Biuletyn
Wartościowe treści
Ostatnio szukane
|
Opublikowane: 02.10.2009 Autor: Jakub Bonowicz Jak opodatkować sprzedaż e-booka?Artykuł objaśnia, czym jest e-book, czym w świetle prawa różni się on od książki? Jaki VAT zapłacimy sprzedając e-booki?
Wybrane Opinie Klientów
Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi. Zbyszek Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał. Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług. Pozdrawiam i do miłego, Henryk Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!! Małgorzata Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl. Jacek Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!! Zbyszek Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim” w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!! Stały klient Tomasz. Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu. Iwona Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam. Agnieszka Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję. Anna Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu. Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof. Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24. Danuta Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam. Maciej Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!! Tomasz Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę! Małgosia Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24. Joanna Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady. Roman BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM. Zbyszek. Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany. Pozdrawiam serdecznie, Jarek Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24. Pozdrawiam, Piotr Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych. Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem. Krzysztof
Zgodnie z art. 146 ust. 3) pkt a) ustawy o VAT w okresie od dnia przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej do dnia 31 grudnia 2007 r. stawkę podatku VAT 0% stosuje się do dostaw w kraju i wewnątrzwspólnotowego nabycia książek (PKWiU ex 22.11), z wyłączeniem książek adresowych o zasięgu krajowym, regionalnym i lokalnym, książek telefonicznych, teleksów i telefaksów (PKWiU 22.11.20-60.10), nut, map i ulotek – oznaczonych stosowanymi na podstawie odrębnych przepisów symbolami ISBN oraz czasopism specjalistycznych.
Stawka ta została utrzymana do końca 2010 r. Obecnie, mocą Rozporządzenia Ministra Finansów z 28 listopada 2008 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o VAT (Dz. U. z 2008 r. Nr 212, poz. 1336) – § 9 ust. 10 lit. a) zawiera identyczny zapis jak wskazany wyżej w ustawie o VAT.
Zgodnie zaś z art. 5 ust. 1 pkt 1) opodatkowaniu podatkiem VAT podlegają odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług (...). Pojawia się zatem problem: czy sprzedaż e-booka (czyli książki w wersji elektronicznej) należy traktować jak dostawę towaru (książki) i zastosować zerową stawkę VAT, czy też jako świadczenie usług, co oznacza, iż zastosowanie będzie miała zwykła stawka 22%?
Aby zastosować art. 5 ust. 1 pkt 1) muszą być spełnione trzy przesłanki:
Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>
Książka
Na pierwszy rzut oka, w tradycyjnym ujęciu, książka jest to wyrażony słowem utwór literacki, którego treść utrwalona jest w formie papierowej. A e-book? Wydaje się, że najprostszą definicją jest następująca: wyrażony słowem utwór literacki, którego treść utrwalona jest w formie zapisu cyfrowego. Utrwalenie to może nastąpić w postaci dwojakiej. Albo e-book jest zarejestrowany na określonym nośniku (pamięć flash, DVD-rom, CD-rom, dyskietka), albo też (co zdarza się znacznie częściej) – e-book występuje po prostu w postaci pliku do pobrania czy wysyłanego pocztą. Czy zatem e-book to książka?
Ustawa o VAT nie zawiera definicji książki. Należy odwołać się tutaj do Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU). Od 1 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. obowiązują trzy klasyfikacje PKWiU:
Zatem, zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 29 października 2008 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU); Dz. U. Nr 207, poz. 1293 – do celów podatku VAT stosuje się § 3 do 31 grudnia 2009 r. PKWiU z 1997 r.
Jest to dość istotne, bo np. PKWiU z 2004 r. mówi w pkt 22.11.2 o „książkach, broszurach, ulotkach i tym podobnych wyrobach drukowanych i w formie elektronicznej”.
Natomiast PKWiU z 1997 r. nie zawiera takiego stwierdzenia, rozróżniając w dziale 22: książki, gazety i inne druki oraz zapisane nośniki informacji. Przeciwstawia się więc publikacje „papierowe” – wszystkie publikacje i drukowane materiały do czytania łącznie z materiałami reklamowymi oraz gazetami, dziennikami i czasopismami – elektronicznym. W tym drugim wypadku chodzi m.in. o dyski zapisane numerycznie do odczytu optycznego za pomocą strumienia lasera (compact dyski). W rozumieniu działu określenie „drukowany” oznacza również wyroby reprodukowane za pomocą kopiarki, wytwarzane pod kontrolą komputera, tłoczone, fotografowane, fotokopiowane, termokopiowane lub pisane na maszynie. Wreszcie, książki, gazety, magazyny i czasopisma, wydawane na innych nośnikach niż papier sklasyfikowane są w pozycjach obejmujących odpowiednie nośniki. A więc nasuwa się wniosek – e-book to nie książka w ścisłym znaczeniu, tylko publikacja wydana na „innym nośniku niż papier”.
Problem polega na tym, że klasyfikacja pochodzi z 1997 r., kiedy to... nie było jeszcze obrotu e-bookami w formie pobierania (przesyłania) plików. Jest to akademicki wręcz przykład sytuacji, kiedy przepisy nie nadążają za rozwojem technologii, co zawsze wywołuje wątpliwości interpretacyjne. I rzeczywiście, w piśmie urzędu skarbowego w Płocku z 21.10.2005 r. zakwalifikowano e-book (dystrybuowany na płycie) jako CD-rom z zapisanymi danymi (tj. PKWiU 72.20.10-00.30).1 Z drugiej strony w piśmie Urzędu Skarbowego Warszawa – Wola z 14.11.2005 r.2 oraz interpretacji wydawanej w imieniu Ministra Finansów przez Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 19.02.2008 r.3 zaliczono je z kolei do „książek, broszur, ulotek i tym podobnych wyrobów w formie elektronicznej”). Tyle że... interpretacje te zostały wydane w oparciu o PKWiU z 2004 r., a nie z 1997! (autorzy pytań niestety źle je sformułowali), co oznacza, iż nie są one aktualne na gruncie ustawy o VAT. Potwierdza to pismo Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 23.10.2007 r.; fakt klasyfikowania tego samego przedmiotu w PKWiU z 1997 r. i z 2004 r. w określonych grupowaniach nie oznacza, iż można stosować grupowania z 2004 r. dla celów podatku VAT.4
Krótko mówiąc, nie ma możliwości udzielenia precyzyjnej odpowiedzi na gruncie ustawy o VAT, czy e-book to książka, choć na pierwszy rzut oka wydaje się to oczywiste (choćby z samej nazwy e-booka). Z prostego powodu – gdy tworzono przepisy prawne PKWiU z 1997 r. nikt nie przewidział masowego obrotu elektronicznymi książkami.
Możliwość oznaczenia numerem ISBN
ISBN jest to Międzynarodowy Znormalizowany Numer Książki (International Standard Book Number). W Polsce zasady nadawania ISBN reguluje norma PN-ISO 2108:2006, która zastępuje normę PN-ISO 2108:1997 (obecnie, od 2007 r. jest on 13-cyfrowy). ISBN można nadawać – zgodnie z normą m.in. publikacjom elektronicznym i to zarówno na nośnikach fizycznych (np. taśmy, dyskietki, CD-ROM) jak i w internecie oraz w formie cyfrowych kopii drukowanych publikacji książkowych. Tak więc nie ma wątpliwości, że e-book może uzyskać numer ISBN, co zresztą jest powszechną praktyką.
Dostawa towarów czy świadczenie usług?
Stawkę 0% zastosować można tylko w sytuacji, gdy mamy do czynienia z dostawą towarów a nie ze świadczeniem usług. Czy przy sprzedaży e-booka mamy do czynienia z dostawą, czy też ze świadczeniem usług?
Zacznijmy od podstaw. Załóżmy, iż ktoś kupuje tradycyjną książkę. Wedle art. 8 ustawy o VAT przeniesienie praw do wartości niematerialnej i prawnej to świadczenie usługi, a nie dostawa towarów. Ale jedną z podstawowych zasad prawa autorskiego jest to, iż kupując książkę nie nabywasz praw autorskich do treści w niej zawartych, a jedynie własność konkretnego egzemplarza tej książki. Obrót egzemplarzami regulowany jest przez prawo rzeczowe i prawo zobowiązań, a obrót prawami autorskimi – przez prawo autorskie. Potwierdza to art. 52 ust. 1 ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym przeniesienie własności egzemplarza utworu nie powoduje przejścia autorskich praw majątkowych do utworu, chyba że umowa stanowi inaczej. Sprzedaż książki podlegać powinna zatem przepisom Kodeksu cywilnego o sprzedaży, a nie przepisom prawa autorskiego o przeniesieniu praw autorskich (praw do wartości niematerialnej). Stąd art. 8 ustawy o VAT nie ma tu zastosowania (gdyby miał wyłączenie z art. 146 ust. 3) lit. a) nie miałoby sensu.
A jeśli w takim razie ktoś kupuje książkę w formie elektronicznej? Otóż jedyna różnica pomiędzy tradycyjną książką a e-bookiem tkwi w formie utrwalenia utworu. W pierwszym przypadku utrwalenie następuje w postaci drukowanej (na papierze), w drugim – w formie zapisu w pliku.
Inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku np. audiobooków, gdzie różnica polega także na sposobie wyrażenia utworu (słowny w przypadku książki, dźwiękowy w postaci audiobooka). W takim razie jak traktować nabycie e-booka? Czy jest to umowa sprzedaży czy też umowa licencyjna na korzystanie z utworu? W pierwszym wypadku mamy do czynienia z dostawą towaru i zastosowaniem stawki 0%. W drugim wypadku – stosujemy stawkę 22%. Powszechnie uznaje się bowiem, iż choć udzielenie licencji nie jest czynnością wprost wskazaną w art. 8 ust. 1, to „niewątpliwie stanowi ona usługę, jest bowiem określonym świadczeniem. Jeśli udzielenie licencji na korzystanie z praw własności intelektualnej jest odpłatne, stanowi czynność podlegającą opodatkowaniu”.5 Interpretacja taka jest zgodna również z wykładnią historyczną. W myśl bowiem poprzedniej ustawy o VAT z 1993 r. usługami były: udzielanie licencji lub upoważnienie do korzystania z licencji oraz przeniesienie autorskiego prawa majątkowego w rozumieniu przepisów prawa autorskiego – w odniesieniu do programu komputerowego jak i sprzedaż praw lub udzielanie licencji i sublicencji w rozumieniu przepisów prawa własności przemysłowej.
Umowa sprzedaży polegałaby na przeniesieniu własności egzemplarza (nośnika) utworu (książki). Natomiast przy umowie licencyjnej niczego nie nabywasz, a uzyskujesz jedynie upoważnienie do korzystania z treści utworu we własnym zakresie i utrwalenia go w pamięci swojego komputera (czemu służy pobranie pliku). Tutaj nie mówimy o nabyciu „egzemplarza”. Podobnie gdy pobierasz np. program antywirusowy z internetu, to nie nabywasz jego konkretnego egzemplarza (w szczególności nie jest tym egzemplarzem plik czy zbiór plików, składających się na program), a jedynie uzyskujesz licencję (upoważnienie) na korzystanie z programu polegające na uprawnieniu do zainstalowania go na komputerze i używania dla ochrony systemu przed infekcjami. Pojęcie sprzedaży jest charakterystyczne dla utworu literackiego, natomiast pojęcie licencji – dla programu komputerowego. Jak należy zakwalifikować e-booka? Jako utwór literacki, czy jako program? Wyżej zdefiniowałem e-book jako utwór literacki i byłoby to łatwe do obrony, gdyby nie to, że niestety ani polska ustawa o prawie autorskim, ani Dyrektywa Rady EWG z 14.05.1991 r. w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych ani Konwencja berneńska nie zawierają definicji programu komputerowego. Brak jej także w najnowszej Dyrektywie z 23.04.2009 r. 2009/24/WE w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych.6
Drugi problem – czy plik tekstowy zawierający tekst książki może być uznany za „egzemplarz” utworu? A płyta CD z e-bookiem? Czym różni się zwykła książka papierowa od pliku PDF z jej treścią, którą przecież możemy wydrukować i nawet następnie oprawić, uzyskując dokładnie taki sam efekt, jakbyśmy poszli do księgarni?
Niestety takie stanowisko nie znajduje poparcia u urzędników skarbowych, którzy traktują dystrybucję e-booków (nawet na CD, nie mówiąc już o ich przesyłaniu lub pobieraniu) jako zwykłą usługę, podlegającą 22% VAT. A przecież stara zasada prawa podatkowego głosi: in dubio pro tributario – w razie wątpliwości na korzyść podatnika.7 Tymczasem opodatkowanie e-booków stawką 22% wskazuje na to, iż przyjmuje się zasadę przeciwną – in dubio pro fisco (w razie wątpliwości na korzyść fiskusa).
Pozostaje więc czekać na ustawowe uregulowanie tego problemu lub też próba „samodzielnego” jego rozwiązania – wystąpienie o interpretację podatkową.
W pewnych wypadkach nie zapłacisz VAT albo zastosujesz stawkę 7%
Warto jeszcze dodać, że jeśli nawet potraktujemy udostępnienie e-booka jako usługę, to mimo wszystko będziemy mieli okazję do skorzystania z dogodnych rozwiązań podatkowych. Otóż, jeśli e-book zawiera treści edukacyjne, to jego dystrybucja powinna być traktowana jako usługa edukacyjna, a ta jest zwolniona z VAT (pkt 7 Załącznika Nr 4 do ustawy o VAT w zw. z art. 43 ust. 1 ustawy o VAT).
Ponadto zgodnie z pkt 162 Załącznika Nr 3 ustawy o VAT stawce 7% podlegają „usługi twórców i artystów wykonawców w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wynagradzane w formie honorariów za przekazanie lub udzielenie licencji do praw autorskich lub praw do artystycznego wykonania. Chodzi tu o sytuację, kiedy autorzy e-booków otrzymują bezpośrednio honorarium z tytułu opublikowania książki.
Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>
poleć artykuł znajomemu
|
|
»Najczęściej czytane artykuły w dziale
»Najnowsze artykuły w dziale
11.11.2009 |
Autor pracownikiem
02.10.2009 |
Jak opodatkować sprzedaż e-booka?
16.05.2009 |
Peer-to-Mail (P2M) – zagadnienia prawne
26.09.2011 |
Zastaw na znak towarowy
|
»Najczęściej czytane pytania w dziale
06.04.2008 |
Odtwarzanie muzyki w lokalu
14.07.2009 |
Wydawnictwo internetowe a kłopoty z podatkami
02.06.2010 |
Sklep internetowy z piosenkami mp3
02.12.2010 |
Legalność oprogramowania sprowadzonego z USA
14.10.2009 |
Jaki charakter ma umowa na wydanie gry komputerowej i wypłacane z tego tytułu wynagrodzenie?
»Najnowsze pytania w dziale
04.04.2011 |
Wypożyczanie konsoli do gier i samych gier a opłaty
02.12.2010 |
Legalność oprogramowania sprowadzonego z USA
02.06.2010 |
Sklep internetowy z piosenkami mp3
14.10.2009 |
Jaki charakter ma umowa na wydanie gry komputerowej i wypłacane z tego tytułu wynagrodzenie?
14.07.2009 |
Wydawnictwo internetowe a kłopoty z podatkami
|
Wybrane opinie naszych klientów:
Jestem w 100% zadowolony! Rzetelne, profesjonalne podejście do sprawy, gruntowne jej wyjaśnienie – będę Was polecał każdemu. Dziękuję i pozdrawiam.
Mateusz
Świetny serwis. Odpowiedź uzyskałem nawet wcześniej, niż się tego spodziewałem – mam wrażenie, że niektórzy prawnicy pracują tutaj nawet w nocy :-)
Krzysztof
Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.
Joanna
Serdecznie dziękuję za fachową poradę. Dzięki Panu, Panie Tomaszu Ciasnocha, mogę jeść, mogę spać… mogę żyć. Dziękuję za jasną, rzetelną i zrozumiałą odpowiedź. Jeżeli kiedykolwiek będę miała jakiś prawniczy problem (choć modlę się, żeby nie), na pewno skorzystam z Waszych usług. Jestem również przekonana, że usługa, którą otrzymałam, w pełni była warta ceny, którą zapłaciłam. Jestem bardzo zadowolona z odpowiedzi na moje pytania.
Z wyrazami głębokiego szacunku, Urszula
EPORADY są superpomysłem. Nie zawiodłam się, chociaż z natury jestem nieufna. Otrzymałam poradę, wskazówki i pocieszenie. Może gdyby była jeszcze pomoc psychologiczna? Dziękuję zwłaszcza Pani Elżbiecie Gołąb i przepraszam za zakłócenie Wigilii Bożego Narodzenia.
Pozdrawiam i sukcesów w nowym 2011 roku życzę.
Ewa
Zadane pytania:
Najnowsze artykuły
Najnowsze pytania
Komentarze (0):
Uwaga!
Nie mamy możliwości odpowiadania na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcesz zadać pytanie – kliknij tutaj >>