ePorady24.pl Nowe technologie Prawo autorskie Licencja zwykła i rozszerzona – możliwości wykorzystania...
Zadaj pytanie ›

Biuletyn

Prenumerata biuletynu
 Zadaj pytanie ›

Autor: Jakub Bonowicz

Licencja zwykła i rozszerzona – możliwości wykorzystania i rozpowszechniania utworu objętego licencją

Istnieje serwis internetowy, nazwijmy go X, który działa w sposób następujący: ludzie wstawiają swoje prace np. galerię flash i za każdą jej sprzedaż wstawiający otrzymuje prowizję od 40% do 70%. Potencjalny kupujący musi zakupić licencję, może to być licencja zwykła albo rozszerzona. Chciałbym prowadzić serwis internetowy oferujący moim klientom strony internetowe zakupione w serwisie X. Działalność wyglądałaby następująco: Kupiłbym stronę od serwisu X na licencji zwykłej, czyli za ok. 40$, wstawił swoje obrazki, swoją treść, swoją muzykę, a przede wszystkim przerobiłbym, aby widoczne był polskie znaki, dorobił panel administratorski pozwalający na swobodne edytowanie treści i ta strona pełniłaby rolę demonstracyjną, widoczną w moim sklepie internetowym (opłaciłbym licencję, więc wydaje mi się to legalne). Byłaby widoczna, ale nikt by nie miał dostępu do plików, jedynie do panelu administratora, którego byłbym autorem. Gdyby klient zdecydował się kupić taką stronę – ja w jego imieniu (w regulaminie byłby zapis, że klient prosi administrację, by ta kupiła w jego imieniu stronę z serwisu X) kupiłbym stronę na licencji zwykłej, podmieniłbym pliki, dając widoczne polskie czcionki, oraz dodałbym własny panel administratorski. Cena wynosiłaby 40$ + 180 zł netto za moje przeróbki i panel administratora. Opłaciłbym więc licencję w serwisie X, zaś te 180 zł byłoby moim zarobkiem. Czy działalność mojego serwisu byłaby legalna? Dołączam warunki licencji (niestety tylko w języku angielskim) i proszę o jej analizę, tak pod kątem licencji zwykłej jak i rozszerzonej. Jeżeli nie, to na co pozwala mi licencja zwykła i co mógłbym zrobić, aby prowadzić taką działalność?


Wybrane Opinie Klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług  nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi  ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.

Zbyszek


Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.

Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.

Pozdrawiam i do miłego, Henryk


Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!

Małgorzata


Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.

Jacek


Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!

Zbyszek


Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim”  w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!!

Stały klient Tomasz.


Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez  maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu.

Iwona


Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam.

Agnieszka


Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.

Anna


Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu.

Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof.


Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.

Danuta


Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.

Maciej


Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!!

Tomasz


Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę!

Małgosia


Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.

Joanna


Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady.

Roman


BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM.

Zbyszek.


Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Pozdrawiam serdecznie, Jarek


Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24.

Pozdrawiam, Piotr


Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych.

Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana


Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem.

Krzysztof

 



Po analizie warunków licencji uważam, że nie daje ona Panu prawa do prowadzenia takiej działalności, a już na pewno nie w sytuacji, gdy wykupuje Pan zwykłą licencję (regular license).

 

Z opisanego przez Pana stanu faktycznego wynika, iż istnieje serwis X, na którym to można zakupić prawo do używania rozmaitych utworów, wyróżniono tutaj: obrazy i galerie (image views and galleries), filmy wideo (video players), utwory muzyczne (music players), szablony stron internetowych (site templates), dodatki (utilities), animacje (animations), menu i przyciski (menu & buttons), pre-loaders, gry (games), felx, czcionki (fonts).

 

Serwis X działa na zasadzie następującej: użytkownicy wysyłają na serwis swoje prace (obrazy, utwory muzyczne, animacje, szablony stron etc. – zwane dalej: „Utworami” lub „Projektami”), udzielając serwisowi licencji na korzystanie i za każdą ich sprzedaż otrzymują prowizję od 40 do 70% (tantiemy).

 

Utwory są wyceniane w zależności od złożoności, jakości oraz użyteczności. Jest to generalnie taka baza prac designerskich oraz biblioteka Flash, „giełda utworów”. Osoba, która chce zamieszczać swoje utwory na serwisie, dokonuje rejestracji i następnie wybiera licencję. Może ona wybrać licencję wyłączną, wówczas prowizja waha się w zależności od ilości sprzedanych egzemplarzy od 40 do 70%, albo licencję niewyłączną – wówczas autorowi przysługuje zryczałtowana prowizja w wysokości 25%.

 

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

 

Internauta może pobierać utwory z serwisu po dokonaniu zapłaty. Otrzymuje wówczas licencję na korzystanie z utworu. Warunki licencji są na stronie internetowej. Są dwa rodzaje licencji:

 

  1. licencja zwykła [regular license, Single Use, Limited License, Single Use];
  2. licencja rozszerzona [extended license – Single Use Conditional Resale Permitted License (Conditional Resale) and Web Service License (Web Services)].

 

Jak rozumiem, Pan chce prowadzić działalność polegającą na procederze następującym. Prowadził Pan będzie serwis internetowy oferujący klientom strony internetowe zakupione w serwisie X. Nabędzie Pan licencję na korzystanie ze strony (jak rozumiem chodzi o szablony – site templates) za ok. 40 dolarów oraz dokona przeróbki w ten sposób, iż wstawi Pan obrazki, treść oraz muzykę, wstawi polską czcionkę oraz dorobi panel administracyjny pozwalający na swobodne treści i ta strona będzie się pojawiać na Pana sklepie. De facto prezentuje Pan więc szablon strony wzbogacony o pewne Pańskie elementy. W takim wypadku klient prosi Pana, aby Pan kupił w jego imieniu stronę z serwisu X, Pan kupuje w imieniu klienta stronę na licencji zwykłej, zmienia Pan nieco pliki, daje widoczne polskie czcionki oraz dodaje panel administratorski. Klient płaci 40 dolarów (koszty transakcji – licencja) oraz 150 zł netto za pośrednictwo (de facto). Stroną takiej umowy jest, jak rozumiem, Klient – to on nabywa stronę od serwisu X, a Pan wykonuje pewne usługi polegające na modyfikacji strony i pobiera za to właśnie wynagrodzenie (180 zł).

 

Jeśli chodzi o licencję zwykłą, to pozwala ona użyć zakupionego szablonu w projekcie własnym lub realizowanym dla klienta. Przykładowo można np. nabyć grafikę na licencji zwykłej i zamieścić ją na stronie internetowej, prezentacji, materiale promocyjnym, posterze lub darmowej grze. Natomiast taka licencja nie zezwala na dalszą odsprzedaż zakupionego produktu i to zarówno produktu jako takiego jak i wtedy, gdy jest on częścią większego projektu. Na przykład można użyć pobranej grafiki w darmowej grze, ale nie w grze, którą chce się sprzedać. Można użyć grafiki na stronie internetowej, ale nie na szablonie strony internetowej, który zamierza się sprzedać!

 

Dokładniej opisują to warunki licencji. Przede wszystkim licencja na Projekt ma charakter niewyłączny (co oznacza, iż serwis może sprzedawać licencje na projekty dowolnej liczbie użytkowników) oraz niezbywalny co oznacza, iż nabywca licencji nie może przenosić jej na osoby trzecie. Zatem nie może Pan np. kupić licencji na korzystanie ze strony i następnie przenieść tej licencji na osobę trzecią.

 

Warunki licencji zwykłej przedstawiają się następująco:

 

  1. licencjobiorca może używać Projektu jako takiego lub też użyć go jako element w swojej pracy (np. wymyślny design znaku, którego użyje na szablonie firmowym);
  2. bez pisemnej, wcześniejszej zgody licencjodawcy nie może on bezpośrednio lub pośrednio udzielać licencji, podlicencji lub też odsprzedawać projektu lub też oferować zawarcie którejkolwiek z wyżej wymienionych umów („odsprzedaż”).

 

Tak więc licencja zwykła zabrania takiego działania. Nie ma przy tym znaczenia, że w końcowym etapie licencję na korzystanie ze strony (Projektu) znajdującej się w serwisie X nabywa klient, a Pan jedynie świadczy określone usługi związane np. z dostosowaniem strony do jego potrzeb. Problem tkwi wcześniej – gdy Pan kupuje licencję na Projekt, to de facto oferuje Pan (zamieszczając zmodyfikowany Projekt na swojej stronie internetowej) jego odsprzedaż (czego robić Panu nie wolno) za wynagrodzeniem (którym faktycznie jest kwota 180 zł). Istotne jest to, iż Pan wykorzystuje Projekt, na którego licencję Pan zakupił, w celu zarobkowym – oferuje Pan klientom pośrednictwo przy nabywaniu takich stron wraz z ich modyfikacją na określone potrzeby Klienta.

 

Ponadto licencja mówi, iż użycie produktu jest ograniczone do jednego użycia (single application). Oznacza to, że zakupiony w serwisie X Projekt może być użyty tylko w jednym przedsięwzięciu. Krótko mówiąc – może Pan np. zakupić logo i z jego użyciem stworzyć ulotkę reklamową (i w sytuacji gdy zakupi Pan licencję rozszerzoną sprzedać nieograniczoną liczbę egzemplarzy takich ulotek. Natomiast nie może Pan użyć tego samego logo w projekcie innej ulotki (w takim wypadku konieczna jest odrębna, nowa licencja na to samo logo). Jest to tzw. zasada jednorazowego użycia (single application).

 

Licencja co do zasady daje jedynie prawo użycia Projektu w swojej pracy (lub dla klienta) jako pewnego jej elementu (np. utwór muzyczny czy logo graficzne na stronie internetowej). Co istotne, tworzona przez licencjobiorcę Praca nie może być przeznaczona na odsprzedaż. Przykładowo klient zamawia u Pana wykonanie strony internetowej. Może Pan ściągnąć grafikę i zamieścić ją w stronie internetowej wykonywanej dla klienta, ale klient nie może tej strony internetowej (nawet całej strony, a nie tylko samej grafiki!) sprzedać innej osobie.

 

Licencja mówi:

 

You May use the Product in a work which you are creating for your own purposes or for your client who has asked you to create it.

You my not incorporate the Product in a work which is created for Resale by you or your client.

 

Tak więc zwykła licencja obejmuje jedynie jednorazowe użycie pobranego Projektu (w jednym przedsięwzięciu) i bez możliwości jakiejkolwiek odsprzedaży zarówno samego Projektu jak i nawet Utworu, którego częścią jest ten projekt. Jedynym wyjątkiem jest tu sytuacja, kiedy ktoś sporządza np. utwór dla swojego klienta.

Natomiast również licencja rozszerzona nie daje, moim zdaniem, prawa do prowadzenia działalności, jaką Pan przedstawił. Już zresztą sam fakt ceny licencji rozszerzonej może odstraszać, skoro jest nawet 50 razy wyższa iż zwykła licencja i może uczynić przedsięwzięcie nieopłacalnym. Niemniej licencja ta zezwala na użycie Projektu w takim Utworze, który będzie przeznaczony na sprzedaż. Na przykład ktoś kupuje muzykę, którą zamieści w grze komputerowej, którą to będzie sprzedawał. Albo ktoś kupuje rysunek, który umieszcza następnie na T-shirtach, które będą przeznaczone do sprzedaży. Albo ktoś kupuje szablon strony internetowej, robi własną na jego bazie i oferuje taką stronę (gotową) na sprzedaż. Na coś takiego zezwala licencja rozszerzona. Ale uwaga! Nawet ta licencja nie zezwala na sprzedaż Projektu jako takiego („by itself”). Czyli np. nie może Pan zakupić muzyki i masowo jej dystrybuować, nie może Pan zakupić gotowego szablonu strony WWW czy szablonu dokumentu i odsprzedać taki szablon, czy też zakupić np. projektu logo firmowego i odsprzedawać. Jeszcze raz należy podkreślić, iż licencja rozszerzona daje prawo jedynie do użycia Projektu w jakimś większym Utworze i dopiero taki Utwór można sprzedawać (a nie sam Projekt). Odróżnia to licencję rozszerzoną od licencji zwykłej – bo tam nawet Utworu zawierającego Projekt sprzedawać nie można!

 

Inny przykład (podany wprost w regulaminie): Ktoś kupuje Projekt (plik muzyczny) i chce go wykorzystać w programie do miksowania dźwięków, który następnie chce sprzedawać klientom. Przy licencji zwykłej w ogóle nie mógłby tego robić. Przy licencji rozszerzonej może to zrobić. Może stworzyć nieograniczoną liczbę kopii takiego programu do miksowania, które to będzie sprzedawał, z tym że Projekt ten (plik) nie może być wykorzystany w więcej niż jednym programie (można jednak sprzedawać nieograniczoną ilość egzemplarzy tego programu – bo cały czas jest to ten sam program) – zgodnie z wyżej wymienioną zasadą jednorazowego użycia. Natomiast nie może Pan oferować na sprzedaż samego pliku muzycznego jako takiego, nie może Pan np. uploadować go na płatny serwis z mp3.

 

Generalnie zamysł działania serwisu X – po analizach warunków licencji – wydaje się dość oczywisty. Serwis i tylko serwis ma sprzedawać gotowe projekty graficzne, muzyczne, projekty dokumentów. Użytkownik tego serwisu nie ma prawa dalszej odsprzedaży takich projektów, ma jedynie prawo sprzedaży Utworów zawierających takie projekty. Przy czym oczywiście stosunek pobranego ze strony serwisu X „projektu” do „Utworu” będącego dziełem Użytkownika musi pozostawać w odpowiedniej proporcji. Jeśli ktoś np. stworzy obraz, który składa się w 80% z grafiki zakupionej od serwisu X, albo też doda jedynie panel administracyjny do szablonu strony od nich zakupionego, to w istocie sprzedaje cały czas Projekt (lekko zmodyfikowany), łamiąc warunki licencji. Cel tego jest prosty – autorzy zamieszczanych projektów mają otrzymać prowizję od każdej odsprzedaży Projektu. Zatem serwis musi mieć monopol na ich odsprzedać, przynajmniej wtedy, kiedy autorzy udzielają licencji wyłącznej (bo jeśli autorzy udzielą licencji niewyłącznej, to mogą sprzedawać swoje Projekty także innym osobom, z tym że prowizja jest wtedy niższa, bo tylko 25%). W momencie bowiem, gdy kto inny zaczyna odsprzedawać Projekt, traci nie tylko serwis, ale również autorzy – ci bowiem nie dostają przecież prowizji od dalszej odsprzedaży Projektów przez Użytkowników.

 

Licencja rozszerzona zawiera wiele punktów identycznych jak licencja zwykła. I tak:

 

  1. licencjobiorca nie może bezpośrednio lub pośrednio udzielać licencji, sublicencji, sprzedawać lub odsprzedawać Projektu ani oferować zawarcia jakiekolwiek umowy, chyba że Projekt został inkorporowany do pracy (Utworu), który stworzył licencjobiorca;
  2. licencjobiorca może używać Projektu w formie drukowanej, na stronie internetowej, na dokumencie elektronicznym, Power Poincie, ebooku, jako części software, który stworzył, produkcji filmowej lub muzycznej. Ale nie można takiego projektu (jako takiego) odsprzedać!
  3. użycie Projektu jest limitowane do pojedynczego zastosowania;
  4. licencjobiorca ma prawo inkorporować Projekt do Utworu, który jest przeznaczony na sprzedaż przez licencjobiorcą lub jego klienta, o ile Utwór oferowany na sprzedaż jest kompletny i spełnione są następujące warunki:
    1. ten, kto nabywa Utwór, używać będzie Projektu tylko dla swojego użytku osobistego lub w swej pracy stworzonej dla kolejnego klienta;
    2. wyraźnie zabroniona musi być odsprzedać Projektu jako takiego (as a stan – alone Itemi);
  5. licencjobiorca może wyświetlać Projekt i umożliwić dostęp do niego dla nieograniczonej liczby klientów (np. posługiwać się papierem firmowym wykorzystującym zakupione logo). Może tworzyć nieograniczoną liczbę kopii Projektu, ale musi przestrzec swoich klientów, by nie kopiowali Projektu ani nie używali go w innych zastosowaniach. Chodzi o to, by np. klienci nie skopiowali loga z papieru firmowego (skoro prawa autorskie do loga ma cały czas autor lub serwis X).

 

W mojej opinii, to, co Pan proponuje, nie jest zgodne z warunkami licencji.

 

Z tego co Pan pisze, dokonuje Pan po prostu korekty szablonu w ten sposób, iż dodaje Pan polskie czcionki, których oryginał szablonu nie ma. Inną rzeczą byłaby sytuacja, gdyby kupował Pan szablon i na szablonie robił gotową stronę internetową, którą Pan następnie by sprzedał lub też kupił szablon w celu wykonania projektu strony internetowej dla konkretnego klienta. Natomiast Pan w istocie dokonuje niczego innego jak sprzedaży produktu z modyfikacjami, natomiast żadna z licencji nie zezwala na sprzedaż Projektu jako takiego („by itself") – co już podkreśliłem. Z punktu widzenia ekonomicznego wygląda to w ten sposób – Pan kupuje licencję na szablon, dokonuje jego drobnej modyfikacji, oferuje klientom, a więc w istocie oferuje Pan projekt jako taki! Choć to klient teoretycznie kupuje licencję od serwisu X, to ekonomicznie efekt jest taki, jakby to Pan kupił licencję, zmodyfikował szablon i następnie sprzedał ją. By to obejść, Pan chciałby wyciąć jedno ogniwo i zrobić to w ten sposób, iż to klient kupi licencję (konkretnie Pan w jego imieniu), a następnie klient „poprosi” Pana o przeróbkę i Pan tej przeróbki dokona, tak by nie było żadnych ogniw pośrednich między serwisem X a klientem (w szczególności Pana). Moim zdaniem, to jest wręcz książkowy przykład obejścia prawa.

 

A może bezpieczniejszym wyjściem byłoby próbować dogadać się z tym serwisem i uzyskać zgodę na świadczenie takich usług. Przecież w istocie Pan w ten sposób przysparza im klientów dodatkowych z Polski, a wiadomo, że dobrym sposobem na dotarcie do polskich klientów jest oferowanie szablonów z polskimi czcionkami, a nie amerykańskimi. To raczej serwisowi X powinno zależeć na czymś takim. Proponuję więc podjąć odpowiednie rozmowy z tym serwisem, ale nie w formie pytania o interpretację warunków licencji tylko po prostu w formie zapytania o zgodę na świadczenie takich usług z argumentacją, iż jest to bardzo korzystne dla serwisu.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Nie mamy możliwości odpowiadania na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcesz zadać pytanie – kliknij tutaj >>

  • trzy + siedem =

 

Lubię To!


Oceń przydatność tekstu:

Ocena przydatności tekstu:

Oceń zrozumienie tekstu:

Ocena zrozumienia tekstu:


Kategoria: IT

poleć pytanie znajomemu     wersja do druku

 

Jakub Bonowicz – aplikant radcowski, doktorant, nauczyciel akademicki w Katedrze Prawa Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik kancelarii radcowskiej. Specjalizuje się w prawie cywilnym, ubezpieczeniowym, nieruchomościach oraz prawie konkurencji, nowych technologii, internetu i własności intelektualnej... więcej informacji »

»Najczęściej czytane pytania w dziale
04.08.2010 | Opłaty dla ZAiKS-u
27.12.2007 | Ochrona wizerunku
»Najnowsze pytania w dziale
»Najczęściej czytane artykuły w dziale
»Najnowsze artykuły w dziale
11.11.2009 | Autor pracownikiem

Wybrane opinie naszych klientów:

Jestem bardzo zadowolony ze współpracy. Opinia szybko, rzeczowo i bez ogródek, z zarysem najbliższej perspektywy! Będę korzystał z tej formy aż do momentu, w którym udzielę pełnomocnictwa. Następnym razem nie przegapię odpowiedniego momentu, gdyż w prawie jest jak w medycynie: do lekarza trzeba się zgłosić jak najszybciej.

Pozdrawiam, Sławek

Odpowiedź na moje pytanie oceniam bardzo wysoko. Jest obszerna i zgodna z moimi oczekiwaniami. Ponieważ z sądami i prawnikami mam dużo do czynienia w praktyce, mogę autorytatywnie stwierdzić, iż otrzymana tu pomoc daleko przewyższa porady i pomoc otrzymywane w kancelariach „na żywo”. Na pewno nie raz jeszcze skorzystam.

Jarosław

Dziękuję za pomoc prawną, niewiedza o wiele więcej kosztuje niż porada u prawnika.

Krystian

Szybka i fachowa odpowiedź na moje pytanie. Oby tak dalej. Dlaczego tak nie robią inni prawnicy?

Arkadiusz

Bardzo szczerze polecam!!!!! Serdecznie dziękuję panu Karolowi za tak ludzkie podejście do sprawy i ogromną pomoc. Pomimo moich wahań sprawił Pan, że nabrałam pewności siebie. Portal polecił mi brat i teraz ja będę go polecała. Serdecznie pozdrawiam.

Przeczytaj wszystkie opinie »
Zapytaj prawnika ›

Opinie naszych Klientów ››

Zadane pytania:

  • 0
  • 1
  • 4
  • 1
  • 7
  • 0
  • 3
www.gazetapodatkowa.pl - podatki, rachunkowość, prawo pracy, składki, zasiłki, emerytury, księgowość
wizytówka