ePorady24.pl Nowe technologie Prawo autorskie Naruszenie praw autorskich – pomyłka czy plagiat?
Zadaj pytanie ›

Biuletyn

Prenumerata biuletynu
 Zadaj pytanie ›

Autor: Jakub Bonowicz

Naruszenie praw autorskich – pomyłka czy plagiat?

Jakiś czas temu skontaktowała się ze mną pani X, chcąc napisać wraz ze mną artykuł na zjazd specjalistów naszej branży. Przesłała mi pocztą materiały do artykułu. Byłam jednak zajęta pracą nad innym tekstem, więc odesłałam ją do pani Y oraz przesłałam jej materiały i moje własne do pani Y. Pani Y napisała artykuł, lecz przez pomyłkę zamiast nazwiska pani X w tekście znalazło się moje nazwisko. O fakcie dowiedziałam się na początku zjazdu, powiadomiłam o tym panią Y, która niezwłocznie poinformowała o tym ustnie sekretariat zjazdu i artykuł nie został wygłoszony. Jednakże publikacja ze zjazdu wyszła w przeddzień jego otwarcia i pani Y nie mogła tam już wprowadzić zmian. Jako pierwsza autorka tego niefortunnego artykułu figuruje w nim pani Y, jako druga – ja. Sprawę tę komplikuje fakt, iż w artykule widnieje nazwa mojego miejsca pracy, z którym pani Y nie jest związana. Niezwłocznie o błędzie pani Y ustnie poinformowała panią X. Teraz pani X zwróciła się do redakcji z „faktem” popełnienia plagiatu. Sprawa dotarła do mojego miejsca pracy i mam z tego powodu nieprzyjemności, a nawet mogę zostać usunięta. Sprawa jest dla mnie niemiła, tym bardziej że w gronie autorskim znalazłam się zupełnie przez przypadek. Próbowałyśmy się dogadać i zakończyć sprawę polubownie, ale pani X żąda niebotycznej kwoty, w innym wypadku nie zamierza wycofać roszczeń. Mnie zaś, tak jak wspomniałam, grozi utrata pracy, jeżeli nie otrzymam pisma od pani X, że nie ma względem mnie roszczeń. Pani Y napisała sprostowanie do wydawnictwa i do mojego pracodawcy, iż nie jestem autorką i zaszła po prostu pomyłka, zaś autorką winna być pan X. W jaki sposób mogę się wybronić w zaistniałej sytuacji?


Wybrane Opinie Klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług  nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi  ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.

Zbyszek


Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.

Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.

Pozdrawiam i do miłego, Henryk


Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!

Małgorzata


Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.

Jacek


Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!

Zbyszek


Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim”  w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!!

Stały klient Tomasz.


Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez  maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu.

Iwona


Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam.

Agnieszka


Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.

Anna


Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu.

Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof.


Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.

Danuta


Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.

Maciej


Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!!

Tomasz


Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę!

Małgosia


Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.

Joanna


Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady.

Roman


BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM.

Zbyszek.


Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Pozdrawiam serdecznie, Jarek


Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24.

Pozdrawiam, Piotr


Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych.

Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana


Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem.

Krzysztof

 



Sprawa rzeczywiście jest nieprzyjemna, dla Pani tym bardziej że znalazła się Pani przysłowiowo „między młotem a kowadłem”, w ogóle nie będąc zamieszaną w całą sytuację. Podsumowując najważniejsze fakty – mamy dwie współautorki artykułu (panią Y i panią X) oraz Panią (nazwijmy Panią „Z” – dla uproszczenia). Jako nazwiska autorek powinny figurować: X i Y. Tymczasem w wyniku omyłki Pani Y jako autorki figurują: Y i Z (czyli Pani). Ponadto obok Pani nazwiska widnieje także nazwa Pani miejsca pracy, zaś Pani Y nie jest z tą instytucją w żaden sposób związana. O pomyłce dowiedziała się Pani w trakcie zjazdu, natomiast na poprawienie było już za późno – ponieważ publikacja wyszła w przeddzień otwarcia i nie było już możliwe wprowadzenie zmian przez wydawcę (W). Pani Y napisała sprostowanie do W i do Pani pracodawcy, iż Pani (Z) nie jest autorką artykułu, a autorką jest Pan X.

 

Najpierw trzeba określić stan prawny. Otóż zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83) prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej. Zgodnie z art. 8 ust. 2 domniemywa się, że twórca jest osobą, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnieniem utworu. Samo podanie danej osoby jako autora na egzemplarzu utworu nie przesądza więc jeszcze tego, iż dana osoba rzeczywiście autorem jest, niemniej tworzy bardzo silne domniemanie (iż to Pani jest współautorem utworu). Dla porządku należałoby jeszcze dodać, iż w przypadku dwóch autorów mamy do czynienia z tzw. współtwórstwem (art. 9) – współtwórcom przysługuje prawo autorskie wspólnie.

 

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

 

Autorowi przysługują dwa rodzaje praw:

 

  1. autorskie prawa osobiste;
  2. autorskie prawa majątkowe.

 

Zgodnie zaś z art. 16, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, w szczególności praw do:

 

  1. autorstwa utworu;
  2. oznaczania utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo;
  3. nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;
  4. decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności;
  5. nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

 

W niniejszym wypadku doszło do naruszenia autorskich praw osobistych – tj. prawa do autorstwa utworu oraz prawa do oznaczania utworu swoim nazwiskiem. Tak należy bowiem zakwalifikować sytuację, gdy nazwisko jednej osoby (Z) figuruje jako autor na utworze, którego w rzeczywistości Z autorem nie jest, a autorem jest druga osoba (X). Zatem utwór został oznaczony cudzym nazwiskiem (osoby niebędącej autorem, współautorem – tj. Pani). Jest to naruszenie tzw. prawa autora do ojcostwa dzieła. Prawo to daje twórcy:

 

  1. wyłączną możliwość występowania w charakterze autora oraz;
  2. domagania się, aby nikt inny nie przywłaszczał sobie autorstwa dzieła.

 

Naruszenie prawa ojcostwa dzieła to PLAGIAT – skutki prawne naruszenia prawa do ojcostwa dzieła to:

 

  1. Odpowiedzialność cywilna – autorowi przysługuje roszczenie do sądu cywilnego o ochronę autorskich dóbr osobistych (art. 78). Twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać:
    1. zaniechania tego działania.
    2. w razie dokonanego naruszenia także, chociażby było ono niezawinione:
      i. dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie;
    3. jeżeli naruszenie było zawinione:
      i. odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub;
      ii. zapłaty od sprawy odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany przez twórcę cel społeczny.
  2. Odpowiedzialność karną za plagiat. Zgodnie z art. 115 § 1: „Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3”. Oczywiście, działanie sprawcy, aby rodziło odpowiedzialność karną, musi być zawinione i to umyślne.

 

Tak wygląda stan prawny, natomiast przejdźmy do kwestii ściśle związanych z Pani sprawą. Otóż przede wszystkim należy stwierdzić, iż Pani nie dopuściła się tutaj naruszenia czyichkolwiek praw. Zgodnie bowiem z art. 78 ust. 1: „Twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania”. W pojęciu „działanie” mieści się zarówno działanie czynne (sensu stricte) jak i zaniechanie (tj. brak podjęcia jakichkolwiek czynności), niemniej sprawca, by można przypisać mu naruszenie, musi dopuścić się jakiegokolwiek czynu. W tej sytuacji brak jest naruszenia autorskich praw osobistych ze strony Pani, ponieważ brak jest przesłanki „cudzego (Pani) działania” – umieszczenie Pani nazwiska nastąpiło bez Pani wiedzy i udziału, a nawet bez jakiegokolwiek pytania o zgodę, a o tym, iż figuruje Pani jako autorka artykułu, dowiedziała się Pani przypadkowo. Nie odniosła też Pani z tego tytułu jakichkolwiek korzyści (np. majątkowych), niezwłocznie też po dowiedzeniu się o tym stanie rzeczy podjęła Pani środki w celu natychmiastowego usunięcia stanu niezgodnego z rzeczywistością. W tej sytuacji nie można Pani postawić zarzutu naruszenia autorskich praw osobistych Pani X.

 

Zarzut ten można natomiast postawić bez wątpienia Pani Y oraz wydawcy. I w obu wypadkach uznać należy raczej, że naruszenie było zawinione. Pani Y – ponieważ to ona dokonała oznaczenia autorstwa artykułu. Ona to – jako osoba, która prawdopodobnie często pisze artykuły, być może zajmuje się tym zawodowo – powinna była dokładnie sprawdzić, czy prawidłowo podała autorów artykułu. Z pewnością od autora wielu publikacji można wymagać dołożenia staranności niezbędnej dla uniknięcia oznaczenia utworu nazwiskiem autora, który w rzeczywistości autorem nie jest.

 

Drugim podmiotem, któremu można przypisać dopuszczenie się naruszenia (i to zawinionego) jest wydawca. Otóż literatura prawa autorskiego wskazuje, iż „jeśli jest wielu autorów – wydawca powinien uzgodnić z nimi, w jaki sposób podać ich autorstwo w książce, a więc czy wszystkie nazwiska powinny być podane na okładce, karcie tytułowej, czy w spisie treści. W celu uniknięcia późniejszych sporów należałoby uzyskiwać od autorów oświadczenie w tej kwestii, bądź w samej umowie wydawniczej bądź w postaci odrębnego dokumentu” (A. Karpowicz, Poradnik prawa autorskiego, Wydawnictwa Prawnicze PWN, Warszawa 1999, s. 48-49). Chodzi właśnie o uniknięcie sytuacji, gdy np. Pani Y podaje, że drugą autorką jest Pani Z, a w rzeczywistości jest nią kto inny (Pani X). Wydawca powinien zawsze sprawdzić, czy osoby podane przez jednego współautora jako inni współautorzy rzeczywiście nimi są. Oświadczenia autorów powinny stanowić załącznik do umowy wydawniczej (umowy o publikację dzieła). Inaczej wydawca narazi się na zarzut naruszenia autorskich praw osobistych. Takiej staranności z pewnością można domagać się od wydawcy jako profesjonalisty – należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności (art. 355 § 2). Jest wręcz zaskakujące, iż wydawca nawet nie skontaktował się z którąkolwiek z Pań, chociażby aby upewnić się, czy rzeczywiście Pani jest współautorką artykułu.

 

Warto dodać, iż nie tylko nie można przypisać Pani zarzutu naruszenia czyichkolwiek praw, ale w jakiś sposób to Pani dobra osobiste zostały naruszone. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach (art. 23 Kodeksu cywilnego). Naruszono niewątpliwie Pani dobre imię, reputację, ponieważ efektem zaniedbania wydawcy oraz Pani Y jest sytuacja, iż Pani jest posądzana o plagiat w swoim środowisku.

 

Wreszcie, żądanie przez Panią X niebotycznej kwoty za zrzeczenie się roszczeń, nie może być uznane za zasługujące na uwzględnienie. Faktem jest, że prawa autorskie osobiste Pani X zostały naruszone i z pewnością należy jej się zadośćuczynienie (od wydawcy oraz od Pani Y, ale nie od Pani), a także, iż powinno się opublikować oświadczenie z przeprosinami. Jednakże roszczenia z tytułu ochrony autorskich praw osobistych mają swój cel – mają wynagrodzić autorowi krzywdę, jakiej doznał wskutek oznaczenia jego utworu cudzym nazwiskiem. Nie mają natomiast przynieść mu nienależnej korzyści. Tymczasem Pani X używa swego prawa wyłącznie w celu szykany (szantażując, iż jeśli nie otrzyma bardzo wysokiej sumy, to nie zrzeknie się roszczeń, co będzie skutkowało – według niej – usunięciem Pani z pracy). Jest to przykład nadużycia prawa podmiotowego – art. 5 Kodeksu cywilnego: „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”.

 

Natomiast pozostaje jeszcze kwestia ustalenia stanu faktycznego. Trzeba tutaj bardzo wyraźnie podkreślić istnienie następujących dowodów:

 

  1. Korespondencji Pani z Paniami X i Y, w szczególności tego momenty, gdy Pani X zgłasza się do Pani, a Pani przesyła materiały dla Pani Y;
  2. Zeznań Pani Y, oraz napisanych przez nią sprostowań do wydawcy oraz do Pani pracodawcy;
  3. Zeznań świadków – osób w sekretariacie zjazdu, które na Pani żądanie zdjęły temat artykułu z obrad.

 

Powinna Pani też złożyć pisemne wyjaśnienia do pracodawcy, wraz z przytoczeniem okoliczności faktycznych zdarzenia, dowodów na ich poparcie (wskazanych wyżej) oraz argumentacją prawną.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Nie mamy możliwości odpowiadania na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcesz zadać pytanie – kliknij tutaj >>

  • VIII - 10 =

 

Lubię To!


Oceń przydatność tekstu:

Ocena przydatności tekstu:

Oceń zrozumienie tekstu:

Ocena zrozumienia tekstu:


Kategoria: IT

poleć pytanie znajomemu     wersja do druku

 

Jakub Bonowicz – aplikant radcowski, doktorant, nauczyciel akademicki w Katedrze Prawa Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik kancelarii radcowskiej. Specjalizuje się w prawie cywilnym, ubezpieczeniowym, nieruchomościach oraz prawie konkurencji, nowych technologii, internetu i własności intelektualnej... więcej informacji »

»Najczęściej czytane pytania w dziale
04.08.2010 | Opłaty dla ZAiKS-u
27.12.2007 | Ochrona wizerunku
»Najnowsze pytania w dziale
»Najczęściej czytane artykuły w dziale
»Najnowsze artykuły w dziale
11.11.2009 | Autor pracownikiem

Wybrane opinie naszych klientów:

Dziękuję Panu Jakubowi za wyczerpującą i napisaną „ludzkim językiem” odpowiedź. Na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń z prawnikami (adwokaci, radcy prawni) otrzymana porada korzystnie się wyróżnia – temat jest profesjonalnie i obszernie wyjaśniony, za co jeszcze raz serdecznie dziękuję. Gratuluję pomysłu – ten portal to strzał w dziesiątkę! Myślę, że w przyszłości w razie potrzeby będę z niego korzystała. Równocześnie dziękuję Panu Mirkowi za pomoc i cierpliwość w rozwiązywaniu problemów technicznych, jakie miały miejsce „po drodze”. Pozdrowienia dla całego Zespołu ePorady24 – tak trzymać!!!

Usia

Porada napisana bardzo profesjonalnie, termin realizacji super expres, obsługa i zaangażowanie ponad normę. Polecam korzystanie z serwisu eporady24.

Piotr

Szybko, konkretnie i na temat - czego chcieć więcej? Jestem zadowolony z porady i z pewnością będę korzystał ponownie.

Jakub

 

Z porady jestem bardzo zadowolony. Była rzeczowa i myślę, ze wyczerpująca. Na odpowiedź nie musiałem długo czekać. No i nie musiałem się nigdzie ruszać, sprawę załatwiłem w domu :)))

Polecam Andrzej.

Dziękuję za naprawdę szybką i wyczerpującą odpowiedź – nie spodziewałem się!!! Tak czasem myślę, że o wiele lepszy byłby ten kraj, gdyby choć część ludzi mogła brać przykład z Waszej codziennej pracy. Mógłbym jeszcze wiele napisać dobrego o Was, ale miałem ciężki dzień i jestem trochę zmęczony codziennymi kłopotami.

Best regards, Władysław

Przeczytaj wszystkie opinie »
Zapytaj prawnika ›

Opinie naszych Klientów ››

Zadane pytania:

  • 0
  • 1
  • 4
  • 1
  • 7
  • 0
  • 3
www.gazetapodatkowa.pl - podatki, rachunkowość, prawo pracy, składki, zasiłki, emerytury, księgowość
wizytówka