tu pomoc daleko przewyższa porady i pomoc otrzymywane w kancelariach „na żywo”. Na pewno nie raz jeszcze skorzystam.

Jarosław

Jestem zadowolony: szybka porada, maksymalnie wyczerpująca i bardzo tanio. Serdecznie polecam

Józef

Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.

Maciej

Przeczytaj wszystkie opinie »
Zapytaj prawnika ›

Opinie naszych Klientów ››

Zadane pytania:

  • 0
  • 1
  • 6
  • 5
  • 8
  • 0
  • 8
www.gazetapodatkowa.pl - podatki, rachunkowość, prawo pracy, składki, zasiłki, emerytury, księgowość
wizytówka