Opublikowane: 02.08.2010
Autor: Monika Cieszyńska
Sprawa rozwodowa – czas trwania, opieka nad dzieckiem, alimenty
Chcę się rozwieść i myślę, że sprawa rozwodowa jest nieunikniona. Otóż przebywam obecnie na misji wojskowej, mąż z kolei ma taką pracę, że też jest ciągle w podróżach. Jak oboje jesteśmy w domu, to są ciągłe kłótnie, awantury, od 1,5 roku nie ma też między nami pożycia. Mamy też problemy finansowe, przy czym ja zarabiam dużo więcej. Samochód kupiłam za swoje pieniądze, a mąż go zapisał na ojca i sprzedał. Czy mogę odzyskać pieniądze za ten samochód? Jestem już zdecydowana na rozwód, ile jednak może trwać sprawa rozwodowa? Chcę się rozwieść jak najszybciej. Co jednak z dzieckiem? Czy mogę je stracić? Bardzo proszę o pomoc.
Jeśli masz problem prawny – kliknij tutaj >>
Rozdzielność majątkowa
Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to proponowałabym, aby Pani rozważyła możliwość ustanowienia rozdzielności majątkowej jeszcze przed rozwodem. Musi mieć Pani bowiem świadomość, że wynagrodzenie za pracę oraz dochody z innej działalności zarobkowej wchodzą do majątku wspólnego małżonków. Tym samym pieniądze, które zarabia Pani na misji, stanowią Wasz majątek wspólny, w konsekwencji zakupiony z tych środków samochód – wejdzie do majątku wspólnego.
Rozdzielność majątkową ustanawia się albo na mocy umowy, albo na mocy orzeczenia sądowego.
Jeśli chodzi o umowę, to musi być ona sporządzona w formie aktu notarialnego (przed notariuszem). Stawka maksymalna notariusza za tego rodzaju czynności to 400 zł (istnieje możliwość jej negocjacji). Jako że umowa jest zgodnym oświadczeniem woli dwóch stron, ustanowienie rozdzielności w tym trybie może mieć miejsce tylko wtedy, gdy oboje małżonkowie stawią się przed notariuszem i podpiszą tego rodzaju umowę. Jeśli więc mąż nie stawi się u notariusza, wówczas pozostanie tylko droga sądowa.
Pozew o ustanowienie rozdzielności majątkowej należy złożyć do sądu rejonowego, wydziału cywilnego, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania pozwanego. Wraz z pozwem winna Pani uiścić na konto sądu opłatę sądową lub nakleić na pozew znaki opłaty sądowej – opłata sądowa (tymczasowa) wynosi 30 zł. Po zakończeniu sprawy sąd określi opłatę ostateczną – jeśli będzie ona wyższa od wpisu tymczasowego, będzie trzeba dopłacić różnicę.
Podstawę prawną żądania ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej stanowi art. 52 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi, iż z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej. Do ważnych powodów można zaliczyć m.in.:
- trwonienie majątku wspólnego przez jednego z małżonków,
- nieprzyczynianie się do jego powstawania,
- ale także separację faktyczną małżonków, uniemożliwiającą wspólne zarządzanie majątkiem wspólnym,
- czy istnienie podstaw do orzeczenia rozwodu.
Te dwie ostatnie przyczyny adekwatne są do Pani sytuacji, tym samym proszę powołać się na nie w uzasadnieniu pozwu).
Moim zdaniem istnieją podstawy, by uznać, iż znajdujecie się Państwo w separacji faktycznej, skoro od 1,5 roku nie ma między Państwem pożycia.
Powyższe potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 8 listopada 1967 r. (III CRN 252/67) Sąd Najwyższy orzekł, iż sytuacja, w której jedno z małżonków ma podstawy do domagania się rozwodu, stanowi w zasadzie dostateczny powód, w rozumieniu art. 52 § 1, żądania przez niego ustanowienia rozdzielności majątkowej. Ustalenie, że w małżeństwie stron nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego i że nic nie stałoby na przeszkodzie orzeczeniu rozwodu w przypadku, gdyby wystąpiło jedno z małżonków z takim żądaniem, eliminuje możliwość oddalenia jego żądania ustanowienia rozdzielności majątkowej.
Z kolei w wyroku z 13 maja 1997 r. (III CRN 51/97) Sąd Najwyższy stwierdził, iż niewątpliwie ważny powód uzasadniający ustanowienie rozdzielności majątkowej może stanowić separacja faktyczna małżonków, uniemożliwiająca im współdziałanie w zarządzie majątkiem wspólnym i najczęściej zarazem stwarzająca zagrożenie interesów majątkowych jednego lub nawet obojga małżonków. Obojętne jest przy tym, czy zachodzi trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego.
Jeśli sąd pozytywnie rozpatrzy pozew, rozdzielność majątkowa powstanie z chwilą wskazaną w wyroku (która, co do zasady, nie może być wcześniejsza niż dzień złożenia pozwu w sądzie). Jednak w wyjątkowych wypadkach sąd może ustanowić rozdzielność z datą wcześniejszą niż dzień wytoczenia powództwa. Taką wyjątkową okolicznością jest przede wszystkim fakt życia małżonków w rozłączeniu (separacji faktycznej). Tym samym uważam, iż z uwagi na pozostawanie przez Was w faktycznej separacji może Pani wnieść o ustanowienie rozdzielności z datą wcześniejszą.
Podział majątku
Jeśli zaś chodzi o sprzedany przez męża samochód, to oczywiście będzie mogła Pani żądać rozliczenia z tej transakcji w postępowaniu o podział majątku wspólnego, które może zostać wszczęte po ustanowieniu rozdzielności majątkowej.
Sprawa rozwodowa
Niestety nie jestem w stanie określić, ile będzie trwała sprawa rozwodowa. Długość tego, ile trwa sprawa rozwodowa, zależy od kilku czynników, m.in. od:
- zgody małżonków na rozwód – brak zgody wydłuży postępowanie,
- winy – a właściwie od tego, czy sąd będzie o niej orzekał, czy nie (na zgodny wniosek małżonków zaniecha tego),
- ustalenia, kto jest winny rozkładowi pożycia (przez co sprawa rozwodowa trwa dłużej),
- tego, czy mają Państwo dzieci – sąd ma bowiem obowiązek orzec o wykonywaniu władzy rodzicielskiej – musi zbadać, jakie rozstrzygnięcie będzie dla dziecka najlepsze, np. czy ma zostać pod opieką ojca, czy matki itd.,
- także od kalendarza sądu.
Zasadą jest, iż małżeństwo jest instytucją trwałą, jednakże dopuszczalne jest jego rozwiązanie po spełnieniu określonych warunków, tj. muszą zaistnieć przesłanki pozytywne rozwodu, a jednocześnie nie mogą zachodzić przesłanki negatywne.
Przesłanki pozytywne rozwodu to zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego:
Art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.io.) stanowi: „Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód”.
Rozkład pożycia oznacza ustanie między małżonkami trzech więzi, tj. duchowej, fizycznej i gospodarczej. Rozkład ten musi być trwały, czyli istnieć przez dłuższy czas, i zupełny, czyli istnieje duże prawdopodobieństwo, że małżonkowie nie powrócą już do wspólnego pożycia. Według utrwalonego w orzecznictwie poglądu rozkład pożycia małżeńskiego jest zupełny także wtedy, gdy przy pełnym zerwaniu więzi duchowej i fizycznej małżonkowie utrzymują z konieczności (ze względów finansowych) pewne elementy więzi gospodarczej, np. wspólne mieszkanie. Przez trwały rozkład pożycia należy rozumieć taki rozkład, który w świetle zasad doświadczenia życiowego pozwala przyjąć, że nie nastąpi powrót małżonków do pożycia.
Przesłanki negatywne to:
- dobro małoletnich dzieci,
- zasady współżycia społecznego
- oraz żądanie rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia.
Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 56 § 2 K.r.io.).
Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 56 § 3 K.r.io.).
Orzeczenie rozwodu jest więc dopuszczalne, gdy sąd ustali, że pożycie małżeńskie uległo zupełnemu i trwałemu rozkładowi (obie te cechy rozkładu muszą wystąpić łącznie), a nie istnieją tzw. negatywne przesłanki rozwodu. Chwilą miarodajną jest chwila zamknięcia rozprawy, w tym też momencie muszą zachodzić przesłanki pozytywne orzeczenia rozwodu i równocześnie nie mogą istnieć przesłanki negatywne.
Niewątpliwie problem polega w Państwa przypadku na tym, że nie możecie się porozumieć. Aby przekonać sąd, że dobro Waszego dziecka nie ucierpi wskutek rozwodu, winna Pani wykazać, że na wspólne i harmonijne wychowywanie Waszego dziecka nie ma szans, gdyż nie pozwalają na to Wasze relacje. W związku z tym, iż sąd nie zgodził się na rozwiązanie Waszego małżeństwa, dziecko żyje w atmosferze ciągłych awantur, wrogości i strachu. Atmosfera, jaka panuje między Wami, z pewnością nie służy dobru dziecka, a w szczególności jego rozwojowi psychofizycznemu i duchowemu. Ciągłe awantury, zastraszanie, pomówienia, wzajemne obwinianie się z pewnością nie pomogą w wychowaniu dziecka i w przystosowaniu go do życia w społeczeństwie.
Należy sąd przekonać, że Wy jako małżeństwo nie jesteście w stanie zapewnić dziecku życia w atmosferze szczęścia, miłości i zrozumienia. Sąd winien pozwolić każdemu z Was ułożyć sobie życie na nowo, tylko bowiem wówczas dziecko będzie miało szansę na spokój i prawidłowe funkcjonowanie. Oczywiście rozwód wywoła pewne negatywne skutki dla dziecka, ale będą one tylko przejściowe. Należy bowiem podkreślić, że jeśli sąd na siłę będzie próbował utrzymywać Wasze małżeństwo, negatywne skutki dla dziecka będą trwałe, co więcej – z dnia na dzień będą się pogłębiać. Musi Pani wykazać przed sądem, że odmówienie Wam rozwodu nie zmieni stanu trwałego rozkładu pożycia, jaki zaistniał między Wami.
Warto zapoznać się z poglądem m.in. S. Garlickiego (Dobro małoletnich dzieci jako negatywna przesłanka rozwodowa, NP 1955, nr 5, s. 51 i n.), który stoi na stanowisku, że rozwód małżeństwa dotkniętego trwałym i zupełnym rozkładem pożycia w zasadzie nie wpływa ujemnie na los dziecka i dlatego oddalenie powództwa ze względu na dobro dziecka może nastąpić tylko wyjątkowo.
W celu uzyskania rozwodu musi Pani przedstawiać stosowne dowody, by sąd miał pewność co do istnienia trwałego i zupełnego rozkładu pożycia.
Fakt, że uczestniczy Pani w misji, moim zdaniem nie stoi na przeszkodzie, by sąd powierzył Pani sprawowanie opieki nad dzieckiem, zwłaszcza że praca Pani męża nie pozwala mu na sprawowanie codziennej opieki nad dzieckiem.
Sprawa rozwodowa a władza rodzicielska i alimenty
Zgodnie z ustawą Kodeks rodzinny i opiekuńczy sąd w wyroku rozwodowym musi rozstrzygnąć z urzędu (wniosek żadnej ze stron nie jest konieczny) m.in. o władzy rodzicielskiej i alimentach na dziecko.
Sąd zdaje sobie sprawę, że brak wspólnego pożycia małżonków i wspólnego ich zamieszkiwania powoduje trudności we wspólnym i pełnym wykonywaniu władzy rodzicielskiej nad ich dzieckiem, stąd z reguły powierza sprawowanie opieki nad dzieckiem jednemu z rodziców. Dokonując wyboru rodzica, któremu należy powierzyć sprawowanie opieki nad dzieckiem, sąd ma na względzie przede wszystkim dobro dziecka. Będą wzięte pod uwagę takie okoliczności, jak: wiek i płeć dziecka, jego więź uczuciowa z każdym z małżonków, dotychczasowe miejsce wychowania się dziecka, predyspozycje osobiste każdego z rodziców do jego wychowania. Dobro dziecka nie może być oceniane wyłącznie w kategoriach ekonomicznych, ale w pierwszej kolejności winny być wzięte pod uwagę aspekty natury psychologicznej, a dopiero potem względy natury materialnej. Natomiast wyklucza się motyw ukarania jednego z małżonków za spowodowanie rozkładu życia małżeńskiego.
Powierzenie jednemu z rodziców sprawowania opieki nad dzieckiem nie jest jednak równoznaczne z ograniczeniem władzy rodzicielskiej drugiego. Sąd może bowiem pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodne z dobrem dziecka porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem oraz jest zasadne oczekiwanie, że będą współdziałać w sprawach dziecka.
Jeśli nadal masz problem prawny – kliknij tutaj >>